Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Rogerek grzeczny i wydaje mi się, że w końcu wyszedł z depresji, pogodził się z boksem, cieszy się na spacerach i nie chowa się kiedy czas wracać do boksu (kilka razy wlazł pod stodołę, zaszył się w dole, że mu tylko głowa wystawała i głuchnął zupełnie na wołania, nie chciał wracać do boksu, na spacerach był smutny i trochę jakby nieobecny). Teraz sam radośnie wchodzi do boksu. Może wcześniej miał lęk przed boksem, bał się, że będzie tam siedział nie wiadomo ile, a teraz przyzwyczaił się do spacerków i już wie, że zawsze go wypuścimy.
  2. Nadal jest spokój, Liza spokojna, była niedawno na ogródku, połazikowała sobie, sama wróciła do domu. Teraz sobie drzemie. Aż się boję cieszyć... Na pewno działa już zwiększony Neurontin. W razie czego mam już zapas wlewek. Wykupiłam też 2 opak. Luminalu i Bromek, fakturę będę mieć później.
  3. Nie widziałam ataku paniki - tylko tak mi się skojarzyło, bo psy zaczęły się ganiać dookoła boksów, ja byłam po drugiej stronie budynku i usłyszałam skowyt - jak przybiegłam pod boks Dropsa to on już stał w kącie z ranką pod okiem. Ale dziś zobaczyłam krew na budzie i wiem o co się zaczepił - cały czas próbuje się dobrać do górnej siatki. Czyli coś powoduje, że chce nagle wyleźć z kojca. Teraz jest w boksie wewnętrznym i chyba tam zostanie, bo podoba mu się, sam tam włazi, ma nową koleżankę. Nic nie kombinuje i chyba mu apetyt wrócił, bo miski puściutkie :) Rany wojenne się pięknie goją.
  4. Rozmawiałam z Tolą i umówiłam się z naszym wetem, że jeśli znów pojawi się seria ataków to ją przywożę i poda jej co tam uważa, żeby tylko opanować ataki.
  5. Na razie jest ok, rano był jeden atak, podałam wlewkę i do tej pory spokój. Sunia kontaktowa, macha ogonkiem, zjadła, napiła się, pochodziła trochę po ogrodzie. Zaraz jadę do apteki po zamówiony Relsed i Bromek. Łatwo jest napisać "zróbcie coś". Z p.Neurolog nie mogę się skontaktować, nie odpowiedziała mi na maila z przedwczoraj, nie odpowiada na telefony, mimo, że zostawiłam wiadomość na skrzynce poczt. Nasz wet owszem może przyjąć sunię, podać jej w kroplówce leki itd. ale zaleca jednocześnie zwiększenie luminalu, wg niego sunia kwalifikuje się do uśpienia co nam już powiedział przy wcześniejszej akcji uspokajania ataków kroplówkami. P.neurolog napisała mi we wcześniejszym mailu, że jeśli ataki nie ustąpią po ok. 10 dniach!!! to wtedy będziemy badać krew i ew. zwiększać dawkę Luminalu. Mówiła też, że trzeba będzie zbadać elektrolity, bo powodem tych ataków może być ich spadek. Na razie dawki Luminalu zwiększać mi nie wolno. Do naszego weta na wstrzymanie ataków chciałam jechać już we wtorek, ale po konsultacji z Tolą i Jo37 ustaliłyśmy, że jeśli uda się skontaktować z neurolog to "słuchamy się" jej wskazówek. Ona nakazała mi odejść od Relanium i podawać wlewki przy atakach oraz zwiększyć dawkę Neurontinu - to wszystko jest zrobione. ala, Twoje rady są cenne, ale ja nie mogę wetowi czy p. neurolog powiedzieć co powinni robić, "bo pani na forum napisała", niestety.
  6. Przenieśliśmy Dropsika dzisiaj do boksu wewnętrznego, gdzie nie ma krat, są ściany, jedynie trzy kratki w ścianie do sąsiednich boksów wewnętrznych (takie okna) - mam nadzieję, że tam nie będzie miał o co się kaleczyć. Były już dwa dni spokoju, ładnie mu wszystko poprzysychało, a dzisiaj wpakował pychol między kraty tak, że sobie mało oka nie uszkodził :( Nie wiem czemu on to robi... stało się to wówczas, kiedy dwa inne psy ganiały się dookoła boksów (Dropsik był w swoim boksie zamknięty razem ze "swoją" sunią). Wpadł w jakąś panikę i chciał się przedrzeć do sąsiedniego boksu. Dodatkowo mam wrażenie, że schudł, choć karma w misce cały czas. Na wybiegu łazi za mną niemal cały czas i trąca mnie nosem. Żeby on umiał powiedzieć o co mu chodzi...
  7. Dziuniek jedzie w sobotę do DSu :) Wybywa ok. 16.00, więc na miejscu będzie wieczorem - sleepingbyday proszę daj znać DSowi o tym. Przekażę kierowcy namiary na DS jak będzie odbierał Dziuńka. Wykąpię go przed wyjazdem i podam razem z nim szampon siarkowy oraz Esseliv Forte to co mi zostanie. O wolnym miejscu napisałam na wątku hotelikowym.. Aha, odnośnie rachunku na 120 zł dogadałam się z DONką i byłam u weta: jeszcze nie wysłał.. więc wystawił na nas i potem go umieszczę :)
  8. Do południa było ok, w południe znów ruszyły ataki. Nie wiem ile ich było, w pewnym momencie przestałam liczyć, może 10 w ciągu półtorej godziny... były krótkie, ale co kilka, kilkanaście minut. Podałam przy dwóch atakach wlewki i teraz jest już spokój od kilku godzin. Mam jeszcze trzy wlewki w zapasie i zamówione kolejne dwa opakowania na jutro. Oby nie były potrzebne... Liza była godzinę temu chwilę na ogrodzie, teraz śpi.
  9. Na razie niby ok. Nie podawałam Luminalu, bo nie było kolejnej serii ataków (przynajmniej do czasu aż padłam po. 1.00 w nocy). Ostatni atak był ok. 5.30. Liza trochę zjadła, napiła się, była na ogrodzie.
  10. [quote name='malawaszka']a czemu nie wolno? pytam bo u nas dr kazała zwiększyć jak były ataki za często i potem dopiero po jakims czasie bez ataków wrócić do mniejszej dawki, a osobno podczas ataków czopek z luminalu Tutaj cytat p. neurolog: Sunia miała jeszcze kolejne ataki, po tamtych 4. Teraz jest spokój od godziny. Ataki na szczęście są krótkie i nie są ciężki, oto jeden z nich: http://www.youtube.com/watch?v=IwJDLHPying&feature=youtu.be Jestem w kropce. Nasz wet radzi (rozmawiałam z nim o 23.30) podać 2 tabl. Luminalu (w kroplówce może podać to samo), a cytat powyżej tego zabrania. I co robić?? Jakoś musimy dotrwać do rana...
  11. Liza miała kolejne ataki... To już 4 w ciągu godziny... Wcześniej przy atakach zwiększałam dawkę Luminalu i to działało, ale p.neurolog mówiła, że tego nie wolno robić. Relsed niestety tak jakby w ogóle nie działał :(
  12. Już myślałam, że będzie ok, Liza sobie spokojnie spała, miałam zamiar ją wyprowadzić na trochę przed nocą, z nadzieją, że się załatwi, ale o 22.10 pojawił się atak, a po 20 minutach kolejny... boję się co będzie w nocy :( nic już suni nie mogę podać :( Martwię się też, bo sunia nie pije wody od południa: albo ma atak, albo jest tuż po i nie kojarzy, albo leży/śpi wymęczona. Wodę wciąż wylewa pod siebie, muszę uzupełniać i wszystko zmieniać co chwilę, żeby nie leżała na mokrym.
  13. Liza miała przed chwilą kolejny atak, podałam ostatnią wlewkę. Mam nadzieję, że sprowadzą mi jutro w aptece następne opakowanie, bo p.neurolog mówiła, żeby jutro już nie podawać Relanium w tabletkach... P.Neurolog zaleciła dwukrotne zwiększenie Neurontinu (2 kapsułki 3 x dziennie) a jeśli ataki nie ustąpią po 10 dniach to będziemy badać krew (poziom fenobarbitalu) i ew. zwiększać Luminal.
  14. Wow, jaka śliczna Helenka :) hop! ale masz piękny dom!
  15. Udało mi się dzisiaj porozmawiać tel. z p. neurolog. Ma mi dzisiaj podesłać na maila nowe dawki leków, a tymczasem walczymy z atakami. Przed południem ataki były częste, ale słabe (czasami to było tylko prężenie się lub drgawki trwające ok. 1 minutę). Podałam suni dwie wlewki (w odstępie 1,5 godziny), ale tak jakby nie działały, bo nastąpiły jeszcze kolejne ataki. P. neurolog powiedziała, że dzisiaj jeszcze mogę podać dwie wlewki i na wieczór mam podać jeszcze jedną tabl. Relanium (jedną dostała rano). Na jutro zamówiłam w aptece Relsed, bo mam ostatnie dwie wlewki. Od ok. 15.00 nie było ataków, do teraz, podałam trzecią wlewkę...
  16. Liza niestety nadal ma ataki :( Są sporadyczne i nie jakieś bardzo mocne, ale mimo wszystko trochę mnie to niepokoi. Przygotowujemy jej miejsce w domu, gdzie będzie przynajmniej do czasu aż się całkowicie nie wyciszy. Mam nadzieję, że wlewkami Relsedu uda się opanować sytuację.
  17. Joda też trafił na artystę :) Super, że są jeszcze tacy ludzie i że staruszki też mają szansę na dom :) Będą mieli z całą pewnością pociechę z Dziuńka :) A może DS dołoży się do kosztów transportu lub mógłby wyjechać gdzieś w naszą stronę (np. do połowy drogi)? Póki co robię rozliczenie: [B]Stan konta na 25 październik wynosił +70,80 zł Wpłaty:[/B] +5 zł eloise +360 zł Michał T. [B]Razem: +435,80 zł[/B] [B] Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -100 zł kastracja -60 zł analiza krwi -65 zł czyszczenie zębów -20 zł przejazdy do lecznicy -20 zł szampon siarkowy -10 zł odrobaczenie (w sobotę robiliśmy akcję odrobaczania wszystkich psów) [B]Razem: -635 zł[/B] +435,80 zł - 635 zł = -199,20 zł [B][COLOR=#ff0000]Stan konta na 24 listopada wynosi -199,20 zł.[/COLOR][/B]
  18. A ja z rozliczeniem: [B]Stan konta na 25 październik wynosił -134,90 zł Wpłaty:[/B] +400 zł gmina Horyniec +15 zł Martyna K. +74 zł Iwona K. i przyjaciele +50 zł Anna S. +180 zł Hanna I. +165 zł Fundacja ZEA [B]Razem: +749,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -10 zł odrobaczenie (w sobotę była akcja odrobaczania wszystkich psów) [B]Razem: -310 zł[/B] +749,10 zł - 310 zł = +439,10 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 24 listopad wynosi +439,10 zł.[/B][/COLOR]
  19. Nie dodzwoniłam się na razie... ale Liza się wycisza powoli, dzisiaj od rana był chyba tylko jeden atak. edit. dostałam maila od p.neurolog, będziemy modyfikować leki.
  20. Nigdy tego nie pojmę... Dom znalazł dziadek brzydki jak noc Joda, dziś była wizyta pa (super wypadła) dla dziadka średniej wielkości 15-letniego, a o takie psiaki jak Tajcio cisza... :shake: Rozliczenie: [B]Stan konta na 24 październik wynosił -300 zł Wpłaty:[/B] +300 zł mestudio [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -5 zł odrobaczenie (przy okazji co 3-miesięcznej akcji odrobaczania wszystkich psów) [B]Razem: -305 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 23 listopad wynosi -305 zł.[/B][/COLOR]
  21. Fajnie się Helcia prezentuje :) A ja robię rozliczenie końcowe: [B]Stan konta na 10 listopad wynosił -360 zł Wpłaty:[/B] +300 zł bela51 [B]Razem: -60 zł[/B] [B]Koszty: -156 zł hotelowanie[/B] (11-23.11) -60 zł - 156 zł = -216 zł [COLOR=#ff0000][B]Pozostałość po hotelowaniu Heli wynosi -216 zł.[/B][/COLOR] Za transport Heli do Łodzi wypadło 150 zł, ale to nie do mnie, już wysłałam Cantadorze konto.
  22. Niestety ataki są mimo podawania Relanium :( Dziś od rana było już kilka. Nie jestem pewna czy mogę podać Relsed przy ataku w czasie gdy Liza dostaje tabletki Relanium. Muszę zapytać p. Neurolog. Napisałam do niej maila, a jak mi nie odpowie, to jutro do niej zadzwonię. Od Fundacji ZEA Liza dostała zapas karmy, dzięki czemu przez jakiś czas będzie mieć sunia zniżkę na hotelowaniu :)
  23. [quote name='terra']A może on jest psem stróżującym i chce sprawdzić co gdzie piska?[/QUOTE] Chyba ze strachu przed tym piskaniem wyłazi i chce się gdzieś schować ;) Od Fundacji ZEA Horynka dostała spory zapas karmy, starczy na spory kawał czasu :)
  24. Ojejku super :) A sleepingbyday nie wierzyła w cuda ;)
×
×
  • Create New...