Na szczęście nie jestem wielka,:) hi hi hi wagę przedciążową już odzyskałam, a teraz to mi pięknie leci w dół. :) W Krakowie też pięknie. Może zdążę do parku z dużymi psami pójśc jeszcze za dnia,
Fenomenka tulę i tulę od cioci też :), w poczekalni na kolanach mi siedział i dwie godziny ponad głaskalam. Dziekuję za życzenia:)
Strasznie długo czekaliśmy na kroplówkę, na dodatek jakaś młoda weterynarz była i nie wiem, czy z powodu braku wprawy czy za grubych igieł zadała mu ból. Piszczał i wyrywał się, a ona mówiła, że go boleć przecież nie może !!:( koszmar jakiś po prostu.. U mnie w osiedlowym gabinecie nigdy żadnego z moich psów to nie spotkało, Nawet się nie spodziewałam, że Fenus taki biedny dziś będzie :(
Pisałam do mojej wetki, czy jutro ona będzie, Oby, bo dobrze kroplówki robi,
Na szczęście po powrocie Fenomenek miał apetyt, Zjadł obiadku trochę swojego, sporo wypił wody. Robię teraz porządki z jego lekami, Musiałam większe pudełko przygotować, tyle tego jest. Dziś i jutro podaję Fenusiowi antybiotyki w tabletkach, ale ropa nadal jest -dziś głównie w oczku widoczna :(