Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/29/22 in Posts

  1. Michu jest u mnie juz 3 tygodnie wiec chcialabym napisac o moich spostrzezeniach. Michu to duzy, majestatyczny ale majacy zdecydowany charakter samiec, poki co zaniedbany fizycznie, ale juz ciut przybierajacy na wadze. Mysle ze jak zacznie zblizac sie do wagi ca 42- 45 kilo bedzie wygladal super. Obecnie dostaje u mnie karme wysokobialkowa Taste of The Wild, zamowilam mu juz drugi worek, jak go zje to zejde na karme o mniejszej zawartosci bialka. Cimalgex80 podaje mu od 3 dni, nie ma poki co biegunki, jedynie dzis w nocy zwymiotowal zolta mazią, to ewidentnie wg mnie reakcja na lek, ale na razie nie odstawiam tabletek, bo czytalam ze takie wymioty sa zazwyczaj przejsciowe. Do tego oslonowo co rano Prioprazol, ponadto nadal Hemovet , vit B oraz zaczelam dzis pomalutku dokladac suplementy - czarci pazur, glukozamine i chondroityne. Co do zachowania Micha. Michu ma charakter zdecydowanie strozujacy, dzis przyjechal moj TZ, Michu nie zareagowal na niego jakos nadwrazliwie, natomiast niestety przy kazdym ruchu Piotrka na kanapie, tudziez probie wstania Michu mocno szczeka i pilnuje. Musze zamykac Micha zeby TZ mogl w ogole gdziekolwiek sie przemiescic. Nie wiem jak by sie Michu zachowywal w innym domu, my mielismy 6 letnia mastifke z krakowskiego schronu, ktora gdy do nas przyszla to zeskanowala inwentarz i potem nawet moi rodzice nie mieli wstepu do mieszkania. Nie wiem czy takie rzeczy da sie w ogole przepracowac, szczegolnie przy psie ktory swoje lata ma i charakter tez mu sie juz ustalił. Ja na chwile obecna wiekszych klopotow z Michem nie mam, przychodzi do mnie na glaskanie sam, gladze go po boczkach, co poczatkowo wywolywalo u niego spięcie, nie charczal ale widac bylo ze czeka czy mu czegos nie zrobie zlego. Wczoraj juz bylo tak przyjaznie ze prawie pokazal mi brzuch ale nie, jednak chyba nie jestesmy jeszcze na takim etapie poufalosci. Byc moze pochylilam sie za szybko nad nim. Z psami w miare spokojnie, kazdy ma swoje miejsce, ale przy zabawach Micha i Karata Keria czasem interweniuje. Ja rowniez kontroluje zabawy. Co do samego Micha. To psiak ktory mysle potrzebuje zdecydowanego traktowania, nie mozna mu poblazac, oczywiscie bez przemocy zadnej, niemniej pies nie nadaje sie raczej dla kazdego. W domu jest spokojny, duzo lezy, spi, fajnie zachowuje czystosc, nie bylo zadnych wpadek oprocz kompulsywnego obsikiwania doniczki na poczatku przez 2 dni, ale wtedy pil mnostwo wody i byl w bardzo wielkim stresie. Przy misce mozna stac gdy je, Michu nie warczy, nawet chce zeby go pilnowac, to tez taki troche terror z jego strony:), mysle ze gdyby byl sam to nawet mozna go zostawic z ta miska, i jak nie bedzie chcial jesc to doje potem, u mnie neistety jak banda wpadnie to mu wyzre pozostalosci wiec musze mu mowic zeby dojadl. I slucha:D - i dojada do konca. Przy wydawaniu smakolykow wszystkim psom nie ma klotni ani awantur, nie ma tez zazdrosci gdy moje psy do mnie podchodza, ale staram sie nie faworyzowac wtedy nikogo. Michu pieknie spaceruje na smyczy, nie wiem czy ktos go tego uczyl czy takie ma usposobienie, idzie rowno z opiekunem lub zostaje czasem z tylu, nie ciagnie, nie szarpie sie i nie miota. Natomiast spacer z Michem ogolnie jest dla cierpliwych :D - Michu idzie powoli, kontemplujac krzewy, trawe, nie spieszy sie w ogole, wiec jesli ktos jest bardziej dynamiczny i ma malo czasu w przerwie w pracy - jak np ja - to troche jednak moze byc dla niego za wolno :D. Tak ze Michu jest psem idealnym na spacery dla przecietnego Kowalskiego, a szczegolnie dla kogos kto rowniez nie lubi pospiechu:D. W mieszkaniu, w bloku odnalazl sie fajnie, gdy wypuszcze go na taras to za chwile juz tkwi pod drzwiami i pcha sie do srodka:D.. Wiec z psa natury zmienil sie w psa domowego. Po osiedlu ogolnie porusza sie bez problemow, natomiast boi sie nadmiernej ilosci samochodow, autobusow, dzwieków wydawanych przez pojazdy, typu jakies glosniejsze stukniecie na progu zwalniajacym, zatrzasniecie drzwi, wtedy od razu jest niespokojny i rozglada sie nerwowo. Ja akurat mieszkam na nowym, dosc duzym osiedlu - a nawet calym ciagu osiedli, mam kolo siebie szybki tramwaj i czteropasmowke za ekranami, sporo osob z wozkami, walizkami na kolkach, hulajnogami elektrycznymi itp itd. Michu znosi to w miare dobrze, ale mysle ze szczesliwszy bylby chyba bez az takiej ilosci bodzcow. Na koniec informacja, ktora chce przekazac Wam odpowiednio wczesniej, zeby byl czas na spokojne znalezienie odpowiedniego lokum dla Micha. Mysle ze ten hotel w Brynicy od 07.02. mozna bedzie na chwile obecna odwolac, Michu przy swoim obecnym zachowaniu moze zostac dluzej u mnie, natomiast niestety ja dam rade tymczasowac go tylko do konca marca, ostatecznie maksymalnie do polowy kwietnia, potem niestety moze mnie czekac powrot czesciowy do biura oraz wyjazdy urlopowe w maju, lipcu i wrzesniu. Mysle natomiast ze jest na tyle czasu, ze bede w stanie podciagniac Micha kondycyjnie, podawac mu regularnie leki, karmic i odbudowywac, ze za te ca 2 miesiace bedzie juz mogl spokojnie pojsc do miejsca gdzie nie bedzie musial byc az tak regularnie ogarniany.
    9 points
  2. Jeszcze raz bardzo dziękuję za wizytę Cieszę się, że Keksik tak świetnie trafił; teraz szukamy transportu do Warszawy, oby jak najszybciej mógł tam jechać. Jo37 opowiadała o łóżeczkach dla kotów w przyszłym domu Keksika, więc poprosiłam o zdjęcia, no i pomysł wart naśladowania. Można kupić w Ikei w dziale z zabawkami, to łożeczka dla lalek.
    6 points
  3. Rudzielec może się pakować. Oby tylko dogadał się z rezydentami ( kotek i kotka - również po przejściach). Bardzo sympatyczni młodzi ludzie. Duży balkon profesjonalnie osiatkowany. Na dzień dobry zaliczy wizytę u dr Garncarza.
    5 points
  4. Sa sprawdzane domy dla Wolfika i Wabi, a w przyszłym tygodniu jedzie jeszcze mala jamniczka od Gajki.
    4 points
  5. Na razie Michu jest zamykany, ale wiadomo - sytuacja nie jest komfortowa. Natomiast moj TZ nie mieszka ze mna w tygodniu, bo pracuje w innym miescie, wiec jakos ten weekend przetrwamy, a potem sie zobaczy. Jakos bedziemy musieli to poukladac do czasu az Michu bedzie mial zabezpieczone jakies miejsce docelowe. Na razie chce sie skupic na ustabilizowaniu zdrowia Micha, zeby kolejny tymczas lub dom staly mial juz latwiej, co rowniez jest istotne dla Micha. Teraz jest najtrudniejszy czas bo Michu przyjmuje sporo lekow, byl diagnozowany, uszy musialy byc regularnie kroplone, obecnie trzeba pilnowac zeby wszystko zjadal, zeby na pewno polknal tabletki, wiec leczenie dopiero sie rozpedza. Potem sadze ze bedzie juz latwiej, leki beda przetestowane, co mu pomaga a co nie, wiec moze uda sie zminimalizowac ilosc tabletek mu podawanych i opieka nad nim nie bedzie musiala byc taka skrupulatna.
    3 points
  6. Zaraz przybliżę trochę temat. Idąc do fryzjera płacimy 200-300zł za 2,3h. Fryzjerka zamyka zakład i idzie do domu. Nie zabiera ze sobą klientów, nie budzi się w nocy żeby sprawdzić czemu jakiś pies płacze, wyje, czy żeby podać leki czy kroplówkę. Nie jeździ do weta. A idąc do fryzjera czy kosmetyczki płacimy połowę ceny pobytu miesięcznego za psa w hotelu . Gdyby opiekun podzielił opiekę na ilość H jakie poświęca na pracę to wyszłyby grosze. Jest to praca 24h na dobę, nie ma urlopów , weekendów czy chociażby wyjazdów na cały dzień. Jak mam tak jak teraz Cowid i umieram w łóżku, nie powiem psom że dziś nie mam siły i mają sobie same radzić, nie odwołam bytności u mnie. Muszę wstać z gorączką 39 stopni, iść nakarmić, wodę wymienić, wypuścić na spacer, podać leki. Na ile wyceniacie taką gotowość do pracy? Dwa , muszę zapłacić podatek 19% Przy 500zł to prawie 100zł już mamy 400. Zus do tej pory 1500 - to 4 psy miesięcznie. Żeby mieć hotel kupiłam dom , teraz płace 1800zł za kredyt, żeby wybudować kojce z wybiegami musiałam zainwestować kupe kasy. Przykład: Jeden domek dla psów 3,5tyś zł do tego każdy ma wybieg 12 paneli po 80, słupki, każdy po 50zł 14szt, furtka 600zł , osłony 1000zł . Każdy pies jest inny, jeden niszczy inny nie , bywało tak że musiałam w nocy wstawać i naprawiać zniszczenia, zabezpieczać. Jeśli chodzi o dom to np drzwi wejściowe wymienione na nowe po 5 latach od moczu odpadł dół. Wiele rzeczy w domu poniszczonych i na okrągło wymienianych, ile pogryzionych, butów, skarpetek itp, panele podłogowe w salonie popuchły , trzeba było wymienić - około 8tyś To wszystko to tylko kropla w morzu. Ile łez wylanych , nerwów i stresu. Dziś lata praktyki i powiem Wam że też powoli myślę o zamknięciu Hotelu, o urlopie, wyjazdach, zwiedzaniu. Czekam, jeśli Nowy Ład przywali rachunkami, większym Zusem, zdrowotnym to nie będzie sensu dalej mieć działalności i robić na koszty.
    2 points
  7. MICHU otrzymał 300 złotych darowizny z funduszy, które zostały po zmarłym IBISKU. Oczywiście podałam to nowe konto do wpłat. Jak pieniążki dotrą serdecznie proszę o potwierdzenie na tym wątku:
    2 points
  8. Gdzie przesyłać teraz pieniądze dla ARGO? Czy na to konto: 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 Stowarzyszenie Help Animals ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce ARGO otrzymał 500 złotych darowizny z funduszy, które zostały po zmarłym IBISKU. Jak pieniążki dotrą serdecznie proszę o potwierdzenie na tym wątku:
    2 points
  9. Spróbowałabym wyprowadzić Michu na sik, Twój TZ siedzi, obok Keri - Michu wraca, TZ daje Keri smakole, a przynajmniej głaszcze, chodzi z nią po mieszkaniu - ona go asekuruje - uruchomiony przekaz pies-pies. No i na razie przed każdym wyjściem TZ-ta Michu przetransportowany do innego pomieszczenia, aby nie pomyślał, ze to on TZ-ta wygania. Jasne, że ocenisz sama, czy to warto zrobić, czy da skutek - własne psy doskonale znasz.
    1 point
  10. Dodatkowo poniewaz na dluzsza mete cimalgex czy to oplacany przez dogomanie czy tez w potencjalnym ds bedie mysle sporym obciazeniem finansowym, dowiedzialam sie ze jednemu z moich bylych podopiecznych wet zalecil lek ludzki gabapantyne. Moze warto rozwazyc taka alternatywe, ds Torinka wydawal ca 100 zl miesiecznie na ten lek. To lek ludzki, przeciwpadaczkowy ale u psow stosowany jako przeciwbolowy. Jak działa gabapentyna u psa? Gabapentyna jest blokerem kanałów wapniowych. Działa bezpośrednio w uszkodzonych neuronach oraz w dogrzbietowych rogach rdzenia kręgowego zapobiegając efektowi centralnego uwrażliwienia na ból. Chociaż podczas stosowania gabapentyny może wystąpić uspokojenie polekowe i ataksja, nie zgłoszono żadnych poważnych problemów związanych z bezpieczeństwem u zwierząt. Z naszego doświadczenia wynika, że inne możliwe skutki uboczne obejmują zaburzenia żołądkowo-jelitowe, takie jak utrata apetytu, wymioty i biegunka oraz zwiększony niepokój lub pobudzenie. Jakie są skutki uboczne gabapentyny dla psów? Najczęstsze działania niepożądane to uspokojenie (senność) i brak koordynacji. Zaleca się stopniowe zwiększanie dawki leku w czasie, aby złagodzić te efekty. Ten krótko działający lek powinien przestać działać w ciągu 24 godzin, chociaż efekty mogą być dłuższe u zwierząt z chorobą wątroby lub nerek. Czy gabapentyna jest bezpieczna dla psów? Gabapentyna jest lekiem przeciwdrgawkowym i przeciwbólowym, przepisywanym przez weterynarzy głównie w celu leczenia przewlekłego bólu u psów, kotów i innych zwierząt. Jest to lek dla ludzi, a jego zastosowanie w weterynarii jest „pozarejestrowane”, co oznacza, że nie jest zatwierdzony przez FDA dla zwierząt domowych. Gabapentin Aurovitas 300 mg, 100 kapsułek twardych 46,00 zł Lek jest na recepte, ale mysle ze wet normalnie powinien go przepisac.
    1 point
  11. Cytuję co napisała o Cymusiu Pani Kasia Cynuś to super fajny pies, pies bez wad. Psiak o urzekającej urodzie. Ma lekko wysuniętą dolną szczękę i wystające ząbki co sprawia, że tylko patrząc na niego człowiek się rozczula i tę psią ostoje dobroci, spokoju chciałby ciągle przytulać. Jest trochę nieśmiały, bardzo delikatny i łagodny bez cienia agresji. Cynuś to średniej wielkości pies w typie terierka, może sznaucerka. Waży około 13 kg, wysokość w kłębie około 45 cm. Poszukiwany dom w spokojnej dzielnicy, ponieważ Cynuś boi się aut, niepewnie czuje się w miejskim zgiełku. Ten cudowny psiak akceptuje inne psy, natomiast trochę boi się obcych osób, a małe dzieci go onieśmielają i na początku się wycofuje. Potrzebuje rodziny o spokojnym usposobieniu, a w związku z jego delikatnym i trochę nieśmiałym charakterem raczej bez małych dzieci. Cynuś jest psem o średniej aktywności, pięknie chodzi na smyczy, lubi się uczyć i bawić, kocha spacerować, zachowuje czystość w domu. No chciałoby się rzec - pies ideał
    1 point
  12. Myślę że na konto stowarzyszenia bedzie ok. i Mari potwierdzi wpłatę Przykro że Ibisek odszedł I dziękujemy za pamięć o Argusiu to ogromny zastrzyk finansowy
    1 point
  13. Drodzy, kochani deklarowicze, darczyńcy Micha, bardzo serdecznie dziękuję Wam za wspaniałą pomoc dla Micha. Jestem Wam za to ogromnie wdzięczna i dlatego przykro mi, że muszę zadać Wam nieco trudu i poprosić o zmianę numerów konta w przelewach. Michu dostał subkonto w ramach konta mojego męża, ponieważ ja na swoim koncie wyczerpałam dostępny limit subkont. Wykonywanie rozliczeń na dwóch różnych kontach jest mocno niewygodne, gdyż aktualizowanie stanów kont, czy operacje pomiędzy kontami, wymagały dwukrotnego logowania, a czasem i większej ilości. Obecnie pojawiła się możliwość przeniesienia finansów Mich na moje konto, co znacznie ułatwi i przyspieszy wszelkie operacje na kontach psiaczków. Dlatego bardzo Was proszę o zmianę numeru konta w przelewach dla Micha. Nowy numer konta Micha podam na PW wszystkim wpłacającym deklaracje i pomoc doraźną. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za pomoc dla psicha Micha i przepraszam za kłopot.
    1 point
  14. 28.01.2022 wpłata 270 zł, w tym: 50 zł od Oleny84 100 zł od siostry malagos 50 zł od mdk8 70 zł z bazarku na FB Bardzo wszystkim dziękuję
    1 point
  15. Pani Kasia stwierdziła, że Cymuś jest gotowy do adopcji, nie ma co czekać, to cudowny, dobry psiak Serce rośnie Cymuś wyjechał na ferie, w przeciwieństwie do większości, ze wsi, do miasta Nie straszne są już dla niego schody No to ogłaszamy, czas najwyższy Poprosiłam Panią Kasie o garść informacji o Cymusiu, jak dostanę, będę prosić o tekst ogłoszenia.
    1 point
  16. 1 point
  17. 1 point
  18. Popieram w całej rozciągłości
    1 point
  19. Mi nie wypada się wypowiadać za całość, ale decyzję w sprawie Skarpety i Argo, jak najbardziej popieram.
    1 point
  20. Dla mnie spoko. Żeby przyśpieszyć decyzję pewnie trzeba PW rozesłać.
    1 point
  21. Fajnie, że się pokazałaś Dobrze, że ratujesz te pieski. Każdy niech robi to co uważa za słuszne, byle nie szkodzić innym. Pokazuj swoje psiaczki od czasu do czasu. Twoje działanie w żaden sposób ni wpływa na tą pseudo-hodowlę. Gdybyś od niej nie zabrała tych biednych psiaków, to u tej baby umierałyby powoli w męczarniach. Dzwoniłam do Ciebie, żeby pogadać o Twoich fantach, które nie znalazły nabywców i co z nimi zrobić, ale ciągle miałaś zajęty telefon. Będę jeszcze dzwonić Trzymaj sie i nie daj sie
    -1 points
×
×
  • Create New...