Trudne strasznie, ale pociecha jest - Gucinek przeżył cudowne dwa lata, miał psich przyjaciół, jedzenie do syta i miękkie posłanie. Dobre życie.
To jest - przynajmniej dla mnie - ogromna pociecha. Guciuś jest już być może przy końcu drogi, ale póki żyje, jest nadzieja, a gdy trzeba się będzie pożegnać, to nie odejdzie nieważny i niczyj, ale jako kochany i żegnany Pan Pies.
To też jest pociecha. Trzymaj się Guciu, trzymaj się Agata