Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Nie pisałam nic wczoraj, choć od wczoraj jestem podekscytowana :cool3: Ale dzisiaj troche się sprawy skonkretyzowały, wiec uchylę rąbka tajemnicy............................... Najprawdopodobniej Fabio w sobotę jedzie do nowego domku. Wynalazła go pani na allegro. Mieszka w Morsku - to jest gdzieś koło Zawiercia. Ma dom z dużym ogrodem, z 3 letnim sznauciem średniakiem, z mastiffką i kilkoma adoptowanymi kotami. Pani chce koniecznie jakiegoś psa, kóremu trzeba pomóc, dlatego wybrała sobie naszego "dziadzia". Ze zdjęć pani widzi, że to jest starszy pies, że ma kłopoty z chodzeniem, ale to jej nie przeszkadza. Ma na oku jeszcze jakąś suczkę z Bielska, ale zdaje sobie sprawę, że takie wprowadzanie nowych psów do stadka musi się odbywać stopniowo. Bardzo proszę o trzymanie kciuków w sobotę. Jedziemy z weszką - oczywiście pani wie, że to jest także wizyta przedadopcyjna.
  2. Wyznawaj wszystkim miłość dookoła, jeśli to tylko w czymś ma pomóc :p. Bo nasze psiaki to jjuż takie niewdzięczniki są, że przed gabinetem weta wrzucają na wsteczny i na hamulcach musza być wciągane do gabinetu. Ale my tu nadal trzymamy mocno kciuki za dziewczynkę i za Was :loveu:
  3. Mnie też bardziej bokserowato wygląda
  4. Nic nie pisałam, bo nie chciałam zapeszać, ale już teraz chyba można :multi::multi::cool2::sweetCyb::bigcool::cunao:
  5. Miejmy nadzieję, że tak jak u Ciebie - tam tez się szybciutko przekona, że nie każdego człowieka trzeba ciachać ząbkami. Trzymam mocno, mocno kciuki :p
  6. [quote name='hop!'] Napisały do mnie dwie osoby zainteresowane parą...[/quote] Tfu tfu tfu - trzy razy za lewe ramię. Trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno
  7. Dzisiaj z [B]agamiką[/B] zabrałysmy parkę na spacerek. W pewnymn momencie Kajtek zatrzymał się pod drzewkiem na koopencję, a [B]agamika[/B] odeszła kawałek dalej z Sabcią. Mały jak się zorientował, ze jej nie ma w pobliżu, to nie wiedział co ma robic i gdzie biec. Zaczął popiskiwać i się rozglądac nerwowo. Musiałm szybciutko go podprowadzić, żeby ich razem połączyć. A Sabcia kochana rozdaje całuski - liże człowieka na zmianę z Kajtkiem:loveu::loveu:
  8. Ja wiem, że się nic nie stanie, jak zje lek bez posiłku. Ale Sama mi przysłałaś mądry artykuł gdzie wyczytałam, że się ten lek nie wchłania jak nie jest z posilkiem spożyty. I to wręcz powinien być posiłek wysokotłuszczowy. Bianko - u nas całkiem całkiem było cieplutko. Ja siedziałam pół dnia na zewnątrz, bo tam było o wiele przyjemniej niż w środku domku. Nawet słoneczko mnie trochę po pycholu wytrzaskało:lol:
  9. Pani miała jechać na obustronne poznanie do hotelu. A w poniedziałek miałoby się juz z Fuksiem jechać z zastrzeżeniem, że gdyby coś się okazało nie tak, to Fuksior miałby wrócić do hotelu. Tak to zrozumiałam z rozmowy z [B]tamb[/B]
  10. Coś wiem. [B]Tamb[/B] nadal nie ma netu, bo jej się coś w kompie porobiło. Pani chętna na Fuksia miała dzisiaj dzwonić, żeby się umówić na dzisiaj albo na jutro na wyprawę do hotelu do Fuksia. Ale jakoś nie zadzwoniła, z czego zresztą [B]tamb[/B] się cieszy, bo i tak by nie mogła pojechać. Jej piesek niestety musiał przejść drugą operacje, bo puściły mu szwy po pierwszej operacji - i to szwy na otrzewnej!!:roll: Dlatego [B]tamb[/B] musi przy nim teraz siedzieć, żeby sobie nie zrobił krzywdy. Nie wolno mu wskakiwac na łóżko, czy na fotele a niestety on tego nie rozumie. Teoretycznie adopcja Fuksiorka jest zaplanowana na poniedziałek. Jeśłiby (tfu tfu tfu trzy razy przez lewe ramię) by coś nie wypaliło, to po prostu szukamy dalej. Znowu Fuksik będzie ogłaszany w gazecie i gdzie się da i tak az do skutku.
  11. Dzisiaij się zaczął sezon w "moim raju". Nie nocowałam tam jeszcze, bo noc chyba jeszcze byłaby za zimna. Pojechałam bez wujaszka, bo bałam się, żeby chuderlaczek nie domarzł za bardzo. Ale było cudooownie Znalazłam juz pierwsze stokrotki i przepieknego żółciutkiego motylka, zaczyna kwitnąć wawrzynek wilczełyko A Bonuś biedaczek przespał grzecznie do godz. 15 i nawet nie zrobił kałuży w domu. Z jedzonkiem rano było nie za dobrze, a raczej całkiem źle. Po moim powrocie udalo mi się mu wetknąć do pychola dwa biszkopty. Ale za to po tabletce wieczorem dość ładnie zjadł porcyjkę kurczaczka z marcheweczką i makaronem.
  12. Też się nie mogę doczekać wieści :roll:
  13. [quote name='malawaszka'][I]no ale przecież Fabio był kastrowany, a przed zabiegiem weci zwykle osłuch u j ą serduszko[/I][/quote] Ale to było na początku grudnia. Uwazam, ze lepiej się upewnić, że wszystko jest ok, niż miałoby sie potem okazać, że coś przepuściłyśmy. "[I]Przekaż porcję głasków i garść smakołyków[/I] :smile:" Właśnie się gotują żoładeczki dla hotelowiczów
  14. Trochę podobne, a i owszem. Z tym, że pani chce sunię, a z tego co rozumiem, to maleństwo to piesek. A po drugie - nie wiem, czy tak od razu można psiaczka oddać do nowego domku. A nuż ktoś go szuka?
  15. Jutro jadę do Fabiusia. Mam mu coś od Was przekazać?? Zapomniałam powiedzieć, że pan Tomek zapłacił za badania krwi i wizytę u wetów po tym ostatnim "incydencie zdrowotnym" Fabioso. Baaardzo mu w naszym wspólnym imieniu podziękowałam. Ja tylko zapłaciłam 20 zł za antybiotyk. Ale niech to będzie "prezent" ode mnie dla Fabia. Bo tu już koniec marca, a z finansami znowu nie za wesoło. No i jeszcze jedna wiadomośc. Cioteczka, która pokazywała Fabia w programie "Kundel Bury..." jest weterynarzem. I ona przekazała wiadomość, że wg niej Fabio ma coś z sercem (ona to tak na dotyk wyczaiła) Jestem więc umówiona z Fabiem na wtorek do wetów, zeby Fabia wstepnie obsłuchali. A jak by się faktycznie coś działo, to trzeba będzie podjechac z nim do specjalistów. Oby NIE!!
  16. O Bogowieeee, a jak te dwa psy będą miały ochotę biec w przeciwnych kierunkach?? :crazyeye:
  17. [quote name='Asior']ale to misieek wie, bo one są u niej ;)[/quote] Ja już też wszystko wiem:eviltong: ;) Sprawa jest taka - pani w "Kundlu" wypatrzyla sunię, którą pokazywala Foksia, ale nie mogła się do Foksi dodzwonić. Więc jej obiecałam, że ją skontaktuję z Foksią. No i....... właśnie wtedy, kiedy ja się zdzwoniłam z Foksią ona wróciła z adopcji tejże własnie suni. Prośba jest taka - kto wie o podobnej, małej, młodej suczce - trafiłaby do domu z ogrodem w Świątnikach. W domu już jest ok. 10-letnia suczka, podobno wypisz wymaluj podobna do tej od Foksi.
  18. [quote name='Asior']misieek, podejrzewa, zę mogło chodzić o Lolcie Karusiową, albo o tą psinkę Foksiową... ;)[/quote] A moze o "mojego" sznaucera Fabia? :p
  19. Bogooowie, czy ci ludzie w końcu zrozumieją? Czy przejrzą na oczy? Kiesy to się skończy???
  20. Paskuda to jest Bonuś. Chyba za dużo już dzisiaj zjadł, bo teraz po tabletce już nawet nie chciał spojrzeć na jedzonko. Powiedziałam sobbie - o nieeee, to ja tu rządzę a nie ty mały histeryku, no i poszło w ruch narzędzie tortur Ja mam nadgryziony paznokieć lewego kciuka, końcówka strzykawki jest cała w strzępach, Bonuś wydzierał się jakbym go na kawałki rozrywała, ale cos przynajmniej w niego wcisnęłam. Oczywiście nie omieszkał mi na złość się zesiusiac w przedpokoju :mad: Teraz leży obrażony w przedpokoju na butach
  21. Mój jadł na początku same zapiekanki. Ale mu się to znudziło:evil_lol:
  22. Po prostu zrobiłam "rozdzielność majątkową i usługową" z synem. Więc biedak po kilku dniach głodówki znalazł sobie dziewczynę. Pewnie jej naopowiadał jaki to on biedny jest, jaką ma wyrodną matkę, no to samarytanka przejęła to, co ja dotąd robiłam:evil_lol: I nagle syn potrafi zjeść rybę, warzywa i surówkę z czerwonej kapusty :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  23. Woooooooow tfu tfu tfu trzy razy za lewe ramię
×
×
  • Create New...