-
Posts
30658 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
225
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Zawiadomione są sąsiedzi, lecznice, wolontariusze z okolicznej fundacji, okoliczna młodzież, taksówkarzy tam nie ma - to wieś. Szukanie na większą skalę będzie możliwe jak pojawi się jakikolwiek trop. Tak na ślepo to nie wiadomo nawet w którą stronę się udać. :( Adresatki nie miał, bo na razie nie wychodził na zewnątrz na spacery. Nie chcieli go dodatkowo stresować. Poznawał nowe miejsce na razie. Nikomu nawet do głowy by nie przyszło, że ta bida to potencjalny wspinacz :(
-
Ma niebieską obrożę od Alaskan. Mamy nadzieję, że jest ona dość charakterystyczna i dzięki niej ktoś go zauważy i da znać. Pod warunkiem, że będzie w pobliżu ludzi. A nie z dala :( Na szczęscie w okolicy nie ma żadnego koła łowieckiego, nikt tam nie poluje. Psy i koty tam nie giną z rąk myśliwych. Przynajmniej tyle dobrego..
-
Niestety, nie wrócił w nocy. Wystawione jedzenie nie pomogło. Na płocie małe ślady się znalazły, w narożniku. Więc jednak :( Wspinacz z Amberka się okazał... Może w schronie był tak stłamszony, że nie próbował. Tu się poczuł pewnie, najadł się, nabrał energii. O rany :( Poszukiwania będą kontynuowane. Chciałam też pojechać, ale Aga mówi, że nie ma sensu. Że będą chodzić systematycznie po okolicy. Mam gorączkę z nerwów, nie spałam pół nocy.
-
No i dramat! :( Stało się coś okropnego! Amberek zaginął! Chodził sobie popołudniu z sunią po ogrodzie, obsiusiwał krzaczki, TZ Agi pracował w domu, obserwował psy przez okno. Aga pojechała po dzieci. Jak wróciła chciała psy nakarmić. Amberka nie było nigdzie. Obszukali wszystkie zakamarki ogrodu. Nie ma żadnego podkopu, dziury. Żadnego śladu! Czy Amberek mógł się wspiąć po siatce? Tylko to pozostaje. Inne scenariusze nie wchodzą w grę. Przez 2 godziny go szukali. Ale po ciemku z latarkami po polach można sobie szukać :( Zawiadomieni są sąsiedzi, schronisko miejscowe zawiadomione, okoliczna młodzież powiadomiona na fb przez wolontariuszkę. Jutro jak się rozwidni idzie z sunią po polach go szukać. Ja też pojadę, będę jeździć po okolicy. Jestem zdruzgotana. O wiele rzeczy mogłabym posądzać Amberka, ale nie o próbę ucieczki. W żadnym momencie podróży nie wykazywał takich chęci, naprawdę to jeden ze spokojniejszych psów, jakie wiozłam. W hotelu też nie wykazywał jakichś niepokojących objawów, wprost przeciwnie- chętnie wracał do kojca czy do budy. Niech to... Analizuję od nowa i od nowa te godziny z nim. Czy on tak aż tak wywiódł nas w pole? Czy marzył tylko o wolności? :( Mam jakieś resztki nadziei, że on jednak wróci. :/
-
Czajka wciąż nie lubi miejskich spacerów, terenowe uwielbia. Biega wtedy tak szybko z radości, że wzrok z trudem za nią nadąża :D A w domu jest pieszczocha nad pieszczochy Jak się jej nie głaszcze, to łapką zaczepia ;) ... no i trzeba dalej miziać :D "No i co? Tylko tyle? I poszedł sobie miziający?"
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
Nie, nie sądzę. On teraz jak już więcej je, ma więcej energii i będzie dochodził do siebie. Jego sierść nie jest jakaś bardzo krótka. Budki obie są ciepłe. W schronie pewnie biedak spał na betonie, więc pewnie marzł. Zobaczymy co jutro powie wetka. Może niedługo Amberek trafi do domu i tam już na pewno będzie miał cieplutko.
-
Nie łapiesz ;) Tak, u Agi psy w końcu lądują w domu. Tam uczą się życia z ludźmi, z dziećmi, z kotami :) To taki rodzinny hotelik. Dlatego tak lubię tam umieszczać "moje" psiule. To hotelik koci, Aga szuka im domów, ale dla mnie robi wyjątek i bierze też "moje" psy bezdomniaki. Dzięki za radę odnośnie zapachu w samochodzie. Spróbuję :) Po sobocie ;)