-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Waszka, ale o który Balaton ci chodzi? :lol:
-
Hahaha, dzielny Ozzy, stara się jak może :lol: A te dziwne obiekty na ostatnim zdjęciu, to co to? :o
- 78403 replies
-
Lucy, a jak jest u kaukazów z podatnoscią na szkolenie, współpracą z człowiekiem? W końcu to owczarki... :wink:
-
No po prostu aniołek niewiniątko :lilangel: Ech, do zacałowanie pycho i tyle :fadein:
-
[quote name='Maga100']Asher, jasne, a Warszawa, to Los Anegles 8)[/quote] :hmmmm: Nie panimaju :niewiem:
-
Maga, dobrze, że nie na przykład węgorz wędzony :lol: A żeby mi Evelina nie zamknęła galerii... To stąd tego trupa wyłowiono 8) [img]http://www.1lo.pl/szkola/powiat/images/t00.jpg[/img]
-
[quote name='mmbbaj']Jak się jedzie na Trzebionkę są wyrobiska zalane wodą gdzie ludzie się kąpią i opalają, wszyscy nazywają to Balaton...[/quote]A ja znam ten Balaton :lol: To ponoć jest strasznie głębokie! :o Mój ojciec jako dzieciak się tam kąpał (oczywiście w wielkiej tajenicy przed moimi dziadkami :lol: ). A jak byłam mała, to wyłowili tam trupa i przez to nabawiłam się wstrętu do wegorzy, bo temu trupowi z ust wypłynęły, jak go wyciągali. Brrrrrr!!! A ja się się na Tamie kąpałam, od mojej babci rzut beretem :D Albo w basenach w Bukownie :D Koło Trzebini jest jeszcze Chechło i Sośnina w Jaworznie :D
-
[b]mmbbaj[/b], no niby masz rację :wink: Ale trochę się jednak udało tę Małopolskę ześlążczyć :wink: Taka choćby Trzebinia - elektrownia, rafineria, kopalnia, hałdy, górnicy - dookola tego kręciło sie tam zycie. Do Katowic jest tak samo blisko, jak do Krakowa, ale to na Śląsku łatwiej było o robotę. Więc sentyentalnie może to i małopolanie, ale w praktyce to ze Śląskiem bardziej im było po drodze. A jak się pracowało na Śląsku, to i żonę, czy meza się ze Śląska przywoziło, albo tam osiadało... :wink:
-
[quote][img]http://img410.imageshack.us/img410/4717/tndsc026636tu.jpg[/img][/quote]Serce się kraje :puppydog:
-
:roflt: Hahaha, Gosia, Agnes ma alergię na ONy, mało mnie nie pobiła, jak jej powiedziałam, że mi Aza ON przypomina, więc lepiej uważaj :lol: :wink:
-
:o No proszę, jestes już którąś z kolei osobą na Dogo, mającą coś wspólnego z tamtą okolicą :D A Chrzanów oczywiście dobrze znam. Na zakupy zawsze tam jeździmy, jak jestem u babci :D Ja też mam ogromny sentyment. I do tamtych okolic i do Śląska jako takiego (zarówno Chrzanów, jak i Trzebinia jeszcze niedawno były w woj. katowickim, choć geograficznie to Małopolska :wink: )
-
[quote name='Mrzewinska']Asher, jesli jest prawo do obrony, to chyba obejmuje tez dzialania z psem?[/quote]No własnie. Ale jednocześnie ta ustawa by nam to prawo odbierała. Nie jestem prawnikiem i nie wiem co się dzieje, jeśli w dwóch równoważnych aktach prawnych istnieją sprzeczne ze sobą zapisy? Które przepisy są obowiązujące? Starsze, nowsze? :niewiem:
-
:klacz: :D
-
Wariatki :roflt: Ale i tak dziękuję :buzi: Komplementów nigdy za wiele :lol: [b]Bila[/b], a kiedy będziemy mieć okazję do pokomplementowania Ciebie? 8)
-
[quote name='Patka']Asher, ale ładnie z psiakiem włosowo sie komponujesz :D w końcu miło Cię zobaczyć :D[/quote]Jakie w końcu? Już się tu wklejałam 8) [b]Bila[/b], nie kadź kobieto :lol: Tłuścioszek ze mnie niestety :oops: :lol:
-
12 X 2005, g.23.15 - polsat "nasze dzieci"
asher replied to tufi's topic in American Staffordshire Terrier
Też mam blisko. I do lasu i na łąki. Ale moje burki coś ostatnio nie moga tam kupsztyli donieść :roll: :lol: -
12 X 2005, g.23.15 - polsat "nasze dzieci"
asher replied to tufi's topic in American Staffordshire Terrier
U mnie też wstyd, a ja sprzatam :lol: -
A żebyś wiedziała, że wkleję :P Zdjęcia robione przez Doddy w ostatnią niedzielę, podczas spotkania organizacyjnego u Oskarka na warszawskim SGGW :D [img]http://img10.imageshack.us/img10/9773/oskar0044wi.jpg[/img] [img]http://img49.imageshack.us/img49/1749/oskar0054nw.jpg[/img] Ja to ta ryża, tłustawa :lol: W białej kurtce Asiaf1, w czerwonym polarze asiuniap, a w ciemnym jej córa.
-
[quote name='Lucy*']Tak to na Śląsku.. teoretycznie :wink: a dokładnie mieszkam na zupełnych obrzeżach Sosnowca..[/quote]To chyba raczej na Zagłebiu? :evilbat: :lol: A serio, masz rzut beretem również do mojej bliskiej rodziny, która mieszka teoretycznie w Trzebini, administracyjnie chyba w Myślachowicach, a faktycznie w Gaju pod elektrownią :lol: Tez mają bliziutko do Bukowna i do Jaworzna, choć sa już w Małopolsce :wink:
-
[quote name='Alka']Tuffiemu założyłam galerię to i sama się przedstawiam. Alicja z Tuffim [img]http://img445.imageshack.us/img445/4360/p10907596by.jpg[/img][/quote]Oooo, Tufi jest podwójny? :lol:
-
[quote name='Mrzewinska']Najmilsi, wszystkiego przewidziec sie nie da - ale chyba celem tej ustawy nie jest ustalenie wszelkich okolicznosci uzasadaniajacych uzycie psa do obrony, ale niedopuszczenie do zwiekszenia ilosci pogryzien ludzi przez psy i psow przez psy... (...) zeby kazdy wiedzial ze jesli pies zaatakuje, porani, zagryzie dziecko idace ulica, to wlasciciel wyladuje w wiezieniu i straci caly dobytek na odszkodowanie, a pies podlega eutanazji...[/quote]Uważasz, ze prawo, które uniemożliwi mi obronę takiego właśnie dziecka "za pomocą" mojego psa jest dobrym prawem? Zofio, od pewnego czasu ucichli tu pieniacze i jesli pojawia się krytyka, to nie jest ona bezpodstawna. Więc może najpierw podyskutujmy, a dopiero potem twórzmy prawo? :wink:
-
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
asher replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Tez trzymam kciuki. Nieustannie :wink: Dwie sprawy: 1. skoro białas dostaje antybiotyk, trzeba mu uzupełnić florę bakteryjną, czyli podawać jakiś Trilac, Lakcid, czy inny Nutriplant (jogurtu naturalnego lepiej nie ryzykować, skoro i tak ma problemy pojedzeniowe :wink: ) 2. Te ewentualne szwy... Szwy to sie zakłada najpóźniej kilkanaście godzin po powstaniu rany. W przeciwnym razie mogą się wdac paskudne zakażenia, beztlenowce i inne świństwa. Rzadko też zakłada sie szwy na bardzo głębokie rany (pomijam rany operacyjne, bo wtedy to wiadomo, że są sterylne warunki), właśnie dlatego, że trudno je dokładnie doczyścić. Jeśli więc lekarz chce mu zakładać szwy teraz , to na wszelki wypadek dopilnujcie, żeby NIEZWYKLE STARANNIE oczyścił rany. Musi zebrać całą tę nową tkankę, która narosła od czasu pogryzienia, po prostu doprowadzić ranę mniej więcej do takiego stanu w jakim była, jak powstała no i ja oczyścić. W przeciwnym razie będą same problemy... -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
asher replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Sabina jest owczarkiem niemieckim, ma ok. 8-9 lat, więc zważając na rasę jest już staruszką (ale taką młodą staruszką :wink: ). Jej serce pracuje wolniej, jest "leniwe", jak to okresla nasz kardiolog :wink: Ma powiększoną prawą komorę. Leczymy się u kardiologa od sierpnia ub. roku (a może od dwóch lat? :hmmmm: Nie pamiętam :oops: ). Sercowe przypadłości są najprawdopodobniej wynikiem złej pracy płuc - nacieczenia, powodujące mniejszą wydolnosc oddechową. W każdym bądź razie od kiedy suka bierze leki (teraz już tylko Spasmophen i Theospirex), serce właściwie nie daje żadnych objawów, EKG wykazuje, że jest w normie. Mimo wszystko przed każdą operacją jesteśmy u kardiologa na kontroli. Systematycznie robimy też badania krwi, żeby zbadac poziom potasu, magnezu, wapnia i sodu. Sabina ma raka (nowotwór gruczołu mlekowego) i w związku z tym te operacje. Podczas pierwszej również ją wysterylizowano. Za tydzień usuwamy ostatniego guza i pozostałą część prawej listwy mlekowej. Dotychczasowe dwa zabiegi jej organizm zniósł dobrze, nie było żadnych powikłan w związku z narkozą, mimo, że znieczulana była tradycyjnie (bezpieczniejszej narkozy - wziewnej Sabina miec nie może ze względu na te nacieczenia na płucach). Tak więc przed operacją koniecznie idź z piesią do kardiologa, niech sprawdzi serducho i zadysponuje rodzaj narkozy. Na pewno wsztsko będzie ok! :kciuki: -
[quote name='calessandra']Nie, pies nie jest narzędziem (nóż) art 1 ustawy, pies nie jest rzeczą. Może natomiast być porównany do broni palnej. I teraz pytanie czy nie jest przekroczeniem obrony koniecznej zastrzelenie delikwenta okładającego obcą kobietę ???[/quote]Skoro może być porównany do broni palnej, to chyba może być uznany za narzędzie??? Czy może broń palna też nie jest rzeczą? :lol:
-
[quote name='calessandra']Olgierd nie zgodzę się, obrona konieczna to działanie człowieka, czyli człowiek podejmuje działanie w celu przeciwdziałaniu napaści, a nie pies - prawda.[/quote]To tak, jakbyś powiedziałą, że to człowiek podejmuje obronę, a nie... nóż :lol: Przecież pies będzie chyba uwazany za [u]narzędzie[/u] obrony broniącego się/kogoś człowieka?