-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
Byliśmy w sobotę i niedzielę w naszym raju. Bonuś słabiutki, ale obszedł "swoje gospodarstwo" wzdłuż, wszerz, w poprzek i jak się jeszcze dało. Pozaznaczał każdy kącik, krzaczek i w ogóle wszyściutko. Wygrzewał stare kosteczki. Przemieszczał się z miejsca na miejsce, mościł sobie dołeczki i odpoczywał. Wydawało się, że jest zadowolony, choć sąsiedzi zza płota (na szczęście nie zza miedzy) zauważyli, że Bonuś wygląda na smutnego psa. Pewnie smutny, bo słabiutki. Tak sobie własnie odpoczywam I tu troszkę I jeszcze tu I tu Ktoś mnie wołał?
-
[quote name='hop!']Dobra. ;) Trzymam jednego kciuka za parę przyjaciół, a drugiego za dziadunia i czekam na pozytywne wieści. :lol:[/quote] Dzieki za jednego kciuka :loveu::p Fabio już w swoim nowym raju. Teraz kolej na "naszą parkę" Ich jest dwoje, więc oba kciuki potrzebne. A najpierw za słodziaka, żeby bohatersko i dzielnie zniósł zabieg.
-
[quote name='AMIGA']Doszło 50 zł od [B]jurmara:loveu:[/B] i 50 zł od [B]weszki :loveu:[/B] [B][COLOR=red]Mamy więc na hotel za marzec 175 zł[/COLOR][/B][/quote] Super wieści już były. Teraz coś bardziej przyziemnego. Skończył się marzec, a Fabio zostawił nas z długiem w hotelu. Marzec miał 31 dni, a Fabio grzał jeszcze w hotelu doopencję do 4 kwietnia. Kwota za hotel wynosi 35 x 15 zł - 525 zł Mam jednak też dobrą wiadomość. Pan Tomek - chyba w lutym miał wystawić fakturę na 270 zł (popraw mnie [B]weszko [/B]jeśli znowu poknociłam coś). Pan Tomek:loveu: powiedział, że nie wystawił tej faktury i że mamy ją jakby darowaną wtedy. Tak więc rachunek wygląda tak 175 zł + 270 zł mamy. 525 - 175 - 270 = 80 [SIZE=4][COLOR=red]Czyli powinnismy jeszcze dozbierać conajmniej 80 zł[/COLOR][/SIZE]
-
Miałam wcale nie wchodzić na dogo, bo już jestem na tobołkach przed wyjazdem na działkę. Ale nie mogłam się oprzeć :multi::laola::laola::drinka: Fabiozo został w raju. Naprawdę ludzie wspaniali, dodatkowo przepiekny sznaucer średniak i przepiękna mastiffka tybetańska, no i 4 koty. Z czego tylko jeden kupiony a reszta przygarnięta. Mastiffka trochę usiłuje Fabia ustawiaźć, ale tak jest wszystko poustawiane, że przez najbliższy towarzystwo nie będzie zostawało samo w domu. Weszka wstawi potem zdjęcia z nowego domu Fabia. Mówię Wam - cud - miód - ultramaryna
-
[B]Tamb[/B] nadal ma popsuty komputer, a ja jestem tak okropnie przeziębiona, że wczoraj padłam jak strucla i nie miałam siły do niej zadzwonić:shake:
-
[quote name='hop!'] Trzymajmy kciuki! :thumbs:[/quote] Oki będę trzymać, ale pod jednym warunkiem ;) Że Wy tez dzisiaj będziecie trzymać za udaną adopcje mojego dziadunia sznaucerka. :evil_lol:
-
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
AMIGA replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Biedny psiak. :-( Zaraz się zabieram za rozsyłanie tego wątku po cioteczkach -
Amiga złożona niemocą :-( Jestem tak okrutnie przeziębiona, że nie chce mi się nawet siedzieć przy kompie. Bonusik jakby nabiera wciąż trochę energii. Je nadal minimalne ilości, ale je z własnej woli. Na spacerkach zaczynają go interesować rózne zapaszki, ale jak go troche mocniej pociągnę, żeby i Amiga miała troche ruchu, to mały się wywraca. W domu kałuże zdarzają się prawie zawsze nad ranem. W dzień Bonuś wytrzymuje, ale gdzies tak koło 4 słyszę w półśnie jak mały robi fontannę. Właśnie usiłuję się dodzwonić do weta, bo kończą się nam już tabletki, a idą święta. Musimy się zaopatrzyć w zapasik.
-
5tyg.Maleństwo Lilu - wygrała z chorobą i ma wspaniały dom :)
AMIGA replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
I nadal mocno ściskamy kciuki za poprawę. Mała łobuzica :loveu: musi przecież zanać jeszcze trochę szczęścia na tym świecie. Bez chorób i cierpienia -
[quote name='Asior']ja od początku uważałam, ze on nie powiniem mieć ŻADNEGO PSA.....:roll:[/quote] Człowiek nie ma nawet pieniędzy na baterie, żeby zrobić maluszkom nowych zdjęć do ogłoszeń, a co dopiero na porządne zaopiekowanie się maluchami, porządną karmę itd. Żeby nie choroba mojego Bonusia, to już by maluchy były u mnie :-(
-
[quote name='ULKA12']Kurcze, może jestem niepoprawną optymistką ale wciąż mam nadzieję, że ci ludzie się odezwą i będą mieli dobre wytłumaczenie i będzie ten wytęskniony dom[/quote] Odezwali się. Przesunęli adopcję na piątek, sobotę. Ale coś mi to weszystko dziwnie wygląda. W każdym razie Fuksio dzisiaj był w "Dzienniku" i był o niego jeden telefon. Podobno bardzo sympatyczni ludzie, ale mieszkają w 50- metrowym mieszkaniu
-
5tyg.Maleństwo Lilu - wygrała z chorobą i ma wspaniały dom :)
AMIGA replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK'] nie moge uwierzyc w to co sie stało!:-( jeżeli z Lilu cos sie stanie-nigdy sobie tego nie wybaczę![/quote] Nie zarzucaj Sobie nic. Tak się mogło stać wszędzie i każdemu. Szczeniaczki przecież tak się zachowują i człowiek nie jest w stanie mieć oczu dookoła głowy. Teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że wszystko się szczęśliwie zakończy. Trzymam za to kciuki i jak tylko mi przyjdzie kasa na konto, to coś na leczenie małej dorzucę