Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A jeszcze nie tak dawno, Angi chciała szczyla grzywka po Izy Kisie :P

Jak szybko gusta się zmieniają :D

 

Pies 8-10kg jest zdecydowanie za mały. Te minimum 25kg musi być :)

 

Ja tam nie mam takich rozbieżności w rasach :P

ONek/DONek to jest to :)

Z innych ras, w grę wchodzi tylko dog niemiecki albo nowofundland :)

Posted

Ja się powtórzę już nie raz, nie dwa... ale ja za labami nie przepadam. A pamiętam jak za bajtla myślałam husky-lab. Przeszło mi po tym jak poznałam kilkanaście psów tej rasy na żywo, pies mojego kolegi, mimo że był wychowywany jest OKROPNY, robi im dziury w ścianach, przebija opony w samochodach, w sumie dom do generalnego remontu. Dodatkowo mimo kontaktów z psami, nadal się nie umie przy nich zachować, chodzi więc na kolcach. Ludzi obślinia. Fuj, fuj i jeszcze raz fuj, wolę psy zrównoważone., trochę zdystansowane w pierwszych kontaktach, a nie tryskające na widok każdego obcego entuzjazmem "o, przyjaciel! cześć, cześć czeeeeść!". Goldeny mi się podobają w sumei od zawsze, zresztą mojej mamie też. Jednak są modną rasą, więc ciężej o psa z konkretnym charakterem, po zdrowych przodkach. I nie ukrywam, że celowałabym w psa po pracujących rodzicach, a teraz ciężko o takie... Tak czy inaczej golden sąsiadów jest genialny, mój ulubieniec z ulicy :). Tollery są fajne, ale u kogoś, nie widzę ich u siebie.

Tez pamiętam jak Angi celowała w grzywki i dla mnie jest ostatnio zaskoczeniem to, co czytam. Coma to Coma i tyle :).

No tak, my też w sumie późno zaczęliśmy rowerować się, ale kundel jeszcze jest młodzikiem (6lat, hyhy), więc sobie często spędzamy w ten sposób wolny czas - fajne urozmaicenie maszerowania na długie dystanse. Biegać nie lubię. ;)

 

Zawsze zazdroszczę tym, którzy mają swoją ukochaną rasę i się jej trzymają przez długie lata. Ja ze względu na swoje niezdecydowanie i charakter (uwielbiam ciągłe zmiany, kombinowanie, nie lubię wchodzić 2x do tej samej rzeki), co rusz próbowałabym z inną rasą. :) Dlatego jak ktoś pyta jaką planuję rasę, odpowiadam że bidę ze schroniska lub z ulicy. Tylko na pytanie ukochanej rasy, odpowiem że północniaki. Ogólnie. :)

Posted

Ale Coma jest prawie typowym przedstawicielem swej rasy :D i doszłam do wniosku, że drugie takie coś to na razie nie dla mnie :P poza tym nie chce mi się bawić na razie w wystawianie, a po Kissie właśnie miałabym wystawiać. Bo byłby na współwłasność :P No i na razie nie chce małego psa.

Posted

Odkąd sięgam pamięcią, to kochałam ONki. Dla mnie są to idealne psy z charakteru.

A wygląd, to już w ogóle mnie u nich powala na kolana :loveu:

 

To tak ogólnie, bo mi się nudzi:p

 

To pobaw się z moim synem, jak Ci się nudzi :P

Posted

Ja też mam rozstrzał ras :) Golden mi się podoba, ale niestety nie ten kolor... U mnie zawsze byłby brudny :p Więc zostaje labek, które wielbię po bliższym zapoznaniu kilku osobników (chyba u mnie jakieś szczęście do labów jest :D)

Posted

Wróciłam dzisiaj, po ponad 2,5h spacerze z klonem Morusa. Znajoma znalazła miot szczeniaków w lesie i tak przytachałam jedną z nich. Identyko jak Morus, i zachowanie, i wygląd (no wygląd prawie). I moi rodzice każą mi się wyprowadzić. Napisałam do PnZ, ale liczę na to, że maja zapchane dt i nie znajdziemy transportu do W-wy, bo młodą już pokochałam, a tak poważnie, mam do niej słabość ;)... Morus po raz pierwszy kocha szczeniaka, broni go, a ona znalazła swoją norkę, w ciągu tych 2h reaguje już trochę na imię (Finn, Finka), powoli zaczyna podchodzić do człowieka, powoli łapie, że jak wołam "chodź, niuniuniu" tzn. że mam żarcie i reaguje "do siebie". jest geniuszem! Jednak się boi ludzi, stroni od pieszczot, na byle hałas ucieka do siebie, taki Morus, tyle że bez lania ze strachu. Jest słodka, widzę ją jako geniusz. Będzie ciężko mi się z nią rozstać. Jednak szukam dla niej DT.

Posted

oj Tyś ty to masz nosa do bezdomniaków - mam nadzieje, że rodzice Ci to wybaczą! ;)

 

ja ostatnio doszłam do wniosku...no dobra, razem z TŻ doszliśmy do wniosku, że Sol potrzebuje kociego towarzystwa...ale, że rozsądek gdzieś tam z sercem wygrywa to nie chcemy specjalnie brać kota ze schroniska...drugi kot to tylko z przypadku - jak znajdziemy kota/kociaka w potrzebie na ulicy/w lesie, to u nas zostanie...i co..mija trzeci miesiąc i żaden bezdomny, biedny kot nie wszedł nam w drogę ....

Posted

Mama sie nie odzywa, bo przyniosłam po uprzedzeniu i usłyszeniu kategorycznego NIE. Tata... próbuje złagodzić sytuację, właśnie zabrał mamę do kina ;). A babcia... cóż, też jojczy. Ale mała jest super! Morus, identyko Morus! Cofnęłam się o te 6lat! Psi geniusz, ogon noszony w górze, nad grzbietem, nieśmiała, tu pewnie odzywa się brak środowiska za papisia, a pewnie i geny (jej mama dalej jest w lesie... nie do wyłapania, dzikus), ale bardziej przekonuje się do człowieka niż Gandzia. Mega pozytywna, Morus uczy ją życia, uczył ją się bawić, ta mu wyżarła żarcie z miski, mocno szczeka i burczy jak się ją dotyka... ale jest miszczem, jak biega za Morusem to łapy gubi, plątają się :). I naprawdę liczę na to, że zostanie. Mimo że napisałam do kilku fundacji z prośbą o pomoc... i mimo że od jutra biorę się za ogłaszanie. Jedno jest pewne - będę wybrzydzać w domkach, bo raz, że jest po prostu ŚLICZNA, a dwa - że chcę by trafiła do domu ze złotymi klamkami :).

Posted

Co do wyboru rasy, to ja wiem, że chcę psa sportowego. A pewnie skończy się na kundlu, tylko może z fundacji jakiegoś starszego, nie szczeniaka (A. nie strawi mikro-psa, więc chciałabym mniej-więcej wiedzieć co wyrośnie). Goldeny to chyba jedyne duże psy, na które obecnie bym się zdecydowała, ale nie chcę takiej ciapy bez popędów... To jedna ma być aporter, bieganie za laserkiem ma mu nie wystarczać.

Gdzieś mi tu w gadaninie mignęło o zakupach, chwal się szybko i nie zbywaj mnie! :D

Pokaż no tą małą, ciekawa jestem jej bardzo. Tym bardziej, że z opisu już mi się podoba :)

Posted

Co do labów, mój znajomy kupił jakiś czas temu szczeniaka - 'bo to mądra rasa' Myśli nadal, że nie pracując z psem, nie ucząc go niczego sam z siebie jest MĄDRY. Pies nie wybiegany, ucieka, ślini i łasi się do wszystkich. W domu obgryza meble (ale oni się śmieją z tego) wchodzi im wszystkim na głowę. Acha no i 'nie lubi suchej karmy więc je to co my' tzn zupy, chipsy, czekolady itd. W tym przypadku szkoda mi tylko psa.. a nie głupoty właściciela.. wina leży po ich stronie niestety

Sama także wizualnie nie przepadam za labkami, ale wiadomo wszystko co małe jest śliczne :)

 

Acha i trzymam kciuki aby Finka została z Tobą :) (może jakieś zdjęcie?)

Posted

Co do wyboru rasy, to ja wiem, że chcę psa sportowego. A pewnie skończy się na kundlu, tylko może z fundacji jakiegoś starszego, nie szczeniaka (A. nie strawi mikro-psa, więc chciałabym mniej-więcej wiedzieć co wyrośnie). Goldeny to chyba jedyne duże psy, na które obecnie bym się zdecydowała, ale nie chcę takiej ciapy bez popędów... To jedna ma być aporter, bieganie za laserkiem ma mu nie wystarczać.

Gdzieś mi tu w gadaninie mignęło o zakupach, chwal się szybko i nie zbywaj mnie!

Pokaż no tą małą, ciekawa jestem jej bardzo. Tym bardziej, że z opisu już mi się podoba

Bierz bordera :P A tak poważnie, wymagania widzę mamy podobne. Tzn. ja chcę psa takiego, który wszędzie będzie mi towarzyszył, niekoniecznie sportowego, ale jednak nastawionego na współpracę z człowiekiem. Tylko, że ja lubię psy różnej wielkości, choć wiem, że bym męczyła się z olbrzymem, molosowatym myśleniem oraz z małym pieskiem, którego łapki by bolały po paru km :P. Własnie - goldeny są fajne, ale nie te, co widuje się na ulicach. Niewiele jest psów tej rasy z popędami.
Nic takiego, obroża odblaskowa, która niby jest ok - ale jednak w zimowej sierści bywa, że się gubi (dobrze, że jest szeroka), smaczki, smyczka i obróżka dla tymczasów mniejszych niż średniaki (bo wszystkie akcesoria powydawałam...) i woreczki na psie odchody. Do tego karma. Nie ma czym się chwalić.
Jutro pokażę, bo jutro lecę do Taty pracy po aparat. Dzisiaj mogę jedynie filmiki nocne :P Już czuję, że będę ryczeć, jak będę ją oddawać. Nie umiem do niej podejść z dystansu, no nie umiem.

 

Co do labów, mój znajomy kupił jakiś czas temu szczeniaka - 'bo to mądra rasa' Myśli nadal, że nie pracując z psem, nie ucząc go niczego sam z siebie jest MĄDRY. Pies nie wybiegany, ucieka, ślini i łasi się do wszystkich. W domu obgryza meble (ale oni się śmieją z tego) wchodzi im wszystkim na głowę. Acha no i 'nie lubi suchej karmy więc je to co my' tzn zupy, chipsy, czekolady itd. W tym przypadku szkoda mi tylko psa.. a nie głupoty właściciela.. wina leży po ich stronie niestety

Sama także wizualnie nie przepadam za labkami, ale wiadomo wszystko co małe jest śliczne

 

Acha i trzymam kciuki aby Finka została z Tobą (może jakieś zdjęcie?)

Pogratuluj im podejścia :) Niedługo stracą chatę i najprawdopodobniej pies wyląduje w schronie. Mój znajomy jest ok, wiedział, że odradzałam mu tą rasę, więc wychowuje go i mocno się przejął, jak raz im spieprzył na spacerze. Więcej psa nie spuścił, nie ryzykuje.
Ja się cieszę, że mi fascynacja tą rasą przeszła nim na dobre się rozwinęła... albo nim nabyłam szczeniaka. Miłość do husky zwyciężyła i uf... nie jestem na przegranej pozycji :P

 

Kciuki potrzebne, ale na razie hehe w domu grobowa cisza, zawsze tak jest :). Zdjęcie będzie - jutro. Pewnie niejedno. Jutro dzień pod psami, hyhy.

Posted

Co do wyboru rasy, to ja wiem, że chcę psa sportowego. A pewnie skończy się na kundlu, tylko może z fundacji jakiegoś starszego, nie szczeniaka (A. nie strawi mikro-psa, więc chciałabym mniej-więcej wiedzieć co wyrośnie). Goldeny to chyba jedyne duże psy, na które obecnie bym się zdecydowała, ale nie chcę takiej ciapy bez popędów... To jedna ma być aporter, bieganie za laserkiem ma mu nie wystarczać.

 

2smiech.gif2smiech.gif2smiech.gif

Posted

"mama" bawi się z córką
http://youtu.be/MPHtxHXAHt8

Posted

Niestety nic do nich nie dociera, a pies rośnie i szkód będzie więcej i więcej..

 

Co do pieska nie znam podejścia Twoich rodziców do sprawy ale może potrzebny poprostu czas na zaakceptowanie psiny? Może po dwóch tygodniach ciszy pokochają małą i przywykną do jej obecności? Ja bym się wstrzymała i przemilczała jakiś czas, zobaczyła jak sprawa się rozwinie ;)

Wierzę, że już zdążyłaś ją pokochać i mega trudno będzie ją oddać, dlatego zaciskamy kciuki a psiaki łapki, aby wytrwać i może jakoś się uda !

 

Ale mała kuleczka z niej - piękna !

Posted

Bordery i Kelpiacze mnie najbardziej kręcą :) Ze sportowym chodziło mi o to, żeby się nakręcał na zabawę i bieganinę niż rzucanki czy uciekanie za tropem, o :) Ale pewnie i tak skończę z bidulą, bo mnie jakaś urzeknie, no i cóż zrobić.

Haha u nas Miczka "całe życie truchtem", na szczęście ma dobrą kondycję, to spokojnie nadąża. O dziwo to Cekin zazwyczaj się wlecze, bo to leń jest :P

Aj no to faktycznie "biedne" te zakupy haha Zaciekawiłaś mnie tą obrożą odblaskową, wzięłaś świecącą czy taką odbijającą światło?

Mamie przejdzie, na pewno jakoś Ci wybaczy. Przecież Cię zna :lol: Czekamy na fotki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...