-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Super, dzięki wielkie Poker:) Ja może tylko dodam parę info o domku: jest to mieszkanie na 2 piętrze, p.Nadine przeprowadziła się do Polski z Niemiec, mieszka od 3 lat z partnerem. On prowadzi działalność gospodarczą, dużo pracuje w terenie, ona pracuje 3 dni w tyg. i studiuje (zajęcia 2 dni w tyg.), w tym roku broni licencjatu. Zapewniają, że mają dużo wolnego czasu i możliwości, aby wszędzie zabierać Pirata. Mają pod opieką kotkę 4-letnią MC (chyba Maine Coon), adoptowaną z hodowli, bo nikt jej nie chciał (ma wadliwe umaszczenie i nie jest super miziasta). Teraz transport Pirata: wstępnie umówiliśmy się z p.Nadine, że spotkamy się w połowie drogi, to będzie koszt ok. 250-300 zł żeby TZ dowiózł Pirata w umówione miejsce. P. Nadine napisała mi, że jutro chcą kupić wyprawkę dla Piracika i pojutrze mogli by go już odebrać.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Mogę porozmawiać z wetem na temat dodatkowych badań. Na odporność to chyba Immunoglukan. Ale czy podziała? Schudnięcie na pewno ma związek z chorobą, sunia źle się czuje i nie ma ochoty jeść. Biedna ta Margo, a najbardziej boli, że w żaden sposób nie możemy zabrać do domu:( -
Kolega też dostał (żeby Kaśce nie zabierał), tylko trochę mniejszy gryzak:) Kasieńka jest doopa i pozwala zabierać innym psom wszystko sprzed nosa, smaczki i zabawki... Ona a w ogóle jest lękliwa troszkę. Ale agresji ZERO. Np. boi się wymachu kiedy się jej chce rzucić zabawkę. Hani też się bała przez pierwsze chwile, tzn. może bardziej była speszona jej obecnością, dopiero po dłuższej chwili zaczęła nieśmiało podchodzić do niej. A w domu jaka była wykruszana:) A zdjęcia z dziećmi to fakt, że robią dobrą robotę:)
-
Nie ma za co, to mój psi obowiązek:) Poza tym mi też zależy, żeby Brysiek miał już swój domek.
-
Ja także!:)
-
Fiprex to to samo co Frontline, działa na kleszcze przez 1 miesiąc. Koszty Fiprexu nie są duże, bo kupuję hurtowo opakowania XL i potem rozdzielam strzykawką na psiaki tyle ile trzeba (1 ml na 10 kg).
-
Odrobaczanie co 3 miesiące jest wskazane nawet dla zwierząt w mieszkaniach. My odrobaczamy co 3 miesiące wszystkie psy, także swoje prywatne, nasze koty oraz odrobaczają się też wszyscy domownicy (dziecko także). To jest profilaktyka ustalona z wetem i z lekarzem ludzkim, dzięki której minimalizujemy ryzyko inwazji robali. Przy tak dużej rotacji zwierząt z różnych źródeł jest to konieczne niestety i wpisane w uroki prowadzenia tego typu działalności:) Pierwsze odrobaczenie każdego psa powtarzamy po dwóch tygodniach, żeby wybić robactwo, które wylęgnie się z jaj (bo preparaty jaj nie usuwają, tylko osobniki dorosłe), stąd po odrobaczeniu przez Dorę my zrobiliśmy kolejne u siebie po dwóch tygodniach. Fiprex także podajemy wszystkim psom co 3 miesiące (zabezpiecza przed inwazją pcheł - nawet jak nowy pies coś przyniesie to się nie rozniesie). Bryś dostawał Fiprex na początku marca.
-
Kaszel niestety nie minął... wet włączył antybiotyk na kilka dni, koszt to 49 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/63726156b6b3d54f Rozliczenie: Stan konta na 31 marzec wynosił -260 zł Wpłaty: +260 zł Pianka +40 zł Iwona K. Razem: +40 zł Koszty na kwiecień: -300 zł hotelowanie -12,50 zł odrobaczenie -45 zł przeciwzapalny -10 zł przejazd do lecznicy -49 zł antybiotyk Razem: -416,50 zł +40 zł - 416,50 zł = -376,50 zł Stan konta na 30 kwietnia wynosi -376,50 zł.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Margo niestety znów się zaśliniła i ropa zalała jej oczy:( do tego kaszle i schudła. Włączyliśmy antybiotyk w zastrzykach, a właściwie dwa antybiotyki. Jeden bedę musiała dobrać, bo wet nie miał na stanie tyle, żeby starczyło na całą kurację. Koszt dzisiejszych leków to 26 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/63726156b6b3d54f +268,50 zł - 26 zł = +242,50 zł -
U Kurusia wszystko w miarę dobrze, choć miewa dni, że ma gorszy apetyt. W tym miesiącu już dwa razy zdarzyło się, że za nic w świecie nie chciał podjąć pasztetu z lekami rano. Wcześniej nie zdarzało mu się to. Nawet jak nie bardzo chciał zjeść, to wystarczyło zmieszać z odrobiną puszki i zjadał. A tym razem nic nie działało. Daję mu teraz już cały czas pantoprazol na żołądek, dzięki czemu nie wymiotuje śliną (wcześniej zdarzało mu się). Rozliczenie: Stan konta na 31 marzec wynosił -6,50 zł Wpłaty: +50 zł Bjuta +10 zł Jolanta08 Razem: +53,50 zł Koszty: -60 zł karma -17,70 zł Lisonid -7,50 zł odrobaczenie Razem: -85,20 zł +53,50 zł - 85,20 zł = -31,70 zł Stan konta na 30 kwietnia wynosi -31,70 zł.
-
Udało mi się wczoraj porobić ładne zdjęcia Brysia, dzisiaj wieczorkiem postaram się je obrobić i wrzucić. Póki co rozliczenie: Stan konta na 31 marzec wynosił -378 zł Wpłaty: +378 zł elik Razem: 0 zł Koszty na kwiecień: -360 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie Razem: -367,50 zł Stan konta na 30 kwietnia wynosi -367,50 zł.
-
Pirat waży 16 kg, jest szczupły, ale wysoki (sięga mniej więcej do kolan). Jeśli chodzi o inne chętne domy, to pan spod Przemyśla odpadł póki co, jest chętna pani z Błoni koło Warszawy, ale ma ciasne mieszkanie, zwierzaki i rodzinę, więc miała się zastanowić czy to dobry pomysł z adopcją Pirata. Dzisiaj zadzwonił jeszcze ktoś z Zielonej Góry, po głosie to młody chłopak, nie pytałam o szczegóły, obiecałam, że odezwę się jak będzie wiadomo co z DS z Wrocławia... Jeśli chodzi o kotkę to z tego co pisze p.Nadine, to podchodzi do wszystkiego z dystansem i ostrożnością. Fajnie by było, gdyby ktoś z psem kotolubnym lub kotoobejętnym mógł podejść do nich i sprawdzić jak kota zareaguje na psa, ale Poker nie ma takiej możliwości. Jest mało prawdopodobne, że kotka - nawet po czasie - nie zaakceptuje Pirata, ale trzeba to też wziąć pod uwagę. Co wtedy?
-
Chciałam jej zrobić w domu takie stojące, żeby całą sylwetkę było widać, ale albo nie mieściła mi się w kadrze, albo wychodziła jakaś kosmiczna perspektywa;) Jeśli chodzi o dzieci, to jestem pozytywnie zaskoczona, bo potrafi się zachować i potrafi być DELIKATNA! Do małych to może nie, ale takich starszych to nie widzę problemu. A ten sympatyczny kundelek to Hugo; od dłuższego czasu mieszka razem z Kaśką w dużym boksie. Dogadują się wspaniale:)