Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Wydaje mi się, że sunia nie miała wątku. Przejrzałam swoje archiwum i nie znalazłam.
  2. Siszarpowi trudno będzie znaleźć dom, bo jest miły i kochany do momentu jak robi co chce. Jak chce się go do czegoś skłonić lub coś przy nim zrobić to jest agresja (potrafi hapnąć bez ostrzeżenia). Nie ma mowy np. o obcięciu pazurów, czesanie go to wyższa szkoła jazdy. Do samochodu pakuję go w kagańcu. U weta wszelkie badania na uspokajaczu. Poza tym jest bezproblemowy, ale to też wypracowaliśmy z czasem, bo na początku było bardzo ciężko. Nie chciał w ogóle wracać do domu, nie reagował na żadne wołania, stronił od psów, żył jakby we własnym świecie; zdemolował nam dwa kennele (na początku bardzo bronił miski przed innymi psami, więc musiałam go czasowo izolować). Teraz świetnie wpasował się w domowe zoo i z ogóle nie korzystam już z kennela, dzięki temu Siszarp zaczął chętniej wracać do domu; dobrze się czuje z domowymi psami i nawet zaczął stróżować - szczekać. Na szczęście do gości podchodzi z machającym ogonem, obwąchuje i pozwala się głaskać. Ale wszystko musi być na jego zasadach. Trudno jednoznacznie powiedzieć w jakim jest wieku. W książeczce wychodzi, że ma 6 lat, a nasz wet jest zdania, że ma zdecydowanie więcej, może mieć nawet 10. Myślę, że Siszarp nadawałby się do domu z ogrodem jako taki "podwórkowy burek", który po prostu jest i czasami zaszczeka. On nie ma dużych wymagań, nie potrzebuje zabawy ani spacerów. Wstęp do domu byłby szczytem marzeń. Problem pojawi się kiedy coś trzeba będzie przy nim zrobić - czy ktoś sobie z tym poradzi. No i samo przyzwyczajenie się do nowego miejsca...
  3. Pola biega już bez smyczy, bardzo lubi towarzystwo Mukiego i najczęściej trzymają się razem. Nawet suni nie przeszkadza, że Muki czasem zagląda do jej boksu i misek:) Tylko kiedy Muki staje się zbyt namolny, obskakuje i trąca, to nieruchomieje dając znać, że jej to nie odpowiada. Sunia przybiega na zawołanie, sama wraca do boksu, lubi pieszczoty i jest towarzyska. Trochę boi się TZa, ale i tu są postępy, bo już nie ucieka do boksu jak go tylko zobaczy. P. Monika mówiła, że sunia boi się mężczyzn i to się potwierdza.
  4. Ja chciałam wykorzystać do koszenia i przegoniło mnie... mam kawałek wykoszone.... Przez te deszcze koszę na raty... a trawa rośnie jak głupia (nie dość, że deszcze, ciepło, to jeszcze psiaki nawożą:)). Miałam wczoraj tel. w sprawie Grzesia; jakaś mamrotliwa pani z Wrocławia, z którą nijak nie mogłam się dogadać. Tłumaczę jej, że pies jest w lubelskim, 600 km od niej, a ona że pracuje w... (podała jakąś nazwę firmy), jest... (jakaś fachowa nazwa stanowiska) i że teraz ma dwa dni wolnego i czy jest możliwość poznania psa. Kilka razy jej tłumaczyłam jaka to odległość, a ona dalej swoje jakby w ogóle do niej nie docierało.
  5. U nas w czwartek była okropna burza i ulewa. Elektrycy wciąż kursowali (na przeciwko naszego domu jest transformator), bo gdzieś słup przewróciło. Do nas też zajrzeli na posesję, żeby sprawdzić czy drzewa nie dostają do drutów. Leje, wieje, wszyscy w płaszczach. a jeden z nich zaczął o psach i się okazało, że dobrych parę lat temu od nas psa adoptował i sunia nadal u nich jest:)
  6. Ależ mi to nie przeszkadza i wątek się podnosi:)
  7. Jak wszystko dobrze pójdzie to sunię przeniosę do domu za ok. tydzień. Najpierw udomowię Mukiego (po fizycie u fryzjera nie wraca do boksu), a jak się zadomowi i domowe psiaki go zaakceptują to przyjdzie czas na Polę:)
  8. Siszarp pozdrawia:)
  9. Co do łapki to oglądał ją już nasz wet i nie ma potrzeby by cokolwiek z nią robić. Mieliśmy już parę psiaków z podobnymi defektami i ortopedzi zawsze byli zdania, że jeśli psiak sobie radzi i nic go nie boli, to ewentualna ingerencja może zrobić więcej złego niż dobrego. Pola często tą łapkę trzyma w górze, ale też czasem się nią podpiera. Jak będę robić fotki do ogłoszeń to postaram się pokazać dokładnie tą łapkę. Póki co parę fotek:)
  10. I niestety cisza... Miałam kolejny telefon od pana z Opola, ale on zdecydowanie szuka młodszego pieska.
  11. Czarek od paru dni dostaje silny steryd, ponieważ siadł mu kręgosłup i nie mógł wstać. Na szczęście po upływie doby od podania leków wstał i chodzi. Ale z każdym dniem był coraz bardziej ociężały i mniej jadł. Dziś znów jest gorszy dzień. Mam nadzieję, że kolejna porcja leków postawi go jeszcze na łapy...
  12. Znów pisała do mnie ta pani z okolic Opola... chyba sobie zapomniała, że już się Klarą interesowała... SMSy były 23.30 w sobotę. Znów obiecała zadzwonić i znów nie zadzwoniła. Niektórzy się chyba nudzą. Klara jest ostatnio jakaś spokojniejsza, dużo odpoczywa, mniej szczeka. Może to kręgosłup daje się we znaki w te deszczowe dni.. ale myślę, że warto by było jej zrobić np. badania krwi. Ostatnio miała robione rok temu.
  13. Dzisiaj byli u mnie ludzie w poszukiwaniu niedużego pieska i pani bardzo spodobał się Dżeki. Porobiła mu fotki, wyprzytulała i mają w domu zrobić rodzinną naradę. Gdyby się zdecydowali byłoby super, bo to blisko (Janów Lubelski) i zawsze mogłabym podjechać i pomóc jakby były jakieś problemy.
  14. Dziś dopytałam i niestety u nas na miejscu nie ma opcji strzyżenia, tylko golenie. Taka opcja byłaby możliwa we wtorek (wcześniej pisałam o czwartku, ale zapomniałam, że wtedy jest święto). Profesjonalny psi fryzjer jest najbliżej w Stalowej Woli (50 km od nas) i uzgodniłam z Bogusik, że tam się z Mukim wybierzemy. Tam zostanie wykąpany, wyczesany i ostrzyżony. Będzie trochę drożej, bo dojdą koszty transportu, ale myślę, że warto. Wizyta umówiona na 17-tego na 12.00.
  15. Jest cierpliwa:) Ogonkiem macha i czasami mam wrażenie, że zaraz będzie brykać razem z nim. Ale ma jakiś lęk i opór przed zabawą. Gdy Muki za bardzo ją molestuje to Pola spina się i warczy, odstrasza. Stawia mu granice. Nie jest to zachowanie wychodzące poza normę. Być może miała jakieś przykre doświadczenia z psami i teraz jest ostrożna.
  16. Sunia jest super:) Jej lękliwość jest coraz mniej widoczna. Jest bardzo przymilna i trzyma się człowieka. Mimo, że chodzi na smyczy, to najczęściej plącze mi się przy nogach:) Chciałam jakieś fotki zrobić, ale u nas od wczoraj bardzo deszczowo i ma być deszcz cały tydzień:(
  17. U nas też wczoraj była solidna burza. Grześ się boi, ale jest spokojny. Za deszczem nie przepada. Najlepiej jak jest słoneczko i można sobie pospać opalając się:
  18. Bardzo Ci dziękuję:) Tak się Dżeki opala na słoneczku:) Cały ogród trawy, drzew i cienia, ale nie, lepiej na płytkach:)
  19. Nadal pracujemy nad dredami. Muki robi postępy i potrafi przez chwilę usiedzieć spokojnie:) Najbardziej lubi pozycję na grzbiecie: kiedy jest czochranko po brzuchu to nawet nie zauważa, że mu trochę futra ubywa. To co się udaje wyczesać to dosłownie puch. Ogonek nosi zawinięty nag grzbietem, on wg mnie przypomina lhasa apso. Czystość już zachowuje w boksie. Ma niestety lęki poschroniskowe: jak się wchodzi do boksu z wiaderkiem, miotłą to wieje do budki:( Do domu przeniosę go jak doprowadzimy futerko do ładu i wykąpiemy. Jestem pewna, że błyskawicznie się przyzwyczai:) Wygląda na to, że jest bardzo przyjaźnie nastawiony wobec innych psów. Kiedy wyprowadzam sunię, która z nim przyjechała to zachęca ją do zabawy, mizdrzy się, podskakuje:) Mam nadzieje, ze domowy zwierzyniec szybko go zaakceptuje. Możliwe, że w czwartek uda się go ostrzyc. Chciałam trochę fotek zrobić, ale u nas od wczoraj bardzo deszczowo:(
  20. Miałam przedwczoraj telefon w sprawie Foresta z woj. lubelskiego. Państwo zadeklarowali się przyjechać i poznać chłopaka. Na razie cisza...
  21. Otrzymałam wpłaty: +20 zł Aga76 +100 zł grazia60 +80 zł barbarela Tak więc pozostałość po hotelowaniu Doyka wynosi -279,26 zł.
×
×
  • Create New...