Jump to content
Dogomania

Alicja

Members
  • Posts

    51706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alicja

  1. Nie miała Masza krwiaka na uszku ? bo po nich uchi klapiają ;)
  2. Jakie piękne portreciki :)
  3. Asiu ,niestety choroby już nas przechytrzyły :( . Czy ja w niedzielę pomyślałabym , ze we wtorek o 11 będę już bez Ozzyego , czy umawiając dzień na coroczne kontrolne wrześniowe badania pomyślałam , ze nawet nie zdążę z nim dojechać , bo będą 4-5 dni wcześniej i to takie , ze zawali nam się świat :( Ozzy na 90 % też miał stwierdzonego chłonniaka , nie oddałam go na sekcję ale 3x badanie krwi i 2 wetów tak orzekło . Jeśli Wiktor się nie męczył to tylko dziękować , ze to wszystko tak krótko trwało . Ból rozrywa teraz serca tym co tęsknią :( , bo tak jak wam serca pękły po odejściu Wiktora tak my nadal nie dajemy rady sobie z odejściem Ozzyego .
  4. Maleńtas z Melutka wg Bazylka myślę , ze ona faktycznie musiała mieć cieżkie życie :(
  5. Piekne portreciki i piękne widoczki
  6. Fajne te konisie :)
  7. a nie wybiera sie ktoś na Śląsk ? bo ja na razie w tamte strony też nie , najbliżej was to Kuba do Wrocka ale to żadne rozwiązanie
  8. Kunik :)
  9. Zwolnij czas ...., bo jak tak będzie popierniczał to nie dojadę :(
  10. nieśmiertelnik wojskowy ;) Ozzy miał zaje2bistą adresówkę :) jak zgubił do dziś jej na Bezludziu nie odnaleźliśmy
  11. dr Nick Trout ,, Powiedz gdzie cię boli ,, i ,,Miłość to najlepsze lekarstwo ,, ( na okładkach są buldożki , na 1 francuz , na 2 angol ) i jeszcze jest jedna książka autora Marleya ,, Najdłuższa droga do domu ,, ( tą ostatnią znalazłam po śmierci Mamy w biblioteczce )
  12. Pamiętamy psiaczku [*] Teraz , po śmierci Ozzulka , już wiem , ze śmierć może przyjść niepostrzeżenie , tak jak u Krawczyka i nie ma co doszukiwać się złej woli kogokolwiek . Mój Ozzulek też odszedł nagle , kilkanaście godzin i musieliśmy się pożegnać , choroba sprytnie się ukryła i wyskoczyła w najmniej oczekiwanym momencie . Pamiętamy o Was Psiaczki [*]
  13. Ja mam swoja , kupiłyśmy kiedyś z mamą , mam jeszcze 2 inne o psiakach , o weterynarzach właściwie ale bardzo fajnie sie czyta tylko muszę odkopac bo nawet tytułów nie pamiętam :)
  14. Nigdy nie będziemy niczego pewni i myślę , że to jest najgorsze w tym wszystkim . Pociechą w tym wszystkim jest to , ze to nam dane było przezyć mając u boku tak wspaniałe istotki , a emocjom nie dajmy zginąć wszakże one są w nas , jeśli by ich nie było , bylibyśmy puści
  15. Jola , na astowym jest sunia operowana na bioderka , poczytaj może coś to da , możesz też po rejestracji skontaktować sie z dziewczyną . Suczysko po operacji jest psem pracującym wiec super wszystko poszło http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=84&t=8119&start=90
  16. wiesz , są ludzie na których mogę liczyć i dzięki nim przetrwałam , pomogły słowem i to bardzo , nawet może nie zdają sobie z tego sprawy jak bardzo rano lecę na badania , po południu jestem sama , bo chłopaki w pracy Dziś miałam gości , była przyrodnia siostra Mamy , z mężem i moja chrzestna , byli na cmentarzu i przyjechali od razu na kawusię do Nas , potem My pojechaliśmy do Taty zapalic światełko , do Tescia na grób , bo rocznicę urodzin 83 , a potem do Ziuteczka . Wyrwałam te zwiędnięte tuje , posprzątałam troszkę wokół i do domu . Pogoda nie sprzyjała spacerkowi . staram się jakoś to ogarniać ... po śmierci Rodziców , dość bliski kontakt utrzymuję z przyrodnią siostrą mojej Mamy i jakoś tak nam raźniej , ona w sumie też została bez najbliższej rodziny Maciaszku , ale to cholernie boli .Ja obiecałam i od lat o tym mówiłam i pisałam ( wiedział też o tym wet Ozzulkowy ) ,ze jeśli przydarzy nam siejakieśnieuleczalne świństwo , to Ozzulek nie stanie sie ani poligonem doświadczalnym , ani emocjonalnym , w momencie kiedy nie będzie sam już dawał rady pozwolimy mu odejśc bez strachu i bólu i tak też zrobiłam ....nie łamię swoich zasad , chociaż serce mi pękało . Kroplówka , darowanie kilku godzin , męczenie wnoszeniem do domu ...ile to stresu , bólu dla psiaka . Umarł na kolanach Kuby , wtulony , to chyba wiecej jest warte niż szarpanie nim , by sobie i innym coś tam udowodnić . Ja najpierw przeczytałam książkę , płakałam ogromnie . Film był później i chociaż już tyle razy sobie obiecywałam , że już więcej nie będę oglądać , nie potrafię się przed tym ustrzec . ano znajdą się :( 16 lat , wiek piękny , a żal chyba każdego psiaka którego poznaliśmy w swoim życiu , a tutaj u Ciebie to odatkowo członek psiego klanu Oj to prawda , psiaki są bliższe i potrafią współczuć ...z ludźmi bywa różnie ....
  17. Gryzaczek :) Buziak dla Babci Zmoreczki
  18. Smutno i ciężko :( Też nie ogarniam :( Najgorsze jest to jak zaczyna się rozpamiętywać dzień po dniu , godzinę za godziną , minutę za minutą , każdą chwilę .... i zamiast ulgi ogarnia nas coraz większa rozpacz
  19. Jak tam lenistwo ?
  20. Obejrzałam po raz kolejny któryś film : Marley i Ja .... i potok łez popłynął , te ostatnie chwile , kiedy trzeba podjąć tę ostateczną decyzję , by odchodzenie nie bolało naszego psiaka ... tylko idiota , a wiem , ze takich nie brakuje ,potrafi powiedzieć , ze to łatwa decyzja ....nie brakuje też obrzydliwych ludzi którzy zdążyli przypiąć mi łatkę , że uśpiłam Ozzulka , bo nie chciałam leczyć ,nie chciałam próbować .... NIC z tych rzeczy , ta decyzja byla cieżka i podjęta po tym jak wet powiedziała , ze innego wyjścia nie ma , że krew znika , ze wyniki są na tyle fatalne , ze nie ma możliwości ratunku .Na wypisie mamy napisane , że ze względu na wyniki i stan pacjenta podjęta została decyzja o eutanazji :( ... gdyby w grę wchodziły tylko pieniądze , to mogłabym w tej chwili kilka żyć Ozzyemu kupić , bo nie od zasobności portfela zależało jego życie Musiałam to napisać , bo mam dość pytań na PW na fb co sie z Ozzym stało , jak znajdę czas to zeskanuję wypis od wet. i wkleję z życzeniem aby oszołomy się odpierdasiły ode mnie bo nie ręczę za siebie Jutro 2 rocznica śmierci Taty , to wszystko strasznie boli
  21. Dla Ozzulka TZ szył kubraczki , z moich kurtek
×
×
  • Create New...