Malinka też niestety cały czas załatwia się w domu. I to nie na podłogę, wyłącznie do legowisk. Co dzień mam od 1-3 do wymiany. Czuję bezsilność, bo nie wiem co będzie zimą. Nie mamy strychu, suszę w ogrodzie.
Przy urazach kręgosłupa są problemy z moczem i kałem. Linda też często sika i ona z kolei wylizuje swój mocz, kiedy wypływa. Kupę nauczyła się wyciskać, leżąc na boku i robi ją wtedy, gdy się ją podnosi. Mocz zresztą też wtedy leci i już nieraz byłam do mycia i przebrania po wynoszeniu Lindy.
Dobrze, dla Lilli, że jest tak mała. Inaczej trudniej byłoby o miejsce z takimi problemami.