Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Migotkę to jeszcze do wybijania krów w okolicy można wypożyczać... Śmieliśmy się, że przeciętny amstaff przyniesie właścicielowi kota, psa, a Migota z krową by wróciła... :p
  2. Cieszę się, że randka udana. Podziwiam Was, że po dzisiejszym mieliście jeszcze siłę gdziekolwiek chodzić. Ja już zdążyłam się wyspać, a teraz leczyć bo oczywiście jestem chora. :evil_lol: A się śmiałam z Was, że jesteście zmarzluchy. :lol:
  3. Zabieg przesunięty, bo Magdy dziecko chore i nie dała rady. Natomiast byliśmy dziś u Migi dużą grupą pod wezwaniem. I... mam ślady na ręce po spotkaniu z Migotką. :lol: Siniaka mi niezłego nabiła w zabawie wariatka. Ale i tak ją uwielbiam. Migota siedzi w kojcu z łóżkiem dla ludzi. Migunia pozbawiła go wszelkiego obicia. Jeśli ktoś chciałby poznać szkielet swojego łóżka, możemy wypożyczać Migosię.
  4. Byliśmy dzisiaj u psiaków. Wyprowadzaliśmy nasze psiaki, Fundacji Viva, a na koniec wzięliśmy Sofię. Ponieważ jednak była ostatnim psiakiem, nie ukrywam że mamy obawy co do zdjęć, tj. czy jakiekolwiek wyszły. Ponieważ fotografowaliśmy wszystkie psiuty, na zdjęcia musicie poczekać. Co do Sofi vel Zosi. Ja jestem nią ZAUROCZONA! Więcej napiszę w wolnej chwili, bo obserwacji kilka mam. :)
  5. Dzisiaj mieliśmy zaszczyt wybiegiwać wszystkie psiaki u Magdy. Ciapula także. Ciapul, jak to Ciapul, czyli niespożyta energia i ciąleee biegający niuniek. Jeśli wyjdą jakieś fotki z sesji, oczywiście wstawimy. :)
  6. Czyli typowy bullowaty, wie gdzie jego miejsce. ;)
  7. Sain, Linka, ogromne podziękowania za dzisiaj. Ania, Tobie już dziękowałam za pomoc przy załatwieniu lecznicy. Transport po 14 dniach do Wawy już mamy, w tym miejscu dziękuję Iwonie. Saint, mam nadzieję że przeżyjesz iż przechrzcimy Gucia na jakieś inne imię. Staramy się, aby imiona się nie powtarzały z uwagi na chipy. Już mieliśmy sytuację z Tajronami dość zagmatwaną, bo było 2 w Fundacji i był problem o którego właściciel dzwonił po latach.
  8. Co jak co, ale jeździć to Karolina chyba lubi. :evil_lol: Chyba psy i auta są jej pasją życiową.
  9. U Sofi coraz lepiej. Z pierwszych dni obserwacji można powiedzieć, że jej agresja ukierunkowana jest strachem. Coś w rodzaju przestraszę Cię, to będziesz się bał. Bardzo widać w jej zachowaniu przeszłość schroniskową, tj. kojarzenie że człowiek wchodzący do boksu, równa się przeganianie. Jutro będziemy u psiaków w kilka osób, więc pewnie i Sofię weźmiemy na spacer. ;)
  10. Co by jej nie wyśmiewali kupiłam jej obróżkę, aby na niej zawieszali oko, a na zad patrzyli później. Babcia ma fory... nie dość, że biegam z nią co chwila na spacer, nie dość że kupuję pampersy i czuję się jak matka polka, to... JA JEJ GOTUJĘ! Ryżyk z kurakiem... Sobie nie gotuję, a muszę psu by nie miał sraczki... Jak ktoś chce zobaczyć jak to jest mieć małe dziecko w domu, to mogę ją pożyczyć. Jęczy, trzeba jej gotować, co chwilę wyprowadzać i przewijać. Dodatkowo kąpać, bo obsiusiana śmierdzi.
  11. Różowa obróżka jest dla kontrastu dla biało zielonych pampersów. :diabloti:
  12. Loluś to w ogóle teraz jest BOGUŚ. :p
  13. Ładnie ją ubierz. ;) Ja dziś Holy kupiłam różową obróżkę. Pewnie babcia jej pożyczy na randkę w razie co. :loveu:
  14. We wtorek jajka Boryska przejdą do historii. :p
  15. Dzwoniłam do Kasi w dzień z zapytaniem jak minęła noc. Loluś spał spokojnie na fotelu i już nie rozrabiał. Duuużo gada do królika.
  16. [quote name='doddy']To umawiamy do dr Sterny. Żaden problem. Problemem pewnie będzie tylko odległy termin. Zaraz zadzwonię na Powstańców.[/QUOTE] Wizyta umówiona na 26.11.09 na godzinę 17:00. Koszt samej konsultacji to 200zł. Bardzo byśmy byli wdzięczni za pomoc finansową. ;)
  17. Dziękować, dziękować. :loveu: Jutro k. 9:30 - 10.00 zbiórka. :p Przyjadziemy po Ciebie to Ci przywiozę prezent + smakołyki i sznurek. ;)
  18. To umawiamy do dr Sterny. Żaden problem. Problemem pewnie będzie tylko odległy termin. Zaraz zadzwonię na Powstańców.
  19. Wieści ciąg dalszy. [quote]Rufi... dalsza relacja :-) Zdjęć chwilowo niet, bo jestem w pracy i zapomniałam kabelka do telefonu :oops: Rufi na łapach i pysku ma szramy jak by od pogryzienia. Jednak na brzuchu to wygląda jak cięcie... Albo po operacji, albo jakiś "człowiek" się nad nim znęcał... Długa linia, na pewno nie po ranie szarpanej lecz po cięciu.. Nie wie co to kaganiec. Jak mu zakładałam stał nieruchomo, grzecznie. Ale potem to już tylko próbował zdjąć - nie chciał w ogóle iść. Na psy przechodzące w 'bezpiecznej' odległości w ogóle nie zwraca uwagi. Spotkania bliższego stopnia jeszcze nie było. Je tylko mu się uszy trzęsą. Noc przespał spokojnie sam. Nie w klatce, nie u mnie w pokoju tylko sam gdzieś na mieszkaniu, bez żadnych pisków. Dziś jak wychodziłam do pracy nie zamknęłam go w klatce mając nadzieję, że dzięki temu nie będzie szczekał ale niestety- koncert słychać na parterze (mieszkam na 3 piętrze). Nie wiem tylko czy nie zorientował się, że nie jest sam (współlokatorka jeszcze spała) czy to tak za mną :-P Jak ona będzie wychodzić ma go zamknąć w klatce a ja zapędy niszczycielskie będę sprawdzać w weekend ;-) Zastosowałam wczoraj Frontline aby pozbyć się pcheł. Już dziś mniej się drapał :-) No i kastracja jest bardzo wskazana. Ma niesamowity popęd, najchętniej dobrał by się do wszystkiego co się rusza, w tym mojej nogi. Jest przy tym bardzo napastliwy. Nie wykazuje przy tym agresji ale mega ciężko jest go powstrzymać tym bardziej, że jeszcze nie wiem gdzie jest granica moich możliwości :-> Jakieś porady co do tego faktu? Ludzie w pracy myślą, że mam w domu kota, bo po wczorajszej akcji jego pazury są na moim dekolcie.. Aha, jak przyszedł do mnie miał krwawiącą końcówkę ogona ale to już zostało opanowane. Kolega też zauważył, że w pewnym momencie krwawił z penisa... Jednak nie stało się tak ponownie jak do tej pory.[/quote]
  20. To od przyszłego tygodnia Cię pomęczę. ;) Psy mamy różnie rozsiane, ale jakoś pomyślimy jak tę kwestię rozwiązać. Delph, ogłaszamy sunię, czy czekamy aż jeszcze bardziej ją poznacie? Jak sprawy "hormonalne"? Czy ewentualnie jeśli ogłaszamy, to czy jesteś w stanie napisać tekst do ogłoszeń? Wiesz najwięcej o Laluni, o jej nawykach, zachowaniach, potrzebach itd., dlatego nie ukrywam, że chciałabym Cię "wrobić" w pisanie. Czarną robotę tj. ogłaszanie biorę na siebie jeśli trzeba. :lol:
  21. Bonsai, a dałabyś się kiedyś wyciągnąć na sesje do innych bezdomniaków?
  22. Super pomysły Anita! Łał!
  23. Bonsai, przeglądałam kilka dni temu Twoją galerię bo czytałam, że zostałaś nadwornym fotogramem Lalki. Cudne zdjęcia. Dziękujemy Ci za pomoc przy zdjęciach Lalki. :loveu: Delph, a jakie wieści na froncie?
  24. Loluś dzisiaj zamieszkał w Warszawie u Kasi i jej 2 córek. Pierwsze chwile nie były łatwe, ale mam nadzieję, że Loluś się poprawi i okaże się dżentelmenem. Kasia dość długo czekała na Lolusia, mam nadzieję że syn wyczekany będzie grzeczny. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/126/ca22fabd2c6b9413.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...