Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='ayshe']:diabloti: PO sladach:diabloti:[/quote]Mamy chodzić po śladach i zarazem rozpijać? Dobra!!! idę na to!!! :drinking: :evil_lol:
  2. Już jestem :diabloti: Widziałam dziś widok, który mnie powalił, szkolenie młodego CC... Już wczoraj, kiedy chciałam pokazac włascicielce jak to zrobić, żeby przywołany pies siadał przed nią, a nie obok, albo za nią, zostałam poinformowana, że ona nie szkoli na target, czy to piłkę, czy smakołyk, bo pies potem nie będzie chciał wykonywac poleceń, jak smakolyka nie dostanie. Szkoleniowiec tak jej powiedział :crazyeye: Więc jedyną nagrodą jest dla psa pochwała i pogłaskanie. Domyślacie się pewnie, gdzie rozbrykany podrostek ma pochwały... :roll: Dziś natknęłam się na tę babkę i jej szkoleniowca, uczyli psa przychodzenia na zawołanie w rozporoszeniu - obecności innych psów. Uczyli go za pomocą... induktora. A nagroda - "dobry piesek", co mał miał oczywiście pod ogonem :mdleje: Noooo, ciekawa bardzo jestem efektów tego szkolenia... I mam tylko nadzieję, że moje psy nie poczują na sobie konsekwencji :roll:
  3. [quote name='ayshe']fanfary uoklaski trutututu-9 szczeniat jest na zdjeciu.:lol:Alix, masz ode mnie pół litra!!! :BIG: Tylko nie dzisia, bo już nie zdążę kupić :lol: Moze rozpijemy na śladach? :diabloti:
  4. [quote name='PIKA'][SIZE=2]A tak wracajac “do tematu” [/SIZE][SIZE=2]bo się mi przypomnialo :oops: [/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE][SIZE=2][B]Asiu [/B]mówilas,[/SIZE][SIZE=2] ze Aragor warczał na Sabine , ale podejrzewam że to było[/SIZE][SIZE=2] warczenie “rozrywkowe” (wiesz o czym [/SIZE][SIZE=2]mówię[/SIZE][SIZE=2]) . A co by [/SIZE][SIZE=2]zrobiła[/SIZE][SIZE=2] S[/SIZE][SIZE=2]abina, jakby Aragor nawarczal na nią agresywnie, ze złości[/SIZE][SIZE=2] lub [/SIZE][SIZE=2]“o coś[/SIZE][SIZE=2]” [/SIZE][SIZE=2]co ona by też chciała[/SIZE][SIZE=2]mieć[/SIZE][SIZE=2] ? [/SIZE][SIZE=2]Ja mówię otwarcie : moja Saba spuściła[/SIZE][SIZE=2] by mu za takie zachowanie [/SIZE][SIZE=2]łomot[/SIZE][SIZE=2] :roll: [/SIZE][/quote]Hahaha, no niekoniecznie zawsze "rozrywkowe" :diabloti: Mały gnom nieźle się stawiał, na przykład przywłaszczajac sobie zabawkę Sabiny :diabloti: Kiedy na przykład ona chciała mu zabrac swoją piłkę, czy coś tam innego, a trol na nią warczał, to Sabina albo sobie dawała spokój i odpuszczała, albo zabierała zabawkę kompletnie sie nie przejmując, że coś tu na nią warczy :lol: Kiedy z kolei Aragorn próbował zabrac zabawkę Sabinie, to suka ostrzegała go warknięciem, a jak nie odpuszczał to brała ją w pysk i się ewakuowała. Mały oczywiście chciał lecieć za nią, ale na to już mu nie pozwalałam, powtarzam, to nie był mój pies ;) Acha, dziewczyny nie siejcie paniki w sprawie Greenies :roll: Idę o zakład, że o wiele więcej psów umiera na skutek przytkania się kawałkiem kości, albo choćby z powodu zadławienia się takim ciasteczkiem nadziewanym, jakie kupiła Sylwia, niż z powodu zjedzenia Greenies... Podejrzewam, że ta cała afera, to robota konkurencji producenta greeniesów :roll: Bo jakoś innych zagrożeń żywieniowych nikt nie rozdmu****e, tylko te nieszczęsne Greenies znalazły się na cenzurowanym... Jak tylko ropętała się w sprawie greenies burza, od razu poleciałam i je kupilam :lol: Sabina nadal żyje :diabloti:
  5. [quote name='ayshe']10-lopatka.11-staw barkowy,12 ramie,potem jest lokiec i przedramie-asher-tak jak u ludzi:roll:[/quote]Dzięki! Ja nie wiem, jak jest u ludzi :oops: :lol: Spadam teraz do roboty :hand: Mam nadzieję, że jak tu wpadnę za parę godzin, to będzie co poczytać :eviltong:
  6. asher

    Kleszcze!!!

    [quote name='Agnes']asher a myslisz, ze krople jeszcze pomoga? Czy to faktycznie pomaga...ja juz sama nie wiem:placz:Do preventica to chyba tylko frontline mozna? Z tego co tutaj pisano...[/quote] Frontline można na pewno, a wzajemne oddziaływanie na siebie Preventica i innych środków po prostu nie było badane, co oczywiście nie znaczy, że takie inne połączenia są szkodliwe. Bugajski w ubiegłym roku nosił Preventic i do tego przez jakiś czas był czymś zakroplony. Nie pamiętam czym, ale na pewno czymś z permetryną, a nie z fipronilem. I nic złego się nie działo. [quote]na moim osiedlu bardzo duzo przypadkow zachorowan - do lecznic obok przychodza ciagle kolejne psy z choroba naszczescie wlasciciele szybko reaguja i udaje sie zwalczyc diabelstwo bez (tfu tfu) powiklan.[/quote]A ja ponowię pytanie, ile z tych przypadków, było potwierdzone badaniami w profesjonalnym laboratorium, a ile zostało rozpoznane tylko na podstawie objawów, albo tego, ze wet cośtam we krwi pod mikroskopem zobaczył?
  7. asher

    Kleszcze!!!

    [quote name='Agnes']Co psa spotykam to albo mial chorobe pokleszczowa, albo jest leczony, albo wlasciciel slyszal o 10 innych przypadkach...[/quote]To w jakichś innych kręgach się obracamy, bo ja na spacerkach spotkałam tylko jedną osobę, która miała stycznośc z psem chorującym na babeszię i na dodatek był to pies jakichś jej znajomych ;) Wczorajszy kleszczowy bilans był u burków optymistyczny: jeden podpity/podtruty u Bugajskiego i jeden świeżutki u Sabiny (główka została :roll: ). Kurczę, korci mnie, żeby następnego znalezionego na którymś z burków kleszcza zostawić i w ten sposób sprawdzić, czy preparaty działają... A dziś na wszelki wypadek dokupię obrożę Bugajskiemu (sucz nosi już od tygodnia)... [B]Agnes[/B], a ty możesz dodatkowo Aze zakroplić. ps. Flaire, piszę, piszę, ale lubię, jak mni coś za uszami brzęczy :lol:
  8. asher

    Kleszcze!!!

    Agnes, a jak nazywa się ta choroba? Bo może wcale nie taka nowa, tylko media sieją panikę? ;) Własnie oglądam Agrobiznes :grins: Nic tu o tym nie mówią, wręcz przeciwnie, ponoć hodowla bydła stała się znowu opłacalna :lol:
  9. [quote name='ayshe'][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/5141/120qj.jpg[/IMG][/quote] A wytłumaczysz i na tych kosteczkach co jest co? :oops: A propos przekątowania, czy raczej ustawienia fatalnego... Poraziło mnie zdjecie [URL="http://www.pedigreedatabase.com/gsd/pedigree/12424.html"]TEGO PSA[/URL] Własciwie trudno dociec, czy on stoi, czy może już siedzi :crazyeye:
  10. asher

    Kleszcze!!!

    Flaire, mnie się wydaje, że Kasie ma rację. No bo sam łój nie przeniesie kropelek z karku na ogon, czy na brzuch. Gruczołów łojowych jest sporo, bo łój w nich powstający nie przemieszcza się "na dalekie odległości", tylko w pobliże danego gruczołu. Więc gdyby było tak, jak piszesz, to psa trzebaby zakraplać w co najmniej kilkunastu miejscach, a nie tylko w dwóch. A jesli odbywałoby sie to tak, jak w "efekcie domino", że preparat dostaje się do kilku gruczołów, roznosi się z łojem na niewielką przestrzeń, stamtąd dosteje się do kolejnych gruczołów - wędruje na niewielką przestrzeń, stamtą dostaje się do kolejnych gruczołów... itd, to chyba trwałoby to jednak dłżej, niż 24 godziny... Nie pamiętam dokładnie, ale weterynarz tłumaczył mi chyba, że kropelki roznoszą się po całej powierzchni skóry i dostają do gruczołów łojowych właśnie poprzez układ limfatyczny :hmmmm:
  11. Z tym "nieboskim stworzeniem" oczywiście żartowałam ;) Sama mam kudłacza, większego, bo większego, ale jak jest chlapa na zewnątrz, to ja mam w domu plażę ;) Muszę powiedzieć, że kiedy po raz pierwszy zobaczyłam skye'a na żywo, zaskoczyło mnie, że to są mocne, silne i dośc spore psy. Bo na zdjęciach wyglądają na takie malutkie przytulanki ;) Strasznie są fajne, tak z wyglądu, bo z charakteru żadnego osobiście nie znam ;) Z tego co pieszesz pielęgnacja nie jest jakaś dramatycznie trudna... Czemu więc sa tak niepopularne? :shake:
  12. [quote name='PIKA']asher to juz goopia jestem :roll: cale życie myslalam, ze m,oja sucz ma nie równo pod sufitem, ale chyba nie jest z nia aż tak źle ale tak sobie przypomnialam, ze jak przyprowadzilam do siebie Dorke, to Saba warczala, byla wściekla i obrazona i nawet skoczyla dość ostro do małej jak ta podlazla do leżącego "ucha" .... ale jej [U]nie [/U]dziabla :roll: szczeniak po Florce mógl lazić jak i gdzie chcial, morderczych zapędów nie miala wcale, albo schodzila mu z drogi, albo wykazywala instynkty opiekuńcze Roznica wiekowa jednak między szczenorami byla spora. Dorka miala coś kiele 4 miesiąca (jak nie więcej) a poflorkowy szczeniak nie miał nawet 2 miechow ale jednak, Idzie się wielka krzywda nie stala ;) a mnie naprawde martwi, ze ona JUŻ leci z zebami ;)[/quote] Pamiętasz, przez parę dni miałam w domu szczeniaka - Agorna. Miał wtedy coś koło 3 miesięcy, mniej więcej w wieku Idy był. Strasznie rozbrykany, rozpieszczony mały wariat, któremu wydawało się, że cały świat powinien się przed nim w pas kłaniać :lol: Boże, żebyś ty widziała, co on z Sabiną wyprawiał, jak ją molestował! :-o A ona bidna czasem, już mocno zniecierpliwoiona brala jego łeb w zeby z takim miaukliwym warknięciem, a jak to nie skutkowało - próbowała zwiać. Mały nic sobie z tego nie robił :evil_lol: Leciał za nią, łapał za uszy, za ogon, ona się kładła wtedy, a jemu w to graj, właził na nią i do gardła się jej dobierał z warkotem. Wtedy ona się wkurzała, łapała go zębami, próbowała sobie iść... i tak w kółko :evil_lol: I po pewnym czasie już tylko leżała i patrzyła na mnie z niemym wyrzutem "jesooo, jaką ja mam ochotę mu bęcki spuścic, ale wiem, ze nie mogę, bo to szczeniak! Pancia ratunku!" :lol: Miała go serdecznie dośc, zebami na pewno sprawiał jej ból - mimo to nie zaatakowała. A przeciez to był całkiem obcy jej pies, w jej mieszkaniu. Ostrzej zaregowała tylko, jak mały próbował doskoczyć do żarcia leżącego na blacie kuchennym. Gdyby to był mój szczeniak - nie wtrącałabym się. Ale nie był mój i bardzo chciałam oddać go w stanie nienaruszonym ;) Identycznie było z małą Lotką Flaire (tez miała wtedy coś koło 3,5 miesiąca) i podczas naszych u niej odwiedzin i podczas ich odwiedzin u mnie. Tyle, ze Lotka jednak jest o wiele lepiej wychowana, niż był Aragorn, więc Sabina nie musiała zachowywac się wobec niej ostrzej. Dziewczyny ślicznie się bawiły ze sobą, Sabina była małą zachwycona :) Natomiast Bugajski absolutnie sie nie nadaje do bliższych kontaktów ze szczeniakami. On jest niedotykalski i basta, nie ważne czy to samiec, suka, czy szczeniak. Nie gryzie, ale warczy, przy próbie jakiegokolwiek bliższego kontaktu. Podejrzewam, że gdyby ich zostawić ze szczeniakiem samym sobie, Boogie mógłby zaatakować. Czemu? Ano, bo jest słaby psychicznie. Tak słaby, że nawet przed szczeniakiem musi demonstrować swoją wyższość. I zębow zazwyczaj używa na oślep - kiedy czuje się zagrożony. To nie jest normalne i do kontaktów ze szczeniakiem dopuszczam tylko pod moją czujną kontrolą: Boogie podchodzi, wącha, szczeniak wywala się pred nim na plecy/albo i nie, Boogie odchodzi. A kiedy szczeniak próbuje lecieć za nim, ja proszę o odwołanie małego, a sama odwołuję Bugajskiego. Ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie, żeby zareagował wobec szczeniaka tak, jak ta suka wobec Idy. Bo nawet on, mimo, że jego zachowanie wobec szczyli trudno nazwać normalnym - zębów używa w ostateczności i jakby mu się szczeniak postawił, to warknąłby i sobie poszedł.
  13. Piękne! A jak tam postępy szkoleniowe? :diabloti:
  14. [B]Sirion[/B], a skye'e sa bardzo trudne w pielęgnacji? jaki one mają włos? Miękki? Strzyże się je? Trymuje? A jaki mają charakter? Typowe teriery - zadziory o niespozytej energii? To faktycznie bardzo rzadka rasa, może to włos jest przyczyną? Piękne, efektowne psy, a takie niepopularne :-( Widziałam jednego u siebie na osiedlu, taki jasno szary, nie wiem, jak fachowo okresla się tę maść. Fantastyczny!!! :loveu: Ale bardzo współczułam właścicielom, bo kiedy go widziałam, akurat były roztopy i pies wyglądał jak nieboskie stworzenie! ;)
  15. asher

    Kleszcze!!!

    Alive, cofnij się trochę i poczytaj, bo nie chce mi się powtarzać :diabloti:
  16. Śliczne!!! :) A ten Twój wnuczysław to ma chochliki w oczętach na pozór niewinnych :evil_lol:
  17. [quote name='malawaszka']no to prawda - nawet moja Luna spyla przed szczeniorami :lol:[/quote]No więc właśnie :evil_lol:
  18. Śpiący Gezesław bardzo zafrasowany :shake: Pewnie nawet we snie nie może się oderwać od rzeczywistości, wspomina, analizuje, wymysla alternatywne zakończenia... On musi miec ciężkie życie :shake:
  19. No nie wiemy, ale ja sobie nie umiem wyobrazic powodu, dla którego obcy dorosły pies zaraz po podejściu do szczeniaka decyduje sie na atak :niewiem: Nawet jakby Ida tej suce zalazła za skórę, to ona powinna po prostu sobie pójśc, a nie rzucac się :crazyeye:
  20. Ida burknęła, czy nie - to jeszcze szczeniak. PIKA, normalny psychicznie pies [U]nigdy[/U] nie potraktuje 3 miesięcznego szczenięcia (tyle ma Ida, o ile się nie mylę?) , jak "nastolatka" :-o I taki szczeniak musiałby być naprawdę [U]strasznie[/U] upierdliwy, żeby zostać ostro skarconym :-o Nawet, jeśli warczy, burczy, broni swojej piłki, próbuje ukraść cudzą, czy wbija w psa ząbki ostre jak igiełki. Normalny psychicznie pies "molstowany" przez szczeniaka pierwsze co zrobi, to bedzie sobie chciał pójść... Ewentualnie, jak ucieczka od nachalnego gówniarza się nie uda, albo gówniarz będzie chciał zabrać dorosłemu piłkę, kośc, żarcie, itp - dorosły pacnie łapą, warknie ostrzegawczo, delikatnie przytrzyma malucha zębami... W ostateczności kłapnie zębami, złapie szczeniaka zębami za kark, albo pysk i wciśnie w glebę. Szczeniak ma "licencję na nietykalność" mniej więcej do 4 miesięcy. A zazwyczaj jednak dlużej, niż krócej. I nawet bardzo ostre na codzień psy do szczeniaków mają anielską wręcz cierpliwość. A jeśli takowej nie mają, to cos jest z nimi nie tak...
  21. Ayshe, a wkleisz tak dla porównania jakieś zdjęcie brzydkiego tyłu, przekątowanego, takiego beee? :cool3: Oczywiście może być bez nazwy psa ;) A First Lady faktycznie kolorki ma piękne!
  22. O rany, rewelacyjnie tam jest!!!! :laola: Z góry dzieki za mapę ;) Się w razie czego przypomnę przed wakacjami :cool1:
  23. A mnie właśnie te kolorki bardzo się podobają :multi: Ale Gezesław w szarościach... fiu, fiu, taki zwiewny i eteryczny :loveu:
  24. Waszka, musisz mi dac dokładniejsze namiary na te okolice. Jak będe u rodzinki, to ich tam zaciągnę :multi:
  25. Ufff, no to super! :multi: Poronienie zawsze jest jakimś szokiem dla organizmu, więc Tapsi chyba ma prawo być nieco nie w formie i gorączkować... [quote name='ayshe']Stawiam pół litra temu, kto trafnie policzy ile tego jest :lol: (ayshe oczywiście wykluczona z konkursu, robi za arbitra!!!) :drinking:
×
×
  • Create New...