Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Jeżeli to jest rzeczywiście dobre miejsce, to przeciez znajdziecie sposób na wyciągnięcie biedaka.
  2. Szukamy domu z ogrodem dla Nortonka!
  3. Może dzisiaj zdołam zrobić jakąś sesję foto grubasce.:evil_lol:
  4. Czy ktoś z warszawiaków naprawdę nie mógłby pomóc tej nieszczęsnej suni? :angryy: Zamiast siedziec przed kompem i wypisywać pośmiertne listy do Ognika, możecie uratować tą sunię. [COLOR=red]ONA JESZCZE ŻYJE !!![/COLOR] [COLOR=#ff0000] [/COLOR][COLOR=black]Ja rozumiem, że to co zrobiono Ognikowi, to jest karygodne, ale życie tej suni jest równie cenne!!! I ona tez bardzo cierpi![/COLOR]
  5. W tej chwili jest juz pod opieka mar.gajko. Czyli kontakt do Amicusa, 601 070 267 lub wieczorem 012 626 46 01. Mar.gajko, czy dobrze podałam?
  6. Mag.da, naprawdę trudno mi powiedzieć, ona jeszcze jest zbyt malutka, żeby coś powiedzieć.
  7. To świetnie, jak się cieszę!:sweetCyb: Czyli już nic nie może odstraszyć potencjalnych chetnych do adopcji Nortonka!
  8. Ustaliliśmy z Radkiem, że Sara pojedzie do niego gdzieś za dwa tygodnie. Czyli tyle mamy czasu na znalezienie domu dla jej córeczki. Może dzisiaj uda mi się zrobić zdjęcia pieknego grubaska.:-P
  9. A takie miałam złe przeczucia co do tej sunieczki i podnosiłam ten wątek w nadzieji, że ktoś z warszawiaków jej pomoże. No cóż, myslę, że chociaż teraz znajdą sie osoby , ktore pomogą gamoniowi uratować to biedactwo. Chyba trzeba spróbować na razie bez żadnych środków, zlokalizować miot i może pójdzie za szczeniakami. I niestety zostawic tylko jednego, jeżeli jeszcze nadają sie do uspienia. Nie ma co obciążać suni w takim stanie większą ilością szczeniaków.
  10. Poza tym, że gorąco nie do wytrzymania , to reszta ok. Pulpecik już kilka dni temu otworzył oczka, ale jeszcze bardzo nieporadny. Więc nie wiem, jak to bedzie , bo w połowie lipca, tak jak pierwotnie Sara miała jechać do Radka, dziecko jeszcze chyba nie będzie samodzielne.
  11. A ja myślałam, że on już po kąpieli, bo tak pięknie wygląda :p Czyżby w Krakowie też taki zastój w adopcjach jak u nas? Nortonek potrzebuje szybciutko domku, aby mar.gajko mogła więcej czasu poświęcić Grappie. Wczoraj ją zobaczyłam i zakochałam sie w tej poczciwej mordzie.
  12. I dalej nie ma kto przewieźć tego maleństwa?:roll:
  13. Wysłałam juz mag.dzie zdjęcia potomka Saruni. Wkrótce je umieści. Maleństwo zapowiada sie na piękną pannę :oops: , jak tylko zrzuci te fałdy tłuszczu :cool3: Niestety jedynaczka okropnie zapasiona:shiny:
  14. Jestem pod wrażeniem, jak Nortonek niesamowicie wypiękniał :razz: , a jaka radość na pyziurku, zupełnie inny pies. :loveu: Dzięki za serce dla Nortonka :buzi: i trzymam kciuki za ten dom z ogrodem :thumbs:
  15. Trochę mnie tu nie było, ale widzę bez zmian. Biedny, piekny Pepik dalej czeka :placz: :placz: :placz:
  16. Jesteśmy niezmiernie wdzięczne wszystkim dziewczynom z Krakowa, które tak sie zaangażowały w szukanie domku dla Zahirka. :loveu: :loveu: :loveu: A szczególne podziekowania dla nieocenionej AgiG, do której dzisiaj jedzie nastepna nasza sunia-Ksara, też przemiła , kochana sunieczka. [COLOR=red]AGNIESZKO Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJEMY CI ZA POMOC :iloveyou: [/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]A do Krakowa jedzie dzisiaj nie tylko Ksara, ale również Prima, mix bernardynki, której domek również znalazła AgaG. :multi: [/COLOR]
  17. U Sary wszystko w porządku. Ale niestety musiała bidulka znowu zostać przypięta na łańcuch, bo na działkę przybyły dwie nowe sunie, mama z córką ok.3,5 mies. i boimy się, żeby nie doszlo do scysji. Ale jest wyprowadzana na spacery, więc jakos to przeżyje. Mam nadzieję, że nowe suńki szybko wydamy i Sarunia odzyska wolność. Rodzynek rośnie jak na drożdżach.:lol:
  18. Ojej, to mnie Zahirek zmartwił, mam nadzieję, że to tylko przejściowe zachowanie :nono: AgaG , czy macie cos do zaproponowania temu panu z ogrodem, bo u nas jest piekna sunia, mix bernardyna - Prima, ok.9 mies., już po sterylce, jakby co.
  19. Sunia jest cały czas pod dobrą opieką p.Ani, która jest u niej kilka razy dziennie. Sarunia czuje sie doskonale, wczoraj wyraziła nawet ochotę wyjścia na spacer, zostawiwszy na trochę swojego maluszka. Dzisiaj do niej idę.
  20. Już własnie odpowiedziałam na tamtym wątku. Gdyby to było blisko, to żaden problem, ale tak, to trudno Sarę , która w swoim życiu juz wystarczająco duzo przeszła, narażać na dodatkowy stres. A co, gdyby nie przyjęła obcych szczeniaków? Dobro Sary jest dla mnie na pierwszym miejscu.
  21. Na razie nie chciałam jej denerwować i zabierać szczurka na jakąś sesję foto, bo ona bardzo go pilnuje. Mała na moje oko trochę dobciowata :lol:
  22. Wkrótce zobaczycie mamuśkę z potomkiem :lol: . Wysłałam już zdjęcia mag.dzie.
  23. Myślę,że Sara na razie musi zostać u nas ze szczeniakiem. Mar.gajko, piszesz, że sunia wszystko zniesie, byleby byc ze swoim człowiekiem, ale pamiętaj,że Radek to jeszcze nie jest jej człowiek. Ta sytuacja byłaby dla niej całkiem nowa i dobrze by było gdyby udało się uniknąć dodatkowych stres[I]ów [/I]przy okazji. Hałasy wiertarek itp. niezbyt dobrze wpływałyby pewnie na adaptację Sary do nowych warunków, tym bardziej, że byłaby z dzieckiem.
  24. Temu cieciowi z hurtowni nasza znajoma dawała zwykle korpusy drobiowe, aby je gotował z ryżem, ale on twierdził, że Norton nie chce jeść jakiś krupników, tylko samo mięso i kości. Podejrzewam, że najczęściej dawał mu kości, bo mówił ,że tak lubi. Suchą karmę jadł pewnie sporadycznie, jak czasami dostał od p. Ani.
×
×
  • Create New...