-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Ja proponowałabym coś bardziej specyficznego od "nie wolno". Z "nie wolno" pies musi sam wykombinować, co z miliona rzeczy, które akurat w tej chwili robił lub miał zamiar zrobić jest zabronione. Natomiast ja uczę "nie gryź". Najlepiej uczy się tego w wieku, gdy wszystkie szczeniaki gryzą - szczeniak szybko chwyta, o co chodzi (co nie koniecznie znaczy, że przestaje gryźć :evil: ). No i zostaje użyteczna komenda na taką ewentualność, jaką opisujesz. Mnie się to przydaje, be airedale mają skłonności do bardzo energicznej zabawy pyskowej, więc nie zaszkodzi przypomnić "nie gryź" od czasu do czasu. Jedyne, co być może powinnam robić inaczej to wymyśleć jakąś inną komendę, bo jak wołam "nie gryź" do Misi, to przechodnie zaczynają nas obchodzić szerokim kołem i rzucać w moim kierunku niemiłe spojrzenia :lol: :lol: :lol: .
-
Ja już od bardzo dawna myślę o czymś podobnym! Tylko nam chodzi głównie o ślady... Miałam nawet napisać post pt. "Wspólne ślady w Warszawie" :wink: Ale propozycja śladów nie kolidowałaby chyba ze szkoleniem programu PT, tylko że miejsce, gdzie planowalibyśmy się spotkać musiałoby się nadawać do śladów.
-
No więc ja czytam w wypowiedziach Robulla: Czyli z tego wynika, że tytułu są przypisywane nie psu, nie przewodnikowi, tylko parze. A w IPO - psu. Pies dostaje to wpisane do rodowodu, a przewodnik się nie liczy.
-
Co nie tak? Bo nie rozumiem, z czym, co napisałam się nie zgadzasz.Nie wiem, jak to jest z agility, ale Ty pisałeś ogólnie o próbach pracy, a tytuły np. IPO czy PT należą wyłącznie do psa i są wpisywane do jego rodowodu - przewodnik nie ma znaczenia.
-
AKC ma specjalną umowę z FCI o tym, że uznają wzajemne rodowody. Więc właśnie tego nie jestem pewna. Ale jeśli chodzi "na odwrót", czyli o wystawianie psów z rejestracjami FCI w USA, to możesz to robić, ale tylko przez 30 dni - potem pies musi już być zarejestrowany w AKC. Czyli chodzi o to, żeby dać Ci możliwość wystawiania bez czekania na biurokrację.
-
I jeszcze dla wyjaśnienia: nie można, będąc człowiekiem, "być" w AKC. AKC rejestruje psy i nie ma pojęcia członkostwa dla ludzi.Jedna rzecz w tym, co piszesz trochę mnie dziwi: to, że to przewodnik, a nie właściciel psa, musi być członkiem. Przecież wszelkie tytuły wygrywane na takich zawodach ew. próbach pracy są tytułami psa, a nie przewodnika. Więc dla mnie jakoś nie ma sensu, że to właśnie przewodnik musi być członkiem. Znaczyłoby to np. że moje nieletnie dziecko nie mogłoby biegać z psem w zawodach pomimo że pies jest zarejestrowany w ZKwP i jego właściciel, czyli ja, jestem członkiem ZKwP. Czy tak jest rzeczywiście?
-
W USA nie ma takiej organizacji.
-
Podobnie - to sa organizacje które, np. urządzają wystawy czy szkolenia. Nie, zupełnie nieobowiązkowe. Między innymi tym się różnią od polskich oddziałów.
-
Mami, ponieważ AKC nie jest zrzeszone w FCI, to nie wiem, czy możesz psa zarejestrowanego tylko w AKC wystawiać na wystawach organizowanych przez związki zrzeszone w FCI bez rejestrowania psa w jednym z tych związków. Zauważ, że nie piszę, że nie możesz - po prostu nie wiem. Również nie rozumiem wymagań co do zawodów, poza jednym - jeżeli jesteś członkiem ZKwP, to nie ma problemu. Nie. Składki mają tylko lokalne kluby i kluby poszczególnych ras. Nie pamiętam, ale wg ich strony internetowej, 3-4 tygodni. Ja też :D .
-
No Misia będzie :wink: !
-
A ile razy wolno głosować :wink: ?PATI, ja tylko żartowałam (jak zwykle)... Jak Elka odwołała, to na pewno wie, co robi.
-
No to ja pierwsza, prozą: :wink: Jestem ZA niedzielą, ok 12. W sobotę mam u siebie 9 osób na obiedzie, bo mój szanowny braciszek odwiedza ojczyznę, a w niedzielę rano mamy szkolenie na Bemowie, gdzie pogody się nie boją!!!!! A tak w ogóle to szkooooooooooodaaaaaa :( . Może należałoby jeszcze raz przedyskutować pomysł z halą.....?
-
No, ja też się zgłaszałam, ale moje uczestnictwo będzie zależało od stanu hmmm macierzyńskiego Misi. No i równiez, jak już pisałam, nie chce zajmować miejsca o zniżkowej cenie.Chyba Mokka też się zgłaszała...
-
yvonne_s, jeżeli pies ciągnie w kolczatce, to znaczy, że kolczatkę źle używasz. Kolczatka nie jest obrożą do wyprowadzania psa na spacer - jest co najwyżej narzędziem szkoleniowym (w dodatku w moim doświadczeniu, z reguły nie potrzebnym). Wydaje mi się, że powinnaś jak najszybciej zapisać się z psem na szkolenie. Jest wiele metod uczenia psa chodzenia na luźnej smyczy i było na ten temat wiele dyskudji na dogomanii - poszukaj, a znajdziesz. Ale moim zdaniem, najlepszą radą, szczególnie w sytuacji takiej, jak Twoja, jest udanie się po radę na dobre szkolenie, gdzie ktoś będzie mógł Ci pokazać, co robić, a czego nie. Opisy w książkach czy tu, na dogomanii nie zastąpią takiej praktycznej demonstracji, bo zbyt łatwo w nich coś źle zrozumieć i uzyskać rezultaty odwrotne od zamierzonych.
-
W zawodach nigdy nie startowałam, więc nie wiem, natomiast opłaty za wystawy się różnią, nie jest to "stała" opłata $22. Różnice sa jednak niewielkie. Ale niektóre wystawy mają zniżki jeżeli pies jest zgłoszony w więcej niz jednej klasie.Mami, mnie się wydaje, że jeżeli najprościej jest, żeby przewodnik był członkiem ZKwP, to najprościej dla Ciebie byłoby zostać członkiem. O ile pamiętam, roczna składka to 34 zł, czyli na amerykańskie stosunki -grosze.
-
Świetnie, ale chyba plan przyjścia tam jutro jest zbyt ostrożnym, bo byłybyście tam same, a tu przecież chodzi o socjalizację z innymi psami! :lol:
-
tynka, Misia już dawno o tym uchu zapomniała (jeżeli w ogóle to zauważyła, bo mnie się wydaje, że nie), co na pewno będzie się starała Fabii udowodnić w sobotę - a ja będę się starała ją powstrzymać.
-
No ja akurat się z tym nie zgadzam. Każdego psa można nauczyć nie ciągnięcia na smyczy czy też chodzenia przy nodze, łącznie z husky. Ale jeżeli wychodziśz z założenia, że to niemożliwe, to na pewno Ci się nie uda.
-
I to nie jest tylko gdybanie... :)
-
niuka, ja nie jestem do żadnej osoby negatywnie nastawiona; ja tylko pisałam, że ton i atmosfera na tamtym topicu mnie się nie podoba, więc cieszę się, że piszesz, że atmosfera na zawodach jest inna.
-
Hmmm. Czy "Polak" to znaczy polski obywatel?
-
Ale pamiętajcie, że w każdej chwili mogę nas przenieść na Sport - wystarczy jedno słowo. Oczywiście najpierw sprzątnęłabym trochę :wink: . Inny sposób to opuścić ten topic i założyć nowy na Sportcie. Albo założyć nowy nie opuszczając tego na początku i zobaczyć, jak pójdzie. Oczywiście nie chcę nas stąd wyrzucać, bo myślę, że najważniejsze dla nas jest mieć gdzie swobodnie pogadać. W drugiej kolejności warto propagować sport i klub. Jeszcze jeden sposób na osiągnięcie obu celów to nadal gadać tu, a obserwować co się dzieje tam i ewentualnie zapraszać zainteresowanych ludzików tutaj.
-
No nie wiem, Wind... Widziałam gdzieś niedawno, chyba na Animal Planet, jak niektóre ptaki unikają śmierci w pazurach ptaków drapieżnych udając padlinę - przewracają się na grzbiet łapkami do góry. Więc Majce też się może ta komenda przydać!