Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Kupiłam Klemastynę (4,90 zł): [URL]http://images36.fotosik.pl/436/6563275e0c2a4ad0.jpg[/URL] Lorek miał dwa dni przerwy w Klemastynie i dziś widziałam jak coś tam sobie znów lizu, lizu :mad: Nic na razie nie zmajstrował na szczęście, ale sierść zaślinił. Wet powiedział, że to może być z powodu tej przerwy, bo Klemastyna ma m.in. działanie uspokajające. No to szybko kupiłam i już dzisiaj mu dałam na wieczór. Mam nadzieję, że już będzie ok. A w ogóle to mam wrażenie, że Klemastyna faktycznie działa na te łokcie :)
  2. Bardzo przykra wiadomość :( A co się stało? :(
  3. Coś tam sobie mówi ;) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/b49311f6b83b594c.jpg[/IMG]
  4. Poświąteczne pozdrowienia od Jarci :) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/5d060176dcc6ed25.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1910/a2270437c71602ff.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/1bcaacce790cf20c.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/620/9fde62dc4254cafc.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/7f315218e918da45.jpg[/IMG]
  5. Gacuś dziś znów zaliczył wizytę w lecznicy, bo rano czuł się tak samo jak wcześniej, nie chciał wyjść na ogród itd. Dopiero po pyralginie i nospie troszkę się poprawił mu humor, coś tam zjadł, napił się, ale bez rewelacji. Dlatego wet poprosił, aby jeszcze go przywieźć. Miał powtórzone badania, krew z rozmazem, USG, został osłuchany itd. Prócz powiększonej prostaty nic wet nie dostrzegł nieprawidłowego. Jedynie we krwi zwiększyła się znacznie ilość leukocytów, czyli jest jakiś stan zapalny. Kroplówki nie było dziś potrzeby podawać. Gacek dostał mocniejszy antybiotyk na 5 dni, poza tym ma dostawać przez parę dni no-spę i pyralginę. I zobaczymy co dalej. Na szczęście z siusianiem wygląda na to, że ok. Rano zrobił co prawda pomarańczową kałużę, ale potem w południe już normalny kolor miały siuśki. U weta pęcherz miał Gacek pusty (wysiusiał się kulturalnie przed wejściem do samochodu). Póki co zamieszczam rachunek za wczorajszą wizytę (155 zł), za dziś wet nic nie wziął, jest tam też ujęty Lotensin (47 zł): [URL]http://images36.fotosik.pl/436/f26a81168a65ba1dgen.jpg[/URL] A tutaj analiza krwi z wczoraj: [URL]http://images43.fotosik.pl/1791/e0fb3369e3a945f2gen.jpg[/URL]
  6. Na razie jest ok, Liza taka jak wcześniej, ataków nie ma. Ale jak długo tak będzie? Bardzo bym chciała, żeby tak zostało.
  7. Na razie porządnie przemyłam uszka, niby jest poprawa. Zobaczymy. [B]eloise wpłaciła 70 zł[/B] więc uzupełniam :) [B][COLOR=#000000]+421,80 zł + 70 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +491,80 zł [/COLOR][/B]
  8. No się okazało, że Gacka potwornie bolał... brzuch. Do tego stopnia, że dzisiaj już prawie w ogóle nie chodził, nawet na ogród nie chciał wyjść, położył się na wycieraczce pod drzwiami i na tym jego "spacer" się skończył. Nie chciał jeść, nie pił też wody. Nie leżał już w koszyczku tylko na podłodze pod stołem. Nie wiadomo dokładnie jaki był powód tych boleści: czy jelita czy pęcherz, ale Gacek jak na psa wykastrowanego ma dość dużą prostatę. Zobaczymy jak się będzie czuł dalej i co się będzie działo. Na razie odżył bardzo (dostał kroplówkę, pyralginę i nospę), ale ogonek nadal jest opuszczony. Ale zjadł już i napił się wody. Dodatkowo wet powiedział, że Gacek ma serce słabe i bardzo wskazane jest mu podawanie Lotensinu (już zakupiłam u weta). Przy okazji poprosiliśmy o obcięcie pazurów, bo miał już zdecydowanie za długie. Rachunek za wizytę i Lotensin wrzucę jak dostanę od weta.
  9. zadra mi napisała SMSa, że pan zrezygnował z adopcji :(
  10. W piątek Czaki straci jajeczka. Przy okazji zostaną usunięte wilcze pazury, bo są obecnie narażone bardzo na kontuzje wszelakie.
  11. [B][COLOR=#ff0000]Rozliczenie za [U]marzec:[/U][/COLOR][/B] [B]SZAKI[/B] Koszty: -372 zł hotelowanie -8 zł Fiprex [COLOR=#000000][B]Razem: -380 zł[/B][/COLOR] [B]CYPISEK[/B] Koszty: -45 zł karma -5 zł Fiprex [B]Razem: -50 zł[/B] -380 zł - 50 zł = -430 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta gorzyczaków za marzec wynosi -430 zł.[/B][/COLOR] [COLOR=#000000][B]Za styczeń i luty koszty wynosiły -850,20 zł, koszty karmy za ubiegły rok wynoszą[/B][/COLOR][COLOR=#000000] [B]-567 zł[/B].[/COLOR] [COLOR=#b22222][U][B]W sumie obecnie konto gorzyczaków wynosi -1847,20 zł.[/B][/U][/COLOR] Chciałam zapytać kiedy zostaną opłacone rachunki?
  12. Mam nadzieję, że to tylko gruczoły. Biorę też pod uwagę sprawy pogodowe. Zobaczymy u weta.
  13. Blizna już porasta sierścią powoli :) A tymczasem rozliczenie: [B]Stan konta na 1 marca wynosił +1554,60 zł Wpłaty:[/B] +30 zł Krysia z molosów +10 zł Dark Lord +20 zł eloise +100 zł Malibo57 +15 zł agusiazet [B]Razem: +1729,60 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -32,70 zł antybiotyk -21,80 zł Segan -59,50 zł kolejne leki -32,70 zł antybiotyk -22 zł Fiprex -21,80 zł Segan [B]Razem: -550,50 zł[/B] +1729,60 zł - 550,50 zł = +1179,10 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 marca wynosi +1179,10 zł.[/B][/COLOR]
  14. Witaminki od Jagody doszły :) Bugusiek nadal siusia na ręczniki, jak w końcu się ciepło zrobi, to będzie siusiał na tarasie :) Rozliczenie: [B]Stan konta na 1 marca wynosił +1366,17 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -366 zł[/B] +1366,17 zł - 366 zł = +1000,17 zł [B][COLOR=#ff0000]Stan konta na 31 marca wynosi +1000,17 zł.[/COLOR][/B]
  15. Te święta nie są dla Gacka radosne :( Od paru dni coraz trudniej wyprosić go na ogród, a od wczoraj to już zakrawa na cud. Zachowuje się tak jakby go coś bolało, nie rusza się prawie ze swojego koszyczka, jak uda się go na ogród wyprowadzić to znów z powrotem ciężko go ściągnąć, zaszywa się w jakichś zakamarkach. Ma nawet problem żeby wejść po schodkach do domu (dwa stopnie). Ogon spuszczony. Podejrzewam, że to gruczoły zapchane i go doopka boli, bo poza tym wszystko ok. Jutro wybieramy się do lecznicy. Ale jak to gruczoły to nie wiem czy z całymi rękami wrócę ;)
  16. Rozliczenie Doyka: [B]Stan konta na 27 luty wynosił -304 zł Wpłaty:[/B] +200 zł jess +304 zł Stevie Rae [B]Razem: +200 zł[/B] [B]Koszty: -360 zł hotelowanie[/B] +200 zł - 360 zł = -160 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 29 marzec wynosi -160 zł.[/B][/COLOR]
  17. Dostałam SMSa od zolziatko, że Ferduś już odstawiony do DS :)
  18. Ataków nie ma. Luminal z Bromkiem wprowadziliśmy w środę, ale jeszcze zanim podałam pierwszą dawkę rano Liza była już bardziej kontaktowa, wyszła z boksu, tak więc chyba ataki się uspokoiły zanim odstawiliśmy Clonazepam. Ale dopiero dziś Liza wróciła do normalności, jest żywa, normalnie reaguje itd. Do wczoraj była taka trochę jak pijana, miała jakieś lęki, były momenty, że chodziła w kółko, nawet leki zamiast pochłonąć jak zawsze to trzeba było wsadzać niemal do pyska i pilnować, aby zjadła. Dziś już jest zdecydowanie lepiej.
  19. No i pojechał Ferduś... mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)
  20. Dostałam dziś maila z DS Pysi :) [QUOTE]Min곂o wczoraj 5 lat kiedy to sunia Pysia "Malutka sł‚odzizna z Mielca" zaprezentował‚a się™ w telewizji i znalazła dom w Krakowie. Zaraz na począ…tku pragnę™ stwierdzić‡, że została najukochań„szym pieskiem tego domu. Mieliśmy wcześ›niej:najpierw jamniczkę™ Corę™-żył‚a ok. 15lat,później jamniczkę™ miniaturkę Funię™-żył‚a 10lat. Były to wspaniał‚e pieski i pł‚akaliśmy po nich.Ale żal po nich wynagrodził‚a nam i to z nawiązką… właśnie Pysia-kundelka o ogromnym serduszku i niesłychanej wrażliwości. Piesek ,który na pewno wiele przeszedł‚ i potrafił‚ się™ tak wspaniale odnaleźć Niewą…tpliwie dużą zasługę ma Pani, która pokierował‚a jej losem za co jesteś›my bardzo wdzięczni. Pysia ma od 3,5 roku towarzysza tez kundla porzuconego w wakacje.Nazwaliśmy go Łatkiem. Pysia na spacerach zaprzyjaźniła się™ z nim i postanowiliś›my zabrać go z ulicy. Bardzo pozytywnie na nią wpłynął‚- musiał by㇠zadomowiony. Ale to ona jest "Panią na włościach", buszuje po wersalkach i rzą…dzi wszystkimi. Po ogródku biegają… luzem ale na spacery chodzą na smyczy.Pragnę Pani przekaza㇠,że Pysia jest szcz궛liwa a z nią… Jan W., żona Elżbieta i córka Anna. Życzymy zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych.[/QUOTE]
  21. Wizyta odbyła się dzisiaj, bo wczoraj teresz się nie wyrobiła. Domek to mieszkanie w bloku, dookoła tereny spacerowe, dużo zieleni :) Chłopiec generalnie bał się trochę jamniczki teresz, ale p. Natalia mówiła, że owczarka niemieckiego, który jest w rodzinie karmi groszkami z buzi, więc potrzebuje po prostu czasu. Z Ferdkiem na pewno nie będzie problemu, bo nie jest nachalny, nie skacze itd. P. Natalia miała kiedyś psa, sznaucera olbrzyma, był też kot (obecnie pani chce psa, ponieważ "z kotem nie da się wyjść na spacer"). Z tym kotem do czynienia miał chłopiec. W bliskim sąsiedztwie są także dwie sunie z odzysku (jedna ze schroniska, druga przygarnięta), w domu jest papuga - także chłopiec ma kontakt ze zwierzakami :) Ferdynand będzie miał niemal cały czas towarzystwo, bo p. Natalia cały czas jest w domu (mąż pracuje). Wszystko oczywiście wyjdzie w praniu, jak to zawsze, ale DS zapowiada się dobrze i odpowiedzialnie. W razie czego teresz obiecała pomoc (to bardzo blisko niej).
  22. Oooo, a gdzie byłaś jak Cię nie było? :) Fajnie, że się odezwałaś i że wszystko ok u Was :)
  23. Lorek ma w tym miejscu lizania jeszcze tylko jakieś resztki strupków przy samej sierści i wet już zalecił odstawienie antybiotyku. Natomiast Segan mam cały czas dawać, nawet do 3 miesięcy. Musiałam więc dokupić kolejne opakowanie (21,80 zł): [URL]http://images37.fotosik.pl/2012/8922807a498e7d31gen.jpg[/URL]
  24. Proszę bardzo, tak teraz wygląda Margusia :) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1770/77174426170347c1.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/613/434896c3f94a96b9.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1992/2fe5a98c3024b873.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/646/0f538f954ee309b0.jpg[/IMG] Niestety sunia dla odmiany bardzo trzepie uszami, więc podejrzewam, że znów się tam coś zalęgło :(
  25. Już wszystko mam i od jutra startujemy z nowymi lekami (2 opak. Luminalu 13 zł, bromek potasu - roztwór robiony w aptece 30,10 zł): [URL]http://images37.fotosik.pl/2012/8922807a498e7d31gen.jpg[/URL] Mam nadzieję, że to pomoże Lizie... sunia czuje się kiepsko, jest słaba, nawet jej dzisiaj nie wyprowadzaliśmy z boksu, bo sama nie chciała wyjść. Przeważnie leży w budce. Widać, że jest wymęczona :( Nie zauważyłam, żeby dziś miała ataki, ale podejrzewam, że miała, bo raz zastałam ją na wpół leżącą na podłodze.
×
×
  • Create New...