Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='Flaire']:rofl: :rofl: :rofl: :rofl: Wind, lobuj to sniadanko! :roflt:[/quote]Ma je z siebie wyrzucić wysokim łukiem? :shock: :lol: Uparcie powrócę do swojego pytania - jak odbierać piłkę po wyrzuceniu jej. Sposób rzucania nie jest dla mnie aż tak istotny, bo my sobie ćwiczymy niezobowiązująco, nie na żadne zawody i na pewno niezgodnie z wszelką sztuką ;) Ot, dziecko wykonało ćwicenie więc tseba naglodzić ;) Rozumiem, że pies ma mi ją przynieść, a ja mam za to nagrodzić, choćby słownie, tak? Nagrodzić za nagrodzenie, tak? :lol: A jak pies wam przynosi tę piłeczkę, to pewnie wymagacie, żeby oddawał wam ją tak, jak regulaminowy aport, a nie byle jak?
  2. [quote][img]http://images1.fotosik.pl/18/0zz1uynnc0kvendd.jpg[/img][/quote] Jaka desperacja :roflt:
  3. [quote name='Flaire'][IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/zaspy2.JPG[/IMG] [IMG]http://www.std.org/~hania/szczeniak/zaspy.JPG[/IMG][/quote] Ło jeżu, jaki królik :loveu: :loveu: :loveu: [B]Borsaf[/B] :eviltong: A propos piłeczki. Nie zgłębiałam tematu, ja nagradzam żarciem, albo pieszczotkami, ale ciekawi mnie, jak technicznie odbywa się nagradzanie psa piłką/aportem... To znaczy wiem, że w nagrodę pies sobie może zaaportować, ale właśnie - co potem? Przychodzi do nas i oddaje? Ganiamy za nim i mu siłą odbieramy? :hmmmm: Czasem rzucam moim psom piłkę w nagrodę, ale kiepsko mi to nagradznie wychodzi, bo one przynoszą mi ją, oddają i... czekają na nagrodę :lol:
  4. [quote name='anija11']Owczarki to typowe psy do pracy im sprawia przyjemność wykonywanie poleceń a to dla mnie takie trochę wyuczone wszystko.:roll: [/quote]Nooo, akurat wykonywanie poleceń MUSI być wyuczone, inaczej się nie da :evil_lol: ;) A! Jeszcze jeden dozi minus ;) Często taki dog nie ma się z kim na spacerku pobawić, bo inne psy, jak tylko do nich podchodzi podkulają ogony i albo zwiewają, albo szczerzą zęby ze strachu :evil_lol: A nawet jak psy się nie boją, to się boją ich właściciele :shake: No i te bezustanne pytania "ile toto żre?". Ja z poważną, zatroskaną miną odpowiadam, że prawie tyle, ile samo waży :p
  5. [quote name='anija11']Bo dog bawi się piłką dla Twojej przyjemności a skoro przerywasz zabawe to on uznaje że już się nabawiłaś... A ON bawi się dla swojej przyjemności i skoro przestałaś się bawić poszukał sobie nowej atrakcji[/quote] Anija, bez przesady... ;) Być może Twoje psy bawia się dla Twojej przyjemności, ale moje, bez względu na rasę - jednak dla swojej ;) I każdy, bez wzgledu na rasę potrafi wyczuć, czy zabawa sprawia przyjemność również mnie. Tu chodzi bardziej o to, że ON realizuje się poprzez pracę własnie. Jakąkolwiek. A dog... po prostu sobie jest ;) Ani jednego, ani drugiego nie uwazam za "wadę", tyle, że jednak owczarkowy typ "osobowości" bardziej mi odpowiada.
  6. [quote name='Quelthalas']Wiadomo,każdy będzie "piał"nad swoją ulubioną rasą,ale bezsprzecznie większość psiarzy sie zgodzi,iż są psy i są dogi:)[/quote]Każdy tak mówi o swojej ulubionej rasie ;) A dog wpychający nachalnie nos do kieszeni/torebki/dłoni ze smakołykiem... no cóż, znam i to nie jednego :evil_lol: [quote name='elżbietarusos']Nie potrafię bez rozrzewnienia przyglądać się tym psom[/quote] Ja również. Są niebywale piękne! Ostatnio nawet te z nieciętymi uszami zaczęły mi sie podobać :cool3: I "mają coś w sobie" coś więcej, niż wygląd, nie przeczę :loveu: A jeszcze jedną zasadniczą różnicę zaobserwowałm między dogiem, a ON. Eksperyment mały przeprowadziłam :evil_lol: Przerwałam zabawę piłką w momencie, kiedy psy wciąż miały ochotę na więcej. Moje poniemieckie - choć w porównaniu ze wzorcowym ON to leniuchy - już po kilkunastu sekundach zaczynają się nudzić i na własną łapę szukają czegoś do roboty. A dog? Dog usiadł, oparł się o mnie i... siedział... :lol: Siedział tak i patrzył się w dal przez jakieś dwie minuty, pewnie mógłby dłużej, ale zimno mi się zrobiło i wróciłam do rzucania piłki. Ciapek jeden :lol:
  7. Biedny Bolutek :shake: Ale niebawem już na pewno będzie dobrze :kciuki:
  8. [quote][img]http://images3.fotosik.pl/18/7cuw7rcfsnvrno8s.jpg[/img][/quote]Dumny jak ojciec z dzieci swych :lol: Czy Giezio sam sobie te wszystkie zwierze upolował? :cool3:
  9. Ja nie wiem, czyje mam liczniki, ale zamek w drzwiach to na pewno nie swój, bo mnie dziś podlec do domu nie chciał wpuścić :angryy: Groziło mi to, ze do wypłaty będę koczowac z psami na klatce schodowej :lol:
  10. Coś na poprawę humoru, koniecznie z głośnikami :D [url]http://media.putfile.com/Niebieski_Licznik99[/url]
  11. [B]Haniu[/B], to zależy w jakim miejscu ;) Generalnie Sabina zarasta bardzo szybko, na przykład łapka wygolona dwa tygodnie temu, żeby wkłuc wenflon juz jest porośnięta krótkim włosem :p Po operacjach na brzuszku już w chwili zdejmowania szwów, czyli po ok. 10 dniach była szczecinka :p Ale oczywiście sierść okrywowa odrasta dłużej, dobrych parę miesięcy... Do dziś całkiem nie odrosła jej sierść na ogonie, którą osobiście jej obrzępoliłam w wakacje :oops: Co prawda już nie widać, że tam majstrowałam, ale kudły nie ciągają się jeszcze po ziemi, jak dawniej ;) Mogę chyba swoją suką regulowac pogodę :cool1: Dokładnie dwa tygodnie temu w pietek miała zabieg i w sobotę rozpadał się śnieg. Dziś też pada :mad: Sabinka czuje się w miarę dobrze, ale nadal się oszczędza, chyba ją jednak pobolewa trochę... Rany niby malutkie, ale aż trzy na raz... :shake:
  12. Ja się obawiam, że nic nie wskórasz :shake: Właściciel psa zawsze przecież może powiedzieć, że to nie było zamierzone krycie, a po prostu psa nieupilnował... Ale pisać oczywiście trzeba, chocby po to, żeby człowieka w środowisku oficjalnie napiętnować :mad:
  13. Mimi, bo trzeba wklejac to, co jest w "Thumbnails for forums 1", wtedy wklejają się miniatury, które można sobie powiększyć ;) Pyza jest boska :multi: A Krecik rozczulający :lol: A na piwo baaardzo chętnie, tyle, że ja na wystawach raczej nie bywam, zawsze mi coś kurna wypada... :lol: Ale może będę w tym roku na warszawskich i Nowym Dworze... A za co to piwo? :cool3:
  14. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ile fotek! :multi: Aga, a co to był za wróg wektorowy? :lol:
  15. [quote name='LAZY']No to ładnie...Lunka postanowiła, ze skoro ona juz swojej cnoty bronic nie musi to chodziac kolezance pomoze...:lol:[/quote]A może po prostu pozazdrościła koleżance? :evil_lol: Waszko trzymaj się cieplutko! :buzi:
  16. asher

    CRUFTS 2006

    A dlaczego beauceron nie ma wstępu na Cruft? Dlaczego nie wszystkie rasy moga tam być pokazywane?
  17. asher

    GALERIA SZCZENIAKÓW

    [quote name='Alicjarydzewska'][I][B]która klucha tak pięknie traktorek naśladuje :razz:[/B][/I][/quote]No jak to która! Caya! :evil_lol: Ale zołza jest zcięta :-o :crazyeye: :evil_lol:
  18. [quote name='yoreczka'][FONT=Times New Roman][SIZE=5][COLOR=darkslateblue][U][B]Ziemniaki zapiekane z serem i szpinakiem[/B][/U][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ziemniaki[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]szpinak (może być mrożony odsączony)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ser żółty (mogą być plastry)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]1/2 łyżki oleju [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]sól[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]pieprz [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]pierś z kurczaka[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ziemniaki obrać, umyć, pokroić w plastry i obgotować. Mięso drobno posiekać. Ułożyć warstwami ze szpinakiem w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym olejem (można dać smalec własnej roboty ze skwarkami) Przyprawić do smaku sola, pieprzem. Posypać mięskiem i żółtym serem. Zapiekać około 15 min. [/SIZE][/FONT] [IMG]http://cudnatury.pvs.pl/dogo/IMG_2091.jpg[/IMG][/quote] Ja robię podobną zapiekankę, tyle, ż zamiast ziemniaków aję makaron (jakiś grubszy, np. penne), a zamiast sera żółtego - błękitny Lazur (taki z niebieską plesnią) - świetnie zaostrza smak dość mdłego szpinaku :eating:
  19. Byś te fotki większe wstawiła :mad:
  20. [quote name='elżbietarusos']Martwi mnie to ciągłe chlupotanie w uchu Twojego psiątka Asher. Jest jakaś poprawa? U mnie zazwyczaj w ciągu 10-14 dni tego rodzaju dolegliwości przechodziły( oczywiście przy zastosowaniu leczenia )[/quote]Psiątko nie jest moje ;) Ale poprawa chyba wreszcie jest, bo wydzieliny w uszach jest zdecydowanie mniej :multi: Tyle, że on chyba sie do tego trzepania uszami przyzwyczaił :roll: Albo jednak nie jest całkiem ok, już sama nie wiem... :niewiem:
  21. [quote name='Pysia']Dzisiaj porobie domowe fotki moze :) Bo na dworze jakoś tak pochmurnie. Chyba spada ciśnienie bo jak przyszłam do domu to było krótkie przywitanie i....poszły spać !! Olały mnie poprostu :mad:[/quote]Właśnie, u nas w Warszawie chyba tez spada :angryy: Jak dziś wróciłam do domu, to Bugajski ucieszył się dopiero, kiedy weszłam do kuchni :angryy: (głodówkę wczoraj miał, na znak solidarności z Sabiną :evil_lol: )
  22. Dzięki, dzięki!!! :buzi: Już jesteśmy po, Sabina tak, jak poprzednim razem miała tylko głupiego jasia, ale jest bardziej oszołomiona, bo dawka była większa - do usunięcia były trzy guzki, i do tego jeszcze prześwietlenie kontrolne płuc. Leży teraz na kocyku i wygląda tak, jakby myślała :evil_lol: A jej futro wygląda, jakby je mole wygryzły - w trzech miejscach na lewym boczku jest elegancko wygolone, takie łyse placki są, na kazdym szew i każdy pomalowany na żółto jodyną :lol: Najbardziej się cieszę, ze RTG nadal nie wykazuje nowotworu w płucach :multi: Teraz czekamy na wyniki histopatologii :kciuki:
  23. asher

    GALERIA SZCZENIAKÓW

    [quote name='Alojzyna']Może tym razem obrazy ruchome :lol: [URL="http://www.zippyvideos.com/4181360303563456/100_1875/"]100_1875.mov[/URL][/quote]Film sie nie wyświetla :placz:
  24. Czyli pozostaje czytać składy ;)
  25. [quote name='Alicjarydzewska']tak a już jest 1 min po :placz:[/quote]Cholercia, to może się wyłączmy z netu? :lol:
×
×
  • Create New...