Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/23/17 in all areas

  1. Dzisiaj rano dzwonił do mnie pan Lenusi. Wszystko jest w porządku, sunie bardzo dobrze się dogadują - na ogrodzie były nawet pierwsze próby zabawy:-) W domku spokojne, obwąchują się i obie wdzięczą się do właścicieli. Lenusia wieczorem wyżebrała przy kolacji jakieś smakołyki i niestety w nocy zrobiła śmierdzącą niespodziankę. Pan w sumie jeszcze raz chciał dopytać co sunia u nas jadła:-) Jeszcze raz przekazał, że mamy się nie stresować bo wszystko jest ok :-)
    3 points
  2. To super :). To jest teraz zupełnie inne schronisko, niż kiedyś :).
    2 points
  3. Obecnie, pewnie jest na prochach...Omotała farmaceutę z pobliskiej apteki i daje jej leki bez recepty. Jak się leki skończą...
    2 points
  4. Jedno nie wyklucza drugiego a że Figa akceptuje inne piesy no to pewnie i jakiś staruszek i do nas zawita :)
    2 points
  5. Pies, który nie potrafiłby wracać pamięcią do zdarzeń z przeszłości, nie byłby w stanie niczego się nauczyć. Nie sądzę, aby przeszłość rozpamiętywał tak jak człowiek, ale i zapach i wygląd innych stworzeń zapamiętuje praktycznie na całe życie - na pewno pamięta też relacje z innymi osobnikami i skutki tych relacji tak jak i skutki własnych działań.
    2 points
  6. Oddałam w ciemno, przyjechała jakaś baba, to jej psa dałam... ale za to pani Asia przeprowadziła konkretny wywiad z Kasią, podpisały umowę, wymieniły się telefonami, mejlami i co tam tylko, ze będą w kontakcie. No właśnie.... Człowiek żyły sobie wypruwa, daje z siebie wszystko, kocha, opiekuje się, karmi, uczy, a tu taka wdzięczność?? Rano był już smsik od Kejciu, że noc przespana ślicznie, ze małpeczka się tulila, ze na porannym spacerku było zostawione wszystko, co grzeczne pieski zostawiają.
    2 points
  7. Może? Wiesz co nie pomyślałam o tym,ale może coś w tym jest?...dużo też działo się ostatnio w domu. Wyjście z kontenerku,przestąpienie progu,zejście z kanapy,itd...zawsze robił masę podejść..jedną łapką,później dwiema,"zawieszał się" ,wracał do swego azylu,siedział i jakby myślał zanim się przełamał. Może teraz pomyślał,że za daleko i za szybko dał się wciągnąć w nasze podchody?,że przecież był zawsze kiedyś bardzo ostrożny...nie znam się,nie wiem,czy psy mogą tak rozumować.Zobaczymy jak dzisiaj będzie i zapytam z ciekawości behawiorystkę o to "myślenie". Zachęcam,ale też zawsze daję mu wybór,czy chce daną czynność wykonać. Dziewczyny,dzięki za wsparcie i dodanie otuchy. Poker,a już myślałam,że tylko ja taka słabizna,że dół jakiś łapię przez Morisona. W każdym razie zrezygnowana nie jestem,łatwo się nie poddam z tym oswajaniem i dalej próbować będę,oby tylko z wyjściem podwórkowym nam się udało. Zaczęłam czytać podesłany wątek,doszłam do tego lassa i wiecie co...na razie dalej nie mogę...wrócę za jakiś czas do niego.
    2 points
  8. "Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."/ M. Siegal / Astra vel Lisia jest już w swoim domku!! Ma już swoją rodzinę, która będzie ją kochać, przytulać, głaskać, dbać o nią...Ma też psich przyjaciół: labradora Grawusia i yorka Bożydara. Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz, tam, za kratami w schronisku, cierpiącą, zrezygnowaną, niemo błagającą o pomoc, serce moje rozpadło się na kawałeczki...Dzisiaj to serce znowu jest w całości......Lisia vel Astra ma dom!!!! Czy my, pomagając bezdomnym, schorowanym, starszym, porzuconym psom pragniemy czegoś więcej??? Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim za okazane serce, wsparcie finansowe, bycie na wątku, wspieranie w trudnych chwilach!! Murce, za piękną opiekę nad naszą księżniczką. To dzięki Wam, waszej ogromnej dobroci, chęci niesienia pomocy "braciom mniejszym" Lisia vel Astra dostała szansę na normalne życie u boku swojej rodziny!! Bądź szczęśliwa kochana sunieczko!!!
    2 points
  9. Dziękujemy Ciociom za ciepłe myśli :) We wtorek Jędrzejek będzie szczepiony na zakaźne. Nie wiem czy nie będzie musiał mieć powtórzonych szczepień z racji że młodziak z niego . Porozmawiam o tym z lekarzem Dziś pięknie prezentuje się pędzący Jędruś ;)
    2 points
  10. 1 point
  11. Morisek po nocy wrócił jakby do normalności,ale tylko do południa. Kupiłam solidne szelki z porządnymi zapięciami i powędrowały na jego kanapę do oswojenia przed założeniem.Bardzo mu się nie spodobały,ponieważ metal brzęczy. Unikał ich jak ognia,żeby chociaż nie dotknąć.Smaczki poszły w ruch i cudowanie,żeby odrobinę je poznał przed przyjściem Pani behawiorystki.Stracił znów chęć do wszystkiego. Dziś łatwo z założeniem nie było,bo Morisek bał się strasznie.Wszystko spokojnie, powoli,bez szarpaniny i założenie ich zajęło Pani behawiorystce łącznie z masażem 1,5 godziny.Szeleczki Morisek ma dopasowane,ale jak stanął na ziemi to trząsł się jak galareta i wyjście na podwórko Pani odradziła.Dziś niech się oswaja,a jutro będziemy próbować wyjście na zewnątrz. Jest w nich bardzo nieszczęśliwy i pilnuje znów tylko kanapy. Chociaż ja nie zakładałam,to dziś też jestem wrogiem i obserwuje mnie podejrzliwie .Mam nadzieję,że jutro będzie już lepiej. różowe jak dla dziewczynki,ale co tam...rozmiaru w chłopięcym kolorze nie było. Rachunek za szelki,smycz i zgrzebło na rękę (szczotka w ręku nie bardzo Moriskowi pasuje). - 96,60zł
    1 point
  12. Ola oleje studia i przyjedzie robić za niańkę dla mojego trzeciego dziecka :D
    1 point
  13. Dzwonił obisiowy pan:):) Pierwsze słowa po powitaniu to były "Obiś jest the best". Świetnie się z panem rozumieją, Obiś podobno jest bardzo posłuszny, przybiega na każde zawołanie. Wyleguje się z panem na kanapie, leży z kołami do góry, jak mu się znudzi to zmienia pozycję na boczek, a jak i to mu się znudzi to obraca się tyłem. Chodzą na długie spacery nad Odrę, Obiś zawarł kilka psich znajomości. Na spacerach też jest podobno super, pan go uczy zatrzymywania się przed przejściem przez jezdnię. Obiś jest bardzo mądry, pojętny i chętny do współpracy. Ze szczekliwością też nie jest źle, bo Obiś słucha i jak mu się zwróci uwagę to przestaje. Tu chwała Anecik, bo to ona go tego już nauczyła. Pan obiecał filmiki, jak tylko coś dostanę to oczywiście wstawię. Wygląda na to, że pan znalazł właściwego psa, a pies właściwego pana:)
    1 point
  14. Sonia z Paulą daje rade spacerowac w zasadzie w kazdym miejscu, w mieście. Z osobą która zna ale, która sie nią nie opiekuje na codzień tez radzi sobie na spcerze. Ona moze juz pójc do swego domu stałego, ale taki domek jeszcze jej nie wypatrzył...........a czas juz dla Soni najwyższy.
    1 point
  15. O rasowości psa świadczy rodowód akceptowany przez FCI. W Polsce jedyną organizacją podlegającą tej instytucji jest Związek Kynologiczny w Polsce, który posiada prawo do wydawania metryk/rodowodów, organizacji wystaw, przyznawania uprawnień hodowlanych i tytułów psom rasowym. Żadna inna instytucja/stowarzyszenie/ktokolwiek nie posiada takich uprawnień. Marta30 ma rację :)
    1 point
  16. Odwiedziłam Malinkę.Przywitała mnie przy drzwiach merdając tym swoim ogonkiem,wygłaskałam ślicznotkę,wypieściłam.Miewa się coraz lepiej chodzi po domu,wychodzi za swoimi potrzebami na podwórko.Apetyt ma lubi mięsko z puszki, jutro już Edyta będzie mieszała z suchą.Przebrana w czyściutkim fartuszku wypielęgnowana wielkie podziękowania dla Edyty i Stasia za opiekę i nieprzespane noce.Dowiozłam puszki co prawda trochę inne ale weterynarze zapewniają, że równie dobre (tych które jadła wcześniej nie było zajechałam do 6 lecznic).
    1 point
  17. Śnieg, mróz i jeszcze więcej śniegu - czyli to co pies kocha a pani nienawidzi
    1 point
  18. Masz rację, Irenko. Może ludziom nadmiernie zapadło w umysły(bo nie w rozum), że mają się rozmnażać i czynić ziemię sobie poddaną? Zresztą, zwierzę jest tylko rzeczą i duszy nie ma. I wcale nie jest lepiej " za zagramanicą", czyli wszędzie tam, gdzie nas nie ma. Również jeden Święty Franciszek, wiosny nie czyni, a jak nawet znajdzie się w KK jego naśladowca, to wielu wiernych uzna, że zwariował, bo głupimi psami się przejmuje. Bo chłop swoje wie. No, i czy nie zawsze byli wśród nas tacy, co to modlą się pod figurą, a mają diabła za skórą?
    1 point
  19. Suka w schronisku z konieczności załatwiała się w boksie, blisko legowiska. Nauka czystości wymaga częstego, regularnego wyprowadzania i kontrolowania psa w domu tak, aby wyprowadzić natychmiast, zanim zdąży się załatwić. Karcenie po fakcie nie daje nic - pies nie rozumie wtedy, za co jest karcony. Pies nie skacze po meblach i nie gryzie ze złośliwości - Luna nie wie, jakie są Wasze oczekiwania. Wymaga, jak każdy pies, cierpliwej nauki, regularnych spacerów i zapewnienia jakiegoś zajęcia wystarczająco zajmującego, aby potem w domu spokojnie odsypiała godziny samotności Zostawania spokojnie też można nauczyć, zostawiając psa samego najpierw na minutę, dwie, pięć i tak dalej. Ale to będzie skuteczne pod warunkiem codziennych spacerów połączonych ze szkoleniem. Zabranie psa ze schroniska i oddanie go po 5 miesiącach z powrotem, to wyrządzenie straszliwej krzywdy zwierzęciu - poproś mamę o kontakt z trenerem, który pokaże Ci jak i czego możesz sama uczyć psa.
    1 point
  20. No to Figunia została "w rodzinie" :)) Pozostaje życzyć samych szczęśliwych chwil dla Kasi i jej małej czekoladki :)
    1 point
  21. Yupii skarpeta przyznała 150 zł dla Frania, proszę o przekazanie nr konta do asikowskiej:)
    1 point
  22. Dziewczyny dzisiaj dopiero znalazłam wątek Gajuni i tak mi jej żal,że tak dlugo nie może znaleźć domu. Jest piękną sunią,o oryginalnej urodzie,więć gdzie tkwi przyczyna? Ano wiadomo,że chodzi o alergię.Ludzie sobie wyobrażają,że to jakaś bardzo poważna choroba,sunia źle wygląda,leki drogie same kłopoty.A gdyby tak nie pisać o alergii w ogłoszeniach,a dopiero w kontakcie telefonicznym?Przedstawić chorobę na spokojnie,wyjaśnić wszystko,przecież nie jest ona bardzo kłopotliwa i nie zagraża życiu.
    1 point
  23. Oczywiście, że miejsce łańcuchowego burka jest na kanapie! :) Zachowujecie się wzorcowo :D
    1 point
  24. A kuku! :) Zgaduj zgadula, gdzie śpi łańcuchowy burek Pyza?
    1 point
  25. A co Ty myślałaś, że spacer półtorej godziny bez wzmacniającego ciasteczka jest możliwy? Trzeba uzupełnić spalone kalorie ;)
    1 point
  26. Jest piekna sunią. Z dzikuskami jest trudniej, dłużej ......ale i one w końcu znajdą domek. trzymam za Florke kciukasy.
    1 point
  27. Lusinka została, Anetka nic nie wypatrzyła co mogłoby świadczyć na niekorzyść potencjalnego, jeszcze wówczas, DS. Dzwoniła pańcia Lusi, że właśnie są na spacerze :) Bardzo dziękowała za Lusię. Powiedziała, że chciałaby wspomóc pomagających bezdomnym psiakom. Powiedziałam, że przekażę nr konta Fundacji ZEA, żeby wpłacili 1 % podatku. Prosiłam o zdjęcia i relacje z adopcji suni. Mam nadzieję, że będziemy miały co czytać i co oglądać :) Anecik bardzo się podobała rodzinka i tereny wokół domu. Z pewnością napisze więcej :) Lusinko kochana, wszystkiego najlepszego w nowym domku !!!
    1 point
  28. Moja śliczna maleńka dziewczynka umarła. tak się cieszyłam, że dobrze zniosła podróż i badania.. a już nie będzie dalszego leczenia. nie poczekała na wyniki Hana dostała silnego ataku Jak przy ostatnich, byłam przy niej, tuliłam, uspokajałam. Przysnęła, zmęczona bardzo, już się nie obudziła. Umarła mi na rękach, nie mogę uwierzyć. Rozpacz, to słowo nie oddaje tego, co czuję Nie rozumiem, nie umiem się pogodzić. Hana nie żyje [*]
    1 point
  29. Erguś taki konik sobie stoi w pokoju :) Pamiętam Drwala, kochany psiak był. Ogłoszenia mu robiłam.
    1 point
  30. Pamiętam Drwala bardzo dobrze, choć tyle lat minęło. Miał cudowną końcówkę życia.
    1 point
  31. PRZYKŁAD PSIEJ KARIERY Kilka lat temu na salony trafił Drwal z krakowskiego schroniska. Niewidomy złośnik bez ucha. Pies wydawałoby sie nieadopcyjny. Dzięki cioteczkom Jagienka i Karusiap znalazł dom.
    1 point
×
×
  • Create New...