Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Aaaaa, słyszeliście, że dziś o północy komputery ma zaatakowac jakiś nowy wirus??? :shock:
  2. Mnie Księżniczka przypomina nieco psa faraona, albo innego w tym typie ;) Greven, zdjęcia przesliczne :loveu:
  3. Tak, Sabina jest wysterylizowana, ma też usunięte obie listwy mleczne, bo miala tam guzy. Niestety ma też nowotwór mieszków włosowych, te usuwane teraz guzki są na grzbiecie... :-(
  4. [quote name='zadziorny']Ja mam to samo :oops: :roll: :evil_lol:[/quote]Ale wiesz, ja jestem baba :evil_lol:
  5. [quote name='r_2005'][B]ACZE[/B], [B]asher[/B], wybielasz?:eviltong:[/quote]Się? Zawsze :eviltong: Trzymajcie kciuki, jutro o 10 Sabina ponownie idzie pod nóż :shake: Dzisiaj zagoniłam mamę do dokładnego obmacania psicy, znalazła jeszcze dwa kolejne zgrubienia pod skórą :-(
  6. [quote name='niedzwiedzica']To samo widzą w niemowlakach, co we wszystkich maluchach, tych psich i kocich także ;) małe, bezbronne, śliczne,nawet ,jak tylko spi, je i wydala :diabloti:[/quote]ja się tak po cichutku (żeby mnie borsaf nie pogoniła) przyznam, że szczeniaki psie podobają mi się o wiele bardziej, niż ludzkie :oops: [B]coztego[/B], jak to ci wywaliło pacę magisterską? :shock:
  7. [quote name='martavantos']moze odstaw na jakis czas karme i spróbuj jej dawac np gotowany ryz z miesem porcja jedna miska dziennie[/quote]Ale jaka miska? Bo wiesz, są różne :cool1:
  8. Może was zdołuję, ale podobno dogi w gluceniu nie sięgają do piet bloodhoundom :razz:
  9. No to ja miałam do czynienia z dośc glucącymi egzemplarzami :lol: Choć Leon w sumie też gluci się niewiele, ale biedak ciągle uszami trzepie, więc gluty, choć nie jest ich dużo - nadrabiają rozrzutem :lol: Chyba mogłabym zrobić karierę na ringu bokserskim, uniki mam opracowane do perfekcji :evil_lol: A najfajniej było u weterynarza, kiedy to leonowe gluty bezbłędnie trafiały akurat w leżące na biurku wyniki badań świeżo dostarczone z laboratorium :oops:
  10. A co jej biedny bałwanek zawinił? :shake: Mój Bugajski bałwanków się boi :roll: Ale nie wszystkich, nie wiem, od czego to zalezy, może od staranności wykonania? :evil_lol:
  11. [quote name='moon_light']to pies sam sobie znajdzie cos w zastepstwo pileczki :D[/quote]Albo będzie nachalnie wpychał ci nos do kieszeni :lol: Co dogowi nie sprawia najmniejszej trudności, bo pysk ma właśnie na tym poziomie, o ile nie ciut wyżej :lol:
  12. [quote name='elżbietarusos']Jak człowiekowi będzie na piłeczce zależało , to ją z zaspy wyjmie.[/quote]Ale niekoniecznie da psu do zabawy ;)
  13. Hahaha, widzę, że Lazy nawet w zimie nie rezygnuje ze swojego ulubionego zajęcia - kopania dołków? :lol: [SIZE=1]ps. moje też nie[/SIZE] :roll: :lol:
  14. [quote name='Lagunka']Przykład podany przez Asher z piłeczką w zaspie świadczy własnie o niezwykłej inteligencji tych psów :) Po co ma grzebać nosem w zimnej zaspie i narażać się na dyskomfort, skoro człowiek rękami wyjmie piłkę dużo sprawniej? :lol:[/quote]A jak nie wyjmie? :evil_lol:
  15. Hej, hej, a gdzie nowe zdjęcia? :sadCyber:
  16. [quote name='elżbietarusos']Oj Asher , Asher.[/quote]No cio? ;) A serio, ja myślę, że nie ma co porównywać. Dogi i ON to zupełnie różne rasy. Ja poruszyłam tę kwestię nie po to, żeby was przekonywać, że ON są w jakiś sposób lepsze od dogów, bo takie porównania są przecież bez sensu. Chciałam po prostu określić swoje preferencje, i tyle ;)
  17. [quote name='elżbietarusos']Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam np. z owczarkiem niemieckim. Tam wszystko wydawało mi się takie wyuczone , służalcze.[/quote]Fakt, ja czasem też odnoszę wrażenie, że mnie moja suka nieźle wyuczyła, do tego stopnia, że czasem zachowuję się wobec niej wręcz służalczo :evil_lol: ;)
  18. Ale wiecie co, jedno mnie w takim razie zastanawia - czemu wszystie karmy nie nazywają się "super premium" skoro tak naprawdę nic to nie oznacza? Przecież skoro tak, to równie dobrze na paczkach Pedigree mógłby być taki napis?
  19. [quote name='Lagunka']A ja Wam powiem, ze wolę spędzić 10 lat z psem, z którym każdy dzień jest wspaniały i każda chwila jest przyjemnością niż kilkanascie z takim, z którym nie potrafię się porozumieć :)[/quote] No i to jest własnie najwazniejsze. Myślę, że ja równiez, gdyby dogi odpowiadały mi jako rasa, nie patrzyłabym na długośc ich życia. Bo lepsze krótkie 8 lat z psem, który spełnia wszystkie nasze oczekiwania, niż 50 lat bez takiego psa ;) [quote name='Lagunka']Jeżeli ktoś naprawdę docenia doga, to gluty sa tylko niewielkim minusem - w końcu decydując się na dziecko mamy świadomość babrania się w gorszych rzeczach ;)[/quote] Ale dzieci z tych "gorszych rzeczy" wyrastają, a dogi z glutków nie ;) I choćbym nawet była w dogach bezgranicznie zakochana, to ze względu na ślinienie, pewnie nie zdecydowałabym się na tę rasę. To jest dla mnie nie do przeskoczenia, nie cierpię być ośliniona :shake: Nawet, jak mojemu osobistemu poniemieckiemu Bugajskiemu zdarza się obślinić, na przykład na widok żarcia, to mi się coś w środku przewraca, a przeciez on ślini się bez porównania mniej, niż dog. Jednak rozumiem, że nie każdy musi na ślinę reagować, tak, jak ja ;) [quote name='Lagunka']Ale - jak wiadomo dogi to psy nie dla jkażdego i całe szczęscie ;) Dzięki temu mają grono wiernych wielbicieli i nie grozi im los, dla przykladu owczarków niemieckich, jako rasy :razz:[/quote] Sęk w tym, że ON to też pies nie dla każdego. Tylko ludzie o tym nie myślą, uważają, że ON jest mądry sam z siebie i dziecinnie łatwy w prowadzeniu. Nie wiedzą ile pracy trzeba włożyć w ułożenie takiego psa, i, że ta praca nie kończy się, kiedy pies jest jako tako wychowany i wyszkolony, ale ma trwać już zawsze - bo ON to rasa, która kocha pracować... A o kondycji w jakiej się obecnie moja ulubiona rasa znajduje nie będę rozmawiać, bo mi sie brzydkie słowa na usta cisną :angryy: Napiszę tylko, że obecnie nie zdecydowałabym się na kupno ON, bałabym się po prostu... I patrząc na to, co się dzieje w kręgu hodowców ON - wy w dogach macie wręcz sielankę ;) Na szczęscie mam już na oku kandydata na moją kolejną ulubioną rasę :multi: Jeszcze mniej popularną, niż dog niemiecki ;) Który wbrew pozorom nie jest taki znów mało popularny, wystarczy spojrzeć na liczbę hodowli ;)
  20. [quote name='anija11']No ja mam dwa ONki i dwa DM i nie ma różnicy w porozumiewaniu się z nimi jedne i drugie chcą mnie mieć tylko dla siebie a jak dogi zaflusią owczarki to im jest bardzo do twarzy z takim makijażem:loveu: :diabloti: [/quote]Moja Sabina (ON) ma na oglucenie skrajnie odmienny pogląd :diabloti: Ja też :diabloti: Ale najśmieszniejsze jest to, że jak wracam do domu z ogluconą Sabiną, to mój drugi pies, samiec Boogie chce ją... kryć :crazyeye: :shock: Ja nie wiem, co ta dozia ślina w sobie ma, wolę nie wnikac :evil_lol: [quote]A do pracy to tak samo się rwą jedne i drugie.:multi: Asher ty musiałaś na naprawdę wielkiego dożego lenia trafić.:razz:[/quote]Możliwe :lol: Ja prawie na codzień obserwuję na spacerach ONa i doga razem. I tak na przykład oba sa bardzo napalone na piłeczkę. Ale jak piłka w głęboki śnieg wpadnie, to Sabina będzie jej szukac, aż nie znajdzie, a dog... poniucha, poniucha i zatrzyma się z miną "ciociu, no pomóż" :lol: I tak jest ze wszystkim :lol:
  21. No więc ja wam powiem, że dla mnie te gluty są nie do zaakceptowania. Raz na jakiś czas jeszcze wytrzymam, ale codziennie chyba jednak nie dałabym rady :lol: Kolejny minus tej rasy, to niestety długośc, a własciwie krótkośc życia :-( Trzeci to taki, że mieszkam na drugim piętrze, bez windy. Przez parę dni miałam u siebie trzymiesięcznego dozia, który jeszcze nie umiał utrzymac czystości w domu i po każdej drzemce, zabawie, posiłku musiałam w te pędy lecieć z nim na trawniczek przed blokiem. Dłuuugo miałam potem zakwasy w rękach, bo przecież toto nie mogło szybko po schodach w dół latać :lol: A jak mi się dog zestarzeje i będzie miał problemy z chodzeniem, to chyba musiałabym dźwig wynająć, żeby z nim do weterynarza pojechać... :shake: A poza tym obcując z dogami niemieckimi coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ja jednak jestem owczarkara, w dogach brakuje mi tego poziomu porozumienia, wpółpracy, jakie można osiągnąć z owczarkiem, tego wigoru, "pazura", który mają owczarki. Przy przeciętnym owczarku, nawet najbardziej zwariowany dog to "leń" ;) Przeszkadza mi tez w dogach ich, wbrew pozorom, bardzo delikatna psychika. Ale poza tym rasa jest naprawdę urocza, rozbraja mnie doże "poczucie humoru", to takie duże "pajace", co jest przezabawne zwłaszcza w zestawieniu z ich majestatycznym, poważnym wyglądem :lol: Dog mający głupawkę to jest mistrzostwo świata :lol:
  22. Może jej po prostu smakujesz? :evil_lol: Na twoim miejscu cieszyłabym się, że nie mam doga niemieckiego na przykład :evil_lol:
  23. [quote][img]http://img397.imageshack.us/img397/9456/napad14nj.jpg[/img][/quote] [SIZE=1][COLOR=white][B]Alu[/B], czy Ozzy cię... kryje?[/COLOR][/SIZE] :oops: Rydzewska, podobno to z moim Bugajskim miało być coś nie tegez... :shake:
  24. No i? Zrzucił? :razz:
  25. Haniu, ja poproszę o egzemplarz z autografem :p
×
×
  • Create New...