Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Mocno, mocno trzymam kciuki za Lolusia. Mam nadzieję, że mały będzie mógł chodzić. [COLOR=blue]OBY [SIZE=4]OBY [/SIZE][SIZE=6]OBYYYYYY[/SIZE][/COLOR]
  2. Niestety Bonuś jest odporny na Wasze prośby i nieugięty w swoim postanowieniu niejedzenia. Wczoraj przez cały dzień zjadł kilka plasterków kiełbaski drobiowej i kilka ciasteczek psich. A był "dzień tabletkowy" i nawet w kulce z mięska mielonego nie zechciał tej tabletki zjeść. Musiałam mu rano i wieczór wciskać na siłę do pychola a wydzierał się przy tym tak, że już czekałam na interwencję z TOZ-u W dzień Bonuś calutki czas spi, ożywia się cokolwiek na spacerach, ale widze po nim jaki jest słabiutki :shake: A chudzieńki taki, że mi się płakac chce. Teraz wyglada identycznie jak wtedy, kiedy zawitał u mnie jaki tymczasik. Nie wiem, czy na zdjęciach to widać, bo on jest jak zwykle troche zarośnięty. Ale tak własnie teraz wygląda:-(:-( Nie dość, że chudzieńki, to jeszcze mu się pojawił potworny łupież. Wet mi powiedział, że tak bywa przy osłabieniu :-(:-(
  3. Cioteczki wcale nie zapomniały o mAlutkiej. Cały czas tu wchodze i czytam i już dziurę w suficie do sąsiadów piętro wyzej głową wybiłam tak podskakuję z radości. :multi::multi::multi:
  4. Musi, musi. Przecież wiecznie nie może się "wczasować" w hotelu
  5. [quote name='malawaszka']balagan na brodzie, chociaż wiem, że z zaniedbania, to jest niesamowicie uroczy :loveu:[/quote] Niestety brody mu nie jestem w stanie wyczesać :shake:
  6. Dzięki [B]edit_f [/B]za sliczne zdjęcia. Ja niestety nie mogłam dzisiaj odwiedzić mojego "mruczusia", ale widzę, że nie został całkiem zapomniany. Dzięki Cioteczki :loveu:
  7. Biedaczek malutki. Juz niedługo, juz do jutra nie tak strasznie długo. Potem musi być tylko lepiej
  8. [quote name='Asior']chyba podały jako miejsca przebywania psa... To PONOĆ jskieś bezdomne... mają adres ze szczecina, ale ponoć tam te ż nie mieszkają... a reakcja była w miare szybka, tylko ja dopiero teraz się dowiedziałam...[/quote] Mozna się załamać - to już bezdomnym schronisko wydaje psy do adopcji???????
  9. Aniu - moja Amiga ma tatuaż w uchu
  10. [quote name='Dogo07']wiem Weszko - tylko że gdyby nie te dt czy hotele, wątki na dogomanii i wspólna pomoc to o wiele mniej psów w potrzebie znajdowało by swoje nowe dobre domy , a czasami są takie wielkie psie bidy którym w schronisku nie da sie rady pomóc - tak jak w przypadku Smutaska -może wejdziesz tam na jego wątek i sama zobaczysz jak tam beznadzieją zieje :([/quote] Ja czytałam wątek Smutaska. Szkopuł w tym, że samo wyciągnięcie biedaka ze schronu to nie wszystko. Ktos, kto go weźmie pod swoją opiekę będzie miał stałe finansowe zobowiązania. A sam nie jest w stanie temu podołać. Po drugie w jego przypadku przejście ze schroniska do hotelu tez niewiele da, bo w hotelu nie będzie miał tyle kontaktów z człowiekiem ile on powinien mieć. Myślę tu o "naszym" hotelu pod Krakowem. My jesteśmy tam nie codziennie, a z pracownikami hotelu miałby tylko kontakt na dwóch spacerach - rano i wieczorem. A to dla psa w depresji jest stanowczo za mało, czy źle myslę?
  11. No taaaaak, za długo u Bianki był spokój :p
  12. Ta konina została kupiona w sklepie zoologicznym - mrożona pakowana w paczuszkach półkilogramowych. Ale juz nawet ona nie działa. Wczoraj wieczorem znowu był strajk głodowy, dzisiaj otworzyłam specjalną puszeczke wspaniałego, pachnącego jedzonka - tuńczyk z jakimś mieskiem w galarecie. Amiga chciała się skręcić jak to Bonusiowi podstawiłam pod nos. A on ........bleeeeeee. Potem zjadł kilka plasterków kiełbaski podsuszanej drobiowej i tyle.
  13. [quote name='malawaszka']mnie "przy nadziei" :roll: :lol: trzyma fakt, że Bendżi znalazł domek, więc Fabio też znajdzie - MUSI!!![/quote] I ja cały czas sobie tak myslę. Tylko mnie dołuje fakt, że żadnego, ale to żadnego echa nie ma po ogłoszeniach. Nie wiem co jeszcze można zrobić. Może gdyby się udało go pokazać w "Kundlu.." Musze się do Cioteczki Asior uśmiechnąć, ona ma jakieś cudowne "wpływy" na przyjęcie psa do programu. Tylko musiałabym jeszcze kogoś uprosić, żeby się zgodził wystąpić przed kamerą.
  14. O mamma mia co za malutki kłębuszek nieszczęścia. :-(:-( Narazie nie moge pomóc finansowo, ale będę się starać. Narazie mogę tylko mocno zaciskać kciuki, żeby oparacja ulżyła cierpieniom kudłaczka o pięęęęknych smutnych oczkach:-(
  15. Formico - upoważniona na wątku Alutki wołam :mad::mad: WALCZ DALEJ!!
  16. Kurcze, dlaczego nigdy nie może być pełni szczęścia???:-( Kacperku - masz nam wyzdrowieć :cool3:
  17. Juz straciłam nadzieję. Miałam taką myśl, że może ktoś przeczytał ogłoszenie, ale musi sprawę dogadac z resztą domowników i zadzwoni dzień, albo dwa później. A tu kompletna cisza :-(
  18. [quote name='jurmar98']Będę bezczelny,ale myślę ,że większość mnie poprze.WESZKO MAŁO ZDJĘĆ!!.Gdzie są następne.Przecież to jedna z niewielu stron gdzie można odreagować po innych smutnych wątkach.[/quote] [COLOR=green]Popieram [SIZE=4]Popieram[/SIZE][/COLOR][SIZE=5][COLOR=green] Popieram[/COLOR] :p[/SIZE]
  19. To ja też nadal trzymam mocno kciuki. Fuksior - do domu - do najlepszego na świecie domu!!!:p
  20. Ale to jednak napawa nadzieją, że ludzie się interesują Fuksikiem
  21. Lupka nie ale już sobie poradziłam. Narazie zostajemy przy mitotanie, ale jakbyśmy mieli przejść na vetoryl, to już będę wiedziala dokładnie co wetowi mówić. Tam jest niby napisane, że "najlepiej jest zrobić miesięczną przerwę", a nie jest to jakby wymóg. No ale narazie i tajk zostajemy przy mitotanie. Dzisiaj znowu narobiłam rabanu na caly blok, bo wciskałam Bonusiowi encorton na siłę. Bogowie - niby taki osłabiony pies, a pary w płucach ma więcej niż Amiga :cool3:
×
×
  • Create New...