Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest TyŚka
Posted

To nie jedyny haszczak, więc nie umiem namierzyć... :/

 

A ja mam nową miłość w schronie...

10847318_926491080715250_151530621481187

 

Szczeniaczek.

Guest TyŚka
Posted

Też tak uważam :D

Ależ się dziś wymarzłam...

Guest TyŚka
Posted

Parę godzin na dworze, będąc chorym. Niezbyt mądre... ale opłacalne. Moja drużyna harcerska zarobiła pieniążki. Sporo pieniążków :D

 

A wiosna powinna już przyjść. Zdecydowanie.

Posted

Hej

Ślicznota z tego Węgielka i takie wesołe/zawadiackie ma spojżenie :)

Fajnie,że u Finki i reszty ok

Mam nadzieję,że dowiesz się o losach Śniezki i że wieści będą ok piękne ma to oczko.

Guest TyŚka
Posted

Niestety, chyba ktoś przechwycił ją przed nawiedzoną Tyśką... niestety ona jest smacznym kąskiem :/.

A szczeniaczek jest słodki, to prawda.

Kundelus się na mnie obraził, bo nie był ze mną na akcji zarobkowej drużyny :D. Właśnie siedzi pod płotem i marudzi.

Posted

Głaski dla Morusa żeby się nie dąsał :D 
Zdecydowanie ta pogoda mogła by się już unormować ... jednego dnia słońce, drugiego deszcz... i jeszcze ten zimny wiatr brrrr 

Guest TyŚka
Posted

Hej. Ucieczyłam się, wychodząc ze szkoły, że sie rozpogodziło, bo rano na przystanku zamarzałam, ale moja radość nie trwała krótko. Co z tego, że słońce świeci, jak wieje taki mroźny wiatr, że człowiek ma ochotę cały dzień przesiedzieć pod kocem i z gorącym piciem w ręku. Zimno.

Guest TyŚka
Posted

I jeszcze w dodatku jestem przerażona STANEM Gamonia.
To niemożliwe, by nam tyle ciągle tył i tył... on jest teraz w tragicznym stanie. Zresztą mam fotki, to sami zobaczycie. Czy tycie może wynikać z jakiejś choroby? Bo to, że ma tendencje do tycia od szczeniaka to wiem, ale niemożliwym jest, by nam puchnął z powodu tylko karmy i to w takim tempie...
Najgrosze jest to, że ja nie mam wpływu na to, ile dostaje jedzenia. Ja mu wydzielam, zmniejszam porcje, a potem wracam do domu i patrzę, a z miski mu się wysypuje... więc dawaj wyrzucam mu nadprogram, a za chwilę znów ma miskę z żarciem... albo pustą, bo on połyka jedzenie jak odkurzacz... ale po wzdętym brzuchu widzę, że się obżarł jak świnia.Jest totalnie gruby, boję sie go wsadzić na wagę. Babcia rzecz jasna nie widzi problemu, zgania winę na futro. No, ale heloł, on jest kwadratowy! Dzisiaj miał ochote pobiec za piłeczką (nie pytajcie jak to się stało, że chciał), ale wstał... i mu się odechciało. Nie ma kondycji. Męczy go durne chodzenie... doprowadzić psa do takiego stanu to podchodzi już pod znęcanie się... a ja naprawdę staram się jego ciałko teraz zrzucić... i nie mogę, jest coraz gorzej... :( Przecież obtłuszczone serce i inne narządy w jego wieku dobrze nie robią.. stawy ma nadwyrężone, ale myślicie, że to moją babcię przekonuje? Nie. Mówi, że to wina futra... a ja dostaję piany. Na widok psa chce mi się wyć.

To przykre, że ja muszę ciągle psa odchudzać. Jest dobrze miesiąc, dwa (gdy jestem non stop w domu i pilnuje by nie dostawał nic poza normę, i wychodzę z nim na całodniowe spacery), zrzuci wtedy te 2-3kg... pod koniec wakacji jest super, bo waży ok 11kg (czyli 6kg poszło sobie od nas), a potem na nowo... A pies z każdym ograniczaniem jedzenia coraz bardziej się na nie rzuca... dostaje obłędu... Ludzie, poradźcie co ja mam robić... Bo dzisiaj widząc, jak kundel CHCE, ale NIE MOŻE, nie ma siły ciągnąć grubej dupy za sobą, po prostu siadłam i się popłakałam. Mam obsesję na punkcie chudego psa... a paradoskalnie, sami mamy z tym problem. Ja już nie wiem, jak mam rozmawiać z babcią, by nie przekarmiała psa, że ta dawka, którą dostaje jest wystarczająca. Co ja mam robić?

 

Więcej ruchu niestety nie mogę mu zapewnić, bo raz, że nie może, nie ma siły, a dwa, ja w domu jestem tylko gościem... chodzę z nim tyle, ile mogę... ale nie wiem jak go jeszcze wymęczyć...

Pomijając jego frstrację wynikającą z nic-nie-robienia pod względem szkoleniowym. Ale jak mamy pracować, skoro on moywuje się jedynie na jedzenie? A ja mu je ograniczam i podaję tylko karmę?

Posted

No, no nowa miłość jest śliczna ;)

 

 

Te psy na polu to jakaś masakra... kiedy w końcu ludzie przestaną być zamknięci w swojej mentalności...

 

Choć nawet najmniej kaloryczna nie pomoże jak jest dokarmiany. Ja bym skutecznie nastraszyła w domu, że psu coś jest.  U mnie poszło o wiele łatwiej, bo Ciap się mega drapał. Także to był czas próbowania wszystkiego i pech chciał, że ojciec dał mu kawałek mięsa z obiadu i pies dostał napadu drapania się i od tego czasu spokój :P co było powodem to bladego pojęcia nie mam, chyba próbowałam wtedy z jakimiś smaczkami. Ale co się wystraszyli to ich ;)

Jak chcesz coś z nim porobić to zacząć spalać miskę ;)

Posted

Nagłe tycie tez może wynikać z choroby, chociaż jeżeli on ma tendencję do tycia to..
Wiem mniej więcej co czujesz,chociaż ja w domu opierdole i mam luz ;) (dobra, i tak pewnie dają gdy ja nie widzę. Bo ona tak PACZY tymi slipiami i się tuli - ah no tak, cala Coma) zauważyłam że ona tez ma tendencję do tycia, ale nam się uda te dwa kilo zrzucić w wakacje a na zimę znowu przytyć :P chociaż teraz to pewnie będzie więcej niż dwa. Przyznaje się bez bicia ;)

Posted

Biedne te psy z pola :(

A z odchudzaniem nie pomogę, bo mam taki sam problem (identyczny!). Co ja zmniejszam porcje to rodzinka dodaje, oszaleć można :/ I też zauważyłam spadek kondycji (kilka razy za piłką i koniec). Na szczęście cieplej to zwiększyłam ilość spacerków i rower, mam nadzieję że się poprawi ;)

Guest TyŚka
Posted

Mam nadzieję, że szybko trafi do siebie ta moja nowa miłość ;).

 

Też nie ogarniam tego zaściankowego myślenia. Po co komu pies w kojcu czy na łańcuchu? Albo na pustym polu? Choć ten pies i tak ma jakieś tam schronienie, niektóre mieszkają bez dachu nad głową... no ale warunki tragedia, psy mogą nie przeżyć... najgorsze, że na ich miejsce pzyjdzie inny pies...

 

Wiesz, to nie pomaga. Dla babci to tylko gadanie. Moi rodzice i rodzęństwo już od daaaawna nie dokarmiają psa, pomagają mi go odchudzić, ale babcia jest z pokorju tych, by tylko utuczyć... nie wiem, czy to wynika z jej kompleksów tuszowych czy co... ale swoje koty też przekarmiała. Filip miał etap grubasa, no Ryś to jadł niewiele i nie mogła tego przeżyć. Zresztą, jak Finka nie mogłą nic jeść, to dla babci nie było najgorsze to, że ona wymiotuje, leje, że ona cierpi, ale to że nie je. Kilka razy przyłapałam ją jak dawała suni kawałeczek sera - oczywiście ta nei zjadła, ale jestem pewna, że gdyby nie to, ż eplinowaliśmy ją, to dostałaby młoda żarcie siłą... potem jak zaczęła już jeść i wymiotowała jedzenie, to babcia nie mogła zrozumieć, żeby jej nie dawać - bo "przecież wymiotuje mniej niż to, co zje"... eh. Nie ogarniam tego typu myślenia. Nastraszenie nic nie daje, nieraz była różnego rodzaju akcja przekarmionego psa/kota/ludzkiego członka rodziny, chwilę babcia "żałowała", ale potem jak wszystko się unormowało... dalej dawała za dużo jedzenia. Ja obstawiam na leczenie kompleksów własnych, bo innego wytłumaczenia nie mam. Tak czy inaczej nie wiem już jak z tym walczyć...

 

Co do roweru. Jasne, będe psa tak męczyć, ale on na razie się męczy byle chodzeniem. Jeszcze do tego dochodzi apatia wynikająca z braku szkolenia... a on szkoli się tylko na smaczki... których mu nie daję... bo sam jest jak jeden wielki smaczek... spalanie miski nie wyjdzie u nas, skoro nigdy nie ma pustej, bo babcia ku temu zapobiega... i w wyniku tego jeszcze więcej śpi i jeszcze więcej je. Zreszta zauważyłam, że np. frustracje i stres zazwyczaj przejada... albo szczeka...

Posted

Ja tfu, tfu jestem zadowolona z figury moich psiaków, obecnie wszystkie trzy mają widoczne wcięcia w talii i fajnie wyczuwalne żebra. Choć waga ku mojej rozpaczy pokazuje dość wyrównany wynik,a nie chcę pocisnąć w przesadę, fobię itp ;)

Guest TyŚka
Posted

Ja byłam zadowolona pół roku temu. Miesiąc temu już wiedziałam, że trochę waży za dużo, ale niewiele. Teraz niestety jest to sam tłuszcz... Byłby na smalec jak ulał...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...