Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/18/14 in all areas
-
Myślałam, że może już słyszałaś "przepraszam czy to mama i dziecko?" :evil_lol:1 point
-
nie wchodziłam to, bo zupełnie czasu nie miałam.... a tu takie życzenia!!! Ale to miło kilka dni po urodzinach sobie wieczór uprzyjemnić. Dziękuję Wam :loveu: z całego serca1 point
-
Mamy nowe wiadomości o Wikusi :loveu: Przegrywam fragment maila Pani Doroty w sprawie Wiki: A co do Wiki to zawojowała całą rodzinę, z moją siostrą włącznie. Zadomowiła się już u nas, ma swoje trasy, które rano na podwórku musi przebiec, ma swoje ulubione miejsca w domu i zabawki. Z kotką jakoś się dogadują/ignorują, z trawieniem nie ma żadnych problemów. Raz miałam z nią przygodę gdy wyślizgnęła się z obroży na spacerze. Poszłyśmy z córką kupić Wiki szelki zamiast obroży. Przed sklepem leżał luzem wielki pies (na pewno nie bezdomny, gruby i z obrożą :)). Kazałam Zosi zostać z Wiki na smyczy za rogiem i sama chciałam wejść do sklepu. Gdy podeszłam do drzwi pies wstał i potruchtał w stronę gdzie je zostawiłam, zaraz usłyszałam krzyk Zosi. Podbiegłam i zobaczyłam Wiki kilkanaście metrów dalej bez obroży. Ten pies nie miał złych zamiarów ale jego rozmiar przeraził i Zosie i Wiki. Jednak gdy ukucnęłam i zawołałam Wiki ta natychmiast przybiegła i wskoczyła mi na ręce. Ucieszyłam się, że nie biegnie na oślep tylko rozgląda się za nami i u nas szuka bezpiecznego miejsca. Dzieci są zachwycone, bo Wiki zawsze szaleje z radości gdy wracają ze szkoły, gdy wstają rano, chętnie układa im się na kolanach i lubi wszelkie głaskania i drapania. Mam nadzieję, że Milka i Patka też znajdą swoje domki. Pięknie, prawda? Ja jestem w siódmym niebie :jumpie:1 point
-
od syna poszły 4 lajki na fotkę :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
mi tez sie wyświetla jak Edyty zdjęcie... chociaz i tak polubiłam :)1 point
-
Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Choć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzący, Że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie, Uroń łzę jedną i drugą, I.. przestań Nim słońce wzejdzie, Bo on nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij się w koło Ale nie w górę Patrz nisko I.. może wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choć może i w innym futerku... Franciszek Klimek -autor1 point
-
http://www.dogomania.com/forum/topic/144054-osierocona-gaja-kochaj%C4%85ca-pani-umar%C5%82a-potrzebna-nowa-rodzina/1 point
-
1 point
-
... Ja odebrałam zdanie mimbr dosłownie, że jeśli mogę wybiorę to co DLA MNIE najlepsze. Nie widzę tu cytatu, a opinię własną z którą mam prawo się nie zgadzać. :sg168: Dzięki bogu nie jest tak jak uważasz -czyli że to normalne i tak już jest.... (może też jest ci to "do czegoś potrzebne" jak to mnie docinasz ) Jest wielu ludzi dla których to nie priorytet dzięki czemu wiele "niepełnowartościowych" psów z ogłoszenia znalazło dom. :) Szkoda tylko, że tych ludzi jest za mało. A co do czytania ogłoszeń.... pracuję na utrzymanie kilku starych, bezużytecznych koni od lat- nikt mi ich nie wciskał siłą, ani nie poniewierały się w rowie, nie był to nagły poryw serca ani chwilowa utrata rozsądku....Wzięłam bo mogłam, a one potrzebowały pomocy i tyle filozofii. Choć na pewno za tą samą kasę można było coś sensowniejszego kupić, a nie chore szkapy bo ogłoszeń ze zdjęciami na setki co miesiąc..... :thumbs: Danusia-ta większość co chce mieć na raz ładnego, zdrowego,mądrego,młodego(to z poprzednim się z lekka wyklucza ;) ) itd. to raczej chyba kupuje psa.... Nie mogę uwierzyć, że wszyscy są tak interesowni.... Ania- na FB już co prawda pisałam- ale też i tu życzę ci wszystkiego naj-naj :) Dużo siły, cierpliwości, zdrowia i kasy, żebyś dalej mogła robić tyle dobrego :BIG:1 point
-
Mimbir jest dokładnie tak jak napisała Alla, rozumiemy, ale nie do końca akceptujemy, choć ze zwykłego ludzkioego punktu widzenia to jest oczywiste, że większość, chce mieć ładnego, mądrego, zdrowego i ułożonego psa i żeby być z nim jak najdłużej1 point
-
Monika Nie mam zamiaru dzwonic do wiosny, wszak wiosna wie,gdzie jest watek Kseni i gdzie moze informowac o niej jej sponsorow. Jesli nie robi tego z mojego powodu, to ja bardzo chetnie przestane sie odzywac na tym watku i juz nie bede dopraszac sie o informacje na ktore czekaja wszyscy sponsorzy /bez nich. wkrotce przestana nimi byc, to kwestia czasu/ To pierwszy i ostatni pies, ktorego wspieram a o ktorego los nie mam prawa zapytac,zwlaszcza gdy mowa o ogloszeniach. Ciesze sie jednak, ze udalo mi sie zapobiec wywiezieniu Kseni do tego proponowanego przez Ciebie "raju" stworzonego przez bliska Ci z roznych wzgledow pseudo-fundacje, w ktorej psy trzyma sie na lancuchu zawieszonym na drzewie i takie tam inne wynalazki wiejace zgroza! Wkrotce zasile konto Kseni i niestety........ ale bede sledzic jej watek. P.S. Co do funi - nie znam bardziej uczciwej osoby tak mocno kochajacej psy i koty i wszytkie inne zwierzeta. Wspaniala babka robiaca dla zwierzat wiecej niz tak naprawde moze. Gdyby takich fun bylo wiecej, to i swiat pokrzywdzonych czworolapow skurczylby sie do minimum. Cieszmy sie, ze nie zraza sie i ze wciaz pomaga -ona i jej podobne, to dzisiaj juz jednostki i tym bardziej zaslugujace na szacunek i wspieranie ich dzialan na rzecz ratowania braci mniejszych1 point
-
Niestety, właśnie rozumiemy i nie umiemy się z tym pogodzić, przynajmniej ja... Nie umiem się pogodzić z interesownością ludzi (nie Twoją Mimbr, nie!), ukrytą pod pozorami dobrych uczynków. I tylko o to mi chodzi. Ludzi chcą mieć doga - pięknego, młodego, zdrowego - i taka motywacja do wzięcia psa za darmo mnie odrzuca.1 point
-
Podpisuję się pod każdym Waszym słowem Norel i Dunaj! Adoptowałam Alę, bo uważałam, że jest to dla niej najlepsze. Gdybym chciała tego, co dla mnie najlepsze, kupiłabym kolejnego szczeniaka z hodowli, a nie brała sobie na głowę problemy z adopcyjnym psem (które mam nadal, choć jest u mnie już bez mała 2 lata). Pies adopcyjny nigdy, ale to nigdy nie będzie taki, jak ten wychowany od szczenięcia. Będzie niemniej kochany i mądry, ale zawsze będzie "inny". Mówię to z doświadczenia ponad 22 lat życia z dogami i w oparciu o obserwację mego obecnego stada - dwóch psów wychowanych od szczeniaka i jednego adoptowanego w wieku 3 lat.1 point
-
"A mnie się to wydaje naturalne. Ludzie mają różne warunki i różne oczekiwania wobec psa. Podobnie psy, mają różne potrzeby.Mając możliwość wyboru, sięgamy po to, co dla nas lepsze.......Nikt świadomie problemów nie szuka, wystarczą te, które pojawiają się nieproszone" Dla mnie to brzmi jakoś niemile wyrachowanie i całkiem nie pasuje do idei adopcji. :look3: Czyli starych, chorych, psychicznie skrzywionych adoptować nie warto bo po co ładować się w takie koszta... Trochę już tych kundli przygarnęłam i nie przyszło mi do głowy jako kryterium wyboru psa któremu dam dom brać urodę, wiek lub stan zdrowia, a jedynie charakter tak by pies dogadał się z moimi psami. Dogi jako rasa mają takie same potrzeby.. nie zależnie czy to jest Stefan czy Impuls czy inny i dla każdego chętny do adopcji powinien spełniać takie same warunki-dla niektórych tylko bardziej :) . ...Nie wybieram to co dla mnie najlepsze-bo tak to się kupuje szczeniora za 3tys. na ozdobę naszej chałupy. W adopcji daje się dom potrzebującemu, skrzywdzonemu zwierzęciu ze wszystkimi konsekwencjami. Zresztą, może to tylko mnie się tak wydaje, że adoptuję psa by pomóc jemu, a nie zaspokoić jakieś tam moje zachcianki :siara:1 point