Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. I forsycje już niedługo pokażą swoje żółciutkie łepetynki To ja sobie tu spokojnie poczekam Czeeeeekam Długo jeszcze? E to się jeszcze zdrzemnę i popilnuję żeby nikt nie zdeptał stokrotek
  2. Ale obowiązkową inwentaryzację gospodarstwa zrobiłem I co znalazłem??? Wiosnę. Toż to radocha - czyż to nie piekne?? Aż chce się żyć :multi: Heeej, czego tam szukasz?? No tak, za chwilę już będą piękne żonkile
  3. Byliśmy w sobotę i niedzielę w naszym raju. Bonuś słabiutki, ale obszedł "swoje gospodarstwo" wzdłuż, wszerz, w poprzek i jak się jeszcze dało. Pozaznaczał każdy kącik, krzaczek i w ogóle wszyściutko. Wygrzewał stare kosteczki. Przemieszczał się z miejsca na miejsce, mościł sobie dołeczki i odpoczywał. Wydawało się, że jest zadowolony, choć sąsiedzi zza płota (na szczęście nie zza miedzy) zauważyli, że Bonuś wygląda na smutnego psa. Pewnie smutny, bo słabiutki. Tak sobie własnie odpoczywam I tu troszkę I jeszcze tu I tu Ktoś mnie wołał?
  4. [quote name='hop!']Dobra. ;) Trzymam jednego kciuka za parę przyjaciół, a drugiego za dziadunia i czekam na pozytywne wieści. :lol:[/quote] Dzieki za jednego kciuka :loveu::p Fabio już w swoim nowym raju. Teraz kolej na "naszą parkę" Ich jest dwoje, więc oba kciuki potrzebne. A najpierw za słodziaka, żeby bohatersko i dzielnie zniósł zabieg.
  5. A mnie się nie otwiera żadne zdjęcie :shake:
  6. [quote name='AMIGA']Doszło 50 zł od [B]jurmara:loveu:[/B] i 50 zł od [B]weszki :loveu:[/B] [B][COLOR=red]Mamy więc na hotel za marzec 175 zł[/COLOR][/B][/quote] Super wieści już były. Teraz coś bardziej przyziemnego. Skończył się marzec, a Fabio zostawił nas z długiem w hotelu. Marzec miał 31 dni, a Fabio grzał jeszcze w hotelu doopencję do 4 kwietnia. Kwota za hotel wynosi 35 x 15 zł - 525 zł Mam jednak też dobrą wiadomość. Pan Tomek - chyba w lutym miał wystawić fakturę na 270 zł (popraw mnie [B]weszko [/B]jeśli znowu poknociłam coś). Pan Tomek:loveu: powiedział, że nie wystawił tej faktury i że mamy ją jakby darowaną wtedy. Tak więc rachunek wygląda tak 175 zł + 270 zł mamy. 525 - 175 - 270 = 80 [SIZE=4][COLOR=red]Czyli powinnismy jeszcze dozbierać conajmniej 80 zł[/COLOR][/SIZE]
  7. Eeeeeeeeetam, łupież. A co my z lupą te fotki oglądamy? Wazne, że ma uśmiechniętego pychola :loveu:
  8. Miałam wcale nie wchodzić na dogo, bo już jestem na tobołkach przed wyjazdem na działkę. Ale nie mogłam się oprzeć :multi::laola::laola::drinka: Fabiozo został w raju. Naprawdę ludzie wspaniali, dodatkowo przepiekny sznaucer średniak i przepiękna mastiffka tybetańska, no i 4 koty. Z czego tylko jeden kupiony a reszta przygarnięta. Mastiffka trochę usiłuje Fabia ustawiaźć, ale tak jest wszystko poustawiane, że przez najbliższy towarzystwo nie będzie zostawało samo w domu. Weszka wstawi potem zdjęcia z nowego domu Fabia. Mówię Wam - cud - miód - ultramaryna
  9. [B]Tamb[/B] nadal ma popsuty komputer, a ja jestem tak okropnie przeziębiona, że wczoraj padłam jak strucla i nie miałam siły do niej zadzwonić:shake:
  10. [quote name='hop!'] Trzymajmy kciuki! :thumbs:[/quote] Oki będę trzymać, ale pod jednym warunkiem ;) Że Wy tez dzisiaj będziecie trzymać za udaną adopcje mojego dziadunia sznaucerka. :evil_lol:
  11. Pani od Fabia dzisiaj dzwoniła żebym jej powiedziała, czy Fabio nosi szelki czy obrożę. I jaki ma obwód szyjki. Akurat byłam w największym korku w centrum Krakowa, ale bohatersko odebrałam. Bo jak zobaczyłam kto dzwoni, to mi skóra ścierpła po tych Waszych wątpliwościach :mad:
  12. Biedny psiak. :-( Zaraz się zabieram za rozsyłanie tego wątku po cioteczkach
  13. Wiedziałam, że jak napiszę coś dobrego, to zaraz się musi cos sknocić. Bonuś dzisiaj jakiś bardziej zaplatający się był na spacerku południowym i wymiotował :-(
  14. Amiga złożona niemocą :-( Jestem tak okrutnie przeziębiona, że nie chce mi się nawet siedzieć przy kompie. Bonusik jakby nabiera wciąż trochę energii. Je nadal minimalne ilości, ale je z własnej woli. Na spacerkach zaczynają go interesować rózne zapaszki, ale jak go troche mocniej pociągnę, żeby i Amiga miała troche ruchu, to mały się wywraca. W domu kałuże zdarzają się prawie zawsze nad ranem. W dzień Bonuś wytrzymuje, ale gdzies tak koło 4 słyszę w półśnie jak mały robi fontannę. Właśnie usiłuję się dodzwonić do weta, bo kończą się nam już tabletki, a idą święta. Musimy się zaopatrzyć w zapasik.
  15. Ale posty przeskakują znowu :cool1: To dobrze, że już jest bezpieczny w hotelu. Maleństwo :loveu:- faktycznie na zdjęciach tego wszystkiego nie widać
  16. I nadal mocno ściskamy kciuki za poprawę. Mała łobuzica :loveu: musi przecież zanać jeszcze trochę szczęścia na tym świecie. Bez chorób i cierpienia
  17. Czy to jest ten "jeden piesek dla mnie" o którym mi [B]agamika[/B] wczoraj pisala w sms-ie? Ślicznota z niego :loveu: Na zdjęciach nie wygląda na jakiegoś strasznie zabiedzonego i wygłodnialego. Pewnie to piesek beztrosko wypuszczany na dzień, żeby sobie pobiegał.:shake::shake:
  18. Cudowne wieści :loveu: A gdzie zdjęcia :mad::-(
  19. Dzwoniłam do pani. Sobota aktualna uffffffffffffffffffff Wy mnie tu stresujecie :mad:
  20. [quote name='Asior']ja od początku uważałam, ze on nie powiniem mieć ŻADNEGO PSA.....:roll:[/quote] Człowiek nie ma nawet pieniędzy na baterie, żeby zrobić maluszkom nowych zdjęć do ogłoszeń, a co dopiero na porządne zaopiekowanie się maluchami, porządną karmę itd. Żeby nie choroba mojego Bonusia, to już by maluchy były u mnie :-(
  21. [quote name='weszka'] Sobota aktualna :razz: ?? Pani się nie rozmyśliła przypadkiem?[/quote] Kobieto - Ty nawet nie kracz w ten sposób!!!!
  22. [quote name='ULKA12']Kurcze, może jestem niepoprawną optymistką ale wciąż mam nadzieję, że ci ludzie się odezwą i będą mieli dobre wytłumaczenie i będzie ten wytęskniony dom[/quote] Odezwali się. Przesunęli adopcję na piątek, sobotę. Ale coś mi to weszystko dziwnie wygląda. W każdym razie Fuksio dzisiaj był w "Dzienniku" i był o niego jeden telefon. Podobno bardzo sympatyczni ludzie, ale mieszkają w 50- metrowym mieszkaniu
  23. [quote name='BUDRYSEK'] nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-( jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę![/quote] Nie zarzucaj Sobie nic. Tak się mogło stać wszędzie i każdemu. Szczeniaczki przecież tak się zachowują i człowiek nie jest w stanie mieć oczu dookoła głowy. Teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że wszystko się szczęśliwie zakończy. Trzymam za to kciuki i jak tylko mi przyjdzie kasa na konto, to coś na leczenie małej dorzucę
  24. [quote name='weszka']A jak u weta?[/quote] Już pisałam gdzieś wcześniej o wizycie u weta. Na oko jest wszystko ok.
×
×
  • Create New...