Ostatnie dni z Holinką mieliśmy bardzo ciężkie.
Pomimo spacerów co 3h Holy siusiała pod siebie (potem jak zwykle wypijała itd.). Kąpanie, suszenie, spacerek. Do tego znowu wystąpił brak apetytu.
Nie powiem, że nie miałam ochoty się zabić... oj miałam.
Wykonaliśmy więc znowu serię badań.
Z niepokojących rzeczy wyszło, że mocno wzrosły jej wskaźniki wątrobowe. Obecnie Holy dostaje Solvertyl, później przechodzimy na Controloc.
Poprawa jest w tym, że wczoraj i przedwczoraj zjadła. A spacerki... w nocy były 4... więc tendencja się utrzymuje.
Przed nami USG by ocenić ponownie guza na śledzionie i wątrobę.