Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Na agility wciąż ćwiczymy hopki, kładkę i tunele twardy i miękki - w różnych konfiguracjach, ze zmianami stron, itp. Dziś przebiegliśmy już nawet spory tor złożony w sumie z 8 przeszkód :multi: Moje psy padły, ale już chyba się zregenerowały :roll: Ja jestem padnięta nadal, trening tak dał mi w kośc, że ledwo chodzę :lol: W grupie były tylko dwa psy, Bugajski i Negra, więc tempo było dośc dynamiczne :cool1:
  2. No to super, byle pogoda dopisała :multi: A wsiadanie do twojego samochodu możemy przy okazji wypróbować ;)
  3. [quote name='Jura']Szkoda, że wymierający.[/quote]A nie planujesz maluchów po Fredzi? I czy ona urodziłaby jakies mahoniowe kluseczki, czy to nie jest takie proste? [quote]BTW nawet nie zauważyłam, tak byłam przejąta faktem, że zaraz będę musiała rozróżniać, która strona jest lewa, a która prawa :evil_lol:[/quote]Hahahaha, na anszej grupie Beata przezyła załamanie nerwowe. Ustawiła nas w szeregu, kazała maszerować i wydawała nam komendy zmiany kierunku. Jak skończyła, to... każdy stał w inną stronę, a jest nas w grupie naprawde sporo :roflt: Może wam poszło lepiej? ;)
  4. W krwioobieg to na pewno nie, ale wnikają chyba w układ limfatyczny. Tyle, że najpierw się roznoszą, własnie poprzez tę warstwę tłuszczową NA skórze.
  5. [quote name='Alix']Ja chce gdzies z Baroszem niebawem wybyc by tez sobie poplywal, wybrac jakies fajne miejsce. Mozemy sie wybrac razem bo samej to mi sie za bardzo nie chce a faceta na pewno nie wyciagne:angryy: Barosz w bagazniku a Twoje psiaki na kanapie z tylu:cool1:[/quote]Alix, przy Vogla w Wilanowie sa jeziorka. Tylko nie wiem, jak z ich czystością, moim burkom pewnie nie zaszkodzą, ale nie wiem, jak Baroszowi :shake: Planujemy wybrac się tam z Piką, chyba w długi weekend. Ode mnie to w sumie niedaleko i jeździ tam autobus, do którego mam blisko. Prześlij mi na priw swój numer, to w razie czego dam ci znać, ok? A za propozycję wspólnej wyprawy dziękuję :) Tyle, że Bugajski ma chorobę lokomocyjną... Co prawda nie wymiotuje, ale ślini się na potęge, ufafluni ci pół auta :shake: No i on na tylnym siedzeniu z Sabiną nie pojedzie :shake: Za mało miejsca, będzie się jej bał :evil_lol:
  6. [quote name='Alix']Uwielbiam takich policjantow co kurczowo trzymaja sie przepisow nie potrafiac przy tym uzyc swojej mozgownicy i zachowac zdrowego rozsadku.[/quote]Żeby tylko!!! Ale on nawet nie mial jak trzymac się tych przepisów, bo ich zwyczajnie NIE ZNAŁ :roll: :snipersm: Co z tego, ż epokazuje mi art. 77 KW, skoro nie ma w prawie definicji owych "środków ostrożności", a zasady postępowania ze zwierzętami domowymi regulują przepisy miejscowe, a nie żaden ogolny kodeks? :roll: Prosze bardzo: [CENTER][FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3][FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]Uchwała Nr XXXIII/756/2004[/B][/COLOR][/FONT][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3][FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]Rady miasta stołecznego Warszawy[/B][/COLOR][/FONT][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Arial Unicode MS][SIZE=3][FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]z dnia 8 lipca 2004 roku[/B][/COLOR][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku oraz określenia wymagań wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych na terenie m.st. Warszawy[/B][/COLOR][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=purple][B]Załącznik [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=purple][B]do uchwały Nr XXXIII/756/2004[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/FONT][/CENTER] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=purple][B]Rady m.st. Warszawy [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=purple][B]z dnia 8 lipca 2004 r.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][CENTER] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]Szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku oraz wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]i czystości w miejscach publicznych na terenie[/B][/COLOR][/FONT] [B][COLOR=purple]miasta stołecznego Warszawy[/COLOR][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=purple]§ 23[/COLOR][/SIZE][/FONT] [/CENTER] [LEFT][FONT=Times New Roman][COLOR=purple]1. 1. Na tereny przeznaczone do wspólnego lub publicznego użytku psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, [U]a agresywne nadto w kagańcach.[/U][/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple][B]2. 2. Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel (opiekun) ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple]3. 3. Psów i innych zwierząt domowych nie wprowadza się:[/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple]1) 1) do placówek handlowych, gastronomicznych i innych obiektów wspólnego lub publicznego użytku, jeżeli wynika to z wyraźnego oznakowania,[/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=purple]2) 2) na tereny placów gier i zabaw dla dzieci.[/COLOR][/FONT] [COLOR=purple][FONT=Times New Roman]4.[/FONT][FONT=Times New Roman]Przepisu ust. 3 nie stosuje się do psów-przewodników osób niewidomych.[/FONT][/COLOR][/LEFT] [CENTER] [/FONT][/CENTER]
  7. [B]Betty[/B], nie rycz, tylko bierz się do roboty! ;) Może skoro sama nie za bardzo sobie radzisz - idź z Toscą na jakiś kurs posłuszeństwa?
  8. [B]Ayshe,[/B] dzięki raz jeszcze za obmacanie Sabiny. Zastanawiam się, co może byc nie tak z tymi jej tylnymi łapami... Może to niezaleczona krzywica - to jej stawianie stóp do środka...? Może była źle żywiona jako szczeniak - jej klapnięte ucho może o tym świadczyć - i na starość to wychodzi? Może zwyrodnienia? Kilku wetów ją obmacywało, patrzyło, jak chodzi i twierdzili, że dysplazji to raczej na pewno nie ma... Ale w przednich łapach tez się niczego nie dopatrzyli, a mnie się od początku nie podobały, no i dopiero jak okulała zrobiliśmy RTG i proszę - zwyrodnienie... Chyba jednak trzeba ją prześwietlić... Naprawdę jestem na siebie wkurzona, że nie zrobiłam tego przy okazji jakiejś operacji :angryy: A warstwę tłuszczyku to ona faktycznie ma, ale żebra czuć - tłusta nie jest. I znów weci którzy ją macali twierdzili, że jest idelanie w sam raz, a może nawet ciut za... chuda :-o Jednak nie ma to, jak pokazać psa prawdziwemu owczarkarzowi ;) [B]Ayshe,[/B] co radzisz? odchudzać ją? Ale mogę działać właściwie jedynie karmą, ćwiczenia fizyczne na wyrobienie mięśni odpadają ze względu na stawy :shake: Przy zwyrodnieniu żaden nadmierny ruch, nawet jednostajny, nie jest wskazany... Własciwie tylko pływanie nam zostaje, ale ja bez auta, a w pobliżu nie ma wody do popływania... :placz:
  9. Hahahaa, mieliśmy dziś "milutki" spacerek po bulwarze, zaraz po szkoelniu. SM nas olała. Ale policja rzeczna - już nie :roll: Pan policjant był bardzo bojowo nastawiony, a ja jeszcze bardziej :evil_lol: I gdyby nie interwencja pozostałych kursantów, to pewnie cała grupa po mandacie by dostała :evil_lol: :oops: Kurczę, ja naprawde lubię policję, ale nie cierpię ignorantów :angryy: A ten glina był własnie durnym nieukiem, palant jeden zafafluniony, no!!! :angryy: A ja od dawna marzę o tym, żeby własnie taki palant chciał mi wlepić mandat, że psa puszczam bez smyczy w kagańcu. A choćby i bez kagańca! :diabloti: W ramach odstresowania polazłam z burkami na agility. Psy nareszcie padnięte. Ja też :lol:
  10. [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[COLOR=darkorchid][I]poradnik fryzjerski ;)[/I][/COLOR][/quote]Karolek to architekt! :-o
  11. Chodzi o warstwę lipidową na skórze, to własnie dzięki tej warstwie kropelki rozchodzą się po ciele psa. Kąpiele ją uszkadzają.
  12. [quote name='stereo'][B]asher [/B]moja położyła się na balkonie w pełnym słońcu, ale tak mocno śpi, że nie mam serca jej ruszyć.:sleep2:[/quote]Hahahaha, wariatka :lol: (oczywiście o Negrze piszę ;) )
  13. Cześc Karolina!!! :multi: :hand: Burki padły :lol: A mnie też niewiele brakuje, oj, będą jutro zakwasy :evil_lol: Zaraz daję psom michę i chyba idę spać :lol:
  14. Nie mam się jak dowiedzieć, bo po pierwsze ja się znimi spotykam bardzo rzadko, a po drugie z tym facetem gada mi się jakoś dziwnie ;) Sprawdź sobie na mapie, gdzie to jest :cool3:
  15. [quote name='r_2005'][quote] Napisał(a) [B]PIKA[/B] [I]kuźwa nie wiem :diabloti: kto to byl ? :diabloti:[/I] [/quote]Nie pamiętam:lol:[/quote] Karolek :p Trymer do męskiej mordy? :-o Są takie? :crazyeye:
  16. Ozulec akrobata jest świetny!!! :cool2: No, ale czegóż sie nie robi dla kotleta :lol: Acha, Alu, musze cię zmartwić, kiedy byłam w wieku twojego Kuby, to też strrrrasznie, ale to strrrasznie nie znosiłam piwa, że o czymś mcniejszym nie wspomnę! Na każdej imprezie rodzinnej siedziałam grzecznie przy coli, albo soczku. Co oczywiście nie przeszkadzało mi żłopać piwska w knajpach ze znajomymi :diabloti:
  17. Kluski serdelkowe słodkie!!! :loveu: :loveu: :loveu: A ja dziś poznałam osobiście Fredzię. Rany, mahoniowy kolor jest wręcz powalający! Piekna!!!! :loveu: [B]Jura[/B], ja cię chyba muszę przeprosić, bo coś mi się zdaje, że do Ciebie mówiłam per "Fredzia", a do Fredzi per "Jura"? Wybacz, ja chyba mam dziury w mózgu :oops:
  18. A po co miałam ci mówić? :lol: I tak wczoraj nie wybrałybyśmy się tam, bo dzisiaj burki miały szkolenie, więc nie mogły się przemęczać ;) A samochodem na pewno da się dojechać ;) Ja tam nigdy nie byłam, ale opowiadał mi o stawach ten facet od Belgie (tej czarnej suczki, która nas na łąkach mijała). A dziś cała nasza trojka padła na pysk :mdleje: Nóg nie czuję, burki tez chyba nie... :mdleje:
  19. Się rozplynęłam :loveu: Paulina, a to darcie pysia na psy, to nie jest po prostu chęć zwrócenia na siebie ich uwagi? :cool3: No i wiesz, onki to pastuchy, lubią powrzeszczeć :cool3: :lol:
  20. Na naszych łąkach to raczej nie popływa - za płytko ;) Prawdziwe stawy są przy Vogla w Wilanowie, w sumie z łąk to nie jest bardzo daleko, ale tak na 3 - 4 godzinny spacer trzeba się nastawić ;) A teraz już dobranoc wszystkim :hand:
  21. Szkoda, że nie przyjmuje w Polsce... [quote name='ayshe']ale bezgranicznego zaufania to ja do niczego nie mam-poza heinrichem ktory mi kitu nigdy nie wcisnal.[/quote]Nie chodzi o wciskanie kitu. Po prostu takie preparaty na jednych działają, na innych nie. I medycyna nie wie jeszcze, czemu tak się dzieje :niewiem: Tak sobie myśle, że może powinnam spróbować większych dawek? A teraz już naprawdę spadam, bo jak zaspię i jutro to się wkurzę... :angryy:
  22. Aga, to "jeziorko" to po prostu niecka na łakach, która tak mniej więcej do lipca jest wypełniona wodą z roztopów. Teraz jest jeszcze w miarę czyste, bo roślinki nie zaczęły jeszcze na dobre gnić. Moje psy się tam chlapią i nic im nie jest. W tym obok ciebie tez się chlapały i też nic im nie było - ale tylko od strony lasu, bo tam jest dużo czyściej, niż od strony torów.
  23. Dobranoc :hand: Lecę odcedzić burki i idę spać, bo znowu zaśpię :oops:
  24. Śliczne zdjęcia i śliczna modelka :multi:
  25. [quote name='ayshe']Lara ani byla w zlym stanie z lapami.kustykala-wlasciwie nie chodzila.po dlugofalowym podawaniiu arthronu plus tego czegos co zaordynowal heirich poprawa jest.......hmmmm.......znaczaca.pies chodzi.lara na bank ma tez dysplazje.[/quote]Po tym, jak się okazało, że w prawym kolanie sucz ma początki zwyrodnienia - kupilam jej Arthoflex, to taki weterynaryjny syropek, właśnie z glukozamina i chondoityną, jak Arthron. Wychlala półlitrową flachę, kuracja trwała parę miesięcy. Niestety - poprawy brak :shake: Nie ma badań naukowych dowodzących, że glukozamina i chondroityna faktycznie pomagają, a raczej nie wiadomo, czemu w niektórych przypadkach pomagają, a w innych nie... Ale i tak planuję zakup jakiegos preparatu z tym, bo nawet jesli nie pomaga, to raczej nie zaszkodzi... A nuż teraz coś zaskoczy i będzie poprawa? [B]Ayshe[/B], a Twój lekarz przyjmuje w Polsce? Jesli tak, to pogadamy jutro, albo napisz na priw, żeby nie było, że reklamę uprawiasz ;)
×
×
  • Create New...