Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/08/14 in all areas

  1. ten problem byl tu przegaany tysiac razy az do porzygu. ilez mozna?
    1 point
  2. Taaa, jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A_niusiu, jakoś kiedy twoja suka była po operacji, to podbiegające pieski jednak denerwowały cię na tyle, że nosiłaś ze sobą gaz pieprzowy.
    1 point
  3. Basiu, od kiedy z Ewunią zobaczyłyśmy Łatkę to jednoczesnie pomyslalyśmy,ze jak tylko Wiki znajdzie dom, to "zabieramy" Łatkę. Wiki jest juz w DS :) Łatka moze przyjechac do naszego DT :)
    1 point
  4. Aga, chyba wszyscy pokochali Fenomenka. Tak o Nim mówisz, że nie sposób Go nie pokochać i nie zazdrościć takiego Skarbu :loveu:
    1 point
  5. A jak spotkasz na ulicy szalenie przystojnego faceta to możesz go z czystym sumieniem klepnąć w tyłek. Tylko nie zapomnij dodać w razie jakichkolwiek pretensji, że przecież tylko zachęcałaś do zabawy.
    1 point
  6. masz rację. Teraz Fenusia nie boli, to najważniejsze. Miał takie zabiegi, o jakich napisałaś, plus usuwanie martwicy, jaka zaczęła powstawać w nosie i czyszczenie nosa. Karmię go malutkimi kuleczkami pasztecikowego conwalescenta, ugniatam takie nie większe niż duża poziomka i wtykam mu co jakiś czas do gardła delikatnie,, no niestety ale tak trzeba, już nie może schudnąć absoutnie nie może. Za chwilę idę z nim na wyjęcie wenflonu, o ile arka potwierdzi, że tak mam dziś zrobić. No i kroplówkę dostanie. Dziś jednak pił trochę wody. Podczas pojenia muszę jedną ręką trzymać go pod brzuchem a drugą unosić miskę i pochylać pod takim kątem, by wiedział gdzie ona jest (czuł brzeg na szyji), a równoczesnie nie moczył noska. Mój Fenuś kochany :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:
    1 point
  7. Robię aferę, bo brak bólu fizycznego nie oznacza braku krzywdy. Mój pies dał wyraźny sygnał że się boi, drugi mimo to małą napastował.. .zaczęła panikować, dusić się, wić, wydzierać, piszczeć ... nie mogła złapać oddechu a ja sama musiałam ją przycisnąć do ziemi, żeby przestała się podduszać ( tak, kupię jej szelki ). Mogłam ją puścić z nadzieją że ucieknie do klatki, albo chociaż ugryzie drugiego i ten sobie pójdzie, jednak nie mogłam być pewna że w panice trafi właśnie tam, a nie poleci przed siebie na przykład pod samochód. Jestem wściekła, bo pracuję nad jej strachem od kilku miesięcy. Ostatnio nawet widziałam wyraźne postępy, które obecnie trafił szlag, bo drugi piesek nie umiał się zachować. To że 50kg psa nie chodziło na szkolenie a jego właścicielka sama nie umie go ogarnąć to nie mój problem i nie problem mojego psa i nie mam zamiaru kolejny raz patrzeć jak moja mała robi pod siebie ze strachu. Jak pies uciekł, to jej zasranym obowiązkiem było ruszyć za nim tyłek i go zabrać zanim drugi pies dostanie zawału. Każdy opiekun powinien pilnować swojej pociechy i dbać o jej bezpieczeństwo. W tym przypadku ja powinnam dbać o bezpieczeństwo swojej małej i stanąć psu na drodze zanim do niej dobiegnie, choćbym miała mu po oczach gazem psiknąć czy wcisnąć go łokciem w trawnik. A o to, żebym ja nie skrzywdziła drugiego psa, powinien dbać opiekun tego drugiego, nie dając mi okazji do ratowania swojej suni. I tak, mam świadomość że atak na psa który się wyrwał pobawić, nie jest idealnym rozwiązaniem, bo pies nic nie winny ... jednak dla mnie ważniejszy jest mój pies w takim wypadku.
    1 point
  8. Marmosiu tych cudów by nie było,gdyby nie Ty,słońce moje:)uściski :)
    1 point
  9. 1 point
×
×
  • Create New...