Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Figa w domu grzeczna, pod warunkiem, że nie spotyka na swojej drodze kota :diabloti: Podoba się jej baaardzo. [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/3015/figh.jpg[/IMG] Tu z Remkiem [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9872/rem1.jpg[/IMG] A tu krótka historyjka Głaskają głaskają, a na mnie nie zwracają uwagi [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/7643/fig1k.jpg[/IMG] Trzeba się upomnieć o swoje [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3777/fig2.jpg[/IMG] Żeby Ci nie była krzywda, masz buziaka [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/7553/fig3a.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2505/rem6.jpg[/IMG] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/1480/rem7.jpg[/IMG] [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/5672/rem8.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6379/rem9.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2650/rem10.jpg[/IMG] Jeszcze filmik [URL="http://www.youtube.com/watch?v=GA9cXjVcals"]YouTube - Remek[/URL]
  3. Porobiłam trochę domowych fotek Remka, mam nadzieję, że pomogą mu znaleźć dom. Zmieniłam już fotki i info w ogłoszeniu na adopcje.org (czeka na akceptację). Ogólnie Remek w domu nie ten pies, daje się głaskać nawet TZowi (widać poniżej) co przedtem było niemożliwe. Ogólnie w domu czuje się wyśmienicie, co widać na fotkach. Wie do czego służy kanapa i nie ma żadnych oporów z niej korzystać :lol: Trzeba jednak uwzględnić w szukaniu domu, że Remek ma charakterek i wymaga wyrozumiałego domu, ufa człowiekowi coraz bardziej i pozwala na coraz więcej, zwłaszcza mi, pokazuje brzunio, daje sobie obejrzeć skórę, uszka itp. ale nie lubi np. brania na ręce (boi się jeszcze). Na smyczy natomiast radzi sobie już wyśmienicie, w domu jest bardzo grzeczny, tylko towarzystki jest i zamknięty sam się nieco dobija do drzwi lub/i poszczekuje. Ale nic nie niszczy. Czystość super. Nie polecałabym go do małych dzieci, bo naszej Hani się boi (ucieka od niej) i gdyby dziecko chciało objąć czy wziąść na ręce to mógłby się bronić. [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/8076/rem.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9872/rem1.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/1231/rem2.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7812/rem3.jpg[/IMG] [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8162/rem4.jpg[/IMG]
  4. Wszystkie boksy zewnętrzne mamy zadaszone, ale jest tam zwykła siatka i boimy się, że Lori mógłby po niej uciec (tak było w schronisku), siatka niby wysoka, 2,5 m, ale nie znamy możliwości Loriego. Wiem, że dla niego lepszy byłby boks, w którym wszystko by widział niż cztery ściany (+okno) i też mnie nie cieszy, że po swobodzie, której teraz zażywa trzeba go będzie zamknąć w budynku, ale w tym momencie musimy stawiać na jego bezpieczeństwo i zapobieganie ucieczkom. Jeśli tylko pozwoli się wyprowadzać na spacery to już nie będzie dla niego takie straszne. Będziemy za jakiś czas zmieniać w zewnętrznych boksach siatkę na sztywne przęsła, więc będzie alternatywa dla Lorka. Żeby tylko dał się złapać... Mamy kolejny plan :p [B]Dziękujemy za nieocenioną i nieustającą pomoc biance0 i jej TZowi[/B] :loveu::loveu::loveu:
  5. Lori niestety oporny na wdzięki panienki :mad: Był już tak blisko i wyczuł zasadzkę :roll: Musiał wyczuć sunię, ona w dodatku popiskiwała jak go zobaczyła (była w klatce). Ostrożnośc jednak zwyciężyła. Był ok. 5 metrów od ukrytego strzelca... Ale wiemy już gdzie ma legowisko, gdzie sypia. I uspokoję wszystkich, że deszcz mu na głowę nie pada ;)
  6. Pokazaliśmy Erze kota w boksie, niby nie zwracała uwagi, ale po chwili zaczęła się intensywnie wpatrywać. Zostawienia samych sobie nie mogliśmy zaryzykować. Napisałam do p.Kasi, że wg mnie to za duże ryzyko: Era w mieszkaniu z dwoma kotami i innymi małymi zwierzakami. Ona niestety ma instynkt myśliwski, jednego kurczaka już jej z pyska wyciągałam co przelazł przez płot, atakuje też małe pieski. Oczywiście jest szansa, że dogadałyby się z kotami w mieszkaniu i wszystko by było ok, ale co jeśli nie? Tragedia: śmierć któregoś ze zwierzaków, zwrot Ery? Nie możemy zagwarantować, że będzie ok. Poleciłam p.Kasi szukać suni, która przebywa z kotami na codzień. Pokazałam też naszą Rudzię, ale bez odzewu.
  7. Mam nadzieję, że wszystko ok :roll:
  8. Pytałam, ale p.Basia nie dała mi jednoznacznej odpowiedzi. Proponowałam bezproblemowego pieska od nas, ale nie naciskałam. Myślę, że p.Basia musi nieco odpocząć od Brawurkowych wydarzeń. Na pewno wcześniej czy później coś sobie wynajdzie i zaadoptuje :)
  9. [B]Przyszło 50 zł od Ulki18[/B] :loveu:
  10. [B]Przyszło jeszcze 30 zł od becia2222[/B] :loveu:
  11. [B]Przyszło jeszcze 20 zł od Gosi z Jarocina[/B] :loveu:
  12. Przyszło dzisiaj ;) 50 zł :loveu: Przyszło też 200 zł od Malibo57 :loveu:
  13. No mam spray na niwelowanie zapachu cieczki i pastylki też do tego celu, ale nie będę używać ze względu na Lorka. Na szczęście u nas sporo psiaków wykastrowanych, więc mam nadzieję, że bezboleśnie przetrwamy trudne chwile ;) A dzisiaj włożyłam do budki Szczotce biały ręcznik, żeby sprawdzić jak tam z plamieniem i jeszcze jest, także najlepsze przed nami :diabloti: Mam tylko nadzieję, że Lori nie jest wykastrowany :modla:
  14. Figa była dziś u weta, bo zauważyliśmy, że często harcze. No i te plamki na uszkach. Imaverol nie pomagał. Wygląda na to, że Figa się podziębiła lub ma problemy z serduszkiem (jakieś szmery są). Plamki na uszkach są prawdopodobnie wynikiem zakażenia bakteryjnego i po antybiotyku powinno ustąpić. Mogą też to być zmiany martwiczne, bo nie wyglądają na świeże. No, ale zobaczymy. Póki co Figa jest w domu (nakaz weta: ma być w cieple), dostaje antybiotyk, a uszka dodatkowo smaruję jej aurizonem. Dostaje też witaminki na skórę/sierść, ale to już dostawała wcześniej. Jeśli harczenie nie ustąpi po antybiotyku to znaczy, że jednak serce Fidze dokucza :-( Jest strasznym podkołdernikiem. Nic jej więcej do szczęścia nie potrzeba: tapczan i kocyk lub kołderka, w którą się można zagrzebać ;) [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8696/figa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5350/figa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1465/figa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/7102/figay.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1483/figa4.jpg[/IMG]
  15. Zakupiłam dzisiaj Thiocodin dla Kurusia (koszt 7,30 zł), bo ten co dostaliśmy ze schroniska już się skończył, a muszę mieć na wyposażeniu w razie gdyby Kuruś zaczął kaszleć. Szwy na szyi już mu się pięknie zagoiły, nitki sobie sam powyciągał :evil_lol: Ogólnie jest lepiej, mniej i ciszej harczy, coraz lepiej mu wychodzi szczekanie (na początku było tak zachrypnięte, że ledwo było słychać, a teraz to już nawet przypomina szczekanie psa :roll:). Żywiutki jest bardzo, domagając się wyjścia potrafi w miejscu podskoczyć przy siatce na metr :razz: O skakaniu na człowieka to już nawet nie wspomnę. A czy on u Was też łapał za nogawki i podszczypywał pięty w zabawie?? :cool3:
  16. [quote name='Ulka18']Jesli uszka stanely Jarysiowi i ma ogonek zakręcony nad grzbietem, to powiedzialabym, ze ma cos ze szpica. Szpice są dosc szczekliwe, Babcia moja miala. [/quote] Szeltiki chyba też są szczekliwe? Ja bym bardziej obstawiała za mixem szeltika. Zresztą zrobię niedługo nowe zdjęcia to sami ocenicie. On już zaczyna płakać w boksie gdy się go samego zostawi po spacerku :cool1:
  17. Brawurka poznała hotelik i psiaki hotelikowe. Zaraz po przyjeździe przywitała się z Rufim i od razu ogon powędrował w górę :razz: Uciekać póki co nie ma jak, bo wychodzi tylko na parometrowej smyczy. Nie widać po niej stresu czy strachu związanego zmianami. Powiedziałabym nawet, że jest spokojniejsza niż przedtem, co zapewne jest zasługą p.Basi, częściowym przywyknięciem do obecności człowieka.
  18. TZ przywiózł dzisiaj dmuchawkę z Tarnobrzega (dziękujemy serdecznie TSPZ za nieodpłatne pożyczenie tego sprzętu!!!). Jutro będziemy nabijali nabój lekiem. Nie wiem czy uda się nam ściągnąć weta z palmerem, więc będziemy mieli alternatywę. Sama suka z cieczką nie wystarczy, ale może ona sprawi, że Lori się zbliży na tyle, aby zaaplikować mu środek usypiający. Będziemy próbowali do skutku.
  19. U nas wpadki się zdarzały w boksie, ale generalnie zawsze na spacerku załatwiała sprawunki, często zaraz po wyjściu z boksu. W domu spędziła kilka godzin przed wyjazdem (po kąpieli) i nie było żadnego problemu. Mam nadzieję, że to wynik stresu i Sara będzie się odpowiednio zachowywać :mad:
  20. Koty niestety goni z wielką pasją :cool1:
  21. [B]eliza[/B], ja się nie dopatruje żadnej złej woli, no co Ty :lol: Tylko jestem zła na siebie za gapiostwo. Za tydzień będę rozliczać Horkę, to można puścić jeden przelew ;)
  22. Szczotka ma cieczkę :crazyeye: I nic bym nie zauważyła, bo plamienia nie widzę, gdyby nie przypadkowe spotkanie z pełnojajecznym psem, który od razu ją dosiadł :cool1: Nie wiem czy to początek czy koniec :roll: Po cieczce ciachanko obowiązkowo! Szczęście w nieszczęściu, cieczka spadła nam z nieba, może dzięki temu uda się nam zrobić zasadzkę na Loriego :razz:
  23. Lori sie cały czas kręci wieczorem i nocą. Pojawia sie w tych samych miejscach. Mamy sukę z cieczką... może pomoże nam złapać olbrzyma :cool1:
×
×
  • Create New...