-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Tilia, wydaje mi się, że tych psów jest w Polsce bardzo, bardzo mało. Sprawdziłam w kilku katalogach i znalazłam tylko te dwie siostrzyczki... Chyba najszybciej można by coś ustalić dzwoniąc do informacji w Płocku po numer jednego z tych Iwaszkiewiczów i od nich zaciągnąć języka... A z właścicielem dziwna sprawa, że nie szuka, czy jeszcze coś? I w jakim stanie był pies? I jak/gdzie znaleziony? Czy myślisz, że długo sie błąkał? A może był skradziony skąd indziej???
-
Tilia, co narzekasz, fajnie było!!! Misia mi o mały włos nie prysnęła, w ostatniej chwili ją za kark złapałam, taki wyszkolony pies! :lol: :lol: :lol:
-
Tilia, nie tylko już raz żeśmy się poznały, ale Ty już raz mi o tym przypominałaś :oops: :oops: :oops: . Straszliwa sklerotyczka jestem, przepraszam!!! Właśnie o tym wolontariacie chciałam porozmawiać, dzięki. Dam Ci znać, jeśli się czegoś dowiem o tym piesku. A swoja drogą ciekawe, czy gdzieś w Polsce jest możliwość odczytania chipa???
-
Dobra, postaram się jeszcze dziś wieczorem zadzwonić do p. Chwalibóg. To może ja postaram się przyjść do Związku w środę i się poznamy... Tylko skąd będę wiedziała, że Ty to Ty? :wink: Czy byłaś kiedyś (albo wciąż jesteś) wolontariuszem na Paluchu?
-
Chodziło mi o to, czy jakiś wolontariusz wziął go pod opiekę. Ewa-jefka, czy jakaś inna Ewa?
-
Ja mogę ewentualnie zadzwonić do kogoś z sekcji terierów w Warszawie nawet dzisiaj i dowiedzieć się, czy może oni coś wiedzą. Mam kilka telefonów do odpowiednich osób, może by coś wiedziały. A jak nie, to w środę jest sekcja, mogę pójść i sprawdzą czy wiedzą o jakimś w W-wie.
-
Tilia, a skąd o nim wiedziałaś? Może powinnyśmy pogadać. Czy ktoś się będzie nim tam opiekować?
-
Tilia, to Ty w czwartki bywasz na Paluchu? Czy tylko ten raz, przypadkiem?
-
Czy ma tatuaż? W którym boksie jest?
-
Tilia, czy chodzi o Paluch? Czy możesz mi przesłać zdjęcia?
-
niuka, ja i bardzo kudłata Misia oraz Mokka i Monia będziemy już w sobotę!
-
Tilia, No, co najmniej jeden miot był, bo w Łodzi zgłoszona była 1480 JUDITH Leśny Elf, musztardowa, ur. 19-08-00, PKR III-42712 (Int. Ch. HIGHWIRE Who's Light, Ch. PL BIANCA Okata Fantazie), hod. E. Iwaszkiewicz, wł. Jarosław Iwaszkiewicz, Gierzyńskiego 25 m. 22, 09-407 Płock A w Sopocie 1251 JAXA Leśny Elf, pieprz i sól, ur. 19-08-00, PKR III 42705 (Int. Ch. HIGHWIRE Who's Light, Ch. PL Mł. Ch. PL, Zw. Kl. BIANCA Okata Fantazie), hod. E. Iwaszkiewicz, wł. Anita Iwaszkiewicz, ul. Szarych Szeregów 15 m. 1, 09-409 Płock Więc pewnie najlepiej spróbować się skontaktować z którymś z tych Płockich Iwaszkiewiczów...
-
Jak pies może obronić właściciela,uznając go za przewodnika?
Flaire replied to Cally's topic in Sporty obrończe
wirka, dasz sobie radę, bo masz dobre podejście! Opisuj kolejne "ataki", to może jakoś wspólnie uda się rozgryźć, o co mu chodzi... Choć z tego co piszesz, to ten przypadek nawet na miejscu trudno zrozumieć, a co dopiero na odległaść! Ale posłuszeństwo na pewno nie zaszkodzi. Z Misią wszystko oki, ostatnio ja mam duże zaległości w pracy, więc pies się trochę nudzi. Ale jest grzeczna. W zeszłą niedzielę miała super fajny dzień, bo u nas na szkoleniu był egzamin. Misia nie przystępowała do egzaminu, bo jest matołek, więc była tam tylko jako kibic i spędziła cały dzień podrywając (bardzo skutecznie!) zgromadzone towarzystwo. Natomiast gwiazdą dnia był Leon Mokki, który pięknie zdał swój egzamin, dostał puchar i pierwszą lokatę. A od najbliżeszego weekendu zaczynamy agility! I czapla przyjeżdża do Warszawy z wizytą, więc poznam kolejną dogomaniaczkę! A może Ty się kiedyś machniesz do stolicy? No a krycie będzie w lutym/marcu. Już się denerwuję... Na razie mam domy tylko dla dwóch szczeniąt. Ale jeszcze nic nigdzie nie ogłaszałam, więc nie jest źle. -
Jak pies może obronić właściciela,uznając go za przewodnika?
Flaire replied to Cally's topic in Sporty obrończe
Sorki, wirka, to było troszeczkę żartem. Ale nie do końca. No bo przecież sama napisałaś, że on "go nie napadł tylko dopadł" i że gdyby gość nie uciekał, to pies by go obszczekiwał z odległości... Hmmm. Jakoś mi wygląda, że on gościa uważa za obiekt polowania. Tylko bardzo słabo znam się na psach myśliwskich, więc nie wiem, dlaczego. Rozumiałabym dlaczego, gdyby gość biegł. Ale gość tylko szedł... Tylko że był to juz drugi raz - może go pamiętał. A czy za pierwszym razem gość też tylko szedł? I jeszcze chyba pisałaś, o ile dobrze pamiętam, że w domu nie ma problemu, tylko na dworzu... Więc znów mi sie to polowanie nasuwa. Tylko dlaczego niektórych ludzi sobie wybiera? Co go prowokuje do tego polowania? Myśl, wirka, myśl... Czym się różnią ludzie, których atakuje od tych, których nie atakuje? Bo różnica jest na pewno - dla niego oczywista. Tylko my jej jeszcze nie rozumiemy. Chyba że Cię pomyliłam z kimś innym i to nie Twój pies zachowuje się tak, jak napisałam, co oczywiście jest możliwe przy mojej postępującej sklerozie :oops: . I w takim przypadku wielkie sorry. -
Jak pies może obronić właściciela,uznając go za przewodnika?
Flaire replied to Cally's topic in Sporty obrończe
Azirku, NIEEEE! Ja wcale nie myślałam, że Ty chcesz, żeby Twój pies atakował. Ale wydaje mi się, ze tak chce znakomita większość właścicieli psów w Polsce. Ale nie wszyscy! wirka, z tego co opisałaś, Twój pies nie chce atakować; chce gonić! No i masz babo placek: sprawiła sobie charta i chce go oduczyć gonitwy :lol: ! Trudno będzie... -
Hej, niuka, a my Wam na podrzutku dostojnych kibiców z Płocka organizujemy!
-
No dobra, czas na nowe zdjęcie Misi. Niby nic wielkiego, przecież już wiecie, że ona się lubi wylegiwać na łóżku, więc o co chodzi na tym zdjęciu? A więc żeby się tak położyć, to ona musiała tę poduszkę przesunąć z oczywistego miejsca obok drugiej poduszki w to miejsce, gdzie chciała mieć łeb. Dlaczego tak chciała? No przecież to jasne - tak jak poduszki normalnie leżą, przed misinym "przemeblowaniem", biedny pies musiałby leżeć pyskiem w ścianę! A ona chciała pyskiem na pokój, a dokładniej, w moim kierunku (zdjęcie zrobiłam siedząc przy komputerze). Takiego wiernego, oddanego mam psa! :wink: Oczywiście trochę pościeli już podarła pazurami wprowadzając tego typu zmiany, ale jak pańcia może mieć pretensje jak psu nie potrafi zapewnić wygodnego wyrka i zostawia tak ważne sprawy w jej łapach?
-
Hej. honda, może dla męża ta kolczatka :wink: . Ale nie przejmuj się, od razu zauważyłam, że to jest Twoja druga połowa :wink: . A Ciebie dopiero w tej chwili skojarzyłam z osobą szukającą haszczaka jakiś miesiąc temu. Domyślam się, że ta suczka to właśnie rezultat poszukiwań i gratuluję!
-
Jak pies może obronić właściciela,uznając go za przewodnika?
Flaire replied to Cally's topic in Sporty obrończe
No, nie każdy. Ja wiem, że mam na ten temat poglądy w Polsce uważane z skrajne, ale ja nigdy nie chcę, żeby mój pies mnie bronił. Składa się na to wiele powodów. Po pierwsze, nie uważam to za jego rolę - pies ma być tylko moim przyjacielem, a nie obrońcą. Ale po drugie, i to jest ważniejsze, nie chcę, żeby ten mój najlepszy przyjaciel narażał się dla mnie na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. To niebezpieczeństwo dla atakującego psa może być dwojakiego rodzaju. Raz, to kiedy jakiś rzeczywiście niebezpieczny osobnik będzie mi chciał zrobić krzywdę i mój pies zareaguje, a on psa dźgnie nożem. Nie chcę tego. Wolę, żeby skrzywdził mnie niż mojego psa. A drugi typ niebezpieczeństwa dla psa pochodzi z błędnej przez psa oceny sytuacji. Nie możemy wymagać od psa, żeby w każdą sytuację poprawnie ocenił, szczególnie, że my sami tego nie potrafimy, a pies reaguje głównie na naszą reakcję. Czyli jeżeli, na przykład, my przestraszymy się kogoś, kto w ciemnej uliczce chce się nas zapytać o godzinę, to pies może wyczuć nasz strach i zaatakować. Jeżeli w takiej sytuacji zrobi niewinnemu krzywdę, to władze miałyby prawo, moim zdaniem, uznać go za niebezpiecznego i co najmniej mi go odebrac (a w USA mają prawo nawet go uśpić). A tego również nie chcę.Wątpię, czy te moje argumenty przekonają kogoś, kto chce móc polegać na psie jako obrońcy, ale ja nie chcę i tylko próbuję wytłumaczyć dlaczego. A IPO to szkolenie sportowe, nie mające dużo wspólnego z rzeczywistą obroną. Chociaż ja nawet tego nie uprawiam, bo nie chcę, żeby mój pies atakował nawet na niby. -
Najlepiej, gdyby nie dopuścili do tej sytuacji (bo jedną z moich podstaw jet niedopuszczanie do błędów). Ale jeśli już się zdarzyło, to powinni dać psu znać, w sposób dla niego zrozumiały, że takie zachowanie im się nie podoba. Brak reakcji (czy też, jak piszesz, brak nagrody) moim zdaniem tego nie komunikuje. No tak, ale piszesz to w sposób, który dla mnie brzmi jakoś tak ostatecznie, jakby to była jedyna godna metoda i jak komuś nie wychodzi, to np. No nikt, a na pewno nie ja. Ale ważniejsze jest co innego: ja nie mam "mojej" metody - używam różnych metod dla różnych psów! I tylko o to mi chodzi. No i bardzo dobrze, szczególnie ponieważ jesteś zadowolona z wyników. Ani ja, ani Ty, natomiast to co napisałaś (o tym, jak to wielu "dobrych szkoleniowców" nie było w stanie Ci pomóc) znów komunikował mi brak zaufania w korzyści z takich kontaktów.Możliwe, że tylko ja tak reaguję na Twoje wypowiedzi i jeśli tak, to zignoruj wszystkie moje uwagi. Ale jest możliwość, że inni odbierają to, co piszesz tak samo jak ja i dlatego o tym piszę, szczególnie, jeśli, jak piszesz, odbieram nie to, co zamierzasz.
-
quote="wendka"]Flaire, hipotetyczna sytuacja: pies 50 kg lezy rozwalony w kuchni, spi. Musisz przejsc na druga strone kuchni, chcesz go ominac a w pewnym momencie warcze. Co robisz wtedy? I to nie jest Twoj pies a znajomych:)Odpowiedź jest bardzo prosta: ja NIC nie robię. Ciekawsze pytanie, co powinni zrobić znajomi. Jeżeli dobrze Ciebie rozumiem, to też nic. I z tym się nie zgadzam. Źle mnie zrozumiałaś: ja Ciebie bynajmniej nie zamierzam pouczać. Przeciwnie, pisałam już kilka razy, że to świetnie, że sobie poradziłaś ze swoim psem, a przed tym "obowiązkeiem" napisałam "moim zdaniem". I nie chodziło mi specyficznie o Twojego psa, z którym, jak już pisałaś, świetnie sobie dajesz radę beze mnie. Chodziło mi raczej o obowiązek każdego właściciela, znów, moim zdaniem. Przepraszam, że wysłowiłam się tak, jakby chodziło o Twojego psa - Twój pies nie jest tutaj problemem, więc to nie o niego chodzi.Dyskutuję z Tobą właściwie tylko z jednego powodu: dopatruję się w Twoich wypowiedziach podtekstu, że sposób, który opisujesz jest jedynym godnym polecenia na dawanie sobie rady z agresywnym psem, i że, ponieważ podziałał na Twoim psie, to jeśli nie podziała na innym, to tylko dlatego, że właściciel do chrzanu, źle zaaplikował, itp. A ja powtarzam do znudzenia, że psy są różne, i że Twój sposób podziała na wiele, łącznie z Twoim, ale na pewno nie na wszystkie. Przykro mi, że miałaś najwidoczniej doświadczenia ze złymi szkoleniowcami i wiem, ze takich jest sporo. Ale sporo jest i dobrych i być może tacy mogliby nawet Tobie pomóc zrobić jeszcze większe postępy z Twoim psem. Ale żeby z tego skorzystać, trzeba być otwartym na rozmaite metody. Nawet z metod, które w danym przypadku nie działają, można się wiele nauczyć.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Biedna Lusia... Czy wiadomo, co spowodowało ten atak gronkowca? -
Jak pies może obronić właściciela,uznając go za przewodnika?
Flaire replied to Cally's topic in Sporty obrończe
wirka, więc ja bym właśnie postarała się pzrozumieć, co go motywuje do tej agresji, bo w zależności od tego, polecane sa różne Twoje reakcje. No bo na przykład, jeżeli on to robi z zazdrości, a Ty mu pokażesz, że on Ci jest nie potrzebny i że sama sobie poradzisz, to tylko spotęgujesz jego zazdrość... -
czpluniu, pamiętam, że jestem Ci winna maila żeby się jakoś umówić. Ale ciągle się jeszcze nie wyrabiam :( . To na pewno się zmieni w przyszłym semestrze, bo ubywa mi zajęć, ale nie wiem, czy dużo wcześniej :cry: . Mam nadzieję, że z Twoim zdrówkiem wszystko oki.
-
Jak pies może obronić właściciela,uznając go za przewodnika?
Flaire replied to Cally's topic in Sporty obrończe
wirka, czy myślisz, że on się rzuca, bo się ludzi boi, czy też chce odstraszyć konkurencję od waszych względów? Czy rzuciłby się również, gdyby Was nie było w pobliżu?