Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Póki co wszyscy żywi. Choć ja ledwo :roll: Organizm Sabiny po raz kolejny dzielnie zniósł narkozę. Jednak po powrocie do domu dała nam troche do wiwatu... W ogole nie chciała sie położyc, łaziła, piszczała, a mnie się serce krajało :( W pewnym momencie zaczęła się straszliwie trząść, mało nie umarłam ze strachu. Telefon do weta na szczęście w porę mnie uspokoił. W końcu położyłam się z Sabcią na kocyku i ululałam ją do snu... Nie na długo jednak... :( Co jakiś czas Saba sie budzi i albo łazi, albo po prostu stoi. I popiskuje... :( A najdziwniejsze jest to, że tym razem weterynarz bardzo się o Sabowe siusiu dopominał :o Wydając mi ją kazał zabrać na dwór, żeby zrobiła siusiu. Niestety nie zrobiła tylko od razu popędziła do auta. Kazal więc po przyjeżdzie do domu odbyć krótki spacerek, a przed jedenastą jeszcze do niego zadzwonić i poinformoać, czy było siusiu. Niestety koło jedenastej siusiu wciąz nie było, więc kazał mi ja powtórnie zabrac na spacer (mimo, że mieszkam na drugim piętrze bez windy), żeby koniecznie susiu zrobiła :o Zabrałam więc, siusiu na szczęście było. Dodatkowo po powrocie Saba obsiusiala jeszcze kawałek swojego kocyka, a właściwie nie jestem pewna, czy faktycznie obsiusiała, bo to calkiem bezwonne było... :roll: Wet byłby usatysfakcjonowany. Nie jest jednak, bo uznałam, że nie będę do niego o północy dzwonić, żeby o siusianiu pogadać :roll: Może śnią mu się sabowe siuśki? :lol: A serio, nie wiem co jest grane. Po poprzednich operacjach facet nie wykazywał takiej moczowej obsesji... Kiedy pytałam czemu koniecznie to siuisu ma byc, to odpowiadał, że właściwie to nic takiego, ale sporo w sukę kroplówek władował :o To co, poprzednimi razy kroplówek skąpił, skoro kwestię siusiania zlekcewazył? :-? Nie umiem tego pojąć i szczerze przyznam trochę mnie to niepokoi :roll: I przepraszam za składnię, ale jestem wymęczona troszkę :oops: Za kciuki oczywiście wciąż nie dziękujemy :wink:
  2. I przygniata swojego aniołka stróża :( :lol:
  3. Ano udzielała się, bo nie miała nic lepszego do roboty, a raczej nie była w stanie wziąc sie za jakąkolwiek robotę. Póki co wszyscy żywi. Choć ja ledwo :roll: Organizm Sabiny po raz kolejny dzielnie zniósł narkozę. Jednak po powrocie do domu dała nam troche do wiwatu... W ogole nie chciała sie położyc, łaziła, piszczała, a mnie się serce krajało :( W pewnym momencie zaczęła się straszliwie trząść, mało nie umarłam ze strachu. Telefon do weta na szczęście w porę mnie uspokoił. W końcu położyłam się z Sabcią na kocyku i ululałam ją do snu... Nie na długo jednak... :( Co jakiś czas Saba sie budzi i albo łazi, albo po prostu stoi. I popiskuje... :( A najdziwniejsze jest to, że tym razem weterynarz bardzo się o Sabowe siusiu dopominał :o Wydając mi ją kazał zabrać na dwór, żeby zrobiła siusiu. Niestety nie zrobiła tylko od razu popędziła do auta. Kazal więc po przyjeżdzie do domu odbyć krótki spacerek, a przed jedenastą jeszcze do niego zadzwonić i poinformoać, czy było siusiu. Niestety koło jedenastej siusiu wciąz nie było, więc kazał mi ja powtórnie zabrac na spacer (mimo, że mieszkam na drugim piętrze bez windy), żeby koniecznie susiu zrobiła :o Zabrałam więc, siusiu na szczęście było. Dodatkowo po powrocie Saba obsiusiala jeszcze kawałek swojego kocyka, a właściwie nie jestem pewna, czy faktycznie obsiusiała, bo to calkiem bezwonne było... :roll: Wet byłby usatysfakcjonowany. Nie jest jednak, bo uznałam, że nie będę do niego o północy dzwonić, żeby o siusianiu pogadać :roll: Może śnią mu się sabowe siuśki? :lol: A serio, nie wiem co jest grane. Po poprzednich operacjach facet nie wykazywał takiej moczowej obsesji... Kiedy pytałam czemu koniecznie to siuisu ma byc, to odpowiadał, że właściwie to nic takiego, ale sporo w sukę kroplówek władował :o To co poprzednimi razy kroplówek skąpił, skoro kwestię siusiania zlekcewazył? :-? Nie umiem tego pojąć i szczerze przyznam trochę mnie to niepokoi :roll: I przepraszam za składnię, ale jestem wymęczona troszkę :oops: Za kciuki oczywiście wciąż nie dziękujemy :wink:
  4. [quote name='Kora'][quote name='ha.ga']ja mogłabym odwiedzić Oskarka w sobotę rano; mieszkam na Kabatach, więc nie ma problemu z odległością, czy dojazdem. Mam tylko takie wątpliwości, że Oskarek mnie nie zna. Poza tym zrozumiałam że Oskarek jest sparaliżowany i ma tylne łapy bezwładne a ktoś wcześniej napisał, że chodził(a) z Oskarem wokół SGGW. Proszę napisać, co ewentualnie miałabym zrobić poza spędzeniem z nim czasu. :) (na SGGW na Ursynowie?) pozdrawiam h.g.[/quote] ha.ga to moze razem bo moje plecy nie wytrzymaja![/quote]Tylko nie myśl [b]ha.ga[/b] że Oskarka trzeba na plecach nosić :lol: :wink: Wkłada mu się pod brzuszek ręcznik, albo sporą szmatkę, trzyma się u góry za końce, tak by unieśc mu tylną częśc ciała i jazdaaa z tym koksem :wink: Sugeruję zaopatrzyć się w dobre buty do biegania, bo on zasuwa, jak mały perszeron :o :wink: [size=2]Dziewczyny, wiecie, że ja wam dzielnie kibicuję, prawda? I mam nadzieję, że wy mojej Sabinie też... Właśnie jest na stole operacyjnym[/size] :roll: :drinking:
  5. [quote name='Robull'][quote name='JustynaJK']przepiękne i psy i zdjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!! :D[/quote]Małe sprostowanie... to jeden pies :P[/quote]Hahaha, ale Justyna chyba nie tylko Wermuta miała na myśli :lol: Choć oczywiście i on jest przepiękny :fadein:
  6. Kochani, trzymajcie kciuki za Sabinkę :modla: Dziś o 17 po raz trzeci ląduje na stole operacyjnym... Więc tak do 21 proszę ściskać kciuki z całych sił!!! Tak bardzo się boję o nią :(
  7. [quote name='Patka']Sabinko upraszamy o nowe fotki tych cudownych aniołków :wink:[/quote]Hahaha, Sabina się wkurzy :lol: Ale może dzieki temu dla świętego spokoju wystara się o fotki :D
  8. Hahaha, Gezio jest moim idolem :roflt: Zdjęcia jak zwykle przepiękne :Fade-col: Normalnie aż mi głupio, że tak do znudzenia się powtarzam... :Haniu, wkleiłabyś dla odmiany jakąś brzydką fotkę :roll: A film i mnie rozczarował :-? Wytrwałam tylkokilkadziesiąt minut i przełączyłam na głupkowatą komedię :-? ([size=1]choć aktor palce lizac. Mój typ :oops: )[/size]
  9. A nie wiem, dawno tam nie byłam :wink:
  10. No przciez mówię,że w Małopolsce :lol: Posiadam własny brzozowy gaj. Gaik gwoli ścisłości. I jodłowy na dokładkę :wink:
  11. [quote name='aga1215'][quote name='asher']A ja mam nizinę mazowiecką. Płaską jak stół :evil:[/quote] ale za to masz duuuużo brzózek :P[/quote]Naprawdę? :o Gdzie??? :o Bo brzózki to ja owszem, mam, własne, prywatne, ale w Malopolsce...
  12. No to za święty spokój :drinking: :wink: My sięjutro z Sabiną kroimy po raz trzeci i mam nadzieję ostatni :roll: :drinking:
  13. A ja mam nizinę mazowiecką. Płaską jak stół :evil:
  14. Ło rany, jakie glizdki śliczne :iloveyou:
  15. Zobaczcie jakie russelkowate cudo [color=red]PILNIE[/color] szuka domu :( [img]http://upload.miau.pl/1/32276.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/32279.jpg[/img] [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27951&postdays=0&postorder=asc&start=0]Mikusiowy topik[/url] Może znacie kogoś, kto marzy o russelku, a nie stać go na rodowodowego psiaka?
  16. Nie dziękuję, nie dziękuję, nie dziękuję... Boshe, jak ja się boję... :(
  17. [quote name='lidush']i w oddali fragmet mojej Aussie-tyłek i ogon oraz fragment szyi :lol:[/quote]Jesooo, ile ja się musiałam nawytrzeszczać, żeby ten tyłek i ogon zobaczyć :o :lol:
  18. No to kolejny (i mam nadzieję, że ostatni :roll: ) raz uprzejmie prosimy o kciuki :modla: Jutro, o godzinie 17 Sabina po raz trzeci ląduje na stole operacyjnym :(
  19. [quote name='HankaRupczewska'][quote name='Maga100'][quote name='HankaRupczewska']Maga, jak tam staw ? Ten kolanowy - oczywiście ?[/quote] na sam dźwięk słowa lekarz staw przestał być opuchniety i chodzę już prawie normalnie :lol:[/quote] To dobrze, to dobrze 8) To już nie muszę ci pisać poematów ? :-? :-? :-?[/quote]Haniu, a swoim pacjentom też poematy układasz? :lol:
  20. [quote name='malawaszka']śledzisz mnie czy co??? :evil: źleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :wallbash: :silly: :puppydog:[/quote]Nie, to przez przypadek :lol: [b]Maga[/b], idź babo do lekarza. Jak ci coś w kolanie trzasnęło, to trza jak najszybciej to leczyć... Ale, że Saba takie poczucie własnoci ma :o Kup swoich broni :o :lol:
  21. Jesooo, Waszka naprawdę źle z Tobą :o :lol:
  22. Piękne, piękne :klacz: Tym razem obyło się bez scen? :wink:
  23. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='asher'][quote name='Maga100']no to tworzymy zgodne stado :lol: niech żyją kartki na mięso :wink:[/quote]Na mięso moga być. Byleby nei na fajki :o :x[/quote]na słodycze też nie :oops: :wink: [/quote]O rany, mnie to by się reglamentowanie słodyczy przydało :oops: :oops: :oops:
  24. [quote name='Maga100']ale ja nie mówię, ze pudel, tylko kupka :evil:[/quote]pudla :lol:
×
×
  • Create New...