Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. [B]Wpłnynęło 50 zł od Domi[/B] :loveu:
  2. [B]Wpłynęły wpłaty: 50 zł Filipki :loveu: 50 zł megii1 (bazarek eloise)[/B] :loveu:
  3. Wpłynęło 300 zł od malibo57 :loveu:
  4. [B]Wpłynęło 10 zł od funi[/B] :loveu:
  5. [B]Wpłynęło 55 zł od Magdaleny z Zamościa[/B] :loveu:
  6. Gdzie się podziewa? Chodzi sobie wzdłuż naszego płotu i szczeka. Dwie godziny temu widzieliśmy go z Mariuszem, był dosłownie parę metrów od nas za płotem i szczekał. Niedawno był nawet przed naszym domem, chodzi ulicą. Teraz to by się przydał palmerzysta... jak tak sobie stał nasz Lori pod latarnią :cool1: On jest aktywny wieczorem i w nocy. W dzieńodpoczywa i chowa się przed ludźmi[B] :roll:[/B]
  7. Niestety cisza jak makiem zasiał :shake:
  8. Sara jedzie do domku :multi::multi::multi: Szukamy transportu do Warszawy :eviltong:
  9. [B]ewatr[/B], dzięki! :loveu: Nie wiem jak dzisiaj będzie z łapanką Loriego, bo strasznie pada, pewnie nawet nie przyjdzie zjeść :shake: edit. Może jednak, TZ właśnie go widział ;)
  10. [B]Ulka[/B], ta karma jest głównie wirtualnie przypisana na Brawurkę i Erę, odliczam 600 g na dużego psa i 400 g na średniego psa dla orientacji. Teraz jest chlodno i psiaki wsuwają gotowane jedzonko: ryżyk z kurczakiem. Sucha karma dla głodomorów na wieczór i jak braknie jedzonka gotowanego ;)
  11. Po Uszatce jest ponad 500 zł. P.Basia napisała, że ten pan z budowy nie jest zdecydowany na Brauwrkę, sunia musi niestety wrócić do nas.
  12. Sedalin podamy dopiero dziś w nocy. Musimy go dopiero zakupić, wczoraj nie mieliśmy. Z wiaderka zniknęła cała porcja konserwy i połowa suchej karmy. Musimy wysypać piaskiem ziemię koło "karmnika", aby zobaczyć jakie zwierzę zje sedalin. Ostatnio było widać duże łapska, więc mamy nadzieję, że to jednak Lori się pożywia z tego wiaderka. Zwłaszcza, że jedzonko znika tylko w nocy, przez dzień nic nie ubywa. Więc to na pewno nie sąsiedzkie psy. W schronisku do budy nie chciał wchodzić, a u nas normalnie wszedł do budy w boksie. Wchodził i wychodził. Ciężko przewidzieć jak by było z klatką pułapką, póki co nie mamy jej w okolicy, wiem, że na Śląsku jest jedna :roll: Nie wiem czy schronisko w Rzeszowie nie ma czegoś takiego??
  13. Żyjemy :lol: Remuś jest przegrzeczny, to nie ten sam pies co w boksie :-o Nie ucieka, daje się wygłaskać, pokazuje brzunio :loveu: Dzisiaj przywitał mnie merdankiem ogonka i wspinał się dwiema łapkami :loveu: No i już się przeprosił z kocykiem ;) wie, że to dla niego.
  14. Koszt transportu to będzie 50 zł. Rozbijemy to na pół, bo i tak musimy dostarczyć klatkę dla Brawurki. Czyli dla Kropki będzie 25 zł. Jutro zadzwonię do Kasi i ustalę kiedy TZ ma się tam stawić.
  15. [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/5961/remekk.jpg[/IMG] Poznajecie? Remuś zawitał dziś do domu. Na razie jest super grzeczny, totalnie zbity z tropu, siedzi jak mysz pod miotłą, daje się wszystkim głaskać, zero pokazywania ząbków itp. Nawet ogonkiem macha. Ciekawe kiedy się rozkręci :diabloti: Na spacerki wychodzimy na smyczce. Całkiem nam to idzie, za każdym razem wejście i zejście po schodach lepiej, Remuś niezbyt zachwycony nowymi porządkami, ale to dla jego dobra... Bo kto takiego dzikuska z boksu weźmie? Trzeba go trochę ucywilizować. Dzis pierwsza noc przed nami pod jednym dachem...
  16. Z tego wszystkiego nie miałam kiedy umieścić fotek z przyjazdu Loriego. Lori mimo środków uspokajających bardzo się denerwował, gryzł pręty, skaleczył sobie pysk i łapę. [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/2839/lori1.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/8720/lorir.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5117/lori2.jpg[/IMG]
  17. Po Uszatce zostało sporo pieniędzy, nie wiem czy chcecie, ale mogę to przeznaczyć na Brawurkę. [B]Basiu[/B], jutro zadzwonię do Kasi.
  18. Jaruś się oswaja jak najbardziej. Co prawda z chodzeniem na smyczy niewiele się zmieniło, Jaruś chodzi, ale bardzo powoli i niepewnie, nie załatwia się. Natomiast w samym boksie zachowuje się coraz lepiej i chętnie wyszedłby na spacerek bez smyczki, ale na to na razie nie możemy mu pozwolić. Cieszy się i podbiega do siatki, macha ogonkiem, bierze smakołyki ;) No i wszystkim obwieszcza głośno (potrzebnie i niepotrzebnie) o swojej obecności :cool3:
  19. TZ może zawieźć Kropeczkę do Tarnobrzegu, musi dostarczyć klatkę dla Brawurki :lol:
  20. Lori jest w swoim żywiole: przestrzeń, wolność... Tylko słychać jak szczeka z oddali - penetruje okolice. Gorzej jak poczuje się pewniej... TZ mu wyniósł jedzenie, rano zobaczymy czy coś ruszone. Łapanka jutro w okolicach południa, popołudnia, fachowiec musi dojechać z daleka, złapał Logana, więc mam nadzieję, że i Loriego mu się uda :cool1: Klatkę z Lorim tachali dwóch TZ z Kierownikiem, nie jest taki ciężki :roll: ale głowę ma jak wiadro.
  21. Łatek jest też umieszczony na niemieckiej stronie adopcyjnej. Fundacja w 100% sprawdzona, więc nie ma obawy, że wyjedzie i wieści o nim zaginą (już kilka psiaków z hoteliku tam wyjechało i są regularnie informacje, fotki itp.). Mam nadzieję, że ktoś go wypatrzy...
  22. [quote name='anciaahk']Oj, czyli jednak coś się rusza, super:):). A tej drugiej Pani może Karmelka? Jakiego pieska ona szuka?[/quote] Szuka czegoś puchatego, mieli owczarka belgijskiego :roll:
  23. Lori szczeka w krzakach za płotem... Ale ma głos :cool1: Mamy palmer!!! :multi:
  24. Był odzew, pani zadzwoniła jak obiecała, ale zdecydowały z córką, że nie mogą adoptować Rudzi. Powiedziała, że jeszcze zachowa sobie kontakt, ale nie chciałaby sytuacji, że córka by psa nie akceptowała. A ona chciałaby psa, takiego jak mieli, do którego możnaby się przytulić, a u Rudzi - wiadomo - nie byłoby to możliwe od razu. Ale... Właśnie dzwoniła jeszcze jedna pani z Warszawy z domem z ogrodem (Wołomin), ma już dwa psy i ma przedyskutować sprawę z rodziną...
  25. Rozdzwonił się dzisiaj :lol: Trzymajcie kciuki, będzie wizyta przedadopcyjna :cool1:
×
×
  • Create New...