Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='malawaszka']no on pewnie by nie dał nic innego az pies w koncu zje to co musi, ale ja też tak nie umiałam i dogadzałam :oops: No i ja tak na poczatku jego niejadkowania tez robiłam. Ale jak mi wciąż wet powtarzał, że on musi jeść mitotan razem z posiłkiem, to jakie miałam wyjście? Ta metoda była dobra dla Amigi, która od szczeniaka była niejadkiem i nic jej się nie stało, jak nie jadła przez kilka dni.
  2. To znaczy co by ten wet robi, żżeby jadła? Zawsze mnie uczono, że jak pies nie chce jeść, to mu się michę zabiera i daje dopiero powiedzmy na drugi dzień. A tu wiadomo, ze przy tych lekach on musi jeść. Do czasu choroby z jedzeniem nie było żadnego problemu. Wręcz przeciwnie, uważałam, ze on jak na swoje małe ciałko je za dużo. Zresztą dowodem na to była jego waga - on przyjechał ze schroniska z wagą 5,5 kg, a u mnie dowalił do 9 kg. No a teraz wrócił do wagi schroniskowej. Czy go rozpuściłam? Pewnie tak, bo ten pies jak do mnie przyjechał, to byl w takim stanie, ze go nawet dotknąć nie mogłam. A trzeba mu było 8 x dziennie kropić oczka, a cierpiał przy tym naprawdę okrutnie. Jedynie jego pewność, że po każdej czyności będzie smakołyk pozwalała mi na wszelkie potrzebne zabiegi. A jak tak sobie treraz analizuję pobyt Bonusia u mnie, to uzmysławiam sobie, że na niecałe 2 lata jak u mnie jest, tylko przez niecałe pół roku nie trzeba było z nim chodzić do weta, nie trzeba było mu wciskać leków, kropić oczek, smarowac maściami itd. A dla niego każda próba przytrzymania, każde podniesienie, wzięcie na ręce jest do dzisiaj traumą, Tak pewnie przez to go rozpuściłam.
  3. Tak zaproponował wet. Ja miałam mu tylko zrelacjonować jak się Bonuś czuje po zmianie leku. No i opowidzialam mu, że łobuz nadal właściwie je poniżej minimum.
  4. Uffffffffffffff odnalazłam "na piechotę" bazarek AniB ale link faktycznie kopiuje sie całkiem dziwnie
  5. To świetnie, że będzie miał indywidualną opiekę. On tak bardzo potrzebuje wybiegania i kontaktu z człowiekiem, no i wybiegania. Ja jestem postawna baba, ale do zdjęć ledwo go utrzymałam. A on taki chudziaszek przecież :shake:
  6. Jedziemy jutro z Bonusiem na kroplówkę, żeby go trochę podkarmić. Kałuże w domu się skończyły, ale z jedzeniem jest nadal bardzo źle. Nawet, jeśli coś mu się uda zjeść, to są to porcje jak dla szczeniaczków. Zapytam tam od razu o ten preparat o którym mówiła Bianka. Może nie tylko w Krakvecie jest on dostępny
  7. Czytam, czytam i trzymam kciuki. Bo narazie tylko tyle mogę zrobić.Sama walczę z chorobą Cuschinga mojego piesia. A ta walka jest okrrrropnie droga :shake:
  8. [quote name='hop!']Uważam, że przeprowadzka Fuksa nie jest dobrym pomysłem. Szkolenie owszem, ale dopiero z nowym właścicielem.[/quote] To nie jest "pies-potwór" tylko młody, niewybiegany pies. Wiadomo, że każdemu psu by się przydało podstawowe szkolenie, ale ja nadal uważam, że to już powino się odbywać z właścicielem.
  9. [quote name='AniaB']bazarek na krakowskie psy - pastele i akwarele od Han&Dom http://www.dogomania.pl/forum/f99/piekne-pastele-akwarele-na-krakowski*****-133804/ Buuuuuuuuuuu mnie się ten link nie otwiera. Czy to ja już całkiem zgłupłam?
  10. Superowe zdjęcie :loveu: Ale ona się na tych zdjęciach wydaje taka wieeelka, dokładniej mówiąc wysoka. Chyba w rzeczywistości mnie się wydaje mniejsza.
  11. U mnie magicznym słowem jest "[B]ptaszek[/B]". Żeby nie wiem czym moja sunia była na spacerze zainteresowana, to po usłyszeniu togo słowa zaczyna biegać od drzewa do drzewa i wskakiwać na pnie i polować nawet na nieistniejące akurat na danym drzewie ptaszki:p
  12. A w jakich warunkach by był "hotelowany" tam w szkółce? A co do szkolenia, to , tak szczerze mówiąc, wydaje mi się, że w szkoleniu powinien uczestniczyć i pies i właściciel psa. Znam przypadki, że szkolony pies trenera słuchał bezgranicznie, a właścicielkę miał absolutnie w nosie:evil_lol:
  13. Dzięęęęęki [B]Patiu[/B].:loveu: No chyba teraz to już mamy sporo zdjęc do nowych ogłoszeń. Trzeba koniecznie Fabioso znowu oglosić w Dzienniku i w Wyborczej
  14. A nie mówiłam??? [B]Patiu :loveu:[/B], powinnaś robić zdjęcia na jakieś wystawy
  15. [quote name='malawaszka']zdaje się że mamy miejsce w hoteliku dla Axelka, poczekajmy na kikou[/quote] A gdzie, a gdzie???
  16. W tajemnicy Wam powiem, że będzie ich więcej i będą nie mniej piekne :p
  17. Ojoooj, to faktycznie pierwszy raz się cieszę, że pies jest w schronisku:multi: A teraz co dalej? Byla kiedyś mowa o jakimś hoteliku tylko nie wiem, czy to w okolicy Wroclawia? Tam doba chyba kosztowała 10 zł? Pod Krakowem jest hotel gdzie doba kosztuje 15 zł. Ale to chyba nie za fajne jest, żeby ten pies tak jeździl i jeżdził po całej Polsce :shake:
  18. Taka psia miłośc jest po prostu niesamowita. Jak mały szczekał na drugiego psa, to ona od razu tez zaczęła pomrukiwać pod nochalkiem ostrzegawczo. One naprawdę nie moga być rozdzielone!
  19. Dzisiaj nasza gwiazda znowu miała sesję zdjęciową. [B]Patia[/B] :loveu: była ze swoim sprzęcichem. A wiadomo jakie super są jej zdjęcia. Nie to, co robi mój aparacik. Juz się nie mogę doczekać:p
  20. Wzięlyśmy dzisiaj z [B]Patią[/B] parkę na spacerek. Baaaardzo nieufnie dały sobie założyć smycze. Ale jakoś nam się udało je namówić na spacerek. Kajtuś od razu na spacerku zrobił siooo a za chwilkę koopencję. Miała parka sesję zdjęciową. A [B]Patii[/B] zdjęcia są naprawdę piękne, już się nie mogę doczekać
  21. To jest takie rzadkie, że się do strzykawki naciągnie?? Z drugiej strony Bonuś juz jak mnie widzi, że się do niego z czymś w ręce zbliżam, to zwiewa pod stół, allbo w jakiś kącik:shake:
  22. Weszko, bo Ty pewnie nie pamiętasz dobranocki dla Dzieci "Jacek i Agatka". Mnie sie od razu te pacynki przypomniały :loveu:
  23. Spróbuję, tylko jak ja mu to wcisnę. On dobrowolnie pewnie tego też nie bedzie chciał
  24. Rano trochę mięska gotowanego. A wieczorem mu wlałam lekarstwo razem z syropkiem na poprawę apetytu strzykawką. Trochę sie niestety ulało, ale trudno. A potem zjadł kawałek piersi z kurczaczka trochę umaszczonego masłem. Bo sobie wzięłam do serca że ma Bonuś przy tych lekach jeść posiłki bogate w tłuszcz. Trochę zjadł, ale są to porcje takie, jakie zjadały "moje" szczeniaczki. Widac po biedaku, że jest słabiutki, bo jak gdzieś trafi na jakąś nierówność w gruncie to zdarza się, że upada na pycholek :-( Ale z drugiej strony po nocy nie było kałuży i w dzień też dośc długo wytrzymał.
  25. [quote name='AMIGA']Na konto wpłynęło dzisiaj 365 zł od [B]weszki :loveu:[/B] [B][SIZE=3][COLOR=seagreen]Razem ze 130 zł mamy 495 zł[/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=black]W niedzielę zapłacę za hotel za luty - 420 zł[/COLOR] Na rozmnóżke zostanie nam więc 75 zł na marzec[/quote] Doszło 50 zł od [B]jurmara:loveu:[/B] i 50 zł od [B]weszki :loveu:[/B] [B][COLOR=red]Mamy więc na hotel za marzec 175 zł[/COLOR][/B]
×
×
  • Create New...