Zakładam wątek wspólny dla piesków w kojcach gminnych. Są odłowione z naszej gminy i tu czekają na swoich opiekunów lub nowe domy.
Jeden z psów jest u nas, w naszym kojcu przy domu. To Rudzik - młody, 2-3 letni pies w typie teriera, cudowny, proludzki, wesoły. Zawieźliśmy go na kastrację, nauczyliśmy chodzenia na smyczy, jest w pełni gotowy do adopcji. Ogłaszam go pd 7 stycznia i prawie zerowy odzew, aż dziwne Olx, fb, Lento (eliku, dziękuję) i nikt nie dzwoni
Zojka - to kilku letnia suka w typie amstaffa. Widać, ze miała nie raz szczeniaki. Bardzo garnie się do człowieka, ładnie chodzi na smyczy.
Cypis - młody, wesoły, energiczny pies średniej wielkości. Wariatuńcio, cieszący się z obecności człowieka.
Dwa podrostki - samczyki około półroczne, znalezione na szosie wśród pól. Proludzkie, zadbane, aż dziwne, że nikt ich nie szuka.