-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
rogalik, w moim doświadczeniu nic tak nie wzmacnia więzi pies-człowiek jak szkolenie i zabawy edukacyjne. Polecam np. agility... U nas w klubie ćwiczy jedenastoletnia dziewczynka i jak zaczynała, to suka ją olewała i leciała do jej rodziców. A teraz suka jest wpatrzona w dziewczynkę i podejrzewam, że już niedługo zacznie olewać rodziców na rzecz córki :D . A tak poza tym, to ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, że dwa psy są ze sobą mocno związane. Psu nie wystarczają wyłącznie ludzcy przyjaciele tak samo, jak człowiekowi nie wystarczałyby tylko psy.
-
BIEGAŁ??? :o Przepraszam, o co Ci chodzi, bo nie rozumiem :niewiem: ? To Ty nie wiesz, że od takiego biegania w bezpośrednim sąsiedztwie obżarstwa to skrętu żołądka można dostać??? Chcesz się na to narazić? :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Nie ma sprawy, jak by lało, to będziem siem magazynować w magazynach :wink: .
-
UWAGA UWAGA RAZ JESZCZE! Byłam dzisiaj na mieście i przyuważyłam, że można już zakupić przepiękne maliny! Mówicie - co z tego? Ano tyle, że mój tort czekoladowy z malinami jest słynny na kilku kontynentach. Nie żebym się chwaliła.... :wink: W każdym razie postaram się przygotować taki tort na naszą inaugurację, bo na tyle okazji do świętowania to musi być coś wyjątkowo specjalnego! Teraz tylko trzeba mieć nadzieję, że się nie porobią nagle jakieś upały, coby się polewa czekoladowa nie rozpuściła!
-
U mnie dzisiaj też nie... :( . Postaram się to skopiować i przenieść na inny serwer, jeżeli autorzy pozwolą, oczywiście. Mokka, czy mogłabyś się z nimi na ten temat skontaktować? I również zapytać się, czy mają naszych innych zaowdników? Mnie najbardziej zależało by na Marcie...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
-
kyane, chyba mnie nie zrozumiałaś. Tu nie chodzi o to, czy pies wychodzi na głodniaka - przeczytaj post Cockerka, który zaczął tę dyskusję. Ona pisze, że od czasu kastracji, pies żyje po to, żeby jeść - jest tak przeraźliwie głodny, że wyciąga ją na spacer tylko po to, żeby polować na śmiecie. I tu coś nie gra - bo jeżeli pies jest rzeczywiście tak straszliwie głodny, to smakołyków nie będzie olewał... Więc mnie się wydaje, że jej problem to raczej behawior i to starałam się zasugerować.
-
Cockerek, jak z jednej strony piszesz, że pies jest tak przeraźliwie głodny, że jest nie do odwołania od byle śmieci, a z drugiej - że smakołyki go nie interesują, to cos mi tu nie gra...
-
Mokka, normalnie rewelacja!
-
I jeszcze: jeżeli nie zmieniłaś karmy psa na wersję niskokaloryczną, to powinnaś - to daje mu możliwość jedzenia więcej objętościowo i może pomóc zaspokoić głód.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Dzisiaj odwiedziła nas aga_ostaszewska, więc może ona o nas napisze, jacy jesteśmy fajni i dorośli :Dog_run: A chcecie nasze nowe zdjęcia? No to proszę :D . Ostatnio lubimy się bawić, na przykład przeciągać sznureczkiem: A jemy na stojąco: -
PATI, u mnie jesteś tylko na grupowym zdjęciu, ale też mogę podesłać, jeśli chcesz.
-
Już nie mówiąc o tym, że teraz diagnostyka jest lepsza, więc choroby, które nie były zauważane/diagnozowane wcześniej, teraz są.U ludzi, jest sporo chorób tzw. cywilizacyjnych, które ponoć występują częsciej w krajach bardziej "zaawansowanych". Tylko że często się okazuje, że to wszystko kwestia diagnostyki i gdy przeprowadzi się na większą skalę odpowiednie badania w jakimś mniej "cywilizowanym" kraju, to się okazuje, że tam choroba występuje równie często...
-
Ula, zanim zabijesz hodowcę, przeczytaj jeszcze raz, co pisze SH i co ja już pisałam: Ale z tego, co ja czytam, to takie rzadkie te choroby nie są, wręcz przeciwnie... Chyba że u polskich husky statystyki są lepsze, niż u amerykańskich, w co trudno uwierzyć, bo tam odpowiedzialni hodowcy badają, więc przynajmniej psy z objawami nie są kojarzone. W Warszawie jest okulista dr Garncarz, bardzo polecany przez wiele osób.
-
Nuuuooo, tylko ja jestem taka okrutna! :lol:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
INA, wszystko jedno, czy klatka druciana, czy plastikowa, ale powinna mieć dach. Te plastikowe są chyba jeszcze droższe od drucianych. Druciane ja radzę czymś przykrywać, bo psy lubią mieć dach nad głową i poczucie nory/budy. Dzisiaj zaczęłam w końcu Misię skubać, więc mam pół golasa (głównie grzbiet) i pół kudłacza (głownie przód i trochę tył, choć ten tył to jeszcze dziś załatwię, a przód zostawię na jutro!) -
My z Misią najprawdopodobniej we wrześniu powtórzymy PTT-3 (ostatnim razem zdecydowałam się niepodchodzić do egzaminu, bo Misia nie była gotowa).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
aga_, wtorek to imieniny mojego Dziadka i jadę z Babcią na cmentarz, więc może lepiej trochę później, powiedzmy o 18? Bo nie czytają dogomanii... -
Ja chcę jeszcze dorzucić kilka słów na temat sędziowania egzaminów PT. Jak już np. lucyper miała okazję się przekonać, egzaminy sędziowane są bardzo łagodnie... i nie stricte wg regulaminu. Można się z tym zgadzać lub nie, ale taki jest w Polsce zwyczaj, słyszałam to już od wielu sędziów i szkoleniowców. Kiedy pierwszy raz to zobaczyłam, byłam zdumiona i oburzona... np. że pies, który zwieje z egzaminu, albo pies, który ewidentnie idzie na napiętej smyczy, może egzamin zaliczyć. Ale teraz lepiej rozumiem reguły gry (choć nie do końca się z nimi zgadzam). Podam konkretny przykład. lucyper napisała Dante, na komendę waruj w marszu, zamiast zawarować - usiadł. W regulaminie jest napisane, że za "przyjęcie przez psa innej pozycji niż wydana komenda (w marszu)" ma być odjęte 5 punktów. Sędzia na egzaminie odjął psu tylko 3... czyli bardzo łagodnie i wbrew regulaminowi. Natomiast następnego dnia, już po egzaminie na "zawodach", za podobny błąd, Dante miał odjęte 5 punktów. Tak więc egzaminy sędziowane są bardzo łagodnie. Wytłumaczono mi, że chodzi o to, żeby ludzi nie zniechęcać - w końcu dla wielu osób jest to ich pierwszy egzamin. Ale ja uważam, że to nie jest do końca fair - pokrzywdzone są te psy, które program naprawdę umieją, bo ich osiągnięcia są dewaluowane. Moim zdaniem program PT jest zbyt trudny, żeby przeciętny pies z przeciętnym właścicielem potrafił się go nauczyć w 3 miesiące i pierwsze szkolenie powinno wyglądać inaczej, program powinien być łatwiejszy, tak żeby możliwe było, bez ryzyka "zniechęcania", sędziowanie według regulaminu, a nie wbrew.
-
No właśnie, a klepanie po udzie i równoczesna komenda to już dwie komendy... To nie ma znaczenia, a nawet jest polecane, jeśli psa szkolisz wyłącznie na swoje potrzeby, ale na egzaminach czy zawodach posłuszeństwa, za takie podwójne komendy lecą punkty!
-
W sobotę spotkanie będzie o 18. A co do miejsca, to nasz teren znajduje się na ul. Racławickiej, między Wołoską a Żwirki i Wigury. Pojadę tam jeszcze na zwiady i wtedy dokładnie opiszę miejsce spotkania. Jak urodziny Marty były w czerwcu, to je również jeszcze możemy świętować :wink: .
-
Gdzie??? Miejsca chyba jeszcze dokładnie nigdzie nie opisaliśmy... A stronka musi na aktualizację trochę poczekać, bo nasz webmaster ma ostatnio dużo roboty i dużo podróżuje. No a przez najbliższy czas to już naprawdę nie będzie miała czasu, bo musi zwycięstwo swojego psiura w Pęcicach oblewać!!!Nasz nowy teren znajduje się na ul. Racławickiej, pomiędzy Wołoską a Żwirki i Wigury. Dokładniej opiszę to w końcu w "naszym" topiku, czyli "CAVANO Dream Team" na Pozostałych terierach.
-
A oto jeszcze Aga z Cecliką:
-
W tej chwili najważniejsza sprawa to przewiezienie przeszkód na nowe miejsce. W tym celu bardzo proszę Was wszystkich: pomyślcie, w jakim zakresie możecie pomóc. PATI, sprawdź co z pickupem, bo to byłoby najprościej. Ale jak to nie wyjdzie, to czy ma ktoś samochód z hakiem do przyczepy? Elka, kiedy, w jakich godzinach, w jakie dni możemy odebrać przeszkody? Mokka, kiedy możemy odebrać klucz? I co z kłódkami? Ma ktoś jakąś kłodkę poza Mokką? Do soboty musimy się sprężyć organizacyjnie, bo mamy sporo do załatwienia. I jeszcze, do naszych początkujących i innych kibiców i ewentualnych chętnych: Wy również jesteście zaproszeni na naszą inaugurację i imprezkę w sobotę! Przyjdźcie gotowi biegać, ale również jeść i pić. Tylko uprzedźcie z góry, jeśli planujecie przyjść, żebyśmy wiedzieli, ile tortów upiec!
-
A teraz postaram się przedstawić wszystkich na portrecie wraz z ich osiągnięciami w Pęcicach, bo wiem, że ten topik jest z zainteresowaniem czytany przez rozmaite osoby, które nas nie znają! A więc, od lewej, w czerwonym wózku to Cavanka, czyli Paulinka, nasz najmłodszy zawodnik, córeczka naszej PATIszon, która zaczęła się rodzić prawie że na torze agility :wink: miesiąc temu podczas seminarium w Laskach. Dalej, PATIszon, której największym osiągnięciem jest niewątpliwie urodzenie Cavanki, ale która do ostatniego dnia przed porodem trenowałą z Kenią agility. W Pęcicach zajęła niesamowite pierwsze miejsce w A0 Jumping w bardzo ostrej konkurencji (Sylwia pisała gdzieś, że 17 psów, w tym liczne border collie - ja nie mam katalogu, więc muszę jej uwierzyć na słowo :wink: ). Należy zdawać sobie sprawę z tego, jak wyglądał trening PATI przez ostatnie kilka miesięcy... Moje skojarzenie było ze słynnym powiedzeniem Ferdynanda Wspaniałego: "Nosie prowadź!", które w przypadku PATI brzmiało: "Brzuchu prowadź!" Tak więc przewodniczką Kenii od jakiegoś czasu była niejako Cavanka! :lol: Dalej, Sajko z Barim (to ten duży, czarny), która całkiem dla siebie niespodziewanie wygrała ZŁOTY MEDAL (czyli pierwsze miejsce) w klasyfikacji łącznej A0! (Również lokatę chyba w jumping, ale nie pamiętam dokładnie - niech ktoś mi pomoże, to poprawię). Na rękach, Sajko ma Drago, vel Grubasa, miniaturowego bull terrierka, naszego przyszłego zawodnika, nadziei Cavano w kiepsko, jak dotąd, obsadzonej przez nas klasie small. Dalej przykucła Mokka z Monią, które we wszystkich trzech kategoriach (A0 Agility, A0 Jumping i klasyfikacji łącznej) uplasowały się na drugim miejscu (srebrny medal), przegrywając zawsze z tym samym psem. Warto tu wspomnieć, z którym psem przegrały: otóż była to 10-miesięczna (?) suczka belg Tola, która biega w klasie medium tylko ze względu na młody wiek; wzrostem odpowiada klasie large i już niedługo będzie musiała się do tej klasy przenieść, bo łapy ma dłuuugie, dużo dłuższe, niż malutka Monia! Gratulacje dla Mokki i Moni za niesamowity debiut! Za Mokką stoję ja. Nic nie robiłam, nic nie wygrałam i nawet kibicowałam nie najlepiej, ale się starałam :wink: ! Koło Mokki przykucnęła Marta z Drachmą. Marta była zdecydowanie najmłodszą zawodniczką całych zawodów, ale pomimo to, w konkurencji z dorosłymi osobami biegnącymi z psami, które do agility nadają się o wiele bardziej, niż boksery (tak jak ww. border collie), Marta z Drachmą zajęły niesamowite trzecie miejsce w A0 Agility. Należą się im ogromne gratulacje, szczególnie dlatego, że Marta szkoli Drachmę do agility sama! Obserwując, jak ta para robi się coraz bardziej zgrana i pracuje coraz piękniej daje nam dużo radości i jesteśmy pewni, że ten wspaniały debiut to dopiero początek ich osiągnięć! Za Martą stoją jej dumni rodzice, Sylwia i Jacek. Dalej, Aga z Kecią i Cecliką. Kecia zajęła pierwsze miejsce w A0 Agility i drugie miejsce w klasyfikacji łącznej, czyli srebrny medal! Cecilka co prawda nie wygrała tym razem lokaty, ale przyznano jej nagrodę specjalną za efekt estetyczny - widok Cecilki płynącej nad przeszkodami sprawia rzeczywiście niesłychane wrażenie. Za Cecilką stoi Ania z Bellą, czyli nasza zwyciężczyni wielkiego pucharu za pierwsze miejsce w IAL, klasa medium!!!! Nie wiem, czy w klasach IAL dla małych psów był bezbłędny przebieg, ale wiem, że w klasach large i medium, jedyny bezbłędny przebieg tego bardzo trudnego toru należał włąśnie do Belli. Ogromne gratulacje dla naszej najlepszej pary! No i w końcu Elka, bez której w ogóle by nas w Pęcicach nie było, więc właśnie jej należą się największe gratulacje i podziękowania!!! Elka z Brutusem zdobyli puchar za drugie miejsce w IAL w klasie large i żeby być fair dla Brutusa, trzeba niestety wspomnieć, że ich przebieg schrzaniła Elka :oops: , i że ten jeden błąd kosztował naszą wspaniałą parę pierwsze miejsce (przegrali o kilka sekund). Ale poza IALem, wygrali jeszcze trzecie miejsce (brązowy medal) w klasyfikacji łącznej i chyba również lokatę w Open Agility, ale szczegółów nie pamiętam. No i to by było tyle. Wasze osiągnięcia przerosły wszelkie moje oczekiwania! W sobotę będziemy oblewać zwycięstwa, a potem - z powrotem do roboty!!!