Pestka od czwartku wieczór jest u Gosi na tymczasie. Dzięki Bogu była z nami Magda, która bez problemu ją złapała. Samchodem jeździ fajnie; na początku cała skulona siedziała na kolanach u Sebastiana, syna Gosi, ale potem już ciekawsko zaczęła wyglądać przez okno. Wiemy przynajmniej, że nie ma choroby lokomocyjnej. W domu spokojnie; pierwszą noc przespała, zresztą dużo śpi. Na spacery chodzi ładnie na smyczy; początkowo z tyłu, ale stopniowo zaczyna zrównywać się z człowiekiem, a nawet lekko wyprzedzać. Pysio uśmiechnięte, ogonek do góry podniesiony, czasami nawet zamerda. W domu podchodzi już na zawołanie. Na czwartkowym i piątkowym wieczornym spacerze była w towarzystwie nowej kumpeli - zwyciężczyni ostatniej edycji TO Model - modelki Kajuni, za którą dzielnie podąża w poszukiwaniu nowych wrażeń. :megagrin: