Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Wchodzę do boksu i przykucam ok. 1 m przed budą. Karmelka trochę się boi wejść za mną do boksu, zachęcam ją smakołykami. Ale jak już wejdzie to chodzi sobie, węszy i zbiera chrupki :) Miałam pietra jak na to zareaguje Lori, zwłaszcza że dziś jego miska była tuż przed budą i widział jak Karmelka się koło niej kręciła. Ale nie reaguje na to póki co. Karmelka też na niego nie zwraca uwagi, one się zresztą znają bardzo dobrze przez kraty, bo Karmelka mieszka w przedsionku boksu Loriego. Jeśli chodzi o wybieg to na razie nie obliczaliśmy kosztów, ale na pewno kilka tysięcy...
  2. Karmelka - słodziak nad słodziaki... nierozumiem czemu żaden domek jej jeszcze nie wypatrzył :roll: [video=youtube;mfDTPcnQv68]http://www.youtube.com/watch?v=mfDTPcnQv68[/video] [video=youtube;28zmUXKMO2I]http://www.youtube.com/watch?v=28zmUXKMO2I[/video] [IMG]http://i49.tinypic.com/1zl6iqf.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/1ftxrc.jpg[/IMG] Tu z Jarusiem sępi smakołyki :) [IMG]http://i47.tinypic.com/rksz0l.jpg[/IMG]
  3. Suczki lubi, ale jest trochę namolny i te co strachliwsze i uległe się go boją ;) Jest dominujący i bardzo pewny siebie, więc z innymi psami samcami go nie zapoznajemy :)
  4. Dogorra, dogorrą, ale Marcelino to chyba urlop ma? :razz: Szaleje jak zawsze i nigdy nie ma dosyć głasków i towarzystwa człowieka :p Tu z Górką, a po środku wypatroszony pluszak :evil_lol: [IMG]http://i46.tinypic.com/t7yfzr.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2v8g02g.jpg[/IMG] Króciutki filmik [video=youtube;fDI5Ft-xBSw]http://www.youtube.com/watch?v=fDI5Ft-xBSw[/video] W sprawie domku cisza jak w eterze :-(
  5. Górka zrobiła dzisiaj mały kroczek do przodu :) Od dłuższego czasu nie chciała za żadne skarby wziąść z ręki smaczka kiedy była w boksie, ani kiedy byłam z nią w boksie, ani przez kraty. Zostawiałam więc jej w budzie lub wrzucałam przez kraty. Ale sięgała po nie dopiero kiedy się oddaliłam. Ostatnio zaczęła już wychodzić po te smaczki przy mnie. Więc stwierdziłam, że ok, teraz podwyższę barierkę i wsunęłam rękę z pachnącym smaczkiem-gryzaczkiem przez kraty i ją wołam. Górka miała ogromną chęć podejść i wziąść, wychodziła z budy, podchodziła do połowy drogi, ale wciąż się wahała i wracała do budy. No to sobie myślę, nie to nie, Górka patrz co straciłaś i dałam na jej oczach ten smaczek psiakowi z naprzeciwka. Ciekawa byłam czy ona jakąś naukę z tego wyciągnie i dzisiaj już nie miała żadnych oporów, żeby wziąść smaczek z ręki :) Powtórzyła to trzykrotnie. Cieszę się ogromnie, bo to szansa na to, że może przestanie się chować do budy gdy zobaczy człowieka, zacznie cieszyć się przy kratach. Na spacerach brała już smaczki z ręki, ale w boksie był to ogromny problem - podejrzewam, że paraliżował ją strach przed niemożnością ucieczki. A teraz parę fotek z wczoraj: [IMG]http://i48.tinypic.com/2qw22b6.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/28lgf3t.jpg[/IMG] Gonitwy z Marcelkiem... a pośrodku wypatroszony pluszak :evil_lol: [IMG]http://i46.tinypic.com/t7yfzr.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2v8g02g.jpg[/IMG] I filmiki również z wczoraj, oczywiście najlepszy jak brykała z kawałkiem drewna i zaczepiała Marcelka do zabawy jak szczeniak mi się musiał niechcący skasować :mad: [video=youtube;nc7RtSgmnvc]http://www.youtube.com/watch?v=nc7RtSgmnvc[/video] [video=youtube;xhyOIPH8LSo]http://www.youtube.com/watch?v=xhyOIPH8LSo[/video]
  6. Im częściej do niego chodzę (na początku przyznam się, że się bałam... ) tym widzę większą szansę, że on się otworzy. Ma taki mądry, spokojny wzrok. Nie patrzy przerażony, nie warczy, nie odwraca głowy... Zniża ją, żeby mnie widzieć :) Zjadanie smaczków na oczach to spory krok do przodu, bo przedtem czekał aż się mu zniknie z oczu. Widocznie do jego socjalizacji niezbędne będzie towarzystwo innego psa... Jak wczoraj pierwszy raz wprowadzałam Karmelkę to też miałam duszę na ramieniu czy nie wyskoczy z budy do niej, aby np. bronić miski. Mam nadzieję, że nie ośmieli się w tym kierunku :evil_lol:
  7. Ostatnio pokazałam Wam zabawy Nero, teraz czas na Halusia :) [IMG]http://i45.tinypic.com/2h6srx0.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/b68yuh.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2w58v9y.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/de17wk.jpg[/IMG] Powitanie :) [video=youtube;GrWWN6a1xUU]http://www.youtube.com/watch?v=GrWWN6a1xUU[/video] No pobaw się ze mną! [video=youtube;91fag6GrHFs]http://www.youtube.com/watch?v=91fag6GrHFs[/video] [video=youtube;YIbkrraJYvc]http://www.youtube.com/watch?v=YIbkrraJYvc[/video] [video=youtube;KMhhJxj7rtA]http://www.youtube.com/watch?v=KMhhJxj7rtA[/video] Jak widać w tle filmików psiaki bawią się dużo i wszystkim :) Dzięki Rufiemu dowiedzieliśmy się, że wielki pluszak Różowa Pantera ma w środku prócz gąbki pełno malutkich czarnych... nie wiem co to jest, wygląda jak zatyczki z gumy :)
  8. Znów siedziałam przed budą Lorka z Karmelką, która jak odkurzach wchłaniała chrupki rozsypane przez Loriego (zaczyna bawić się miskami, obgryzać je, muszę mu dzisiaj przynieść jakieś odpowiedniej wielkości zabawki :) ) i wrzucałam mu smaczki do budy. Po raz pierwszy na moich oczach sięgał po nie i chrupał :)
  9. Nero i Haluś na koty jeszcze niesprawdzane, ale rokują dobrze. Ta babka i tak się póki co nie odzywa :(
  10. [IMG]http://i45.tinypic.com/34e54sj.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/28ajgo8.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/rw6ng2.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2ufu42s.jpg[/IMG] A odnośnie domku to wszystko w toku, za ok. tydzień prawdopodobnie potrzebny będzie transport do Warszawy :)
  11. Beza bardzo lubi dzieci :) Nasza Hania całuje ją w nosek, głaska po łebku, podstawia rączkę, a Beza ją całuje :) [IMG]http://i48.tinypic.com/10xamw1.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/15flpna.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/24l0n07.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2d75yes.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2n8mu7l.jpg[/IMG]
  12. Są aż cztery pytania i "witam" na początku i "pozdrawiam" na końcu :D Zaraz odpiszę... zobaczymy.
  13. Dzwoniła dzisiaj pani w sprawie Rufiego. Ma 8 miesięczną suczkę collie i szuka dla niej dużego towarzysza do zabaw, odpornego na "zamęczanie" ;) Niestety pies musi tolerować koty i dzieci. Z dziećmi jeszcze by uszło, ale koty zdecydowanie nie mogą być w domu razem z Rufim :( Poleciliśmy pani Halusia, ma go sobie znaleźć i zobaczyć na allegro...
  14. Dostałam jeszcze jednego maila w sprawie Halusia, tym razem bardziej konkretnego :)
  15. Lori jakikolwiek gest, próba pogłaskania itp. mógłby odebrać jako zagrożenie dla siebie. Musi powoli przyzwyczajać się do nas, do naszych gestów itd. Dzisiaj byłam u niego z Karmelką. Tuż przed jego budą głaskałam Karmelkę, a gdy to zobaczył Lori to z pozycji siedzącej (zawsze kiedy przychodzę do niego "pogadać" to siedzi wbity w ścianę budy, ale już teraz i tak jest nieco lepiej, bo spuszcza głowę z sufitu i patrzy sobie na mnie spokojnie) błyskawicznie zrobił "sfinksa" i sobie patrzył na nas. Chciałam zrobić zdjęcie, ale kiedy wyciągnęłam aparat speszył się i wrócił do siedzenia. Potem znów przywołałam Karmelkę i znów się polożył. Przednie łapy wysunął do samego wejścia. Ależ on ma ogromne łapska :) Potem jeszcze gdy byłam przed boksem z psami znów wyszedł do krat, bardzo spokojnie, postał, popatrzył i wrócił do budy.
  16. Jakbyśmy mieli pewność, że nie gryzie to by nie było problemu :lol: Obrona u takiego kolosa mogłaby się skończyć tragicznie, więc lepiej nie ryzykować. A Lori czasem warczy gdy się boi, więc trzeba uszanować póki co to, że nie życzy sobie, aby się do niego zbliżać. Jestem niemal pewna, że użyłby zębów w obronie... Cały wic w tym, żeby zaczaił, że nie musi się nas bać ;)
  17. [B]halciu[/B], na razie niewiele się dzieje u Loriego, w sumie nic nowego. Jednego dnia wychodzi do mnie, innego nie i mogę sobie gadać, głaskać pieski itd. Jest natomiast niesamowicie czujny i słuch ma wyostrzony że ho ho. Wystarczy szczęknięcie bramą rozgradzającą dwa wybiegi a on już się odzywa w swoim boksie (głos ma niczego sobie :) ). Słyszy też niestety ludzkie kroki, choć staram się skradać i zawsze zanim zdołam dojść do wrót to słyszę tylko szur, szur, szur i Lori już w budzie. Jak mam szczęście, to zobaczę końcówkę ogona :) Zaglądam czasem do budy (z bezpiecznej odległości) i wrzucam mu smaczki. Jest wówczas spokojny, przeważnie sobie siedzi. Ale ani drgnie, jakby w oczekiwaniu co się będzie działo. Bardzo byśmy chcieli go wyprowadzać z boksu np. na jakiejś lince, ale nie ma nawet jak mu ją przypiąć (ręce się nam jeszcze przydadzą :) ). Poza tym mógłby ją odgryźć... Pamiętam jak walczył z hyclem, kiedy go łapaliśmy. Walczył dzielnie mimo środka nasennego. Tymczasem minął kolejny miesiąc, więc czas na rozliczonko: [B]Stan konta na 17 grudnia wynosił +812,20 zł + 500 zł na budę Wpłaty:[/B] 30 zł Krysia z molosów 220 zł dwie Magdy i Ewelina 30 zł Soema 15 zł agusiazet 20 zł anciaahk 100 zł Brutus_L 10 zł eloise 20 zł kaskadaffik (bazarek) 100 zł LACRIMA 200 zł Malibo57 100 zł kasiatatry 15 zł agusiazet 30 zł Krysia z molosów [B]Razem: 1702,20 zł[/B] [B]Koszty: 450 zł hotelowanie[/B] 1702,20 zł - 450 zł = 1252,20 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 16 styczeń wynosi +1252,20 zł + 500 zł na budę[/B][/COLOR]
  18. Minął miesiąc juz odkąd Nero do nas przyjechał, więc czas na rozliczonko: Wpłaty: 70 zł pozostałość po Nero z hotelowania przed adopcją (miało być na kastrację) 644,95 zł pozostałość po hotelowaniu Ery 50 zł KupaP 100 zł halcia 50 zł Reno2001 160 zł kaskadaffik (bazarek) 50 zł wachura 50 zł Ulka18 50 zł Ra_dunia 50 zł KubaP Razem: 1274,95 zł Koszty: 360 zł hotelowanie 80 zł przejazd do Łęcznej po Nero 12 zł zabezpieczenie przed pchłami 38 zł antybiotyk + dojazd weta (zapalenie gardła) Razem: 490 zł 1274,95 zł - 490 zł = 784,95 zł Stan konta na 16 styczeń wynosi +784,95 zł.
  19. Niestety cisza w sprawie Halusia, a to taki fajny pies... W ogóle ostatnio mamy niewiele telefonów w sprawie psiaków :( Edit. Właśnie zajrzałam w pocztę w folder spamów i znalazłam tam dwa zapytania o Halusia z adopcje.org. Pytania z dwóch różnych adresów, ale tego samego dnia i podobnie brzmiące maile: 1. "Czy ten pies może być razem z kotami" 2. "Czy nadaje się żeby był na podwórko" Przynajmniej komuś wpadł w oko :lol:
  20. No i minął kolejny miesiąc :( [B]Stan konta na 17 grudzień wynosił +100,90 zł Wpłaty:[/B] 50 zł ketunia 30 zł MagdaNS 20 zł Gosia z Jarocina 15 zł mari23 60 zł baldek2 30 zł stonka1125 [B]Razem: 305,90 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 240 zł hotelowanie 50 zł krople do oczu 2,70 zł odpchlenie (zapodałam Łatkowi profilaktycznie, bo ostatnie kropelki dostawał w maju u.r.) [B]Razem: 292,70 zł[/B] 305,90 zł - 292,70 zł = 13,20 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 16 styczeń wynosi +13,20 zł.[/B][/COLOR] [B]stonka[/B], a ta pani co chciała bidulkę nie chce Łatusia? :(
  21. Już odpisałam na PW karolciasz, zanim tu zajrzałam... Jaruś niestety może niszczyć, ma skłonności ku temu. Poza tym nie ma łatwego charakteru, wymaga cierpliwości i wyrozumiałości (trzeba umiejętnie się z nim obchodzić, bo gdy się wystraszy i nie ma możliwości ucieczki to potrafi capnąć). Z psami się zgadza ogólnie, nie jest agresywny, ale nie pała też do nich wielką miłością, nie chce się bawić itp. Jako towarzysz dla psa, który sprawia problemy (niszczy) nie nadaje się niestety, bo pani może mieć podwójny problem... To za duże ryzyko. Jeśli chodzi o wiek, to Jaruś ma więcej energii niż niejeden młodzieniaszek :) Wesołek z niego. Tylko, że też niestety nerwusek i strachajło...
  22. Beza już ciachnięta, wszystko ok. Mimo, że jechała do lecznicy po głodówce (wiadomo, przed zabiegiem), to zwymiotowała obficie pianą w samochodzie. Także może mieć chorobę lokomocyjną. Poza tym... Beza jest teraz w domu do czasu wygojenia się, z pewnością kiedyś mieszkała w domu, bo bardzo fajnie się zachowuje, jest bardzo grzeczna, czysta no i... doskonale wie co to jest kanapa i do czego służy :cool3: Przyciąga ją jak magnes... Beza tylko poluje na uchylone drzwi, aby cichaczem dostać się do pokoju i wskoczyc na łóżko (choć nie mam pojęcia jak to robi w kołnierzu). Poza tym nie interesuje jej póki co kot i jest bardzo przyjaźnie nastawiona do naszej małej Hani. [IMG]http://i49.tinypic.com/j8z6yv.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/j7rll3.jpg[/IMG] Mam jeszcze trochę fotek, umieszczę jutro.
  23. [quote name='zuzlikowa'] A przyszedł mi do głowy taki pomysł- nie warto z Lorikiem jakiegoś fajnego psiaka umieścić...takiego,który i na psy i na ludzi reaguje radośnie...może Lorik tak szybciej by się otrwierał?...ale to jenom taka sugestia...[/QUOTE] Myśleliśmy juz o tym... ale to jest zawsze ryzyko, nie wiemy jak Lori zachowa się np. przy misce :roll: W momencie pamiętnej ucieczki spłoszył się (i dlatego poszedł po płocie), bo zaczeły na niego szczekać i biec w jego kierunku... dwie małe suńki. Na wolności jednak widzieliśmy jak bawił się z małą suczką sąsiadów. Także wygląda na to, że agresywny do psów nie jest. Nie mniej jednak to ryzyko. Wyjściem by było wchodzenie z jakimś psiakiem do boksu Loriego na krótki czas. Musiałaby to byc suczka. Musimy pomyśleć nad kandydatką. Jak powstanie wybieg to będziemy próbować przedstawić Lorkowi naszą Sonię: wielkie poczciwe kochane psisko, które myśli głównie o zabawie i pieszczotach ;)
  24. To zdjęcie zawiera w sobie wszystko, łącznie z kotem w tle :evil_lol: [IMG]http://i46.tinypic.com/29perzk.jpg[/IMG] Pepe w swoim koszyczku [IMG]http://i47.tinypic.com/64ih4p.jpg[/IMG] Fajnie tu u Murków, ale domek własny by się przydał... [IMG]http://i49.tinypic.com/npia6s.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...