Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Mieliśmy dzis ambitny plan zrobić Monce wiosenną sesję zdjęciową razem z naszą latoroślą, ale obie panny odmówiły współpracy. Latorośl usnęła, a Monka poległa i nie chciała wstać. A po południu lało :mad: Może jutro się uda uwiecznić Monkę :razz: [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/640/monn.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Ulka18']Amigo byl niedawno szczepiony p.wirusowkom i musimy poczekac na kastracje.[/quote] Dokładnie ;) Amigo ma sie wyśmienicie. Bardzo bojowy stał się wobec innych psów... przez siatkę :evil_lol: W bezpośrednim kontakcie jest ok, zaczepki nie szuka. Ale rozdziamał się solidnie. A jaki głos ma :crazyeye: jak pełnowymiarowy owczarek :cool3: Ma dziwny zwyczaj wnoszenia miski (tylko na jedzenie) do budy. Przedtem przeważnie cała zawartość owej miski ląduje na podłodze... Ciekawe, że jak miał towarzystwo Toli to nie wyprawiał takich dziwactw. Może tęskni :roll: [B]Konto Amiga wzbogaciło się o 50 zł od KubyP[/B] ;)
  3. Minął miesiąc pomieszkiwania Malwinki u nas, więc czas na rozliczenie... [B]Wpłaty: 500 zł wpłata anonimowa[/B] [B]Koszty:[/B] 195 zł hotelowanie 3 zł odrobaczenie 30 zł wizyta w lecznicy + antybiotyk 15 zł dojazd do lecznicy w Stalowej Woli (1/2 kosztów) 20 zł szczepienie na wirusówki [B]Razem: 263 zł[/B] 500 zł - 263 zł = 237 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 19 maj wynosi +237 zł.[/B][/COLOR]
  4. [B]boniko[/B], mi wcale nie chodziło o to, że pracownicy specjalnie stresują psy w schronisku. Nie cackają się z psami, bo nie mają czasu itp. To zrozumiałe. Jeśli Lori jest z interwencji, to mógł byc np. trzymany w jakiejś komórce bez kontaktu z człowiekiem. Mógł być też bity niestety. Czort wie. Ale najważniejsze, że zachował obliczalne zachowania (ostrzega) i nie atakuje na ślepo. Jeśli chodzi o zachowania zza siatki, to nie można ich porównywać z reakcją Loriego na kogoś kto wejdzie do boksu (siatka daje Loriemu jakieś poczucie bezpieczeństwa i nieosiągalności). Nie wiem czy zrozumiale napisałam, że TZ wszedł do boksu Loriego, sam, p.Zbyszek i Kierownik zostali za siatką. Musiał poznać jego reakcję, aby wiedzieć na co się mamy szykować ;) Miejsce może będzie niedługo, ale nie zapeszam.
  5. Ufff... Tylko mam nadzieję, że Pan nie zadzwoni znów za jakiś czas, że Tola znów coś zmalowała...
  6. Rozmawiałam już z jkp (jedzie w piątek wieczorem z Kazimierza Dolnego do Łodzi przez Radom) i zgodziła się Misię do Radomia podrzucić. Jutro się rozstrzygnie czy będzie do podrzucenia jeszcze jeden pies do Kazimierza (ma jechać do Łodzi), wówczas koszty byłyby mniejsze ;) Sprawdzałam na mapie i do Ostrowca mamy mniej więcej tyle samo co do Kazimierza, a nawet więcej lepszymi drogami.
  7. Saif jest bardzo grzeczny. Był u nas na początku dwa dni w domu i był super spokojny (zostawał sam). Nie ma tendencji do niszczenia (w boksie nic nie niszczy, nawet zabawki są nietknięte). Może się jedynie bać schodów na początku (u nas już po kilku przejściach schodził i wchodził sam, ale bardzo powoli). Jego wadą jest szczekliwość (lubi szczekać na inne psy przez siatkę), ale w domu nie powinno być problemu - nie będzie widział innych psiaków ;) Podesłałam p.Ani wątek Saifa. [B]Konto Saifa zasiliła wpłata 50 zł od KubyP[/B] ;) [B]Ulka[/B], o której będziesz wyjeżdżać w niedzielę? Trzeba będzie Saifa podwieźć do Dębicy? Czyli od razu ze schroniska moglibyśmy zabrać Erę i suczkę na miejsce Misi :roll: P.Anię poprosiłam o częściowy zwrot kosztów przejazdu od nas do Mielca.
  8. Transport byłby w razie czego w piątek wieczorem ;)
  9. Tak! Domek już czeka na Misieńkę! :loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/niewielki-starszy-pies-poszukiwany-przez-starsza-osobe-137738/[/URL] Myślę, że transport uda nam się w tym tygodniu zorganizować :cool3: [B]Evelin, Pucka[/B], wybierajcie kolejną sunie z Mielca :eviltong:
  10. No to co, Saif jedzie?? Bo p.Ania już dzwoniła do mnie przed południem i pytała czy będzie dzisiaj odpowiedź :eviltong: Obiecałam, że się do niej odezwię :razz:
  11. Oki, dziewczyny, żona Pana, który nam przekazał Borysa napisała mi, żeby przyszły dom ciachnął Borysia ;)
  12. Tola wraca do hoteliku :-( Pan jej już nie chce, bo to takie dziwne, że młody psiak przekopuje ogródek i trochę grandzi. A gwoździem do trumny jest płoszenie ryb w sadzawce :angryy: Więcej napisze Tola wieczorem. Także pozostałość po Toli pozostaje na koncie Toli... Tola nadal szuka domku :placz:
  13. [B]Reno[/B] :loveu: wysłałam Ci numer telefonu do tych Państwa. Jak nie będziesz mogła to pliss przekaż komuś innemu. Rozmawiałam z młodym chłopaczkiem, ale bardzo sensownie i konkretnie więc raczej dziecko to nie było. Zapomniałam zapytać czy ich sunia jest sterylizowana :oops: Nie wiem jak z Boryskiem, bo pan, od którego Boryska mamy prosił nas, aby kategorycznie go nie kastrować. Ale chyba nowy dom, może to zrobić? :roll:
  14. [B]Zgłosił się bardzo konkretny dom dla Boryska[/B] :multi: Duże mieszkanie, starsza suczka do towarzystwa, Państwo są z Łodzi, [U]potrzebna wizyta przedadopcyjna[/U] (zgoda jest jak najbardziej). Prawdopodobnie mielibyśmy niedługo transport, więc trzeba działać szybko ;)
  15. Pani wypatrzyła Saifa na allegro, nawet zalicytowała :lol:
  16. [quote name='Ulka18']Dzisiaj pewnie zapadnie decyzja czy Gracja bedzie kandydowac na psa dla starszej pani. Domek od Majaa. Mam nadzieje, ze nasza wesolinska kluseczka sie spodoba :kciuki:[/quote] W czołówce kilku psów znalazła się Misia... Maja dzwoniła i dopytywała się o szczegóły :cool3:
  17. Okazało się, że zapisując numer pomyliłam jedną cyferkę. Kapnęłam się jak mi dziś pani wysłała SMSa wieczorem z pytaniem co z wizytą, bo nikt do niej nie dzwonił. Podałam pani numer do zerduszko i się wszystko dobrze skończyło ;) Pani się mnie wciąż pyta, czy gdy zostanie zaakceptowana to czy w weekend Saif mógłby już u niej być...
  18. Za tydzień raczej Lori nie przyjedzie, bo nie mamy miejsca :-( Kierownik mówił, że tylko "na prochach" da radę Loriego przetransportować. I musi jechać z pracownikiem, bo sam go nie ruszy. Po tym co opisałaś boniko to wcale się nie dziwie, że Lori jest jaki jest i warczy... Pracownicy ewidentnie pogłębiają jego strach i agresję lękową. Myślę, że czas i spokój może zdziałać tu wiele. Nasza wetka ze Stalowej Woli polecała hydroxyzynę dla Loriego.
  19. TZ zabierając Carmen z Mielca był przekonany że to szczeniak belga :megagrin: Beatka pobrala krew małej i zrobi testy na babeszjozę i inne choróbska. Myślę, że jeszcze w tym tygodniu Carmen będzie do odebrania (w lecznicy sunia może być max do soboty). Beatka nie chce żadnych pieniędzy za przetrzymanie suni, tylko za leki i badania, ale myślę, że trzeba jej choć za karmę zwrócić - w klinice zabulilibyśmy ok. 20 zł/doba...
  20. Miziasta jeszcze nie do końca, ale przed tym co było na początku jest ogromna różnica. Sama jestem zdziwiona, bo bałam się, że Rudzia zawsze będzie indywidualistką uciekającą od człowieka. Tymczasem kolejny krok... Rudzia pozwala się podejść/złapać na przestrzeni (w ogrodzie). Trzeba troszkę konsekwentie za nią pochodzić, powołać ją i powyciągać rękę i za jakiś czas Rudzia robi siad i można ją wymiziać i złapać za obrożę ;)
  21. Też jestem ciekawa :razz: Tymczasem uszka już lepiej, włoski przestały wypadać i chyba powoli odrastają ;)
  22. Mailowałam przez dwa dni z panią z Katowic zainteresowaną Negrą, zapowiadało się konkretnie... ale nagle umilkła i nie wiem czy wystraszyła się wizyty przedadopcyjnej czy zrezygnowała po tym jak napisałam (żeby nie było niedomówień), że Negra nie jest czystym labradorem :roll: Dzisiaj dzwoniła jeszcze pani z Lublina, ale ma się jeszcze zastanowić... Także Negra wciąż szuka domu :-(
  23. Nie wycofał się, pani dzwoniła do mnie od wczoraj już cztery razy i wciąż się o coś dopytuje. Już pisałam zerduszko, że pani jest w pracy od 13.00-21.00 i wtedy nie może odbierać telefonu (podała w razie czego telefon do kolegi). Zerduszko ma dzwonić po 21.00.
  24. Carmen została u Beatki w lecznicy, bo ma temperaturę ponad 40 stopni... Ponadto oczka zaropiałe i z nosa cieknie :shake: Ona była szczepiona na wirusówki, ale... 15 maja! Beatka nas podliczy z wszystkiego jak sunia będzie do odbioru. Carmen to sunia DOROSŁA! Wg zębów ma rok z hakiem. I podobno ma straszny kamień na zębach.
×
×
  • Create New...