Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. [quote name='stonka1125']problem polega na tym,że oczywiście dalibyśmy radę,ale nijak w czwartek rano(tż pracuje ,ja bez prawka,a auto bezczynnie będzie stało.k.),i przez to dzisiaj nie usnę[/quote] A może dałoby radę zawieźć go w środę i przenocować w Łodzi u jakiegoś dogomaniaka?
  2. Tola zawsze reaguje tak na nowe miejsce i nowe sytacje. Ale jak się zaklimatyzuje to :diabloti: Ogród piękny - będzie miała gdzie porządki robić i urozmaicać równość gruntu :evil_lol: A ja robię końcowe rozliczenie i zapytuję na co przeznaczyć pozostałą kwotę (chyba na Kamę?): [B]Stan na 5 maj wynosił +31,10 zł Wpłaty:[/B] 50 zł p.Joanna z Poznania [B]Razem: 81,10 zł[/B] [B]Koszty: 58,50 zł hotelowanie (6-14.05)[/B] 81,10 zł - 58,50 zł = 22,60 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Toli to +22,60 zł.[/B][/COLOR]
  3. Jest transport z Łodzi w nasze rejony, ale nie wiem czy się trzeci psiak zmieści i czy dalibyście radę podrzucić psinę do Łodzi? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f521/pilnie-transport-lodz-janow-lubelski-dla-malego-psiaka-137195/[/URL]
  4. No no... a pomyśleć, że dzwonili ludzie, którzy chcieli wziąść Roana do gospodarstwa na wieś, gdzie są kury i inna żywizna :cool1:
  5. Na razie były dwa nic nie znaczące maile ("ile ma lat i czy możliwy transport"), ale wierzę, że się ktoś niedługo sensowny odezwie :razz:
  6. [quote name='karolina_g_k']Tak od Marty M. :) Czyli dotarły i do Ciebie i do Pani weterynarz tak?[/quote] Do lecznicy też już wpłata dotarła!
  7. Teraz mamy dwa wolne miejsca, ale już dwa psiaki ugadane i czekają na dojazd (z kolejki). Ale jakby się coś zwolniło to prawdopodobnie mogłabym Erę przyjąć na zarezerwowane miejsce przez Fundację Dr Lucy (na razie to miejsce wstrzymałam, bo nijak nie mogę się doprosić informacji czy mają jakiegoś collie do hoteliku i czy mam to miejsce trzymać). Jest też zaraz kolejne miejsce "SUNIA" - które prawdopodobnie jest nieaktualne (jak sie coś zwolni to sie dowiem, ale sytuacja była pilna więc podejrzewam, że już sprawa załatwiona). Możliwe, że do czasu zwolnienia się miejsca Saif wybędzie, ale możliwe też że nagle jakiś psiak znajdzie dom i będzie miejsce.
  8. A ja się domagam fotki Piotrusia :mad: [B]Ulka[/B], a skąd Ty miałaś przeciek o Piotrusiu?? :crazyeye:
  9. Dla mnie wsio ryba. Także decyzja należy do Was. Może ktoś się jeszcze odezwie? Moze na wątku Mai zapodać temat? Jeszcze pomyślałam, że możnaby wyciągnąć dodatkowego psa (np. Erę), który potem "wskoczyłby" na stałe miejsce składkowego psa, który zwolni miejsce.
  10. Gracja jest bardzo ruchliwa, chodzi truchcikiem, skacze jak sprężyna :cool3: byle dosięgnąć i liznąc ucha lub policzek :lol: Strasznie wesoła z niej sunia. Czystość już śmy opanowali (była zaledwie jedna wpadka po pierwszej nocy). Z psami obu płci świetnie się dogaduje. A jej uszy to wyglądają jak przycięte :crazyeye:
  11. Zastrzyków to się ona obrała bidula... Pod taką opieką to nie ma prawa niezdrowieć ;) A jak sytuacja z transportem Reno?
  12. Mam tylko taką fotkę zrobioną następnego dnia po tamtej pierwszej: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1235/kama1.jpg[/IMG] Na razie nie robię zdjęc, bo wszystkie będą tak samo wyglądać. Solidna sesja będzie jak nam się uda wyjść na spacerek ;)
  13. Tola pojechała ;) Trzymam kciuki za aklimatyzację w nowym miejscu :cool3:
  14. [quote name='tanitka']Modliszko nie zrobiłam zdjęcia Loli, ale myślę że będzie jeszcze okazja, bo obiecałam Pani Zofii że jej podaruję dużą klatkę dla papużek. [/quote] [B]tanitko[/B], jak będziesz sie wybierać do p.Zofii, to koniecznie weź aparat :cool3: Mai Ci nie popuścimy :eviltong: P.Zofia jeszcze jakieś MMSa mi chyba chciała wysłać, ale coś poszło nie tak, bo przyszła mi wiadomość osobista (nie mam pojęcia co to takiego), której nie mogłam otworzyć, a w końcu "jej ważnosć wygasła" :roll:
  15. Tak na ten adres: Targowa 11, 39-300 Mielec. Dzięki ;) Cieszę się, że z Zoją lepiej :multi:
  16. [quote name='Reno2001']Cholera, ale niefart. Ja w sobote byłam w Mielcu, gdzie spotkałam się z Murką :roll:. Że też wcześniej nie spiknełyśmy się nigdzie na watkach :shake:. Marcel byłby teraz już w hotelu.[/quote] Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że będzie miejsce, bo Rudi pojechał niespodziewanie do domu w niedzielę. Taki pech :-( Może się uda z tą Stalową Wolą lub Kaziemierzem? My możemy wyjechać gdzieś za zwrotem kosztów.
  17. Kama robi postępy, coraz częściej wychodzi z budy (wczoraj jej wrzyciłam piłeczkę do boksu, odwróciłam się, a Kamcia jak błyskawica wypadła z budy porwała piłeczkę i schowała się znów :lol:), coraz śmielej się z niej wychyla i podchodzi do ręki przebierając łapkami. Na razie niestety z budy sama wywołać się nie da. Ale wystarczy uchylić dach, by wyszła. Tyle, że wówczas idzie w kącik boksu i tam udaje, że jej nie ma. Ze smyczą jest o tyle lepiej, że panika nie następuje już w momencie napięcia smyczy tylko przy próbie podciągnięcia Kamy ku sobie. Nie ma niestety na razie możliwości aby skłonić ją do zrobienia na smyczy paru kroków. Boi się strasznie i leży nieruchomo niereagując na smokołyki i wołanie. Ale pracujemy nad tym. Najważniejsze, że nie warczy i nie kłapie.
  18. [quote name='Reno2001']Może spróbowac jednak z ogłoszeniem Saifa w MP czerwcowym???[/quote] Ja jestem ZA :razz: Ale czy zdążymy jeszcze??
  19. [quote name='Ra_dunia']Tyle tych czekoladek teraz w hoteliku - Murko, nie mylą się Wam one? :evil_lol:[/quote] Jutro jedna jedzie do domu, może to dobra passa zapoczątkowana przez Maję :cool3:
  20. Kilka istotnych informacji do ogłoszeń: Rudzia może zamieszkać z kotami (nie zwraca na nie uwagi), dogaduje się z psami obu płci, nie jest agresywna wobec dzieci - naszą Hanię zdarzyło się jej liznąć w rączkę, ale przeważnie unika jej odchodząc. Większe dzieci już ją głaskały ;) W domu jest super grzeczna (nie niszczy, nie hałasuje), zachowuje czystość, na smyczy chodzi jak po szkoleniu PT - nie ciągnie, nie zapiera się i skupia cały czas uwagę na przewodniku. Nie przejawia już agresji lękowej, nie ma warczenia (nawet w sytuacjach jak oglądał ją wet, podchodzi ktoś obcy itp.) ani tym bardziej kłapania. Do głasków i dotyku się już prawie całkiem przyzwyczaiła i często ich nawet nie unika i coraz częściej mam wrażenie, że zaczynają się jej podobać. Sama jednak się jeszcze o nie nie dopomina. Ale zdarza sie jej samej podejść do człowieka, np. jak przychodzi czas spaceru sama podchodzi, aby zapiąć ją na smycz.
  21. [quote name='Ulka18'][B]Murko[/B], na zewnatrz i koncowki ? Moje dziewczyny maja wlosy w srodku ucha, ktore musze wycinac. Na zewnatrz uszy maja super mięciutkie futerka. Mojej cioci stary jamnik ma wyliniale uszy na koncach. Mial je przemrożone w schronisku.[/quote] Na zewnątrz: zaczyna się od końcówek, ale wypadanie włosów idzie na całe ucho. Nie wiem czy to nie jest jakaś reakacje na obrózkę przeciwpchelną :razz:
  22. [B]Goniu[/B], [U]teraz[/U] rozumiem dlaczego Zoja nie może trafić do DS i Twoje decyzje są jak najbardziej słuszne i je szanuję, tylko wcześniej nie było mowy o tym, że p.Małgosia nie ma możliwości sprawowania opieki nad chorym psem i stąd moje/nasze rozczarowanie. [quote name='bumerang'] Gonia P ma cudowny domek dla czarnulki, zabiora ja nawet chorą i zrobia wszystko by wyzdrowiała :loveu:[/quote] Nie wiem gdzie piszę nieprawdę? Konsultować wypadałoby, ponieważ gdyby nie ten wątek i nie gro udzielających się tu osób, którym Zoi dawno by nie było, zapewne odeszłaby w schronisku za TM jako czarna suczka z Niska. Z pewnością gdybyś nie postawiła nas przed faktem dokonanym tylko przedstawiła od początku sytuację jaka jest - wszystko wyglądałoby inaczej. Niestety to tylko forum i trzeba mieć na uwadze nieporozumienia związane ze wszystkim co zostaje załatwiane poza nim. I żeby nie było niejasności: jestem naprawdę Tobie i bumerang wdzięczna za nadprogramową opiekę nad Zoją i trzymam kciuki za jej walkę z choróbskami. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie mogła trafić do DS (mam też nadzieję, że p.Małgosia będzie na nią czekać ile to będzie potrzebne). Proszę jeszcze o odesłanie wypełnionej umowy adopcyjnej do schroniska, bo muszę sie rozliczyć z wydanego psa z hoteliku.
  23. [B]Goniu, [/B]zgodziłam się wydać Zoję przede wszystkim dlatego, że p. Małgosia miała mieć super warunki do leczenia psa i sprawowania nad nim opieki... Zapewniałaś mnie o tym. A z tego co teraz piszesz wynika coś z goła innego :-( [SIZE=2]My też mieszkamy na z..piu a z podawaniem kroplówek problemu nie było żadnego.[/SIZE] O babeszji była mowa od początku, więc nie rozumiem zupełnie argumentu nr 2. Poza tym nie skonsultowałaś swojej decyzji ani ze mną, ani z dotychczasowymi sponsorami Zoi, ani ze schroniskiem. Więc nie dziw się reakcji. Zoja miała jechać do wspaniałego DS, który podjął się jej zdiagnozowania i leczenia, a nagle trafia na DT, umieszcza się rachunki za leczenie i prosi o zwrot kosztów transportu. Wierzę, że Zoja ma obecnie fachową opiekę, ale ja mam nauczkę: nie wydawać psa do adopcji przez pośredników :shake:
  24. Amigo dostał w prezencie po Rudim, który pojechał do domu [B]66 zł oraz 15 kg karmy[/B] (póki się nie skończy dobę hotelową Amigo liczymy 8zł).
×
×
  • Create New...