Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Po wszystkich badaniach (krew, 2 x echo serca, 2 x RTG) czas na odpoczynek i oczekiwanie na werdykt: [IMG]http://images48.fotosik.pl/731/2ea2982586dd02e4.jpg[/IMG]
  2. Lola wczoraj miała wycieczkę do Lublina razem z Bugim, do kliniki na badania. Stwierdziliśmy, że musimy sprawdzić co się dzieje, że Lolka pokasłuje od czasu przechorowania kaszlu kennelowego w ubiegłym roku. Na jesieni próbowaliśmy różnych leków w porozumieniu z naszym wetem, ale nic nie działało, w zimie trochę się ten kaszel uspokoił, ale teraz kiedy jest ciepło nabrał siły :( W badaniach w sumie nie wyszło nic jednoznacznego, ale echo serca wykazało jakieś nieprawidłowości w funkcjonowaniu serca. Są też powiększone węzły chłonne. Lolka dostała zestaw leków i zobaczymy czy będzie poprawa. Parę fotek z kliniki: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1934/391c9904011f3f47.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/2077/38677669455b9873.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/731/92e6bbcc02c4a58e.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/699/389d4736498e1e45.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/2077/f8ed63968037215a.jpg[/IMG]
  3. Ja też będę robić kolejną edycję bazarku z nowymi fantami, ale w wakacje bazarki kiepsko idą... A póki co trochę leków musiałam zakupić: 8,40 zł Spironol (2 opak.), 2,10 zł (Theovent 1 opak. na spółkę z Daisy), 6,40 zł (Furosemid 2 opak.): [URL]http://images48.fotosik.pl/731/42e9907ec9f4205egen.jpg[/URL] Podobno jest już dostępny Lotensin w aptece, sprawdzę; wówczas byłoby pewnie taniej. Kuruś na szczęście czuje się dobrze, ma gorsze dni, a właściwie gorsze godziny, bo przeważnie jest część dnia, ale nie dzieje się wówczas nic złego poza tym, że Kuruś pije mniej wody, mniej chętnie zjada leki zakamuflowane w pasztecie, je trawę, czasami ją wymiotuje. Ale to tylko chwilowe zachowania na szczęście.
  4. Wrzucę tu rachunek z karmę dla suni i maluszka (Arion Junior); 15 kg za 105 zł: [URL]http://images35.fotosik.pl/1944/283f3a762f7d8adegen.jpg[/URL] Robali już w koopach nie ma, więc idzie ku dobremu :)
  5. U Farcika się już całkowicie unormowała koopka i dlatego odrobaczyłam go drugi raz (tak wet zalecił). Mam nadzieję, że na tym zakończą się jego problemy koopkowe. Kapięl planuję gdzieś na weekendzie. Nie omieszkamy się pochwalić efektem :) Ogónie to Farcik stał się spokojniejszy i wygląda na to, że nie będzie miał większych problemów w kontaktach z psami; będziemy go próbowali zapoznać z jakąś sunią jak mi TZ się wychoruje. Antybiotyk (Taromentin) kosztował 26,90 zł: [URL]http://images40.fotosik.pl/2082/c07679e643b58b4agen.jpg[/URL]
  6. Zakupiłam dla Lizy Luminal (2 opak. = 13 zł) oraz Bromek (30 zł): http://images36.fotosik.pl/514/de2a9d2da6d9235cgen.jpg Sunia na szczęście nadal nie ma ataków, antybiotyk już kończymy.
  7. Niestety (a może stety) tu nie chodzi o lęk separacyjny, generalnie Doyek jest grzeczny jak zostaje sam. Problem pojawia się w czasie burzy. Ma jeden ulubiony kennel, w którym kiedyś przebywał parę dni i tam jest spokojny w czasie burzy, natomiast w innych dostaje świra (nie tylko w czasie burzy, bo pomieszkiwał normalnie w kennelu, z obawy czy dogada się z drugim psem w pokoju). Jego lęk przed burzą też jest dziwny, bo próbuje się wówczas wydostać z domu. Prawdopodobnie chce wrócić do boksu, w którym czuje się najbezpieczniej (jeszcze schnie po remoncie). Co jeszcze dziwniejsze Doyek o u nas nigdy nie przeskakiwał płotu, nie próbował uciekać, natomiast został adoptowany i po miesiącu wrócił, bo notorycznie uciekał z posesji, robił podkopy i przełaził płot... Także z Kajtuśkiem nie jest jeszcze tak źle :) Doyek to dopiero trudny orzech do zgryzienia. Dotarła wpłata za hotelowanie, dziękuję :)
  8. Melduję się na wątku. U dwupaku wszystko jak najlepiej. Sunia coraz bardziej się rozkręca, już nie chce cały czas siedzieć przy małym klusku. Ale jeszcze do końca odrobaczania (miała potworne robale w odchodach, tęgoryjce łaziły po nich stadami) musi być troszkę izolowana od reszty zwierzyńca. Sunia jest okropnie wpatrzona w człowieka, na początku wyprowadzaliśmy ją na ogród na smyczy, ale już teraz biega sobie luzem, trzyma się niemal nogi, dobrze czuje się w domu, chętnie i szybko tam wraca po załatwieniu sprawunków. Zapowiada się naprawdę fajniutka psinka.
  9. Buguś był dzisiaj na badaniach w Lublinie, ale wszystko dokładnie opiszę jutro, jak się ogarnę (mam TZa chorego i ledwo wyrabiam na zakrętach). Ogólnie nie jest źle, ale wyszedł m.in. chory kręgosłup. Bugi ma nową rozszerzoną rozpiskę z lekami. Trochę fotek porobiłam w klinice, to potem wrzucę. Była też z nami Lola (bo kaszle i nie wiemy jaka jest przyczyna) i gdyby nie pomoc pewnej miłej studentki, której bardzo dziękuję, to ciężko by mi było tą dwójkę ogarnąć :) Buguś na początku nie był zachwycony badaniami i trochę protestował, ale potem trochę zgrzeczniał (znaczy zmęczył się ;) ). Przyszły wczoraj witaminki dla Bugiego od Jagody :)
  10. Parę dni temu przyjechał Pan, który adoptował Kajtka, odwiózł smyczkę i obróżkę (jak miło!), powiedział, że Kajtusiek sprawuje się dobrze, mieszka sobie w domu i jest bardzo grzeczny :)
  11. [quote name='inka33'] O wrażenia dostarczane przez Doya aż boję sie pytać, ale mnie ciekawość pcha by jednak zapytać, więc...?[/QUOTE] Chmm... od czego by tu zacząć... Ogólnie Doyek jest bardzo dziwnym psem, czasami nie wiadomo czego się wystraszy i trudno przewidzieć jak się zachowa. Rok temu był w domu i sprawował się dobrze, miał jedynie tendencję do wskakiwania na stół, blaty w kuchni i parapety i strącał przy tym różne rzeczy, zjadał mi leki przygotowane dla innych psów... trochę to było kłopotliwe, więc odstawiliśmy go do boksu. Teraz jest w oddzielnym pokoju z innym psem i najgorzej jest kiedy zbliża się burza albo choć zaczyna deszcz padać. Wówczas wskakuje na półki, strąca wszystko z najwyższych regałów, książki, gazety, płyty, obrywa zasłonki - jedno wielkie pobojowisko... Zjadł nam już jeden kennel (i wyszedł sobie z niego), drugi solidniejszy nadjadł. Nadjadł też dywan. Poszarpał parę kocy. Zalał wodą podłogę z płyt wiórowych. Plus jest taki, że zachowuje bezwzględną czystość i jest bardzo przyjazny do wszystkich stworzeń w domu. Kiedyś pamiętam mieliśmy takiego psiaka z Krężela, co noc spędzał w łazience i wszystkie ciuchy do prania wywalił z koszy, taka sterta była na całej podłodze, i na tej stercie zrobił dwie kupy i siku :)
  12. Ospę Hania przyniosła z przedszkola trzy tygodnie temu :) Ona sama przechorowała ją dość łagodnie. Natomiast co do chorego faceta - zgadzam się również :)
  13. A ja Wam powiem dowcip roku: Mariusz dorobił się ospy... Zdecydowanie dzieci to lepiej znoszą ;) i mniej smarowania ;)
  14. Jejku, jejku kiedy to zleciało :) Jak fajnie, że sunia ma się dobrze :) Faktycznie troszkę posiwiało się dziewczynce :)
  15. Koszty szczepienia na wirusówki wynoszą 24 zł + 3,10 zł częściowe koszty dojazdu weta (25 zł na 8 szczepionych psiaków): [URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL] I rozliczenie: [B]Stan konta na 14 maj wynosił -370 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -24 zł wirusówki -3,10 zł dojazd weta [B]Razem: -387,10 zł[/B] -370 zł - 387,10 zł = -757,10 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 13 czerwiec wynosi -757,10 zł. [/B][/COLOR] Dajcie znać kiedy wystawić i wysłać kolejny rachunek...
  16. Plamek na szczęście zdrowy i radosny. Tylko domku brak... :( Nawet nikt nie dzwoni w jego sprawie :(
  17. Zakupiłam dla Kurusia kolejny Lotensin (38 zł): [URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL] Z mojego bazarku jest dla Kurusia 31,50 zł :) Czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 16 maj wynosił -7,40 zł Wpłaty:[/B] +55,90 zł pozostałość po Kajusi +50 zł Bjuta +50 zł Randa +10 zł Jolanta08 +31,50 zł Murka (bazarek) +100 zł ewu +30 zł Kiara +20 zł Syla [B]Razem: +340 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -37 zł Lotensin -38 zł Lotensin [B]Razem: -375 zł[/B] +340 zł - 375 zł = -35 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 15 czerwiec wynosi -35 zł.[/B][/COLOR]
  18. Bugi w środę został zaszczepiony na wściekliznę i wirusówki, bo był już czas. Koszt to 24 zł wirusówki + 20 zł wścieklizna + 3,10 zł częściowe koszty dojazdu weta (25 zł na 8 szczepionych psów): [URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL]
  19. Zakupiłam dla Lorka kolejne witaminki na stawy (30 zł) oraz Advantix (25 zł), bo już muchy zaczynają mu dokuczać: [URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL]
  20. Szczepienie na wirusówki wyniosło 24 zł + 3,10 zł jako częściowe koszty dojazdu weta (25 zł na 8 szczepionych psiaków), poniżej rachunek i rozpiska: [URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL]
  21. Rachunek za wizytę w środę i szczepienia m.in. Margo; dla Margo jest 24 zł wirusówki + 20 zł wścieklizna + 3,10 zł częściowe koszty dojazdu weta: 25 zł na 8 szczepionych psów: [COLOR=#ff0000][URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL] [/COLOR][COLOR=#000000]Stan skarpety:[/COLOR][B][COLOR=#ff0000] [/COLOR][/B][B][COLOR=#000000]+598,80 zł - 47,10 zł =[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]+551,70 zł[/COLOR][/B]
  22. Z mojego bazarku jest dla gorzyczaków 25 zł, odliczam to od długu za karmę z ubiegłego roku: [B]-[/B][COLOR=#000000][B][B]424,50 + 25 zł =[/B] -399,50 zł[/B][/COLOR]
  23. Z mojego bazarku jest dla Lizy 25 zł. Powinno być jeszcze drugie 25 zł z bazarku biżuteryjnego (fanty od ppmat - DS Odi), ale pomimo dawno zakończonego bazarku do tej pory nie mam wpłaty od ppmat. Nie wiem co o tym myśleć... Ostatni raz robię bazarek w czyimś imieniu.
  24. Na pewno przydałyby się nowe ogłoszenia, bo co pozostaje jak tylko szukać mu cierpliwego domku? Z mojego bazarku jest dla Doyka 25 zł, niewiele utargu było niestety. W środę Doyek został zaszczepiony na wściekliznę, bo był już czas; poniżej rachunek i rozpiska za wizytę; dla Doyka wychodzi 20 zł wścieklizna + 3,10 zł częściowe koszty dojazdu weta (25 zł na 8 szczepionych psów): [URL]http://images45.fotosik.pl/1852/ec84c0b69dc02b81gen.jpg[/URL]
  25. Z koopkami lepiej :) Ilościowo i jakościowo też :) Farcik dzisiaj biegał bez linki, jego radość i swoboda bezcenna :) Na smyczy sprawiał wrażenie trochę "samodzielnego" i nie za bardzo reagował na wołanie, przychodził do człowieka kiedy chciał lub dopiero po szarpnięciu smyczą. Dlatego obawialiśmy się jak to będzie na swobodzie, ale okazuje się, że nasze obawy były niepotrzebne, bo Farcik zachowuje się lepiej bez smyczy :) Czasami jak go coś zainteresuje to nie słucha, ale ogólnie reaguje na każde zawołanie nawet kiedy nie ma się smakołyka. Jak jest smakołyk to ma się Farcika wpatrzonego jak w obrazek :) Trzyma się człowieka, np. ja siedzę na ławce, on stoi obok. Jak gdzieś zniknę to mnie szuka. Lubi też biegać sobie swobodnie. Podejrzewam, że na smyczy nie zawracał sobie głowy człowiekiem, bo przecież jest on na "drugim końcu". Jest bardzo podatny na naukę (za smaczki zrobi wszystko), ćwiczymy już komendę siad, przychodzenie do nogi. Myślę, że jakby trafił do kogoś kto by ćwiczył z nim jakieś sporty to miałby z niego pociechę. Niestety Farcik nie umie się zupełnie bawić, nie interesują go szarpaki, piłki, gumowe gryzaki. Jedyne co potrafi i lubi to mamlać ręce człowieka, co jest niezbyt przyjemne dla drugiej strony :) Pewnie z czasem się nauczy. Na razie to boi się, żeby piłka nie trafiła w niego... wygląda na to, że nieraz ktoś czymś w nim rzucał, bo trochę się kuli i przymyka oczy :( Z powrotem do boksu nie było żadnego problemu, dostał smaczki za przyjście na zawołanie i wejście do środka.
×
×
  • Create New...