Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Szampon mam cały czas, tylko on starczy na jedną kąpiel, a wet twierdzi, że trzeba kąpać kilka razy, żeby to miało sens. Oczywiście wykąpać mogę i sama już o tym myślałam jak pora deszczowa przeminie. Myślę, że warto by było zastosować te krople na łojotok, które były podawane wcześniej. Wydaje mi się, że one bardzo pomogły.
  2. Jak wszystko dobrze pójdzie to jutro odbiorę Jogiego z lecznicy. Tak jak pisała Olena84, był bardzo wystraszony i zestresowany, wciśnięty w budę i bronił się przed wydobyciem. Ale potem się uspokoił i dał bez problemu ulokować w klatce. W lecznicy nie spodobało mu się pobieranie wymazu z ucha. Jutro będę wiedzieć więcej. Ten psiaczek z kikutkiem tylnej łapki, bardzo proludzki, wesoły, mały, czarny, głaskałam go cały czas jak pracownik przekonywał Jogiego do opuszczenia budy:) Takie dwie fotki mam z transportu:
  3. Pani brzmi bardzo fajnie, ma już ONka, który mieszka w domu:) Dzięki kado mamy osobę do wizyty - odbędzie się ona koło weekendu. Trzymajcie kciuki. Czas najwyższy, aby Shila miała domek:)
  4. Niestety z tego domku nic nie wyszło, bo pani po prostu nie odbiera telefonów i nie oddzwania... Zgłosił się natomiast drugi dom i brzmi dużo lepiej. Także znów potrzebna wizyta, tym razem STRZELCE OPOLSKIE.
  5. Kupiłam dla Maxa 2 opakowania Agapurinu, koszt 31,70 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bbf86871d586641b Dostałam też od rodziców trochę tego leku, więc jest spory zapas:) Natomiast kończą się kropelki... Nie wiem czy nie trzeba będzie wrócić do leczniczej wersji karmy, bo Max sierść jest znów ciężka i otłuszczona. Może on ma uczulenie na jakieś wiosenne pylenia itp. Trochę się Max wygryzał, ale krótko i bez ranek (tylko skóra była zaczerwieniona), więc na razie tylko obserwuję czy to się będzie nasilać.
  6. U Kaśki nadal cisza:( Kupiłam Theovent, 2 opak., koszt 8 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bbf86871d586641b
  7. Musiałam wkroczyć ze sterydem i już drapania nie ma. Kupiłam dla Miłki Euthyrox 2 opak., koszt 27,50 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bbf86871d586641b
  8. Morfologia Klary kosztowała 30 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3c156b0d3ed8e4f7 Kupiłam też Lotensin dla niej, koszt 31,30 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bbf86871d586641b
  9. Już wysłałam, powinno dojść lada dzień. RTG Argo (razem z uspokojeniem) kosztowało 105 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3c156b0d3ed8e4f7 Wet obmierzył serce i z pomiarów wynika, że jest ono trochę powiększone. Zalecił Lotensin. Na razie korzystam z tego co mam, ale muszę dokupić na dniach. Zobaczymy czy kaszel będzie się jeszcze pojawiał. Argo na pewno dokucza kręgosłup i stawy, bo widzę jak się czuje przy ładnej pogodzie, a jak kiedy jest deszczowo. Na to niestety nic nie poradzimy. Najważniejsze, że jest sprawny ruchowo póki co. Caniviton na pewno mu pomaga, bo na łapkę nie kuleje już.
  10. Nowy, bardzo sympatyczny i grzeczny psiak Misio zawitał do nas. Całe życie spędził na ulicy, a w domu zachowuje się rewelacyjnie:)
  11. Poniżej wyniki krwi (morfologia) Klary, wet mówi, że jest już ok. Potwierdza to fakt, że sunia znów przytyła i waży 33 kg:)
  12. Rozliczenie: Stan konta na 10 kwiecień wynosił -450,20 zł +450 zł Alaskan Malamute -360 zł hotelowanie 11.04-10.05 -15,80 zł Agapurin Stan konta na 10 maj wynosi -375,80 zł.
  13. Faktura za m.in. sterylkę Samby (250 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5d350e829d95676a Samba czuje się bardzo dobrze. Dziś jej towarzysz z boksu pojechał na parę godzin do lecznicy i Samba została sama. Oczywiście trochę panikowała jak Argo wychodził z boksu a jej nie pozwolili iść z nim... Kiedy przyszła pora spaceru zastanawiałam się czy Sambę wypuścić, jak się zachowa sama, bo do tej pory trzymała się Arga i wracała do boksu tylko z nim. Były sytuacje, że nie wiedziała, że Argo już jest w boksie w budzie i nie chciała wejść - podchodziła do otwartej bramki i odchodziła, obiegała budynek dookoła, stawała w odległości i obserwowała. Dopiero jak się jej Arga "pokazało", że jest w środku to wchodziła do niego. Widziałam jednak, że patrzy jak inne psy wychodzą i że też chce wyjść. Byłam ciekawa jak się zachowa i ją wypuściłam. Wyglądało to wszystko tak jakby niewidzialny Argo był przy niej:) Pobiegła prosto tam gdzie zawsze: do bramy na drugi wybieg. Zrobiła co potrzeba i potem czatowała pod bramą obserwując inne psy i poszczekując co jakiś czas. Kiedy przyszedł czas powrotu do boksu Samba trochę się wahała wejść sama, odbiegała kilka razy od otwartej bramki i już myślałam, że będę ją musiała tak zostawić póki Argo nie wróci, ale ona za którymś z kolei razem weszła z rozpędu i było po sprawie:) Ogólnie Samba z tego co obserwuję to coraz lepiej reaguje na nowości, zmiany. Czasem rozpędzi się i podejdzie do człowieka do ręki z machającym ogonem. Zaraz się oczywiście reflektuje i odskakuje. Smaczki bierze chętnie, ale niestety karmienie jej z ręki jest bardzo ryzykowne, bo sunia jest wyjątkowo niedelikatna, nie ma wyczucia i bierze łapczywie uderzając zębami o dłoń. Samba niestety ma poważną wadę: jest agresywnie nastawiona do innych psów. Arga uwielbia (jak wrócił dziś z lecznicy, to radości i powitań końca nie było:)), ale wszystko inne to wróg. Na psy podchodzące do jej boksu i do psa po sąsiedzku reagowała tak agresywnie, że wyłamała kraty (powykrzywiała pręty o grubości 0,5 cm) i musieliśmy wymieniać na solidniejsze (póki co są Samboodporne). Tak samo reaguje poza boksem - kiedy widzi psy za bramą. Myślałam, że to dlatego, że poczuła się pewnie, że jest u siebie itd. i w nowym miejscu będzie inaczej (u nas na początku takich problemów nie było, a Arga zaakceptowała z marszu), ale wczoraj u weta w lecznicy dostała piany na widok małego wetowego bezkonfliktowego psiaka. Także nie ma pewności czy nadaje się do domu z innym psem:(
  14. Dziś Argo miał RTG. Ogólnie jest ok, tzn. nie widać przyczyny kaszlu, płuca ok, tchawica ok. Kręgosłup niestety fatalny:( serce nieco powiększone, wet ma je jeszcze obmierzyć i da znać czy jest potrzeba wdrożenia jakichś leków. Może ten kaszel, który się pojawia co jakiś czas jest od serca:(
  15. Poldek wybył do DS:) Mam nadzieję, że wszystko ok. To wyjątkowo sympatyczny i bezproblemowy psiak.
  16. Kupiłam dla Klary kolejny Dolfos Arthrofos, bo się kończy już. Koszt 34 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5d350e829d95676a Lotensin też będę musiała dokupić niedługo. Jutro zawożę rano sunię na pobranie krwi: kontrola morfologii. Mam nadzieję, że już będzie wszystko ok, bo sunia czuje się dobrze. Kaszlu także nie ma.
  17. Zakupiłam dla Doyka Dolfos Arthrofos, koszt 34 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5d350e829d95676a Odpukać preparat działa i Doyek nie kuleje. Ogólnie trzyma się nieźle, choć to już przecież starszy psiak. Ale już po oczkach, pyszczku zaczyna być widać, że nie jest pierwszej młodości.
  18. Tak, wszystko ok:) morfologia wykonana przed zabiegiem wyszła całkowicie ok. Transport do weta przebiegł bez problemu, Samba sama weszła do kontenerka:) jechała spokojnie, tylko zsiusiała się (ze stresu pewnie). W gabinecie była spokojna i w drodze powrotnej także. Cały stres jej minął w momencie powrotu na stare śmieci - od razu włączyło się jej szczekanie (bo z Samby szczekaczka jest). Zabieg kosztował trochę więcej niż zwykle: 250 zł, rachunek wrzucę jutro.
  19. Miłka się niestety od paru dni intensywniej drapie i doszło drapanie w okolicach głowy. Podejrzewam, że to sprawa zarodników grzybów, bo wiosna w pełni i wilgotno (cały weekend majowy u nas padało) - Miłka ma na nie uczulenie tak samo jak na roztocza. Na głowie pojawiły się strupki, ale teraz przyschło i uspokoiło się drapanie. Z wetem ustaliłam już na wszelki wypadek dawkę sterydu (mam Encorton) i jakby był nawrót drapania to będę musiała wkroczyć z lekiem.
×
×
  • Create New...