Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. No właśnie - wada RTG: wyszło, że będzie sztuki dwie i było sztuki dwie :( . Szkoda, że nie mam możliwości zeskanować tego zdjęcia, bo bym Wam pokazała. Od razu nazwałam szczeniaki Jaszczur i Żaba. Żaba miała być dziewczynka, pchała się pierwsza w gotowości to wyjścia, więc wiedziałam, że to na pewno dziewczynka :wink: . A Jaszczur miał być rozleniwionym chłopakiem, bo na zdjęciu wyszedł taki rozwalony i jeszcze do tego tyłkiem do wyjścia. A okazało się na odwrót! Żaba to chłopak, ustawił się łebkiem do wyjścia pierwszy bo jest zgodny i grzeczniutki, a Jaszczur okazał się być dziewczynką-rozrabiaką, która zawsze musi wszystko na opak i jak jej się coś nie podoba, to odwraca się tyłkiem i drze ryja. Więc pewnie jej położenie w brzuchu mamusi odzwierciedlało jej opinię o tym całym rodzeniu się, który to proces zdecydowanie jej nie odpowiadał i gdyby nie dr Ciupa, pewnie by sobie jeszcze tam została. :lol:
  2. Oczywiście masz rację - ja chyba po prostu zakładałam, że opis zmętnienia pochodził od właściciela, a gołym okiem co jest zmętnione rozróżnić trudno. W Stanach jest tak, że nikt nie kontroluje. Ale potencjalnych właścicieli powolutku się uczy, żeby żądali badań, które odpowiedziałni hodowcy przeprowadzają. Rozmaite kluby ras zalecają, które badania powinni przeprowadzać ich członkowie, zależnie od zagrożenia rasy daną chorobą. A poza tym są rejestry (w przypadku oczu - CERF) - organizacje, które niejako "atestują" zdrowie dangeo narządu u danego psa na podstawie wykonanych badań. Czyli potencjalny właściciel może sprawdzić w takim rejestrze, czy rodzina szczeniaka, którego planuje kupić, jest przebadana. Więc zdrowiem psów dyktuje niejako wolny rynek. Może nie idealne rozwiązanie, ale lepsze niż nic.
  3. Sorry, pewnie gdzieś pisałaś, ale to bylo dawno :D bo i szczyle już w poważnym wieku, więc zapytam. Czy Misia była kryta w sposób naturalny? I jeśli tak to czy bez trudności, pomoc przy kryciu? Bardzo trafne pytanie! Próbowano naturalne krycie, ale Misia się nie dała i ciasno było. Więc w końcu sztucznie. Ale to niekoniecznie i nie zawsze zwiastuje trudności przy porodzie - z reguły raczej nie. No ale w tym przypadku tak - i teraz wiemy, dlaczego się nie dała (myśleliśmy, że z powodów psychologicznych, bo ona raczej woli kryć niż być kryta :wink: ).Rozmawiałam z wieloma osobami i dowiedziałam się o dwóch innych sukach z podobnym pierścieniem. W jednym przypadku radzono to zoperować, co właściciele zrobili, ale nie pomogło, bo pooperacyjnie miejsce zarosło blizną tak, że zrobiło się jeszcze węższe. U drugiej suki nie robiono nic, po prostu właścicielka planuje cesarkę jeśli będzie ją jeszcze kryła. Jeśli chodzi o Misię, to nie konsultowałam się jeszcze na ten temat z jej położnikiem, ale być może też będę ewentualnie gotowa na cesarkę, a w każdym razie poród będzie u weta (bo planuję jeszcze jeden miot).
  4. Noooo.... Moja sąsiadka z niufami jak chciała, żeby się trochę poruszały, to dzwoniła do mnie i prosiła, żeby Misię do niej z wizytą przyprowadzić, coby trochę zamieszania wprowadziła i to leniwe towarzystwo rozruszała, co z resztą Misiunia chętnie czyniła! :lol: Może kiedyś zeskanuję i wstawię stare zdjęcie Misi z jej najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa, brązową niufką! :D
  5. Ja też wszystkie rzeczy po moich psach zawsze zatrzymuję - więcej, przekazuję je kolejnym, i zabawki, i obroże, i smycze. I mówię do takiego maluteńkiego szczeniaczka, "Misiuniu, Ty nie znałaś Luny, ani ona Ciebie, ale gdyby Cię znała, to na pewno pozwoliłaby Ci bawić się tą piłeczką, bo on taka była, lubiła się bawić. I nie jednego by Cię nauczyła, a może trochę tej jej mądrości przekaże Ci przez tę smyczkę." The circle of life - nie wiem, jak to się mówi po polsku - ale daje mi to jakiś ciąg, który miałam nadzieję osiągnąć poprzez hodowlę, ale to nie zawsze się udaje. :( Może jeszcze kiedyś...
  6. Nie chcę Ciebie oczywiście namawiać, ale warto zdawać sobie sprawę, że po prostu żyjąc na ziemi ok. 3 dni dostajesz z kosmosu z grubsza taką dawkę promieniowania, jak od jednego zdjęcia RTG na nowoczesnym sprzęcie. Niebezpieczeństwo RTG jest kumulatywne, więc takie jedno zdjęcie specjalnie go nie powiększa. Natomiast korzyść może się okazać spora - między innymi wet może właśnie ocenić, czy szczeniaki się zmieszczą i jeśli jest jasne, że nie - od razu planować cesarkę zamiast narażać im życie. Misine maluchy były duże, ale nie ogromne (teraz natomiast są juz ogromne, bo od urodzenia próbują jeść non-stop - przeczytaj tu na Hodowli mój topik o biegunce, bo z tak małym miotem, może się zdarzyć, że będziesz miała podobnie). Niemniej poród był z przygodami, bo okazało się, że Misia ma taki wąski pierścień w drogach rodnych i jak ona parła i szczeniak pchał w ten pierścień, to ją bolało i przestawała przeć. Więc bez dosyć szybkiej interwencji weta, ten rodzący się szczeniak mógł się udusić... No i dobrze było potem wiedzieć, że jest jeszcze tylko jeden, i że jest on ułożony tyłkiem do wyjścia - to ułatwiło wetowi wyciągnięcie go. A co do badań progesteronu, to moje były robione w USA, ale ktoś inny pisał, że możesz zrobić w każdym "ludzkim" laboratorium. Dwa szczeniaki są fajne! Może też będziesz miała chłopca i dziewczynkę, tak jak ja! :D :D
  7. A kciuki będziemy trzymać swoją drogą! :kciuki:
  8. Wiem o tym i właśnie to mnie martwi, bo jest to wbrew regulaminowi. W Poznaniu było tak samo i jest na ten temat awantura - eksterniści przyszli z koziołkami i mieli pretensje - słusznie - że na egzaminie regulamin dla psów szkolonych związkowo nie był przestrzegany; przykro by było, gdyby w Warszawie była kolejna awantura z tego powodu. :(
  9. dorotak - na wszystkich egzaminach i zawodach jest wymagany ten kształt i właśnie dlatego ten opis jest we wstępie, w zasadach ogólnych, a nie w żadnym z poszczególnych regulaminów. Natomiast przepisy dotyczące poszczególnych regulaminów są zawarte właśnie w tych poszczególnych regulaminach - o tym informuje Cię to pierwsze zdanie zasad ogólnych. No i dalej w zasadach ogólnych jest wyszczególnienie kształtu koziołka i jeszcze kilka rzeczy dotyczących wszytkich regulaminów, np. jak aport ma być rzucony. Dlaczego zdanie o kształcie koziołka znajduje się bezpośrednio po zdaniu o pozytywnej ocenie z aportowania? Nie wiem, ale w sumie w tym wstępie na temat aportowania są tylko cztery zdania, więc dużego wyboru, gdzie je umieścić nie ma... A ja nadal nie widzę powodu, dlaczego to miejsce nie jest dla tego zdania odpowiednie. Wszytkie zdania w tym wstępie to ogólne stwierdzenia na temat aportowania. I jeszcze co do tego myślnika: czytając regulamin staje się jasne, że osoba go pisząca nie bardzo rozumiała, do czego myślnik służy i to nasze zdanie nie jest tego jedynym przykładem. W ogóle tekst jest napisany kiepsko i często wymaga sporo dobrej woli, żeby zrozumieć, o co chodzi. Na przykład, zgadnij co znaczy to zdanie: "Starszym instruktorem szkolenia zostaje instruktor - analogicznie jak młodszy, poza obowiązkiem wyszkolenia psa do IPO-III". Uff!
  10. Już wyjaśniam. W regulaminie, opis precyzji, wymaganej w ćwiczeniu, różni się w tych trzech stopniach (PT, PTT-1 i PTT-2). Im wyższy stopień, tym więcej regulamin wymaga do pozytywnej oceny. Czyli, "Pozytywna ocena aportowania uzależniona jest od stopnia egzaminu". Jasne? Jeżeli nie do końca, to kup regulamin i porównaj opisy aportowania z tych trzech stopni, a zobaczysz różnicę.Zgadzam się z Tobą, że nie jest to wszystko dobrze napisane, zważywszy szczególnie ile czasu zajęło zatwierdzenie tych zmian. Niemniej nie wydaje mi się to jakoś całkiem i zupełnie niejasne, a intencje są oczywiste.
  11. Tak na prawdę, to żaden papier - ani żadne szkolenie - tego nie gwarantuje. A wymaganie PT dla wybranych ras moim zdaniem zupełnie nie ma sensu i jest robione po to, żeby ludzie myśleli, że robi się coś z problemem agresywnych psów.
  12. Więc powiem Wam, że w USA był ten sam problem: szkolenie rozpoczynało się od kursów CD (Companion Dog - czyli Pies Towarzyszący :) ), ale to szkolenie miało być jednocześnie szkoleniem sportowym jak i podstawowym wychowaniem dla psów. I to się nie sprawdzało. Po prostu wielu właścicielom nie zależało na tym, czy pies siada przy nodze idealnie prosto, czy nie - chcieli tylko psa, który był w miarę posłuszny. A nacisk kursów był na co innego. W związku z tym, wprowadzono w USA nowy program - Canine Good Citizen, czyli CGC - Dobry Psi Obywatel :) . I to szkolenie ma właśnie na celu wychowywać dobrych psich obywateli. Chodzenie przy nodze w ogóle nie jest częścią tego szkolenia - chodzenie na luźnej smyczy, łącznie z chodzeniem na luźnej smyczy przez tłum przechodniów z psami - jest. Danie się pogłaskać obcej osobie, grzeczne siedzenie lub stanie na luźnej smyczy w czasie gdy właściel z kimś rozmawia - wszystko to są elementy CGC. Z tego co wiem, bardzo dobrze się ten program sprawdza. Ma właściwie tylko jedną, małą wadę... Jeśli nowy właściciel, dla którego taki kurs jest pierwszym wprowadzeniem w pracę z psem, w trakcie kursu lub po nim uzna, że chce kontynuować dalej, na sportowo, to pracę ma utrudnioną właśnie przez to, że jak dotąd nie było żadnego nacisku na jakąkolwiek precyzję. Ale to ma znaczenie tylko dla niewielkiego odsetka klientów tego programu... Dla reszty, sprawdza się świetnie.
  13. BeataG, dokładnie tak i o to chodzi. Szkolenie na PT to nie jest po prostu uczenie psa być grzecznym, umieć się bawić w aportowanie, itp. To jest szkolenie pewnego programu, w którym jest cała masa niepotrzebnych czy przypadkowych elementów, a aport jest jednym z nich. To jest po prostu taki sport i takie ma reguły, tak samo jak, np. w agility skacze się przez hopki, któe wyglądają tak, a nie inaczej.
  14. SH, a po czym można poznać, z tego co było podane jak dotąd, że to dystrofia rogówki, a nie młodzieńcza katarakta, która również jest chorobą dziedziczną i występuje u huskich jeszcze częściej, niż dystropia? Czy coś, co zostało napisane wykluczyło tę możliwość? (Pytam z ciekawości). Chciałoby się, żeby to była właśnie dystropia rogówki, bo ta, jak napisała SH, nie prowadzi z reguły do utraty wzroku, podczas gdy katarakty mogą do tego doprowadzić.
  15. Ula, zanim porozmawiasz z hodowcą, przydałaby się dokładna diagnoza... Bo jak pisałam, u huskich są spotykane co najmniej dwie różne genetyczne choroby oczu, które mogą powodować zmętnienie rogówki; dobrze by wiedzieć, która jest u Ciebie, żeby wiedzieć, co hodowcy powiedzieć. Warto również zdawać sobie sprawę, że obydwie te choroby są przenoszone przez geny recesywne. To znaczy, że zbadani, zdrowi rodzice mogą wyprodukować chore potomstwo jeśli oboje są nosicielami tych genów. No i, z tego co wiem, znaczna część populacji huskich jest nosicielami... Więc hodowcę warto poinformować, ale nie od razu należy winić... Bo na razie badania DNA, które mogłyby sprawdzić, czy dany pies jest nosicielem, jeszcze nie istnieją :( .
  16. Dokładnie tak - i te przytaczane wcześniej cytaty po prostu wyjaśniały na wstępie, czym taki przdmiot ma być: "Przedmiotem do aportowania jest "koziołek" drewniany".
  17. Absolutnie masz rację i pewnie w końcu tak będzie. Ta sesja szkoleniowa zaczynała się jeszcze zanim wydrukowany regulamin był powszechnie dostępny, więc czasu na dokładne zapoznanie się z nim było mało.Ja jestem przekonana co do intecji nowych zapisów; jestem mniej pewna czy będą przestrzegane, ale mam nadzieję, że w końcu będą.
  18. NB, mam już w swoim posiadaniu oficjalny, wydrukowany regulamin, więc mogę się wypowiadać bardziej autorytatywnie. Sprawdziłam w nim fakty i teksty, które cytowałam w poprzednich wypowiedziach i wszystko się zgadza. :D
  19. lucyper, mnie się wydaje, że regulamin jest jasny, ale równie jasne jest, że jest powszechnie ignorowany. I chyba nie ma się czemu dziwić, biorąc pod uwagę rodzaj zmian i sposób, w jaki zostały wprowadzone. Podejrzewam, że z ubiegiem czasu egzaminy zaczną w końcu znów podlegać regulaminowi (ten jest pierwszym egzaminem w ZK, który ma być prowadzony według nowego regulaminu).
  20. Przeczytaj ten topic. Temat zjadania kup był już bardzo dokładnie omawiany.
  21. Flaire

    STERYLIZACJA

    LAZY, sprawdź, czy karma, którą karmisz ma wersję Light. - wtedy możesz się na to przerzucić i zacząć dawać objętościowo tyle, co teraz tej normalnej, co tydzień monitorując wagę. Bo to może się okazać za dużo, za mało, albo w sam raz! :wink:
  22. O ile pamiętam, Pratel ma te same składniki, co Drontal Plus, więc powinno stosować się tak samo. Czyli jedna dawka, chyba że wykryjesz robale, co może się zdarzyć nawet stosując "zapobiegawczo", szczególnie jeśli stosujesz co 6 miesięcy (producent zaleca co 3). Podsumowując: powtarzasz tylko jeśli wykrujesz robale.
  23. Flaire

    STERYLIZACJA

    LAZY, jeżeli tyje, to znaczy, że dostaje więcej pokarmu, niż jej organizm wymaga do utrzymania wagi. Karm mniej! Gdy robię "coś nowego" z wagą psa, to ważę go raz na tydzień i odpowiednio, powolutku, dostosowuję ilość pokarmu, żeby otrzymać oczekiwany efekt. Na przykład, jeśli moim celem jest utrzymanie wagi przez psa, a po tygodniu widzę, że pies schudł, to zaczynam mu dawać odrobinę (10%) więcej. Jeżeli przybył - mniej. A jeśli utrzymuje - no to super. Anaogicznie postępuję w przypadku, gdy chcę, żeby pies przytył czy schudł.
  24. natasza, ja liczę kiedy robić USG nie od daty krycia, a od daty owulacji (robię badanie progesteronu, żeby wiedzieć kiedy owulacja nastąpiła). Jeżli Twoje krycie było wczesne (czyli sperma nawet po drugim kryciu musiała sobie w suczce długo czekać na jajeczka :wink: ) to faktycznie te USG mogły być zrobione ciut za wcześnie... Ale tylko ciut... Chyba ekspert powinien był już tam coś znależć... Jeżeli ufasz, że ten wet potrafi odczytać USG :wink: , to słuchaj się weta! Dla pewności ja bym pewnie na Twoim miejscu zrobiła jeszcze RTG w ostatnim tygodniu - na tym będzie jasno widać, czy będą problemy z rozmiarem szczeniąt i ile dokładnie ich jest. U nas (również dwa duże szczeniaki i trudny poród) takie zdjęcie okazało się bardzo pomocne.
  25. Przytoczę jeszcze, gwoli wyjaśnienia, cały cytat ze wstępu do regulaminu na temat aportowania: Zwróćcie, proszę, uwagę na zdanie "Do rozpoznawania przedmiotów przewodnik używa koziołka własnego podkładanego wśród analogicznych dostarczonych przez organizatora imprezy." Jeżeli powyższy cytat ze wstępu do regulaminu dotyczy, jak sugerowała dorotak, tylko stopnia PT, a nie PTT-1 czy PTT-2, to dlaczego to zdanie by się tutaj znajdowało? Przecież w PT nie ma rozpoznawania przedmiotów! Więc cytat dotyczy wszystkich trzech stopni PT i dlatego nawiązuje do różnych stopni egzaminu. Również zwracam uwagę, że w powyższym cytacie (wziętym ze strony rzeszowskiego oddziału ZKwP) nie jest napisane "Na egzaminie-zawodach", robiąc z "egzaminu i zawodów jedno słowo i "inną zabawę", tylko "Na egzaminie - zawodach" - dwa słowa oddzielone myślnikiem. Być może ten myślnik nie stanowi zbyt fortunnego wyboru interpunkcji w tym przypadku, ale ponieważ nic takiego jak "egzamin-zawody", o ile mi wiadomo, nie istnieje, to jego znaczenie wydaje się dosyć jasne...
×
×
  • Create New...