Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. To świetnie,że Sarunia zdrowa i wszystko ok. A jak już wypiękniała u Radka, jaka błyszcząca.:loveu:
  2. Ciesze się, że Sarunia zdrowa i wszystko ok. Już po tak krótkim okresie pobytu u Radka bardzo wypiękniała, a jak sierść się błyszczy:lol: Jeżeli chodzi o tytuł wątku, to założycielka wyjechała i nie ma dostepu do netu, jak wróci, to zmieni.
  3. Skoro jest chetny na sunię, to zróbcie wszystko żeby ja złapać. Czy nie można było tego zrobić przy okazji zabierania szczeniaków?
  4. Ale mam nadzieję, że to nie do budy.:shake:
  5. Radku donoś nam co u Saruni, bo zawsze czytam te wiadomości na dobre rozpoczęcie dnia!:lol:
  6. Ale czy ktoś wie coś bliżej, czy szczeniaczki są wydane? A suni naprawdę nie da sie złapać?
  7. Ojej! Jak wypiękniała! :lol: Czasami myślę, co by było Radku gdybyś nie wypatrzył Sary i nie czekał na nią tak cierpliwie. Nie wiem czy zdołałybyśmy znaleźć dla niej inny tak cudowny dom, chyba nie.:???:
  8. Nortonek, piekny młody pies, cały czas poszukuje swojego miejsca.:sadCyber:
  9. Bardzo prosimy o fotki Saruni ze smukłą talią :razz:
  10. Zupełnie nie rozumiem, on sie nikomu nie podoba, czy sa jakieś inne przeszkody w adopcji?:shake:
  11. No cóż...:cool3: , tego rzeczywiście nie miałyśmy okazji sprawdzić. Trzeba chyba trochę wyhamować jej łowieckie zapędy, ale czy to się da?:evil_lol:
  12. Czyli nareszcie można przenieść wątek do działu szczęśliwców. Ale na zmianę tytułu musimy poczekać na założycielkę wątku. Widok Saruni na łóżku, to coś pieknego :bigcool: . Wydrukowałam, żeby wszystkim pokazywać!
  13. Szkoda,że jej tam wpisali wiek 8 lat. Tym bardziej, że nie wiadomo czy to jest prawda, bo ocenianie wieku po zębach jest często bardzo mylące.
  14. Sunieczka pewnie nie będzie duża, bo przecież mama jest niewielka. Moze sie uda z tym Wyszkowem.
  15. Szkoda Radku, że nie możesz mieć dwóch suń, bo taki dom, jak u Ciebie marzyłby mi się również dla Sabuni. Pozostaje mi nadzieja , że tam gdzie pójdzie też nie będzie źle.:roll:
  16. No proszę, jak pojętna suka :cool3: , pewnie bidulka w życiu łóżka nie widziała, ale szybko sie uczy. :evil_lol: A jeśli chodzi o odporność, to Radku nie martw się, ona już tyle przeszła i z pewnością zaszczepiła sie w sposób naturalny. Co oczywiście nie znaczy, że nie należy jej szczepić, ale można spokojnie poczekać. A jej córeczka wczoraj pojechała do Gdańska !:smilecol: Zawiózł ją TZ Irmy, za co obojgu bardzo dziekuję .:modla: :modla: Tym bardziej, że okazało sie, że Sabcia troche źle znosiła podróż. Ponieważ dojechali już wczoraj bardzo późno, więc dopiero dzisiaj Oliwka zawiezie ją do nowych właścicieli. Obiecała mi, że gdyby dom okazał sie nieodpowiedni nie zostawi tam sunieczki.
  17. Wczoraj się dowiedziałam, że Nortonka uratowałyśmy w ostatnim momencie. Właściciel hurtowni przeniósł ją w inne miejsce, a ciecia zwolnił i on został na lodzie z jeszcze dwoma psami. W dodatku, to facet mocno trunkowy, zupełnie nie wiem, co on teraz zrobi. Dowiedziałam sie też , że Nortonek wchodził tam do tego barakowozu, a właściwie to siedział w tej budzie cały dzień, a dopiero wieczorem cieć go wypuszczał. Może właśnie dlatego boi się wchodzić do pomieszczeń, że myśli, że go tam zamkną?
  18. Ależ śliczna psinka, jeżeli trafiła do schronu z dobrego domku, to dopiero musi byc dla niej koszmar.:-(
  19. Wiadomość z ostaniej chwili- być może mąż Irmy będzie jechał jutro przez Kielce do Gdańska.
  20. Radku , widok uśmiechniętego pyziura Saruni to najlepsze rozpoczęcie dnia.:loveu: A tu z jej córeczką całe zamieszanie. Jest domek w Gdańsku, mam nadzieję ,że dobry, chociaż nie ukrywam, że trochę zaniepokoiło mnie ,że nie chceli partycypować chociaż w części kosztów transportu. Dabrowka, dzieki za ofertę, ale nie wiem czy Twój brat by sobie z Sabcią poradził. Owszem jest mała/ choć jak na szczeniaka chyba nie bardzo- ponad 4 kg/, ale czy bezproblemowa.:cool3: W tą niedzielę skończyła dopiero 6 tyg, więc częste siuśkanie i te inne rzeczy. A temperament :evil_lol: , musi się nieźle wyszaleć, żeby paść choć na chwilę. Więc sytuacja wygląda tak. Jo 37 oferowała transport do Warszawy, ale z tego co wiem to chyba po południu, bo pracuje. Więc byłaby z sunię w Warszawie dopiero wieczorem . Sunia musiałaby gdzieś przenocować. Do Gdańska mogą jechać z Warszwy kacha-wawa, Kostek albo z Gdańska może przyjechać po nią Oliwka. Chodzi tylko o koszt biletu w obie strony. Kostek, wydaje mi się,że bilet kosztuje dużo więcej niz pisałaś. A czy dla szczeniaczka też musi byc bilet? Natomiast teraz przeczytałam w wątku transportowym,że Beata Dorobczyńska być może będzie jechała w niedzielę z Wa-wy do Sopotu. Ale dopiero jutro będzie wiedziała na pewno. Więc myślę,że poczekamy do jutra na odpowiedź Beaty, po podróż samochodem byłaby chyba lepsza. A jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to zostaje pociąg. A wtedy potrzebne by były pieniądze na bilet W-wa -Gdańsk w obie strony. Czy znajdą się osoby mogące pomóc?
  21. Właśnie odmówiłam transport do W.-wy, bo nie wypalił dalszy etap do Gdańska. Sunia miała jechać dzisiaj po południu. Teraz nie wiem co robić, bo widziałam,że Oliwka proponowała tym ludziom inną suczkę.
  22. Nie wiem czy taka mądra:cool3: . Bo na razie to rozpiera ją energia i jest strasznym łakomczuchem. Niestety chyba nici z transportu do Gdańska, przynajmniej na razie.:shake: Jeśli chodzi o brak apetytu u Sary, to rzeczywiście trochę dziwne, bo tego jej nie brakowało. Może to jednak z powodu tylu nowych wrażeń. Muszę zapytać p.Ani czy kiedys odmawiała jedzenia. Ale taka głodówka z pewnością jej sie przyda.
  23. To dziwne, bo w tej hurtowni cieć mieszkał w takim barakowozie i Norton wraz z dwoma psami wchodził tam do środka. Spróbuje sie jeszcze dowiedzieć, czy na pewno.
×
×
  • Create New...