Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Boorki całe utytłane w błocie i piasku po porannym deszczowym spacerze :roll: Własnie leżą w przedpokoju z zakazem wejścia "na salony" i schną :lol:
  2. A mnie się program kompletnie nie podobał :-? Brakowało mi własnie dobitnego podkreslenia tego, że kontakt dziecko - pies ZAWSZE powinien się odbywac pod nadzorem! Wypowiadała się tam m. in. mam dziewczynki, która pogryzł malamut sąsiadów. Ani słowo nie padło o tym, czy podczas odwiedzin dziewczynki u koleżanki-sąsiadki był w domu ktoś dorosły :-? Potem wypowiadała się lokalna dziennikarka, wspominała o pogryzieniach dzieci w tej miejscowości, również zero informacjo o tym, w jakich warunkach doszło do tych zdarzeń :-? No a podsumowanie Kreski - że chciała by wiedziec, że jej dzieci są bezpieczne, będąc na podwórku bez opieki dorosłych, ale za to pod opieką psa, to jakies totalne nieporozumienie :-? :-? :-? :roll: Fakt, na bulowate nie było nagonki, ale to jeszcze nie znaczy, że program był rzetelny :shake:
  3. Agnes, ale po co? Aza ma jakieś problemy z sierścią? Z tego co widziałam jest lśniąca, ładna, nie ma łupieżu? :niewiem:
  4. Ufff, super, że białas dochodzi do siebie! Oby tak dalej :kciuki: Nie wiem tylko, czy za odnalezienie byłego właściciela trzymać kciuki, czy wręcz przeciwnie? :wink:
  5. Oj, [b]PIKA,[/b] trzymam kciuki za pozbycie się pasudztwa! :kciuki: [b]Maga[/b], zachowanie Leona jest dośc niepokojące :-? Czy byłas z nim na jakimś szkoleniu? Może warto to rozważyć?
  6. Łał, jaki zawdodowy grill :o :D
  7. asher

    BOSCH

    Ja bym jeszcze dodała odpowiedź na pytanie, czemu w karmach dla alergików, oprócz jagnięciny i ryżu znajduje się też drób :wink:
  8. Zawsze mnie to intrygowało, a nie miałam kogo spytać - po co bobasom ma się odbijac po jedzeniu? :hmmmm:
  9. asher

    kliker

    A jeszcze jedno. Już o tym wspominałam, że być może efekty byłyby lepsze, gdybyśmy ćwiczyły regularnie. Ale, jak pisałam, nie mam dostępu do zdalnie sterowanego kota :wink: Na szczęście tu, gdzie mieszkamy nie ma ich wiele.
  10. asher

    kliker

    Moja nie sztywnieje, tylko się przyczaja i zastyga (ale robi wrażenie elastyczne, a nie sztywne :lol: ), albo zaczyna skradac. Wygląda wtedy fantastycznie, jak lwica na polowaniu :wink: Owszem, tez czekam, aż oderwie się choćby na chwilę od zwierzyny i na mnie spojrzy - wtedy nagradzam (radośc, smakołyk, zabawa, itp). Robię tak już od dłuuugiego czasu (ze dwa lata chyba) i efektów jakoś nie ma :lol:
  11. Buldogi angielskie. Francuskie i amerykańskie są oddzielnie, nieco niżej :wink: Mnei zastanawia jedno - wynik "idealnych" i "dysplastycznych" nie daje stu procent... Czyli ta pozostała reszta to co...? :hmmmm: Możliwe, że pod nazwą "dysplastyczne" rozumiane są najcięższe przypadki... :hmmmm:
  12. asher

    kliker

    [quote name='Marmasza']No to może jak zobaczysz spokojnie siedzącego kota, to postaraj się przeczekać szaleństwo suki. Uwiąż ją np. do latarni (czy drzewa) i niech się szarpie... I czekaj na chwilę spokoju aby nagrodzić sukę czymś bardzo atrakcyjnym (np. kawałkiem wędzonego kurczaka).[/quote] Ona się nie szarpie, nie rzuca, nie szczeka. Ona po prostu jest maksymalnie na kocie skoncentrowana i ma w nosie mnie i cały świat. Pozornie jest bardzo spokojna wtedy. Ale tylko pozornie :wink: [quote name='Marmasza']Druga metoda to ukaranie psa - bierzesz ze sobą spryskiwacz do kwiatów z zimną wodą i jak zacznie się szarpać, to pryskasz jej w nos (z bliska). Może pomoże...[/quote]Dla niej taka kara to nagroda :wink: To znaczy za pierwszym razem owszem, zbije ją to z pantałyku, ale już za drugim rozpocznie polowanie na wodę :wink:
  13. asher

    kliker

    [b]Marmasza[/b], ale ja to wiem!!! :lol: Myslisz, że jak ja ją przekonałam do zwykłej piłki? :wink: (choć nie moge nie wsponieć o tym, że kawał dobrej roboty odwalił za mnie mój drugi pies. Sabina "pozazdrościła", że się razem z Bugajskim tak fajnie bawimy, a ona nie :lol: ) I tak się składa, że na piszczące zabawki WCALE NIE MUSZĘ SABINY NAKRĘCAĆ! Ona na dźwięk piszczałki dostaje prawdziwego bzika! Piszczałka to jedyna rzecz, której mi nie chce oddawać na komendę, to jedyna rzecz, którą próbuje złapać w paszczę, nawet, kiedy jej nie pozwalam, w wyniku czego mam zazwyczaj pocharatane jej zebami dłonie (oczywiście nie gryzie mnie z agresją, tylko nie zawsze trafia zębami w to co chce :wink: ). NIGDY nie ma do piszczałki stałego dostępu, chocby dlatego, że po kilkunastu sekundach piszczałka przestaje byc piszczałką, tak zapamiętale ją Sabina gryzie... Co gorsza jej zachowanie wobec piszczałki neiwiele ma wspólnego z zabawą. To jest polowanie pełną gębą, tarmoszenie i zagryzanie ofiary... Całkiem serio. Sytuację oddaje tylko jedno słowo - amok :roll: Z jednej strony to fajnie, ale z drugiej... Od poczatku, kiedy tylko suka do mnie trafiła zaobserwowałam, że bardzo czujnie reaguje np. na dźwięk płaczu noworodka. Mam prawie 100 procentową pewnośc, że takie kwilenie wyzwala w niej pasję myśliwego, identycznie, jak piszcząca zabawka. Dlatego od dłuższego już czasu piszczałek u nas w domu nie ma. Bo zważywszy na predyzpozycje Sabiny, ja wolę sukę wyciszać, a nie nakręcać... Ale, mimo wszystko w obliczu kota (nawet nie uciekającego, ale np. spokojnie siedzącego) moge se piszczeć zabawką ile wlezie :roll: Sabina i tak jest maksymalnie skoncentrowana na zywej zwierzynie :-?
  14. [quote name='PIKA']Maga a czemu nie chcesz Leona na rączki brac i na kolanka sadzać? :cry:[/quote]Właśnie? :evil:
  15. [b]QUATTRUSIU[/b], w dziale "Wystawy" jest topik poświęcony tej konkretnej wystawie, piszą tam też organizatorzy. Można więc spróbowac załatwić rzecz u źródła, a napisanie tego publicznie może ich pobudzi do działania? :wink:
  16. Dziewczyny, a jak pies w ogóle trafił do schroniska? Ktoś go przyprowadził? Schronisko po niego pojechało? Może w ten sposób dojdzie się w jakich mniej więcej okolicach szukać ewentualnego właściciela?
  17. [quote name='SH']Jeśli to Ty jestes szefem swojego stada to Ty decydujesz co komu wolno, kto gdzie śpi, kiedy je, kiedy i czym się bawi :) Nie wtrącaj się za bardzo w stosunki pomiędzy psami, uważnie obserwuj, wymagaj posłuchu (dbaj o swój autorytet) nie rozluźniaj dyscypliny[/quote]No tak, tyle, że te dwa zalecenia trochę się wzajemnie wykluczają? :wink:
  18. [quote name='Maga100']Asher, no nie uwierzysz :lol: ja też miałam być Jakubem :lol: I byli tak zaskoczeniu po urodzeniu, że przez pierwsze parę dni w ogóle nie miałam imienia 8) [/quote]Hahaha, mój ojciec, ze względu na specyfikę dnia, w którym postanowiłam przyjśc na świat, był tak zaskoczony, że nie mógł uwierzyć w to, że się w ogóle urodziłam :lol: Myślał, że go wszyscy w konia robią i nawet pojemniki na pościel w tapczanach sprawdzał, mysląc, że moja docipna mama się tam przed nim schowała :o :lol: A z tym, że ma córkę a nie syna, do dziś się nie pogodził :roll: :evilbat:
  19. [quote name='Hugo-Kochaś'][img]http://img392.imageshack.us/img392/5673/tnhpim24036nh.jpg[/img][/quote]Hahaha, pieczyste jak marzenie :lol:
  20. Hahaha, całkiem fajny mecz :lol: A filmik ekstra, stateczny Bolek i wariatka Luna :lol: Więcej!!!!!
  21. [quote name='Maga100'][quote name='daga10011']Leon zmeznial 8) :P :D ...nie tesknisz za szczeniaczkiem?????? :lol:[/quote] no pewnie, już nie ma takiej minki[/quote]Nie nooo, nie przesadzaj! Zmężniec zmęzniał, ale minkę małego urwisa ma nadal i już mu pewnie tak zosatnie :lol: Śliczny jest :D
  22. [quote][img]http://img415.imageshack.us/img415/9770/tndsc025540ri.jpg[/img][/quote]Kobieta guma :lol:
  23. Wiesz, trudno doradzać, kiedy się psów na oczy nie widziało, ale ja mysle, że nie musisz Togo w żaden sposób przekonywac, że nie ma zagrożenia. Jesli starszy pies spuścił mu manto raz a dobrze i nie wykazuje wobec młodzika agresji, to Togo sam sie wkrótce przekona, że nie musi się bać, pod warunkiem, że się zachowuje wobec starszego psa odpowiednio :wink: Ja niedawno miałam w domu nadprogramowego lokatora - bezdomnego pieska, któremu szukałam domu. Moja suka dwa razy mu porządnie włomotała - raz poszło o jej miejsce do leżenia,a drugi raz o pasztetówkę na kuchennym blacie. Beżyk potem przez jakiś czas się jej bał, ale już po ok. dwóch dniach ich stosunki wracały do normy, tzn. wspólnymi siłami przemeblowywały mi mieszkanie, tak szalaly :wink: Ale zarazem już wiedział, że kocyk Sabiny jest TYLKO jej, a do kuchni się nie wchodzi, jak jest tam suka :lol: I było ok. Natomiast stosunki Beżyka z moim samcem Boogim były bardziej skomplikowane. Boogie zazwyczaj udawał, że intruza nie ma. Bezyk natomiast na Boogiego warczał, ale jak przychodziło co od czego, to rejterował :wink: Boogie jest psem słabym psychicznie, więc niestety obecnośc trzeciego psa odbijała się na nim negatywnie, był zgaszony, przybity, nerwowy... W końcu Boogiemu nerwy pusciły i Bezykowi wlał - całkiem bez sensu i niezasłużenie, jak się Bezyk kotłował w zabawie z Sabiną... Przerwałam więc tę walkę i obu zrobiłam "scenę". Od tamtej pory Bezyk zaczął się Boogiego bać, ustępował mu na każdym kroku (co wcześniej nie było takie oczywiste :wink: ). W domu było więc dośc nerwowo, na szczęście na spacerach panowie w ogóle się sobą nie zajmowali. Gdyby Bezyk miał u mnie zostać na stałe, to oczywiście postępowałabym zupełnie inaczej, pozwoliłabym psom się dogadac we własnym zakresie i myślę, że w końcu byłoby ok (zapewne Beżyk - nowy, zdominowałby Boogiego - starego). Ponieważ jednak Beżyk był u mnie tylko tymczasowo, a ja nie miałam ani czasu, ani kasy na to, żeby leciec do weta, jak któryś któremu na przykład ucho naderwie - wszelkie konflikty dusiłam w zarodku. Na dłuższą metę jednak taka metoda jest [u]najgorszym[/u] , co można zrobić, jak się nowego psa do stada wprowadza :wink:
  24. asher

    kliker

    [quote name='strumyk']podejrzewam, ze jest pewien punkt, w ktorym suka zaczyna szukac kotow, bo "zawsze sie tam pojawiaja" i tu juz zaczynasz cwiczyc i dzialac, a nie jak juz kot ucieka[/quote]Owszem, są takie miejsca, gdzie koty pojwiają się dośc regularnie, a Sabina o tym wie. Często sobie tam ćwiczymy, krótkie sesje. Kiedy nie ma kotów Sabinie za nagrodę wystarczają smakołyki, równiez tam. Ćwiczy ładnie. Ale jak pojawi się kot, to koniec :-? A najgorsze jest to, że ja nie potrafię przewidzieć, czy kot mi nie wyskoczy zaraz po wydaniu komendy i tym samym mi jej nie zepsuje... :-?
  25. Tfu odpukac płuca czyste. Jeszcze w sobotę robimy badania krwi i za ydzień w czwartek operacja... :roll:
×
×
  • Create New...