Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Już doszły:) Wymiotów już nie ma od wczoraj, ale jeszcze po południu była luźna koopa z dużą ilością śluzu i śladami krwi (takie koopy były od wczoraj). Na wieczornym spacerku już nie robił koopy. Cały czas daję mu częściej malutkie porcje, bardzo chętnie zjada, apetyt mu dopisuje. Daję mu też probiotyk (dr powiedział, że bardzo dobrze). Rozmawiałam z dr w południe i powiedział, że trzeba będzie wcześniej się pokazać z Apsikiem, bo coś tam się dzieje ewidentnie w jelitach. Jutro TZ ma kurs do Warszawy, więc umówiliśmy się na sobotę na 15.00.
  2. Rozliczenie: Stan konta na 8 kwiecień wynosił +3332,80 zł -300 zł hotelowanie 9.04-08.05 Stan konta na 8 maj wynosi +3032,80 zł.
  3. Nie mam węgla, dopiero jutro mogę kupić. Na razie jest ok, zobaczę jak będzie w nocy i rano. Dr mówił, że to może być nie związane z operacją.
  4. Dziś byłam z Maxem w lecznicy; wet pobrał dwie próbki: zeskrobinę oraz wymaz z tego strupa na pysku. Kupiłam Caniviton, niestety zdrożał i tańszego niż 92,20 zł nie znalazłam...: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4bee5e8dffb73d5c A tu koszty wcześniejszej zeskrobiny (11 zł) oraz szamponu Hexoderm (33 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/554cd12fa306a371
  5. Jutro Saga pojedzie do lecznicy na pobranie krwi, ważenie, szukanie blizny po sterylce oraz szczepienia (bo wścieklizna straciła już ważność, a wirusówek w ogóle nie ma).
  6. Do mnie nic nie dotarło... Apsik wymiotuje. Zaczęło się przedwczoraj, miał nieco gorszy apetyt, a wieczorem zwymiotował to co zjadł. Wczoraj rano zrobiłam mu głodówkę. Było ok, więc wieczorem dałam mu kolację. Późnym wieczorem wszystko zwrócił. Dzisiaj rozmawiałam z dr z Lublina, który go prowadzi. Powiedział, żeby spróbować dać mu dziś wieczorem łyżkę jedzenia i za ok. dwie godziny jeszcze jedną taką porcję. Jeśli znów zwymiotuje to trzeba się będzie z nim koniecznie pokazać. Już po rozmowie z dr, na wieczornym spacerku zobaczyłam, że Apsik ma dodatkowo rozwolnienie:( Dwie porcje jedzenia Apsikowi już dałam. Dodatkowo dałam mu probiotyk. Jutro mam dać znać dr co z Apsikiem.
  7. Rozmawiałam z panią; jej mąż potrzebuje jednak trochę więcej czasu i muszą na razie odłożyć adopcję. Ale pani będzie śledzić strony adopcyjne, podesłałam jej też stronę naszego hotelu, żeby sobie zaglądała. Długo rozmawiałam z panią i wg mnie do dobry dom. W sprawie Aquy/Wiki zgłosił się za to dom w Warszawie. Młodzi ludzie, mają już 3 koty i 10-kilowego pieska - wszystko z adopcji. Brzmi dobrze:)
  8. Abi była dziś na trawce:) bardzo krótko niestety, bo zaczęła mamlać linkę i musiałam ją wciągnąć do boksu z powrotem. W dwie minuty przegryzła linkę o średnicy 1 cm!
  9. Jest lepiej, ale kołnierz musi być, bo choć skóra wygląda zewnętrznie ok, to pod skórą jeszcze się sączy i byle draśnięcie i znów robi się ranka:( Tyle dobrego, że Czarek się specjalnie kołnierzem nie przejmuje i nawet piłkami się bawi. Mimo wszystko wygodne to nie jest i bardzo bym chciała móc go już uwolnić.... antybiotyk będzie musiał brać 2-3 miesiące....:(
  10. Rozliczenie: Stan konta na 4 kwietnia wynosił -355 zł +205 zł Jo37 +150 zł Fundacja ZEA +35 zł malti i Iwona K. -360 zł hotelowanie 05.04-04.05 Stan konta na 4 maj wynosi -325 zł.
  11. Adopcje ruszyły, może w końcu i do Kaśki uśmiechnie się szczęście. Oby. Musiałam dokupić Encorton i Theovent, ale koszty niewielkie: 7,80 zł i 8,50 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/0dbf271e772e6fb1 Kaśka bierze leki, ale na razie nie widzę żadnej różnicy w kaszlu...
  12. O tym ONku daj znać ali123, bo ona mi mówiła, że ma dom dla ONka. Mówiłam jej o naszym Maxie, ale on schorowany, starszy, bez ucha, więc szanse ma kiepskie.
  13. Nie jesteśmy niestety organizacją społeczną. Konto jest firmowe, więc nie wiem jak to potraktują. Dam znać jutro czy doszła wpłata czy nie. Kupiłam dla Apsika dwa opak. preparatu Esseliv, nie było forte, więc wzięłam zwykłe, koszt 35,20 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fcb9d10efa553e15
  14. Nie ma drastycznego pogorszenia ani poprawy. Max drapie się nadal po brzuchu, ale nie widziałam, żeby się wygryzał, nie ma też zaczerwieniania na grzbiecie. Skóra natomiast jest tam łuszcząca się i robi się miejscami zrogowaciała... Ten strupek na pyszczku jest nadal, przemywam go rivanolem. W tym tygodniu mam podjechać do lecznicy do pobrania próbki i wysłanie na posiew. Kupiłam Sylimarol dla Maxa, koszt 13,50 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fcb9d10efa553e15
  15. Super, że jest zainteresowanie:) To dobrze wróży. Do mnie niestety ludzie się nie odezwali:(
  16. Gryzaki jak najbardziej się przydadzą:) Nie wiem jak inne, ale takie z preparowanej skóry Abi trochę zjada, ale sporo rozdziela na kawałki i pozostaje to jedynie wyrzucić:( Po tym zapięciu na smycz zrobił się regres niestety. Abi zrobiła się ostrożniejsza i podejrzliwsza. Smaczki i jedzenie bierze z ręki dalej, ale kiedy wystawiam oboje dłoni to już się zastanawia i jak tylko drugą ręką próbuję sięgnąć, żeby ją pogłaskać/dotknąć obróżki, to się wycofuje. Jeszcze cwaniara siada w ten sposób, żebym nie mogła jej sięgnąć tą drugą ręką:) Ależ to jest aparat! Tą drogą już chyba nic nie wskóram, Abi już wie, że coś kombinuję. Będę próbować ją wyprowadzać na zacisku, tak jak Zorkę. Chciałam tego uniknąć, bo na pewno ma koszmarne skojarzenia z chwytakiem i hyclem... dziś już zrobiłam pierwszą próbę założenia jej pentelki przez głowę, początki koszmarne, ale spodziewałam się tego: Abi szczekała, łapała za smycz, gryzła ją itd. Ale cierpliwie poczekałam aż się wyżyje, trochę się zmęczyła i udało mi się przełożyć jej pentlę przez szyję. Nie ściągałam jej, nie ciągnęłam, zostawiłam luźno. W tym momencie Abi skamieniała w pozycji w jakiej była i nie reagowała na nic, na smaczki, na smyranie rękawicą po pyszczku. Trzęsła się:( Odczekałam dłuższą chwilę, aż się uspokoi, w końcu normalnie usiadła, ale nadal była jak sparaliżowana. Delikatnie ściągnęłam jej pentelkę z głowy i nagrodziłam smaczkami - bez problemu poczęstowała się z ręki. Ciężko będzie, ale jakoś damy radę. Najwyższa pora wyjść z boksu na zieloną trawkę:) Minęło już 30 dni hotelowania, więc robię rozliczenie: -360 zł hotelowanie 06.04-05.05 -40 zł transport z Zamościa do lecznicy do Janowa Lub. (na trasie Zamość-Janów Lub. połowa kosztów, bo zabrała się też koteczka ali123) -10 zł odbiór Abi z lecznicy -12,50 zł odrobaczenie II Stan konta na 5 maj wynosi -422,50 zł.
×
×
  • Create New...