Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Milka została 7 sierpnia zaszczepiona na wściekliznę i wirusówki (20 zł + 27 zł + 2 zł dojazd weta - częściowe koszty): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/27db930214ee556d
  2. Tak, Tosiek wybywa w czwartek :) A ja wrzucam rachunek, na którym jest ujęte szczepienie p. wirusówkom Tośka (27 zł + 2 zł dojazd weta: 25 zł na 12 szczepionych psów): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/27db930214ee556d
  3. Oj będzie tęsknić Hania. Zżyła się z nim bardzo, co oni razem wyprawiają codziennie to ludzkie pojęcie przechodzi :) Nie przeszkadza im upał, a raz nawet bawili się w deszczu :) Tosiek wpatrzony w Hanię i nawet z nią zaczął wchodzić do domu :) Z żadnym psem do tej pory Hania nie miała tak świetnego kontaktu. Tosiek ma świetny charakter wobec dzieci, umie się z nimi bawić, pozwala wydzierać sobie zabawkę z pyska, lubi się bawić w przeciąganie itd. Już raz był płacz i spazmy, jak ktoś przyjechał i się mu Tosiek spodobał... Z żadnym psem nie było tak ciężko, nawet szczeniaczki, które szybko rozchodziły się do domu łatwiej przeszły. No, ale powoli udało się nam przekonać Hanię, że Tosiek nie może u nas zostać i wie, że za parę dni pojedzie do domku. Powiedziała tylko z nadzieją, że może go ludzie oddadzą jak będzie im np. płakał? :) Na szczęście są jeszcze inne psiaki, które Hania bardzo lubi. Obiecaliśmy jej, że następny pies, którego zdecydujemy się adoptować (prawdopodobnie jak odejdzie któryś z tych, które mamy obecnie) będzie wybrany przez nią, należy się jej :)
  4. Rozbiórki Kongresa c.d. :)
  5. Jeszcze Tosiek z dzisiaj, zwany także z Tofikiem :)
  6. U Kajtka wszystko ok. Państwo się nie odzywali, bo byli na wyjeździe 2 tygodnie; było trochę problemu, bo w domu została sprawować opiekę nad psiakami najstarsza córka pana, która studiuje i w domu jest rzadko. Kajtek warczał na nią, ale dziewczyna odkryła, że robi to tylko gdy ma rozpuszczone włosy, jak sobie zepnie to Kajtek jest spokojny :) Także poradzili sobie :) Z rodziną, którą ma na co dzień nie ma problemu, Katek pozwala się tarmosić, głaskać wszędzie, dotykać po szyi, pyska (pan co jakiś czas ogląda czy nic się tam nie powiększa), chłopcy nawet całują go w nos, bo "taki z niego słodziak" :) Poza tym Kajtek nadal jest niezwykle zżyty z synami pana, zwłaszcza z jednym. Jak chłopak gdzieś jedzie rowerem, to Kajtek idzie pod bramę i czeka tam na jego powrót. Za nim też wszedł do wody, co jest nie lada wyczynem :) Upały Kajtek znosi kiepsko, pan udostępnia mu specjalnie piwnicę i garaż, gdzie Kajtek skwapliwie się chowa przed gorącem. Do stadka dołączyły niedawno.. dwa kotki :) Kajtek póki co ich nie zjadł i sukcesywne zapoznawanie zwierzaków przebiega w dobrym kierunku. Pan obiecał w wolnej chwili podesłać fotki, także Kajtka z kotkami jak się już całkiem polubią.
  7. W tym momencie ciężko mi powiedzieć gdzie będzie mieszkał psiak. Nic o nim nie wiemy. Jeśli Pszeniczny nie będzie w domu to będzie w boksie wewnętrznym, gdzie może być legowisko z kocykiem (niektóre psy lubią spać w budce, inne na przestrzeni). Natomiast zawsze kiedy widzimy, że pies źle się czuje w boksie lub wymaga socjalizacji w najbliższym możliwym czasie przenosimy go do domu. Wszystkich psów niestety nie dam rady ulokować w domu, zwłaszcza, że niektóre potrafią dać nieźle w kość (parę dni temu przenieśliśmy z boksów 6-kilogramową suczkę do domu i dziurę jaką wyrąbała w drzwiach w nocy przez dwie godziny nie powstydziłby się amstaf ;) ), niektóre chętnie by zjadły nasze kotecki domowe na obiad lub chciały porządzić w domowym psim stadzie seniorów ;) Jeśli chodzi o koszty, to za psa średniego liczymy 12zł/doba, jeśli będzie karma to 10zł/doba
  8. Może się coś dokoptuje do tego czasu. Za Mysię wyjdzie tylko ok. 150 zł (prócz Riley doszedł także w drodze powrotnej psiak ze Starachowic - Miluś). Z całkowitym rozliczeniem czekam jeszcze na wpłatę od Ericy.
  9. Rozliczenie: Stan konta na 12 lipiec wynosił +2148 zł Wpłaty: +30 zł p. Anna +50 zł p. Czesława Razem: +2228 zł Koszty: -300 zł hotelowanie +2228 zł - 300 zł = +1928 zł Stan konta na 11 sierpnia wynosi +1928 zł.
  10. Mikruska mogę przyjąć po weekendzie, natomiast jak Tosiek pojedzie to będzie miejsce.
  11. auraa, odpisałam Ci na PW :) Przyszły domek Tośka wpłacił 200 zł dla malucha :) Tośka zaszczepiliśmy na wirusówki w piątek, ale rachunek z wizyty weta (szczepiliśmy sporo psiaków) będę mieć dopiero w przyszłym tygodniu, bo teraz wet wyjechał, a wetka, która go zastępuje nie wystawia rachunków.
  12. Mysia ma w końcu to o czym marzyła, wspaniale :) A Tusia opracowuje do perfekcji oczarowywanie ludzi odwiedzających hotelik. Przy pierwszych gościach była na początku trochę nieśmiała, uciekała, dopiero po dłuższej chwili podeszła i się przymilała nieśmiało. W piątek mieliśmy kolejnych gości i Tusia już od razu bezczelnie się tuliła i domagała pieszczot. Również bardzo się podobała. Ona na zdjęciach prezentuje się jak zwykły kundelek, a dopiero na żywo hipnotyzuje swoim przymilnym wzrokiem, łagodnością, ufnością. Myślę, że w końcu trafi na takich odwiedzających, którzy będą mogli jej podarować dom :)
  13. Została wybrana Jeżynka, waży 6 kg i ma 6-7 lat. Jest trochę lękliwa, ale daje wszystko ze sobą zrobić. Jest u nas dwa tygodnie i na początku bardzo walczyła z chodzeniem na smyczy. Teraz mamy ją w domu i przyzwyczajamy do życia wśród ludzi, sprawdzamy też czy nie zjada kotów :) Jeśli nie znajdzie domu wcześniej to na jesieni wyjedzie aż do Anglii :)
  14. Gacuś otarł się dzisiaj o domek z marzeń, przyjechała pani w poszukiwaniu starszego, spokojnego pieska. Gacek się bardzo spodobał, ale jego warkotliwość i niedotykalskość stanowiłyby problem dla partnera pani, który kiepsko radzi sobie z psami, potrzebny był pies "łatwy w obsłudze".
  15. No nie wiem jak to z tymi trzema kotami; czasem - przyznam szczerze - myślałam, żeby powiększyć kocie stadko, ale trochę się boję czy ogarnę grasowanie 3 kotów w domu :) Już tych dwóch jest wszędzie pełno, nie zdążę szafki otworzyć, a już zamknąć nie mogę, bo sterczy koci ogon :) Ergo nie bardzo się przejmuje upałami, jest tak samo aktywny i szczekliwy (chyba na filmiku z Chałwą słychać jak się produkuje), pije dużo wody. Jeszcze mu trochę sierści wychodzi, ale już resztki.
  16. Fotki Malwiny; Sunia już się sunia oswoiła, rozweseliła. Bardzo chce biegać, bawić się. Coraz częściej załatwia potrzeby na spacerach. Na smyczy chodzi ładnie, ale ma tendencje do ciągnięcia. Raczej dom bez małych dzieci, bo sunia bojaźliwa i bardzo ostrożna w kontaktach z ludźmi, zwłaszcza obcymi. Jest też charakterna i nie waha się używać zębów w obronie.
  17. Fotki Jeżynki; sunia bardzo się otwarła na ludzi, nawet obcych, cieszy się i potrafi się pokazać z najlepszej strony (wystawia brzuszek do głaskania). Bardzo lgnie do dzieci. Na smyczy chodzi już całkiem dobrze, ale nie lubi tego. Bez smyczy nie ucieka, lubi być przy człowieku, a jak ją coś zaniepokoi to pędzi do swojego boksu. W domu nie czuje się jeszcze zbyt pewnie. Z czystością bardzo się stara i często załatwia się dosłownie metr od boksu zaraz po wyjściu. Ma niestety tendencję do posiusiwania i robienia koopki w napływie emocji, np. strachu. Ale może przejdzie jej to z czasem.
×
×
  • Create New...