Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Rufciowi dziś wieczorem zdjęto szwy, bo jedna z rurek zaczęła już wrastać w skórę. Nie oznacza to oczywiście, że mamy problem ucha z głowy, bo dbać o nie i przemywać musimy nadal. Zdjęcie szwów kosztowało 47 zł (pod narkozą), poniedziałkowe czyszczenie też coś koło tego (muszę dokładnie sprawdzić, nie mam rachunku pod ręką), mam nadzieję, że to już koniec ucholowych wydatków...
  2. Labrador na pewno wpłynąłby na oglądalność aukcji :evil_lol: Jak mi się ta aukcja zakończy to spróbuję z labradorem :roll: Jeśli chodzi o finanse, to jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc w kosztach sterylizacji, o inne nawet nie śmiemy prosić, bo to nasz tymczas i sami z własnej woli wzięliśmy sobie go na głowę :oops:
  3. Abcia pozdrawia ze swoją małą przyjaciółką :) [IMG]http://i49.tinypic.com/i354pl.jpg[/IMG]
  4. [quote name='malibo57']Paczuszka pomknęła - czekam na info, że dotarła. Żeby już to uszko się zagoiło...[/QUOTE] Paczuszka już dotarła :) Mam tylko pytanie odnośnie dawkowania tych preparatów w proszku: czy się z tego robi napar czy podaje się na sucho??? Ale ma Rufi wyposażenie :loveu: Uszko w miarę dobrze, przemywamy nadmanganianem kilka razy dziennie. Jak jest dłuższa przerwa między przemywaniem (kilka godzin), to robią się strupki, ale ropy tam prawie nie ma. Rufi dzielnie znosi te zabiegi. Odliczamy dni to zdjęcia szwów...
  5. To samo miałam napisać co Ra_dunia :lol: Kundzię na razie interesuje wszystko prócz człowieka, niby w boksie macha ogonkiem i wije się przy kratach, na spacerach też czasem pomachuje, ale boi się wyciągniętej ręki i nie za bardzo jest chętna na smakołyki - czasami weźmie, a czasem nie. Sama po smakołyk nie podejdzie. Jest trochę lepiej kiedy są inne psiaki, Kundzia czuje się wtedy swobodniej, mniej się boi człowieka, łatwiej ja pogłaskać itd. Na smyczy na razie biega ;) bardzo się jej nie podoba ograniczenie wolności... ale ogólnie jest w miarę dobrze, idzie grzecznie przy człowieku, nie wyrywa się ani nie zapiera. Tylko jak się stanie w miejscu to wtedy Kundzia tańcuje dookoła.
  6. Są już wszystkie wyniki. Tarczyca okazała się w porządku (jakaś tam minimalna zmiana), anemia na szczęście już zniknęła (możliwe, że pomógl antybiotyk). Niestety wskaźniki wątrobowe są tragiczne, Charlie ma wątrobę w rozsypce :( Wygląda to na działanie nowotworu :( Beatka nie daje wielkich nadziei, ale powiedziała, że można spróbować podawać Charliemu coś wspomagającego wątrobę (Essientale Forte) i sprawdzić krew za jakiś czas. Możliwe, że leki mu pomogą. Jeśli nie będzie poprawy to niestety trzeba będzie skrócić jego cierpienie... :-( Ogólnie kiepsko to wygląda, ale trzeba spróbować... Antybiotyk już odstawiamy. Jeszcze trochę ropki jest w oczach, ale to już będziemy działać kropelkami, aby nie obciążać wątroby. Essentiale Forte juz mamy i już Charlie dostał pierwszą dawkę. Jest bardzo słaby, niewiele się rusza, wychodzi tylko z boksu załatwić potrzeby i prawie cały czas leży w budce :-( Podaję mu już od tygodnia syrop z głogu, który dostaliśmy z Niemiec. Psy go nie lubią (podaję też Rufiemu i próbowałam Kurusiowi, ale ten ostatni po pierwszej dawce za nic w świecie nie pozwolił podać następnych dawek), ale podobno wzmacnia serce, układ krążenia i ogólnie organizm. Bardzo bym chciała, żeby leki mu pomogły, bo ostatnio za dużo tych TM... :-(
  7. Dzięki wielkie cioteczki! Fajnie, że zawsze można na Was liczyć :loveu: i że nie zostawiacie nas samych z tymi psimi bidami... Wystawiłam allegro wyróżnione dla Jary... Oby ktoś się odezwał.
  8. Pierwsze wyniki mają być jutro, na resztę (zwłaszcza jeśli chodzi o tarczycę) trzeba będzie jeszcze poczekać... Ulka18 wpłaciła 50 zł na leczenia Charliego, dziękujemy! :loveu:
  9. Zwiększona dawka Thiocodinu działa dość dobrze, ale Kuruś jeszcze trochę kaszlał, więc teraz podaję mu Theovent i kaszle dużo mniej. Nawet jak się zmęczy (np. obszczekując i biegając wzdłuż płotu wraz z psem sąsiadki), to nie harczy już tak strasznie jak wcześniej. Także na razie trzymamy się Theoventu. Próbowałam podawać Kurusiowi syrop z głogu (dostaliśmy z Niemiec), który wzmacnia serce, układ krążenia i ułatwia oddychanie, ale nie jest zbyt smaczny i Kuruś po pierwszej dawce za żadne skarby nie dał się namówić na kolejną... Więc odpuściłam. Tabletki na szczęście pochłania bez problemu w kiełbasce albo parówce ;) W ogóle to muszę powiedzieć, że Kuruś to bardzo pożyteczne stworzenie :p bo w "jego" pokoju jest mój stary komp jeszcze z czasów panieństwa, na którym TZ czasem lubi sobie pograć w strategie... A Kuruś mu nie pozwala, tylko korzysta z towarzystwa i wciska łeb do głaskania i włazi na kolana :evil_lol: A tu parę uchachanych Kurusiów po gonitwie przy płocie ;) [IMG]http://i49.tinypic.com/fctai0.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2z81c7n.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/6qbink.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2aa0gh4.jpg[/IMG] I nadszedł czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 1 czerwiec wynosił +1287 zł Wpłaty:[/B] 12 zł Bjuta 25 zł kaczadupka 10 zł Jolanta08 50 zł Ewub 30 zł halbina 50 zł Mysia_ [B]Razem: 1464 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 10,60 zł Enarenal 7,20 zł Thiocodin 4,50 zł odrobaczenie 7,20 zł Thiocodin 20 zł przejazd do Lublina 1/3 kosztów 15 zł wizyta u kardiologa 14,50 zł Thiocodin (2 opakowania) 11,30 zł Theovent [B]Razem: 390,30 zł[/B] 1464 zł - 390,30 zł = 1073,70 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 1 lipiec wynosi +1073,70 zł.[/B][/COLOR]
  10. [B]Ra_duniu[/B], a co to za pseudohotelik? Kundzia to mały żywiołek, baardzo lubi towarzystwo innych psów i zabawy z nimi ;) Niestety nie wie co to są zabawki... i nadal załatwia się boksie :-( Sterylizacja się nieco opóźni ze względu na cieczkę.
  11. Mam nadzieję, że ktoś się zgłosi odpowiedni, to fantastyczna sunia i zasługuje na najlepszy domek :loveu:
  12. [B]karolciasz[/B], wielkie dzięki! Ja dzisiaj odnowię allegro i naniosę zmiany w tekście i dodam nowe fotki. Mam nadzieję, że komuś przypadnie do serca :roll: Myślę, że minimum 50 zł będzie jako opłata adopcyjna i zwrot częściowy za szczepienia i sterylkę. Na razie zaszczepiliśmy Jarą tylko na wściekliznę, bo na wstępie podaliśmy surowicę (bo nosówka...) i nie można było szczepić. Teraz priorytetem była sterylka, ale jakby się nikt nie zgłaszał przez parę tygodni to doszczepimy na wirusówki.
  13. [B]Ra_duniu[/B], ten aparat ogólnie jakoś dziwnie łapie ostrość, raz uda mi się super, a raz zupełnie do kitu. Ja często kadruję zdjęcia, więc ten punkt nieostrości jest w różnych miejscach. On ma różne tryby, ustawienia itd. ale za chiny nie mogę go rozpracować. Przed naprawą jakoś mi się lepiej z nim pracowało :roll: W przyszłym tygodniu będziemy ciachać Diankę :p
  14. No to teraz bandamka równo, pierść do przodu i pozujemy do fot! [IMG]http://i49.tinypic.com/2evx25e.jpg[/IMG] Górka woli patrzeć w Murkę a nie w aparat... [IMG]http://i48.tinypic.com/n4trwn.jpg[/IMG] Prawie dobrze :razz: [IMG]http://i46.tinypic.com/x3hfs3.jpg[/IMG] Spojrzała w aparat, hurrraaa!!! [IMG]http://i46.tinypic.com/16a78nq.jpg[/IMG] Górka zmęczyła się pozowaniem ;) [IMG]http://i50.tinypic.com/71mbnp.jpg[/IMG]
  15. Krótka fotorelacja z cyklu "Pogaduchy Murki z Górką" :p [IMG]http://i50.tinypic.com/11t7q14.jpg[/IMG] W Górce odzywa sie "zew boksu"... [IMG]http://i47.tinypic.com/29gddh3.jpg[/IMG] Jest coraz silniejszy... [IMG]http://i48.tinypic.com/2ecd75t.jpg[/IMG] Murka opanowuje syyuację i przekonuje Górkę, że tu też jest fajnie :eviltong: [IMG]http://i49.tinypic.com/15qwvie.jpg[/IMG] Górka prawie daje sie przekonać :razz: [IMG]http://i45.tinypic.com/2wcquc5.jpg[/IMG] cdn.
  16. Charlie był dzisiaj w lecznicy na pobraniu krwi, Beatce nie podoba się jego stan, zrobiła mu full wypas krew razem z tarczycą na koszt UM. Beatka radzi na razie odstawić Encorton, bo niszczy organy wewnętrzne, antybiotyk zostaje, bo jeszcze jest trochę ropy w oczach. Wczoraj Charlie czuł się lepiej, dzisiaj rano zataczał się trochę na nogach... Coś tam je, apetyt ma nawet, ale chudziutki jest bardzo. Rokowania nie są dobre :-( Wyniki będą za parę dni i wtedy postanowimy co dalej.
  17. Paja to mądra dziewczynka i wiedziała kiedy zniechęcić do siebie domek, bo jak się potem okazało był do niczego, więc nie ma czego żałować ;) Martwi mnie okres wakacyjny... ale badźmy dobrej myśli.
  18. [IMG]http://i48.tinypic.com/utpnp.jpg[/IMG] Jara uwielbia łażenie po wodzie :) [IMG]http://i48.tinypic.com/2vad20y.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2yla7bd.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2yybd5e.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/azca4z.jpg[/IMG]
  19. Jara nie ma blizny na brzuchu i dobrze, że ją dzisiaj TZ zawiózł na sterylkę (już po :) ), bo była bardzo "krwista" i prawdopodobnie do cieczki było tuż tuż :shake: Zabieg kosztował 180 zł, 50 zł wpłaciła karolciasz28 :loveu: za co bardzo dziękujemy! Jarę można a właściwie trzeba już ogłaszać pełną parą, więc jeśli ktoś mógłby pomóc będę baaardzo wdzięczna. To bardzo fajna wesoła lubiąca zabawy i towarzystwo człowieka sunia. Porobiłam parę nowych fotek :) [IMG]http://i45.tinypic.com/faptud.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/29qbmh4.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/9r819w.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2u8xnrr.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2uny436.jpg[/IMG]
  20. Wpłata oczywiście doszła, dziękuję. Niestety nikt więcej nie odezwał się z Metra :(
  21. Muszę powiedzieć - mam nadzieję, że nie zapeszę - że poprawia się sytuacja koopkania, już nawet czasem jest czysto w boksie :razz:
  22. Przez weekend przemywaliśmy ucho Rufiemu rivanolem, robiliśmy okłady, bo wszyscy weci jak na złość byli na wyjazdach... Dzisiaj TZ nie pojechał na pogrzeb Kierownika (pojechałam ja z Hanią i teściową), aby zawieźć Rufcia do lecznicy na pożądne wyczyszenie tego uszka, bo widać było, że go boli i sie zaśliwiło porządnie. Okazało się, że nie jest tak strasznie jak się wydawało. Wet oczyścił wszystko dokładnie pod narkozą, zapodał zastrzyk i powinno być ok. Ale jeszcze ze dwa tygodnie będziemy musieli się tym uchem zajmować: pilnowac, aby się nie zabrudziło i przemywać parę razy dziennie rivanolem lub nadmanganianem potasu.
  23. Charly jutro jedzie na badanie krwi i ogólny przegląd do Beatki do Stalowej Woli. Mam nadzieję, że okaże się, że jest lepiej, bo wydaje mi się, że lepiej jest.
  24. Oto nasz biduś. Muszę powiedzieć, że zdecydowanie lepsze ma oczka, mniej ropy (wcześniej przed przemyciem były niemal białe). No i apetyt już ma nasz Charlie :loveu:
×
×
  • Create New...