• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

sybil

Members
  • Content count

    2682
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

sybil last won the day on May 27

sybil had the most liked content!

4 Followers

About sybil

  • Rank
    sybisia

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Location
    Kraków
  • Interests
    sznaucery, turystyka, języki obce

Recent Profile Visitors

928 profile views
  1. Odwiozłam Bubu do domu i tak mi jakoś smutno i byle jak. Bianka też tęskni, w drodze powrotnej rozglądała się, szukała, w mieszkaniu obleciała wszystkie kąty, jak dostała kolację - to zjadła, ale starym zwyczajem poszła sprawdzić miskę Bubu, a tam nic, pustka, nawet zapachu żarełka nie było. Popatrzyła ze smutkiem i poszła się położyć. Przed chwilą dzwoniła Pani Bubu - po naszym wyjściu Bubu trochę popłakała, ale przypomniała sobie, że ma kolegę (koleżankę?) w lustrze i poszła okładać go łapą, poszczekiwać i zachęcać do zabawy, nawet próbuje dać mu buzi. Zjadła kolację, była na spacerze, podobno ożywiona, grzeczna, poznała kilka piesków. W domu wywala się na łóżko, domaga pieszczot, ale jak sobie coś przypomni to delikatnie wyje. Mam nadzieję, że noc obydwie prześpią spokojnie. A mnie wciąż czegoś brakuje , nie ma diabołka psotnego...
  2. Oj tak, nawet trochę przesadziłam z opisem zniszczeń i poczynań półdiabla weneckiego, ale nic nie odstraszyło Pani. Na początku Bubu będzie pod ścisłym nadzorem, może w końcu uspokoi się. Ma spać w łóżku, mam tylko nadzieję, że w nocy nie zje pół kołdry, czy koca. Będziemy w kontakcie, może czasem na wspólny spacer umówimy się.
  3. Bubu jutro idzie do swojego domu , na pożegnanie zeżarła długopis; wskakuje na meble, na ławę i właśnie stamtąd ściągnęła telefon z pokrowcem (jeden już wcześniej załatwiła), chyba gryzienie szło jej opornie, więc wzięła długopis i zgryzła. Najgorsze, że nie mogę znaleźć wkładu, boję się, czy nie zjadła rurki plastikowej i końcówki. Ona naprawdę może wykończyć nerwowo człowieka. Bianka będzie mnie pocieszać do końca miesiąca. Przelew przyszedł - dziękuję, a w ogóle to jakoś tak dziwnie
  4. To były babskie pogaduszki, a temat może wyjawić tylko kiyoshi
  5. Jeśli choć troszkę pomogłam, to bardzo się cieszę
  6. O, przepraszam, tak mi się uogólniło. No właśnie, piszą też, że te krzyżówki mogą mieć choroby genetyczne, ale ogólnie są odporniejsze. Tutaj można poczytać "Rasy" hybrydowe - Przyjaciel Pies www.pies.pl/lista-ras-hybrydowych/
  7. Nikt do nas nie zagląda, ale nie szkodzi, i tak napiszemy o nowościach. Brzuszki poprawiły się po lekach i może nie będę musiała pobierać próbek koo przez 3 dni. Druga informacja jest na inny temat (człowiek uczy się do końca życia): dziś skacząc po programach przypadkiem trafiłam w TV4 na serial dokumentalny "Wszystko o psach" i zobaczyłam na ekranie najpierw wypisz wymaluj Bianeczkę, a zaraz potem Bubu. I czego się dowiedziałam? A tego, że moje suńki nie są żadnymi kundelkami tylko psiaczkami "rasy" hybrydowej zwanej też designerską chorkie/york-chi. Wprawdzie w Europie Związek Kynologiczny nie uznaje ras z krzyżówek, ale w Stanach Zjednoczonych są one bardzo popularne. Moje słoneczka to krzyżówka yorka i chihuahua. Poczytałam o rasie chorkie i wszystko zgadza się w 100% i wygląd i zachowanie i charakter. Tak więc Kudłatki to od dziś chorkie. Tych ras hybrydowych jest zatrzęsienie, do tej pory słyszałam tylko o sznoodlach, ale jak już powiedziałam człowiek uczy się...itd
  8. Nie będą już dostawać puszek (skończyły się i już nie zamawiamy). Dziś mają post, a od jutra ryż i chudy indyk, potem dodam trochę gotowanych warzyw. My też pozdrawiamy i wszystkim życzymy
  9. Komputer mi się zbiesił i wywala co chwileczkę. Jak mi się uda naprawić, to napiszę
  10. Dziś i następne dni wizyty przedadopcyjne - coś zaczyna się dziać, ale Bianka w cieczce, więc na razie jej nie wydam. Bubu straszliwie niszczy - rozgryzła drugą obrożę p/kleszczową łącznie z klamerką (koleżanka zrobi zdjęcie - poślę kiyoshi). Efektem była s...czka, jak stąd na księżyc. Ma zabawki do gryzienia, ale woli sama wybierać obiekt niszczenia. Bianka napastuje potencjalnych amantów, nawet tych wykastrowanych, a w domu ćwiczy pompki na Bubu. Sodoma i Gomora. Wczoraj była piękna pogoda, a dziś mokro i zimno; co się dzieje z tym klimatem słonecznej i ciepłej pogody.
  11. Ja też, teraz trzeba zachęcać znajomych, żeby wsparli głosami "Azyl" w Białej Podlaskiej.
  12. Anetko, posiałam gdzieś Twój telefon. Bardzo proszę o kontakt (jeśli możliwe, to dość prędko. Pozdrawiam - sybil/Ewa

  13. Też tak myślę, kiteczka i spineczka jeszcze dodają Biance uroku. Bubu też bardzo się podoba; myślę, że po wizytach będzie wiadomo... A na razie , chociaż dziś u nas więcej deszczu niż słońca
  14. O matko, telefon urywa się o Biankę, niektóre są beznadziejne, ale jest też sporo sensownych, a nawet bardzo zachęcających. Niektórym proponuję Bubu, jestem umówiona na spotkanie z domkami z Krakowa, ale są też z okolic Poznania, Myślenic, Alwernii. Zobaczymy co wyniknie z tych krakowskich. Jakbym miała 5 Bianeczek, to pewnie wszystkie znalazłyby domki (tak myślę, a jak będzie to się okaże) Panny rozrabiają, Bianka zaczepia potencjalnych amantów, Bubu jest zazdrosna; wymyśliła nową zabawę: z biegu wsadza głowę między tylne nogi Bianki, pod brzuszek, podnosi tył do góry i pcha ją przed sobą jak taczkę.. Dewastacja mieszkania (w wykonaniu Bubu, bo Bianka to aniołek) postępuje - wczoraj dałam jej karton, taki 60x40x30 - dziś zostały tylko strzępy. Tyle wiadomości - miłego wieczoru i dobrej nocki