Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Frocia pozdrawia:)
  2. Nasz wet nazywa go "mini border collie":)
  3. Tak jak pisałam wcześniej, Jogi nie lubi legowisk, a może po prostu nie zna czegoś takiego. Tak to wygląda jak na zdjęciu poniżej, że psiaki sobie wygodnie leżą, a Jogi w kąciku na podłodze... chciałam mu zrobić zdjęcie na posłaniu, ale ulokowany zrobił smętną minę:) On bardzo lubi chować się i spać w zakamarkach. Najlepiej czuje się w klatce kennelowej... Już w schronisku wszedł do niej jak do siebie. A teraz jak jest zamknięta do podchodzi i łapką szarpie, żeby ją otworzyć:) I tam śpi. Podejrzewam, że on mógł być psem łańcuchowym i bezpiecznie czuje się we wszystkim, co przypomina budę... Mieliśmy kiedyś takie budki materiałowe, ale szybko je psiaki zniszczyły:(
  4. U nas na szczęście brak betonu i kostki brukowej:) Mam za to regularny fitness z kosiarką:) Ale warto potem popatrzeć jak się psiaki wyciągają i tarzają w trawce:)
  5. Koopale nadal bardzo ładne. Apetyt dopisuje. Mam nadzieję, że to już koniec kłopotów gastrycznych. Trochę fotek:)
  6. I pokazuje jak się powinno zachowywać wobec człowieka:)
  7. Spróbuję jeszcze wprowadzić Sambę do domu i zobaczę jak na to zareaguje. Muszę się na to przygotować, bo ona jest dość bojowo nastawiona wobec innych psów i smycz ją nie onieśmiela (już nawet szczeka będąc na smyczy:)), a w domu pełno futer psich i kocich. Myślę, że Samba ma szansę stać się w miarę normalnym psem w DS. Zauważyłam, że zaczyna lubić pieszczoty, a i czesanie już nie jest dla niej niczym strasznym.
  8. Dzielny Argo uczy koleżankę chodzenia na smyczy:)
  9. Samba już się ze smyczą oswoiła:) Są jeszcze momenty, że się zapiera lub próbuje uwolnić, ale można bez większych problemów przejść gdzie trzeba. Co najważniejsze: nie ma już panicznego strachu przed wyjściem z boksu na smyczy. Sunia wychodzi pięknie nawet bez towarzystwa Arga:) Oczywiście z Argiem czuje się najlepiej, ale też zaczyna zwracać uwagę na człowieka i na niego też popatruje:) Jak wchodzę do boksu to często do mnie macha ogonem:) Smaczki bierze już z ręki bardzo delikatnie (po tym jak mi raz mało nie odgryzła palców, najpierw rzucałam jej smaczki, a potem dawałam bezpośrednio do pyszczka smakołyki o długim kształcie). Bardzo istotne jest też to, że już nie ucieka za każdym razem do budy jak się chce coś przy niej zrobić (założyć smycz, przeczesać, zakropić na pchełki). Pozwala do siebie podejść, byle tylko bez gwałtownych ruchów. Nie zmieniło się niestety to, że poza boksem nie pozwala się dotknąć, robi uniki i trzyma się na dystans. Plus jest u niej taki, że sunia jest mega łagodna i nawet jak się boi to pozwala przy sobie wszystko zrobić.
  10. Poczekajmy co pokażą wyniki badania kału. Robali tam nie powinno być, bo odrobaczenie miał solidne, ale pierwotniaki mogą być... Póki co leki pomogły i dzisiaj w końcu jest już normalna koopa. Jogi też nie woła co chwilę, żeby go wypuścić na ogród.
  11. U nas na szczęście jest bardzo dużo zieleni (jest to zbawienne latem, ale jesienią masakra z liśćmi:)), więc da się wytrzymać. W domu i w boksach wewnętrznych jest dużo chłodniej niż na zewnątrz. Psiaki świetnie znoszą upały. Miła bardzo lubi wylegiwać się w trawie w cieniu:)
  12. Misio czeka na zdjęcie kołnierza, żeby mu zrobić sesję, a tymczasem prezentuje się Cygan. Okazuje się, że staruszek Cygan jest bardzo dziarskim staruszkiem, wielkim pieszczochem i bardzo lubi biegać za piłką:)
  13. Strzyżenie Żwirka kosztowało 65 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a59b47b0b60b54d4 Misio niestety nadal w kołnierzu, bo bardzo interesuje się raną po kastracji. Dostał dodatkowo uczulenia na nici i gojenie trwa dłużej niż zwykle:(
  14. Dzisiejsza wizyta i leki kosztowała 82 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a59b47b0b60b54d4
  15. Byłam dziś z Jogim u weta, bo koopka znów się pogorszyła. Było już w miarę dobrze, koopki bez krwi i w miarę treściwe, ale po paru dniach znów robiły się coraz rzadsze i znów pojawił się śluz i krew:( Wet stwierdził, że Jogiego boli brzuch, ma też zaczerwieniony i obolały odbyt. Dostał więc antybiotyk w zastrzyku oraz w tabletkach na następne dni a także preparat na biegunkę (Pectovit). Jutro jeszcze dowiozę kał do badania, trzeba zbadać pod kątem robali i zrobić test na pierwotniaki. Ogólnie nie jest źle, bo Jogi trochę przytył. Zaraz po przywiezieniu ze schroniska ważył 6,50 kg, a teraz waży 7,30 kg. Poza tym był bardzo grzeczny:) Chciałam mu jakieś ładne fotki z bandamką porobić, ale panicznie się wystraszył jak chciałam mu tą bandamkę założyć i było po zdjęciach. Zrobię mu bez bandamki, on i tak jest bardzo urokliwy:) Jest bardzo towarzyski, ale konkurencję ma sporą... fajnie by było, gdyby znalazł domek i miał ludzi tylko dla siebie.
  16. Tak, dotarł:) Na niego też rachunek wystawić?
×
×
  • Create New...