-
Posts
30658 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
225
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Dziękuję za dobre słowa. Dziewczyna miejscowa to tak zwana Niufka jest. Bardzo łagodna, jak większość NF, i dlatego jest rezydentką w hotelu, gdzie bywają koty, mieszkają króliki, no i pojawiają się też inne psiule. Myślę, że odegra rolę terapeutki dla Amberka. Pokaże mu, że i psy i ludzie bywają fajni :)
-
Dzięki! Dopóki Amber nie zdiagnozowany nie może mieszkać w domu. W dodatku on niestety strasznie cuchnie, a na razie nie można go jeszcze wykąpać. Mój samochód do tej pory strasznie śmierdzi, po sobocie pomyślę co z tym fantem zrobić :/ Mam nadzieję, że jednak nie będzie potrzeby bywać tam zbyt często, bo to ponad godzinę jazdy w jedną stronę, a żyć trzeba i pracować trzeba. ;) Normalnie Aga sama wszystko ogarnia, ale teraz trochę ją w sumie przymusiłam do zatrzymania Amberka u siebie, więc pewnie więcej rzeczy sceduje na mnie.
-
No więc tak: uprosiłam Agę, żeby Amberek został u nich :))) Bardzo mnie to cieszy! Minus jest taki, że w sobotę muszę tam pojechać i zabrać go do weta, bo Aga nie może, a tu trzeba go przebadać jak najwcześniej, tym bardziej, że Amberek dodatkowo okropnie się drapie. Po uszkach, po łapkach, prawie do krwi. Może się okazać, że ma jeszcze jakieś uczulenie. Karma, którą dostaje jest hypoalergiczna, jest z rybą. Wszystkim psiakom u Agi tę karmę kupuję, i się dobrze sprawdza na wrażliwe nawet brzuchy. Ale sama karma to jedno, a drugie musimy wiedzieć jaka jest przyczyna. Także czeka mnie wyprawa znowu do Skierniewic. I muszę Was prosić o możliwość pokrycia kosztów paliwa. Plus jest taki, ze nie trzeba będzie go wieźć kawał drogi do Opola. Amberek dziś wychodzi z kojca sam, siedzi więcej w takiej zewnętrznej budce. Trochę zaczął się interesować sunią, pozwolił jej do siebie podchodzić. Uprzejmie i spokojnie się powąchali :) Do Agi też wyszedł, ale dlatego, że poczuł, że jedzenie się szykuje. Bez jedzenia nie da się go do siebie przywołać. Przynajmniej na razie. Tolu, podaj mi proszę na pw dane do faktury za weta.
-
Tak, też tak myślę. On musi sobie odpocząć od nadmiaru towarzystwa. Teraz wieczorem Amberek został sam z TZ Agi. Wyszedł do niego z kojca i chętnie zanim biegał po ogrodzie, przeciągał się i merdał ogonkiem! :) Podchodzil do niego i wąchał ręce. Może czekał na smakołyki, pamiętał, że rano były? Dostałam filmiki, ale nie umiem wstawić. Wycięłam takie w miarę jasne ujęcie. Niepokojąco trzepie uszkami czasem jak biega. Aga mówi, że może stan zapalny, świerzbowiec albo coś innego jeszcze. Ja myślę, że również mogą go boleć jeszcze dość świeże strupki po szarpaniu uszu przez psy.. Spójrzcie choćby jak wygląda lewe uszko - cały kawał wyszarpany :(
-
Bardzo piękne wiadomości! To taka radość, że pies zrozumiał, że jesteś jego przyjacielem i nie chcesz jego krzywdy :) Satysfakcję pewnie masz jak stąd do Radomia :D Praca dała takie dobre efekty :)
-
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odwiedziny i dobre słowa. Chciałabym je wszystkie oznaczyć serduszkami, ale niestety wciąż nie mogę przyznawać lajków. Jak wrócą, będę nadrabiać ;) Powoli powoli chłopak będzie odżywał, jestem pewna. Spokój i jeszcze raz spokój, normalni ludzie wokół, normalne jedzenie. Przed chwilą pytałam Agi jak psiak reaguje na sunię, czy nadal jej unika. I na razie - tak. Weszła nawet do niego do kojca, bo ona towarzyska bestia jest, to nie chciał do niej podejść. Chyba za bardzo schroniskowi towarzysze dali mu w kość :( Mam nadzieję, że przekona się, że istnieją fajne psy i warto się z niektórymi zaprzyjaźnić. Bardzo dziękuję za kolejne wpłaty i deklaracje dla Amberka.
-
Noc przeszła cicho i spokojnie. Amberek spał jak zabity :) Raniutko pojawiła się przy jego boksie sunia rezydentka. Amberek nie przestraszył się, ale też nie pałał jakąś nadmierną chęcią robienia znajomości Z kojca nie chciał wyjść za bardzo, Aga nie zmuszała go, dopiero jak się jej TZ pojawił to Amber wyszedł. Było dłuuuugie siusianie (zastanawia mnie to, czemu on siusia tak bardzo długo).. ...a potem zwiedzanie ogrodu.. ... a nawet lekkie leciuteńkie merdanie ogonkiem i pogoń za smaczkiem ;)
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Bardzo by było wspaniale :). W tyle głowy cały czas mam kombinowanie jak tu dołożyć pieniądze do niepełnych deklaracji oraz niepokój jak co będzie, jak kolejne osoby się wykruszą :( To nie jest medialny psiak. Nie ma mnóstwa zdjęć i coraz to nowych relacji, bo ile można pisać to samo? :(