-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Psiak średni, więc koszt to 12zł/doba, jeśli będzie karma to 10zł/doba. W poniedziałek lub wtorek TZ będzie przejeżdżał przez Szczebrzeszyn, więc będzie mógł odebrać karmę :) Brysio powoli się rozwesela, ale ogonek nadal zwisa, nawet jak nim macha i robi koopki. Więc to chyba jednak nie sprawa stresu. Z psami domowymi jeszcze jest ostrożny, trochę się ich obawia choć one prawie nie zwracają na niego uwagi :) Hania pomaga przełamywać lody :) Troszkę suchej karmy zjadł, ale puszka od Dory smakuje lepiej :) Bardzo ładnie trzyma czystość, załatwia się tylko na spacerach, w domu nie znaczy i zostawiony sam w pokoju jest grzeczny, nie drapie w drzwi, przesiaduje na kanapie lub fotelu. Bardzo lubi pieszczoty i już czasami próbuje bryknąć z radości, ale jeszcze się chyba trochę wstydzi :) Podałam mu dzisiaj Fiprex.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj robiłam Fiprexowanie, koszt dla Margo to 8 zł: +142,80 zł - 8 zł = +134,80 zł Margo podawałam ostatnio przez dłuższy czas Karprofen, ponieważ kulała na przednią łapę zawsze jak tylko go odstawiałam. Podawałam równocześnie osłonę na żołądek. Na razie odstawiłam, ale pewnie na jesieni znów trzeba będzie włączyć leki. Niestety wycofali z produkcji zbawienny na Margolciowe uszy Vaghotyl.. wersja weterynaryjna tego preparatu też jest niedostępna :( Póki co stosujemy rozwodniony roztwór nadmanganianu potasu, ale jak to będzie skuteczne na dłuższą metę zobaczymy... -
Ona już chodzi do szkoły :) Tu też wczoraj pośród psiaków :) Cieszę się, że może mieć kontakt ze zwierzakami, nie boi się ich, wie jak się z nimi obchodzić. Ma jedną koleżankę, która PANICZNIE boi się nawet szczeniaków... nie da się jej zachęcić, żeby pogłaskała, dotknęła... straszne... Inna koleżanka bała się psów, ale często przychodzi do nas i już się ich nie boi :)
-
Tylko u Pszenicznego nie jedna łapka drży tylko różnie, raz przednia, raz prawa itd. Pada u nas z przerwami i wczoraj wieczorem próbowałam coś nagrać, niewiele mi się udało, ale zawsze coś: przywitanie teściowej: https://youtu.be/iPzjTf-aq84 poza "drapsiaj mnie!" :) https://youtu.be/D1Vjneqb_U8 Jeszcze jakieś chyba fotki mam z Hanią, zaraz obrobię.
-
Uśmiechnięty to może za dużo powiedziane, Bryś był mocno zestresowany sytuacją, ale dziś jest już spokojniejszy; w końcu była koopka na spacerku (do tej pory tylko siku robił). Rano dostał mięsko od Dory, ale chyba zbyt łapczywie zjadł (dałam mu niewielką porcję), bo zaraz zwymiotował wszystko... po południu zjadł trochę suchej karmy polanej tłuszczykiem, więc nie jest źle. Ze smyczą też się powoli oswaja. Kennel traktuje już jako swój azyl, sam do niego wchodzi. Poza kennelem najczęściej zajmuje stanowisko na fotelu, ale raz się zdarzyło, że nie chciału mu się wyjść z klatki i siedział tam, mimo, że była otwarta :) Na spacerki wychodzi 4 razy dziennie, ale wychodzi niechętnie, zawsze muszę go trochę zachęcić. Potem też szybko chce wracać do domu. Musi się chłopak odnaleźć w nowej rzeczywistości... Po weekendzie, jak Bryś już trochę ochłonie po tych zmianach, zaszczepimy go i po 2 tygodniach od szczepienie będzie można kastrować. W między czasie go wyczeszę i poobcinam dredy przy ogonie, ale to jak trochę się do nas przyzwyczai. Zastanawia mnie to, że mu zupełnie bezwładnie zwisa ogon; być może to ze stresu, ale nawet jak robił koopkę to nie odgiął go jak to psy mają w zwyczaju tylko zwisał luźno i kawałki koopek leciały na niego. Wydaje się, że nie jest złamany, bo nim rusza. Natomiast powodem mogą być zapchane gruczoły okołoodbytowe (ew. stan zapalny już) lub w gorszym przypadku problem z prostatą. Jeśli nie minie to przez weekend (może to tylko stres jednak) to przy szczepieniu wet to obejrzy.
-
Nie wiem co ten psiak ma w sobie... dzisiaj miałam kolejny telefon w jego sprawie. Próbowałam "sprzedać" Chałwę, ale bez skutku :( W ogóle to psiak się trochę ożywił, ogonek cały czas w górze i przy każdej okazji w ruchu :) Oczywiście nadal jest spokojny i grzeczny, lubi sobie polegiwać, ale już jak psy na coś szczekają na ogrodzie to pędzi razem z nimi i się nawet odzywa coś tam nieśmiało :) I do domku już wchodzi sam, reaguje na wołanie. I bardzo się cieszy do człowieka, podskakuje i popiskuje. Kochane psisko, DS będzie miał z niego pociechę :)
-
Rozliczenie: Stan konta na 4 sierpień wynosił +41,50 zł Wpłaty: +200 zł Randa +10 zł Jolanta08 +50 zł Bjuta Razem: +301,50 zł Koszty: -60 zł karma -20 zł wścieklizna -2 zł dojazd weta (częściowe koszty) -17,70 zł Lisonid Razem: -99,70 zł +301,50 zł - 99,70 zł = +201,80 zł Stan konta na 3 września wynosi +201,80 zł.
-
A to tymczasowe lokum bezpieczeństwa; kiedy psiaki są na ogrodzie to Bryś ma dla siebie cały pokój, zajmuje wówczas kanapę - wyraźnie dobrze się czuje w domu. Tylko to chodzenie na smyczy baaardzo mu nie pasi...
-
No to parę fotek (następne zrobię lepszym aparatem):
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
O tak, to ogromne wsparcie dla Doyka! -
Wrzucam rachunek za wirusówki (24 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2dd3c57ffca82b6d + 5 zł dojazd do lecznicy (1/2 kosztów, bo Pszeniczny jechał wraz ze szczeniorkiem na szczepienie :) ). U mnie na koncie dla Pszenicznego jest 100 zł, ale to wszystko rozliczę dokładnie jak już psiak wybędzie. Co do tego drżenia łapek, to wet powiedział, że terierowate psiaki tak często mają.
-
Tosiek-mikropiesek kochający piłeczki zamieszkał w Wielkopolsce:)
Murka replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam, przelew (221 zł) już u mnie. Należności za Tośka zostały uregulowane :) -
Paulaner vel Leni - Leniuszek :) był dzisiaj w lecznicy; został zaszczepiony p. wirusówkom. Jemu drżą łapki jak siedzi lub stoi - tzn. czasami i nie wszystkie, tylko jedna, przednia lub tylna. Mówiłam o tym wetowi, on powiedział, że to nic poważnego, prawdopodobnie jakieś braki witaminowe - trzeba by zrobić analizę krwi i dodać mu jakiś suplement diety. Poinformuję o tym DS. Wieczorem wrzucę rachunek za szczepienie.
-
Bryś jest bardzo grzeczny :) Trochę bał się zakładania obroży, ale poradziliśmy sobie, jest bardzo łagodnym psiakiem. Był na spacerku - wyraźnie nie jest przyzwyczajony do ograniczeń w postaci linki, ale nie jest nie źle. Z psami w miarę ok, ale w domu powarkuje na podchodzące psy, nie wiem czy pilnuje miejscówki na kanapie czy miski.. w każdym razie na razie będzie musiał trochę pobyć w kennelu i poza będzie przebywał pod kontrolą. Spacerki na razie tylko na lince, bo nie wiemy co potrafi (interesuje się bramą), poza tym musi się nauczyć chodzenia na smyczy i z człowiekiem. Na koty na razie nie reaguje, zobaczymy jak będzie jak mu stres opadnie ;) Wg mnie Bryś jest ładnym, adopcyjnym psiakiem, ma bardzo miły wyraz pyszczka. Dodatkowy plus jest taki, że jest przyzwyczajony do przebywania w domu. U nas, choć pierwszy raz, zaraz po obejściu ogrodu sam podszedł do drzwi i chciał wejść do środka. Zrobiłam już parę fotek w ogrodzie i w domu, wstawię wieczorem. TyŚka, Brysia przywiozła Dora osobiście z kierowcą - to im się należą podziękowania.
-
Rozliczenie psiaków za sierpień: ZOJA -310 zł hotelowanie (1-31.08) Razem: -310 zł JEŻYNKA -310 zł hotelowanie (1-31.08) -47 zł szczepienia (wśceklizna + wirusówki) -2 zł dojazd weta (częściowe koszty) Razem: -363 zł MALWINA -372 zł hotelowanie (1-31.08) -24 zł wirusówki -2zł dojazd weta (częściowe koszty) Razem: -398 zł Tutaj rachunek za szczepienia Jeżynki i Malwiny: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/27db930214ee556d RAZEM WSZYSTKIE PIESKI -1071 zł
-
Tosiek-mikropiesek kochający piłeczki zamieszkał w Wielkopolsce:)
Murka replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Otrzymałam wpłatę od Anuli 163 zł (połowa transportu do Strykowa). -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wczoraj pojechała do domku sunia Mania, Państwo przywieźli po swoim psie 1,5 opakowania preparatu na stawy dobrej firmy z myślą o Lorku :) Więc skorzysta olbrzymek :) -
Wizyta była, pan bardzo miły, ale samotny i starszy, więc są obawy co będzie z Tusią w razie jego problemów zdrowotnych... Więcej napisze Tola.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorek i Toudi - kochają się bardzo :) -
Dumeczka pozdrawia...
-
Zgłosił się dzisiaj pan z Krakowa zainteresowany adopcją Tusi, przekazałam tel. Toli; może jutro uda się jej podjechać na wizytę, bo akurat jest w Krakowie :)