Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. U Mai wsio w porządku. Rozmawiałam krótko z córką p.Zofii, jest zachwycona Mają, akurat sobie spała ;)
  2. Wczoraj powinnam zrobić rozliczenie: Stan na 4 kwiecień wynosił +328,25 zł Wpłaty: 50 zł Ra_dunia 80 zł emilia2280 Razem: 458,25 zł Koszty: 300 zł hotelowanie 37 zł zastrzyk sterydowy 8 zł zabezpieczenie pchły/kleszcze Razem: 345 zł 458,25 zł - 345 zł = 113,25 zł Stan konta na 4 maj wynosi +113,25 zł.
  3. Wczoraj już nie miałam głowy, już podliczam Inkę ;) [B]Pozostałość po hotelowaniu Tabsa to 209 zł Wpłaty:[/B] 100 zł Jo37 [B]Razem: 309 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 110,50 zł hotelowanie (18.04-04.05) 3 zł odrobaczenie [B]Razem: 113,50 zł[/B] 309 zł - 113,50 zł = 195,50 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po Ince to +195,50 zł.[/B][/COLOR] Ta kwota przechodzi na konto Kamy. Kama jest średniej wielkości, więc normalnie byłoby 10 zł/doba, ale z racji zapasów karmy liczymy 8zł/doba.
  4. Wracając do Rudzi, to czas na rozliczonko. Nowy miesiac rozpocznie Rudzinka w domu. Mieliśmy przeprowadzkę urządzić dziś po południu, ale przyjechała do nas suczka w koszmarnym stanie psychicznym i nie pozwoliła się w ogóle wyprowadzić z klatki. Wnieśliśmy klatkę do boksu i czekamy aż sunia wyjdzie sama. Klatka nam potrzebna, bo chcemy w domu dla Rudej ustawić kennel i przykryć kocem, żeby zrobić jej coś a la budę i żeby można Rudzinkę zamknąć np. na noc lub naszą nieobecność (jestem przygotowana na różne atrakcje). Także chyba przeprowadzka będzie jutro. A własnie miałam zapytać, Rudka była w domu u kogoś po sterylizacji - czy ktoś wie jak się zachowywała? [B]Stan na 4 kwiecień wynosił +345,40 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 8 zł zabezpieczenie pchły/kleszcze [B]Razem: 308 zł[/B] 345,40 zł - 308 zł = 37,40 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 4 maj wynosi +37,40 zł.[/B][/COLOR]
  5. No to Inka jest w siódmym niebie - tyle ludzi wokół niej i ona w centrum uwagi :lol: A Kama już nieco lepiej. Nadal nie chce wyjść z klatki na stałe, ale wyszła pod naszą nieobecność, napiła się wody i nawet coś podjadła :cool3: Jej potrzeba duużo czasu, ale najważniejsze, że nie unika ani nie reaguje agresją przy mizianiu pychola, uszu, łapek. Spryskałam kilka razy boks feromonami, które mają działać uspokajająco. Nie wiem czy to przypadek, ale ilekrość pryskałam, to Kama podnosiła głowę :razz: Może ją zaciekawiło to "psssik, psssik, psssik" :lol:
  6. Malwinka bryka, biega i zaczepia do zabawy :crazyeye::loveu: Ogonek uniesiony i prawie cały czas w ruchu. Opada i wędruje pod brzuch tylko w momencie kiedy na horyzoncie pojawia się inny pies. Wówczas Malwinka ewakuuje się na bezpieczną odległość znikając z oczu (chowa się w zarośla, za dom itp.) jakby chciała przeczekać niebezpieczeństwo. Strach pomyśleć co ona przeszła w schronisku :shake:
  7. [quote name='sleepingbyday'] czy on sie juz nadaje do adopcji? czy do dzieci by mógł iść? ludzie, to się w pale nie mieści, ze on jest do kolan. wygląda jak onek, proporcje, sierść, wszystko... tylko jak sie go obejrzy przy jakiejś skali (np ludzkie nogi), o wychodzi szydło z worka :evil_lol:[/quote] Na żywo wygląda dosłownie jak 6-miesięczny szczeniak ONka ;) Do adopcji nadaje się jak najbardziej. Więcej o nim będziemy mogli powiedzieć za kilka dni, ale wygląda na to, że ma świetny charakter: lubi się bawić, jest bardzo grzeczny i posłuszny. Na spacerach trzyma się człowieka i szuka z nim kontaktu. Z dziećmi musi się oswoić (przynajmniej z tymi małymi), bo na razie reaguje nerwowo na byle dźwięk wydawany przez Hanię. Jest trochę strachliwy, chyba jego poprzedni właściciel nauczył go, że uniesionej ręki trzeba się bać :shake:
  8. [B]Nadeszła wpłata od Luny123[/B] :loveu: [B]100 zł [/B];) Beatka zbadała krew pobraną od Zoi i potwierdziła się kolejny raz babeszjoza. Jak sunia nadal będzie mieć problemy zdrowotne, to za dwa tygodnie trzeba będzie dać kolejną dawkę imizolu :roll: Koszt badania i leków od Beatki z sobotniej wizyty to 30 zł.
  9. W kwestii miejsca na razie bez zmian, czekamy :-(
  10. Przyszły wpłaty: 200 zł p.Jerzy z Warszawy 70 zł p.Małgorzata z Warszawy
  11. Z Zoją zdecydowanie lepiej, ma świetny humor, skacze i chce sie bawić. Jeszcze troszkę czasem pochrychuje i oczko zakrapiamy, ale myślę, że całkowite wyzdrowienie to kwestia kilku dni :cool3:
  12. Inka jest juz w DOMKU :loveu::loveu::loveu: Prosimy o wieści jak tam szczekadełko się klimatyzuje :cool3::cool3: Na miejsce Ineczki przyjechała Kama. Mrożące krew w żyłach historie o niej usłyszałam i bałam się otwierać kennel... Tymczasem nie jest tak źle. Kama daje się dotknąć, pogłaskać, zapiąć smycz. Panikuje niestety przy każdym naciągnięciu smyczy. JEST PRZERAŻONA. Nie udało się nam jej wyprowadzić z klatki. Wstawiliśmy więc Kamę razem z klatką do boksu, otwarliśmy i czekamy aż księżniczka raczy sama opuścić transporter. Cieżko będzie, ale mamy teraz suczkę, która identycznie reagowała na wszelką uwięź, a teraz zasuwa jak torpeda :cool3: więc mam nadzieję, że i Kama da się przekonać, że smycz to nic strasznego. Jak jakiś postęp będzie u dziewuszki to założę jej wątek.
  13. Nie siedzi :shake: wyleguje się bezwstydnie na kanapie :evil_lol: W czerwcu będzie debiutował w Przyjacielu Psie - myślę, że to jego szansa :cool3:
  14. Udało mi się załatwić behawiorystę/szkoleniowca, który podjedzie do Państwa od Lenki :multi::multi::multi: P.Jacek Gałuszka niestety nie może, bardzo chciał pomóc, ale nie ma totalnie czasu przez najbliższe dwa tygodnie - szkolenia, wyjazdy itp. Polecił mi natomiast p.Bogusię z Rybnika, z którą rozmawiałam już i która zgodziła się jak najbardziej pomóc. P.Joanna (właścicielka Lenki) bardzo dziękuje za pomoc i bardzo się cieszy, że ktoś rzuci na zachowanie Lenki fachowym okiem, bo przyznaje, że sami są 'amatorami' w tej kwestii. Podałam jej kontakt do p.Bogusi i mają się umówić. Wszelkie koszty pokryje p.Joanna - nie chciała słyszeć o pomocy finansowej w tej kwestii. Jest nastawiona bardzo pozytywnie i obiecała informować o ewentualnych sukcesach ;) [B]Eruane[/B], do Ciebie p.Joanna też zadzwoni ;) chce dowiedzieć się o zachowaniu Lenki jak najwięcej.
  15. Dzięki, nie ma to jak opinia fachowców :oops:
  16. Kochani, czy to jest CC? [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC0296rrr0%20%289%29.JPG[/IMG] A jeśli nie CC to co innego? Więcej fotek: [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=P&str=0&sort=data%20DESC&pid=2215"]Schronisko dla zwierz�t bezdomnych w Mielcu[/URL]
  17. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1773/borys5.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/4476/borys6.jpg[/IMG] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/3695/borys7.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/1500/borys8.jpg[/IMG] A tu widać jakiej jest wielkości Borysek [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/8835/borys9.jpg[/IMG]
  18. [B]mariolka[/B], u nas prawie wszystkie psiaki są szczepione, pozostałym podaliśmy surowicę, jak na razie nic się nie dzieje, nie wiemy nawet czy to choroba Rubartha, możliwe, że jakaś bakteryjna komplikacja babeszjozy. Ale dmuchamy na zimne ;) A sunia powoli zdrowieje :multi: Jeśli chodzi o ogłoszenia to są dwie możliwości: albo kontakt do Ciebie (znasz Boryska, a w razie sprawdzenia np. reakcji na koty itp. skontaktujesz się ze mną), lub kontakt do mnie. Przekierowywanie ludzi zniechęca i jest z tym trochę zamieszania, ludzie się gubią. My na razie Boryska poznajemy :cool3: Sprawuje się bardzo dobrze, jest grzeczny. Trochę wyje jak zostaje sam, z pewnością tęskni za domem jaki miał... Myślę, że szybko się u nas rozkręci. Na razie wychodzi na spacery na lince, żeby poznał cały teren i żebyśmy my poznali jego ;) [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/7522/borys.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3281/borys1.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/294/borys2.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3096/borys3.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8462/borys4.jpg[/IMG]
  19. Dzwoniłam do p.Zofii i wszystko ok. Maja je i pije :lol: Wczoraj wieczorem zjadła... schabowego i jajko sadzone :evil_lol: a dzisiaj rano bułeczkę z masełkiem i ciepłą parówką :cool3: P.Zofia karmi ją z ręki kiedy sama je :oops: bo się martwiła, że Maja nie chciała jeść chrupek ;) Maja załatwia się pięknie na spacerkach zachowując czystość w domu, ku wielkiemu zdziwieniu i radości p.Zofii ;) Na spacerach pilnie rozgląda się, boi się pociągów itp. ale to normalne. P.Zofia jest z Mai baaardzo zadowolona, że taka grzeczna, cichutka i delikatna. Nie może wyjść z podziwu, że Maja sprawnie chodzi na smyczy. Spodziewała się dużo większych problemów. P.Zofia przyznała, że wczoraj Lola nie była zachwycona nową koleżanką, ale dzisiaj jest już dobrze i nie ma żadnych konfliktów. Mam nadzieję, że teraz będzie z górki. Maja w Sulejówku też z tego co pamiętam na początku coś tam zjadła, a w rozpacz popadła po 2-3 dniach. Miejmy nadzieję, że tym razem scenariusz się nie powtórzy. Zadzwonię do p.Zofii za ok. tydzień.
  20. Jak p.Zofia będzie dzwonić, to chyba zawału dostanę zanim usłyszę pierwsze wieści o Mai :roll: A teraz rozliczonko końcowe (mam nadzieję, że naprawdę ostatnie): [B]Stan na 4 kwiecień wynosił +1769,70 zł Wpłaty:[/B] 150 zł p.Aldona z Sulejówka [B]Razem: 1919 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 280 zł hotelowanie (4.04-02.05) 180 zł transport do Warszawy (- 50 zł - sponsorzy Boryska, który jechał w drodze powrotnej do hoteliku = 130 zł) [B]Razem: 410 zł[/B] 1919 - 410 zł = 1509 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Mai wynosi +1509 zł.[/B][/COLOR]
  21. Z Zoją jest dobrze. Beatka dziś ją przebadała (szmery w płucach, bladość, ropny wyciek z nosa), pobrała krew do badania. Wygląda na to, że do babeszjozy przyplątała się jakaś bakteria. Beatka nie wyklucza też bereliozy :roll: Jednak wszystko wskazuje na to, że jest to babeszjoza rzadkiej odmiany, która dopiero zaczyna pojawiać sie w Polsce i Europie. Beatka miała już z nią raz do czynienia i mój opis jak wyglądały babeszje: dużo licznych - idealnie pasuje do tego rodzaju babeszjozy. W każdym razie z Zoją będzie dobrze, oczko zakrapiamy, leki do Beatki dostaliśmy. Apetyt jako taki ma, a to najważniejsze.
  22. Fajny ten Borysek :loveu: Taki mniejszy ONek :cool3: Mamy w hoteliku chorą sunię - ma babeszjozę powikłaną z czymś, jest podejrzenie choroby Rubartha, stąd surowica - podajemy psom, które nie mają szczepień, żeby je zabezpieczyć. Surowica gratis (dostaliśmy w darze). Jutro postaram się o fotki i więcej info ;)
  23. Ze schodami Maja nie ma żadnych problemów. U nas - jak mieszkała w łazience - to pokonywała schody kilka razy dziennie :lol: Codziennie też wchodziła na nie samoistnie - lubiła przesiadywać na klatce schodowej ;) Wysłałam SMSa do p.Aldony z informacją, że Maja pojechała do domu. Zaraz zadzwoniła i wypytała o wszystko co, gdzie i jak. Bardzo ją ucieszyła ta informacja i też trzyma kciuki za Maję. Prosiła o możliwość zadzwonienia za tydzień,dwa tygodnie oraz informację gdyby z Mają było coś nie tak. Obiecała od czasu do czasu posyłać jakieś pieniążki na innych naszych podopiecznych jeśli Mai się uda. Przepraszała, że się nie odzywała, ale jej mąż zachorował na nowotwór gardła i wszystko wywróciło się jej do góry nogami :(
  24. Borysek już do nas jedzie :loveu: :multi: Zdam relację wieczorem co i jak :cool3:
  25. [B]Eruane[/B], dzięki za odzew i wszelką pomoc! Bardzo ważna kwestia: Lenka jest PIERWSZYM psem tych Państwa, ale z tego co obserwowałam, nie są zieloni w tej kwestii, do czynienia z psami mieli, fajnie zapoznali się z Lenką i umieli się z nią porozumieć. Zadawali mi konkrente pytania jak z sunią postępować żeby ich nie zdominowała itp. U nas rzeczywiście nie było problemów z mężczyznami. Tzn. Lenka ogólnie większe zaufanie ma do kobiet, ale TZa nigdy nie ugryzła, ani nie okazała żadnej agresji. Wobec obcych i owszem, zdarzyło się szarżowanie do nogawki :cool3: ale tu akurat płeć nie miała znaczenia.
×
×
  • Create New...