Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Zgłosiła się pani bardzo zainteresowana Abi, ma dzwonić dziś po 17.00. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie :) W ogóle to Abi ma chyba więcej genów jamnika niż Emi, bo jej cechą charakterystyczną jest to, że ma często utytłany w ziemi nochal :) Lubi kopać, a najbardziej "polować" na płynącą wodę. Np. jak myję boksy i wypływa woda, to Abi próbuje ją łapać kopiąc malutkie dołeczki :)
  2. [quote name='Cantadorra']Jak widać Helka jest twórcza :) Dzisiaj wysłałam pieniądze na Helenkę. Murka, wystaw proszę fakturę.[/QUOTE] Rachunek już poleciał do Fundacji... Niestety Doy, o którym pisałam niedawno, że znalazł dom jako pies lękliwy wrócił do nas. Ech... jak trudno o dobrą adopcję dla problemowego psiaka :(
  3. No niestety nie udało się :( Pojechaliśmy dziś po Doyka, bo najwidoczniej nie spodobał mu się DS :( Doy zaczął coraz bardziej uciekać, z tego powodu ludzie zaczęli go przypinać na łańcuch. Dzisiaj zadzwoniła pani z tym problemem i powiedziała, że szkoda im psiaka, bo boją się go spuszczać. 20 minut pobawi się z Sarą, pobiegają razem i potem znika. Zwiedza sobie wieś... ostatnio znaleźli go parę domów dalej, gdzie jest ok. 10 psów. Ewidentnie ciągnie go do psów; co się dziwić, ma z nimi do czynienia od szczeniaka. Najwyraźniej bezpiecznie czuje się w dużym skupisku psów. U nas, kiedy przenieśliśmy go do domu też bardzo długo trwało zanim przestał wyrywać się na część z boksami, kombinował jak tam przeleźć, wysiadywał pod bramą, która dzieli część boksową i domową. W końcu zaakceptował dom, ale może dlatego, że w domu też dużo psów. U nas natomiast nigdy nie zdarzyło się, aby Doy choćby próbował uciec poza ogród. A tam nie tylko się podkopywał, ale potrafił też przejść po płocie. Wierzę, że jest do tego zdolny, bo skoczność pokazał nam w domu, kiedy nie raz znajdowaliśmy go na stole... Państwo próbowali przetrzymać go w domu, ale po paru dniach im podsikiwał meble itd. i również próbował uciekać, nie chciał być w domu. Reasumując musieliśmy Doyka przywieźć, bo albo byłby skazany na bycie na uwięzi non stop, albo coś by mu się stało podczas jego wypraw. Państwo mieli dobre chęci, nie zbagatelizowali sprawy, zawsze namierzali Doyka i go ściągali z powrotem (a w przypadku Doya to nie lada wyczyn). Na pewno mogli zrobić więcej, no, ale cóż. Doyek to trudny psiak... Nie mam pojęcia jakiego domu mu szukać. On się niestety u nas czuje jak w domu... był przeszczęśliwy, kiedy nas zobaczył, wywijał tym swoim kikutkiem... jak dojechaliśmy pod dom i usłyszał psy to zaczął popiskiwać z niecierpliwości. Do swojego boksu wbiegł z radością... Ten psiak nie lubi zmian i ciężko mu się przestawić z jednej rzeczywistości w drugą. Potrzebuje bardzo cierpliwego DS. Sprawa się komplikuje, bo jak się okazało, Doyek potrafi pokonać płot... Ktoś musiałby chyba tak jak u nas, przez dłuuugi czas wyprowadzać Doyka tylko na lince... I mieć inne psy... Im więcej tym lepiej. Tu już Doyek w samochodzie, jak widać nie płacze, że traci DS [IMG]http://images42.fotosik.pl/860/aad8e518ea9235a8.jpg[/IMG] Tutaj rzut na niedoszły DS Doyka (dom w remoncie), pani mówiła, że po tym ogrodzeniu z przodu Doyek wdrapywał się jak kot... W tle mur betonowy, pod którym Doyek robił podkopy... [IMG]http://images46.fotosik.pl/2048/8876a156b7f9b805.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Murka']Muszę zgłosić [COLOR=#ff0000][B]karolinass[/B][/COLOR] Na moim bazarku zakupiła fant, po czym zero kontaktu, ani obietnicy wpłaty, ani wpłaty, zero odpowiedzi na dwa PW. Totalna cisza od trzech tygodni, mimo logowania w między czasie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241427-DLA-DZIECI-DOROSŁYCH-KSIĄŻKI-I-PSIE-AKC-KT-do-14-04-na-nasze-psiaki![/URL][/QUOTE] W końcu odezwała się karolinass i mam już wpłatę :)
  5. Jakoś tak nam wychodzi, że co nam jeden pies z BDT wybędzie (np. ostatnio Cypisek) to na to miejsce jest następny :) Najważniejsze, że czarna świnka :) nie została wywieziona do schronu :)
  6. Bugi ostatnio jest jakiś spokojniejszy, dużo leży (na ogrodzie na trawce w cieniu, ma takie swoje ulubione miejsce pod brzózką lub w budce - bo zrobiło się ciepło i przenieśliśmy go znów na taras, tam może sobie siusiać :) ). Wcześniej dużo szczekał i dreptał po ogrodzie i po tarasie. Nie wiem co może być tego powodem, bo poza tym wszystko jest ok, apetyt ma, na ogród chętnie wychodzi (i się dopomina), nie ma wymiotów ani innych niepokojących objawów. Nie widać też, aby znów dokuczały mu stawy, nie utyka. Pozostaje chyba tylko obserwować. No i czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 31 marca wynosił +1000,17 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -10,10 zł Furosemid i Enarenal -6,40 zł Furosemid (2 opak.) [B]Razem: -376,50 zł[/B] +1000,17 zł - 376,50 zł = +623,67 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 30 kwietnia wynosi +623,67 zł.[/B][/COLOR]
  7. [B][COLOR=#ff0000]Rozliczenie za [U]kwiecień:[/U][/COLOR][/B] [B]SZAKI[/B] Koszty: -360 zł hotelowanie [COLOR=#000000][B]Razem: -360 zł[/B][/COLOR] [B]CYPISEK[/B] Koszty: -10 zł karma [B]Razem: -10 zł[/B] -360 zł - 10 zł = -370 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta gorzyczaków za marzec wynosi -370 zł.[/B][/COLOR] [COLOR=#000000][B]Za styczeń, luty i marzec koszty wynosiły -1270,20 zł, koszty karmy za ubiegły rok wynoszą[/B][/COLOR][COLOR=#000000] [B]-496,50 zł[/B].[/COLOR] [COLOR=#b22222][U][B]W sumie obecnie konto gorzyczaków wynosi -2136,70 zł.[/B][/U][/COLOR] Bardzo proszę o opłacenie przynajmniej części rachunków...
  8. Poszła fotka :) Mojra jest u nas od kwietnia na BDT, gmina opłaca jedynie koszty karmy (60 zł/mies.). Dzięki temu udało się uchronić sunię przed wywiezieniem do schroniska.
  9. Helcia obrała sobie ostatnio nową strategię zabaw z psami. Najpierw kopie dołek, chowa się w nim częściowo i tak czai się na przebiegające psiaki. Oj, szkoda, że nie miałam dziś aparatu ze sobą, wyglądało to przekomicznie, Helcia niczym mały szczeniaczek :) Hela już nie reaguje paniką na obcych ludzi. Tzn. podejrzewam, że jakbym ją zapięła na smycz i chciała podprowadzić pod gości to byłoby jak zwykle, ale jak sobie biega po ogrodzie to się jakoś specjalnie obcymi nie przejmuje (teraz często ktoś się kręci przy boksach, bo wiosną mamy zawsze trochę różnych zajęć, np. mamy awarię prądu przy boksach i od paru dni przyjeżdżają elektrycy).
  10. [B]eloise przekazała dla Margo 80 zł[/B], więc uzupełniam stan skarpety: [B][COLOR=#000000]+491,80 zł + 80 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +571,80 zł [/COLOR][/B][COLOR=#000000]Wczoraj zauważyłam u Margo zaczerwienienie skóry na zadku, nie wygląda to groźnie, jak jakieś otarcie; skóra czerwona, sierść przerzedzona. Nie widziałam, żeby sobie to Margo lizała. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Zapryskuję na razie środkiem dezynfekująco-gojącym. [/COLOR]
  11. Dzwoniłam do DS; Wszystko ok. Doy nazywa się teraz Ogonek (tak jak w paszporcie), nie jest psem bezproblemowym, ale Państwo nie narzekają, mówią, że im to nie przeszkadza. Nauczyli się już, że Doya da się pogłaskać tylko kiedy się przykucnie, jak się stoi i próbuje tego dokonać, to Doy się boi i warczy. Raz się podkopał... ale chyba dzięki Sarze nie zwiał :) Psiaki się bardzo zaprzyjaźniły, bawią się razem. Problem wycia do innych psów się skończył :) Do domu wchodzi i nie sprawia problemu. Bardzo polubił swoją budkę i tam się czuje bezpiecznie kiedy jest na ogrodzie. Panstwo obiecali przesłanie jakichś fotek w wolnej chwili.
  12. Kupiłam kolejny Segan (21,80 zł): [URL]http://images41.fotosik.pl/2031/7e9d323d64ba1977gen.jpg[/URL] Rozliczenie: [B]Stan konta na 31 marca wynosił +1179,10 zł Wpłaty:[/B] +20 zł anciaahk +100 zł Malibo57 +20 zł eloise +10 zł Dark Lord +15 zł agusiazet +20 zł eloise +20 zł anciaahk +100 zł Malibo57 [B]Razem: +1484,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -4,90 zł Clemastyna -30 zł wit. na stawy -21,80 zł Segan -5,60 zł Clemastyna -21,80 zł Segan -21,80 zł Segan [B]Razem: -465,90 zł[/B] +1484,10 zł - 465,90 zł = +1018,20 zł [B][COLOR=#ff0000]Stan konta na 30 kwiecień wynosi +1018,20 zł.[/COLOR][/B]
  13. Mój nr 503683050. - Samochodem jeździ bez problemu, nie ma choroby lokomocyjnej. - Jest przyjazna wobec innych psów, chce się z nimi bawić (nie ma znaczenia płeć czy wielkość). Nigdy się nie zdarzyło, aby próbowała jakieś psa zaatakować (z boksu groźnie szczeka, ale to jak większość psów). Na koty nie była testowana i szczerze mówiąc wolelibyśmy tego uniknąć, bo trudno nam będzie ocenić cośkolwiek zachowując bezpieczeństwo (Mojra na smyczy, koty w odległości). - nie wiem czy nie będzie coś demolować zostając sama; u nas mieszka w boksie, jest bardzo spokojna, nic nie niszczy, nie hałasuje, jedyna demolka jakiej czasami dokonuje to wyciąganie koca z budy ;) - sunia jest raczej uległa (wobec człowieka, bo wobec psów jest pewna siebie), wszystko przy niej można zrobić nawet kiedy się boi (kiedy do nas przyjechała była przerażona i wobec całej masy obcych ludzi, dwóch weterynarzy nie wykazała cienia agresji) - problem Mojry to "słoniowatość" w okazywaniu radości i uczuć, lubi skakać, podgryzać pieszczotliwie ręce itd. Nie wiem jak będzie z zachowaniem czystości w mieszkaniu, bo w boksie zdarza się jej nabrudzić, ale możliwe, że mieszkanie będzie traktować inaczej i może pomoże częstsze wyprowadzanie. Przy misce nie ma żadnego problemu, można w niej grzebać przy suni.
  14. Dokupiłam dwa opakowania Furosemidu (6,40 zł): [URL]http://images41.fotosik.pl/2031/7e9d323d64ba1977gen.jpg[/URL]
  15. Dokupiłam dwa opakowania Furosemidu (6,40 zł): [URL]http://images41.fotosik.pl/2031/7e9d323d64ba1977gen.jpg[/URL]
  16. To super, że Rudy mimo problemów jakie sprawiał i sprawia ma DS :) Żeby jeszcze Helci się taki DS trafił...
  17. Zmiany skórne powoli zanikają Poniżej łokieć: Musiałam dokupić Luminal i Bromek, ale fakturę na Luminal będę mieć po weekendzie, poniżej za Bromek (29,50 zł): http://images36.fotosik.pl/467/3b81ac02aec2aa60gen.jpg
  18. A Liza nic sobie nie robi z rozważań nad jej zdrowiem, jest radosna i cieszy się wiosną :) Liza ma teraz do towarzystwa na ogrodzie spokojnego Gacka (towarzystwo dla Lizy musimy odpowiednio dobierać, bo w razie gdyby sunia miała atak inne psy mogły by ją zaatakować; wcześniej Liza spacerowała z Doyem, ale on wybył do DS)
  19. Gacuś od paru dni nie dostaje meloxicamu i jest ok :) Dzisiaj odstawiłam mu także no-spę i jak na razie również jest w porządku. Wrócił nasz dawny Gacuś :) Nawet już po schodkach sprawniej wchodzi. [IMG]http://images46.fotosik.pl/2044/6280fb046fb731a0.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/467/5ecff4d6a1472962.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/2044/804a10c4def04d3e.jpg[/IMG] Jeszcze przed odstawieniem musiałam dokupić no-spę (12,90 zł): [URL]http://images41.fotosik.pl/2031/7e9d323d64ba1977gen.jpg[/URL]
  20. Kundzia pozdrawia z Mazur :) [IMG]http://images38.fotosik.pl/2035/519020aecddfe280.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1942/c5131ac26a775cd3.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/2031/6f083e8306e22cc9.jpg[/IMG]
  21. U nas jest już tak ciepło, że Daisy można by całkiem ostrzyc i nie byłoby jej zimno :) Ona teraz dużo leży i włosy jej przeszkadzają, nawet jak wstawała to sobie przydeptywała te z przodu. A poza tym pieluszka lepiej się trzyma na krótszych włosach, no i włosy nie nasiąkają moczem w pieluszce. Od tygodnia Daisy nam trochę choruje. Zaczęło się od wymiotów, jeden raz w ubiegły piątek, drugi raz w sobotę, w niedzielę dla odmiany rzadka brązowa koopa. W poniedziałek był spokój, ale kiedy we wtorek powtórzyła się wodnista koopa i znów wymioty pojechałam z nią do lecznicy. Prawdopodobnie uaktywniły się u suni wrzody po lekach, które przyjmuje (trochę ich jest). Dostała kroplówkę (pod skórę, bo wet powiedział, że przy stanie zdrowia Daisy ryzykowne jest podawanie dożylne), leki na wrzody, antybiotyk (tylko na 48 godzin). Aktualnie podaję jej w tabletkach leki na wrzody i osłonę jelit. Od wtorku nie było biegunki, raz tylko sunia zwymiotowała. Istnieje ryzyko, że suni siada wątroba i przy okazji trzeba będzie sprawdzić parametry wątrobowe.
  22. No to super! Mam nadzieję, że sytuacja z tatą p. Anety się unormuje :)
  23. Pojawiła się szansa dla suni; Tola prosiła przekazać (nie ma internetu), że jej TZ rozmawiał z dr i dr chce wyniki badań Lizy jeszcze z kimś skonsultować. Z tego co mówił wynika, że problem nie tkwi we wklęśnięciu czaszki tylko w płynie, który się zebrał przy tej okazji. Istnieje szansa, że ten płyn da się odprowadzić i może w ten sposób zlikwidować przyczynę padaczki. Prawdopodobnie w czwartek będzie coś wiadomo. Dzięki biance0 Liza została znów zaopatrzona w Elosone gratis :) Smarowanie pomaga, zmiany się cofają :)
  24. Mają wstęp do domu, tzn. tam gdzie chcą co są, śpią itd. Pisałam wcześniej w relacji z DS, że Doyek spał już w łóżku :)
×
×
  • Create New...